“Jestem zażenowana”. Wzięła udział w preselekcjach do Eurowizji. Ostro uderza w TVP
Decyzja TVP dotycząca organizacji polskich preselekcji do Eurowizji 2026 wzbudziła ogromne emocje. Głos w sprawie zabrała Basia Giewont, finalistka eliminacji i jedna z głównych faworytek. Jej komentarz jest wyjątkowo gorzki i nie pozostawia złudzeń co do nastrojów wśród uczestników.
Finalistka preselekcji mówi wprost: “To nie jest w porządku”
Basia Giewont z utworem “Zimna woda” znalazła się w ścisłym gronie ośmiu wykonawców walczących o reprezentowanie Polski na Eurowizji 2026. W przeciwieństwie do poprzednich edycji, tym razem artyści nie zaprezentują swoich piosenek na żywo podczas finału. TVP zdecydowała, że wszystkie występy zostaną nagrane wcześniej, a widzowie zagłosują na podstawie zapisów wideo.
Dla Giewont to decyzja trudna do zaakceptowania. Podczas spotkania z fanami Eurowizji i dziennikarzami artystka nie ukrywała emocji.
Jestem zażenowana. Uważam, że to jest nie w porządku i to nie będzie do końca transparentne – powiedziała bez ogródek.
Wokalistka podkreśliła, że dla wielu artystów udział w preselekcjach to przede wszystkim możliwość pokazania się na scenie, w bezpośrednim kontakcie z publicznością. Jej zdaniem nagrane wcześniej występy odbierają konkursowi część autentyczności.
Jest mi bardzo przykro, bo to jest nasza siła w wykonaniach na żywo. Robimy to zawsze z klasą, na poziomie i “fest”, jak to się mówi po góralsku. Bardzo lubię występować na żywo – tłumaczyła.
Jednocześnie Giewont przyznała, że uczestnicy nie mają wyboru i muszą dostosować się do zasad.
Musimy się pogodzić z tym, co się dzieje, przyjąć to jako sytuację zastaną i spróbować przygotować się jak najlepiej – dodała, nie kryjąc rozczarowania.
Basia Giewont ostro krytykuje decyzję TVP
To nie jedyny element organizacji preselekcji, który wzbudził żal artystki. Basia Giewont zwróciła uwagę, że w tym roku TVP nie zorganizowała oficjalnej konferencji prasowej z udziałem finalistów – wydarzenia, które w poprzednich edycjach było ważnym momentem promocji uczestników.
Jest mi bardzo przykro, że trafiłam na taką edycję, że nie ma konferencji i że konferencję robimy dla was sami, z własnym zapleczem – przyznała, podkreślając, że to artyści muszą dziś przejąć inicjatywę.
Eurowizja mimo wszystko. “Czekaliśmy na to jak sportowcy na igrzyska”
Podczas spotkania pojawił się również wątek kontrowersji wokół udziału Izraela w Eurowizji. Giewont zaznaczyła, że jest świadoma emocji i napięć towarzyszących konkursowi, ale wierzy, że muzyka powinna łączyć.
Jak sportowcy czekają na Olimpiadę, tak my czekaliśmy na te preselekcje. I jak sportowcy biorą udział w igrzyskach, tak my chcemy wziąć udział w Eurowizji – powiedziała.
Występy finalistów krajowych eliminacji do Eurowizji 2026 zostaną nagrane 28 lutego i 1 marca, a program selekcyjny TVP wyemituje 7 marca. Emocje już teraz są ogromne i wszystko wskazuje na to, że ta edycja zapisze się w pamięci nie tylko muzyką, ale i kontrowersjami.



Trzymam kciuki za tą dziewuche ! Ma piękny głos i piekny warsztat sceniczny. Świetna kandydatka !