„Jeszcze raz się tak odezwiesz do żony…”. Magda Gessler wybuchła w „Kuchennych rewolucjach”
Nowy sezon “Kuchennych rewolucji” dopiero się rozpoczął, a już dostarczył widzom scen, które długo będą komentowane. Magda Gessler znów ruszyła w Polskę, by ratować restauracje stojące na skraju bankructwa, jednak w jednym z lokali emocje szybko wymknęły się spod kontroli. Tym razem nie chodziło wyłącznie o jedzenie czy organizację pracy w kuchni, lecz o napięcie między właścicielami.
“Kuchenne rewolucje” wróciły z nowym sezonem
32. sezon programu “Kuchenne rewolucje” wystartował 5 marca na antenie TVN. Format od lat cieszy się ogromną popularnością, a Magda Gessler ponownie odwiedza restauracje, które zmagają się z poważnymi problemami finansowymi i organizacyjnymi.
W pierwszym odcinku nowej serii prowadząca pojawiła się we Wschowie, gdzie działa restauracja La Trattoria Familja. Lokal prowadzą Stella i Krystian – małżeństwo, które od dłuższego czasu zmagało się z coraz większymi długami i brakiem klientów.
Sytuacja była na tyle trudna, że właściciele zaczęli rozważać sprzedaż domu, aby spłacić zobowiązania związane z restauracją. Narastający stres odbijał się nie tylko na funkcjonowaniu lokalu, lecz także na ich relacji.
Magda Gessler reaguje na napiętą atmosferę
Podczas jednej z rozmów między małżonkami atmosfera nagle zrobiła się bardzo napięta. Właściciel restauracji zwrócił się do żony w sposób, który nie spodobał się prowadzącej programu.
Magda Gessler nie próbowała łagodzić sytuacji półsłówkami. Zareagowała natychmiast i bardzo stanowczo:
Jeszcze raz się tak odezwiesz do żony, to dostaniesz ode mnie w łeb – powiedziała do Krystiana.
Po chwili dodała jeszcze kilka słów, które wyraźnie pokazały, jak ważny jest dla niej szacunek między ludźmi pracującymi razem:
Mama jest łagodnością, kulturą i ciepłem, a wy jak żyletki. Szczególnie ten koleś. Wyglądasz jak milion dolarów, to zachowuj się jak milion dolarów. Życzyłabym sobie wzajemnego szacunku. Bez niego żadna zmiana nie powiedzie się.
Problemy restauracji nie ograniczały się tylko do relacji między właścicielami. Lokal od dłuższego czasu przynosił straty, a liczba gości systematycznie spadała. Chaos w kuchni, brak wyraźnego pomysłu na menu i napięta atmosfera w zespole sprawiały, że sytuacja stawała się coraz trudniejsza.
Magda Gessler zauważyła, że ogromny stres, z którym mierzyli się właściciele, utrudniał im racjonalne podejmowanie decyzji.
Bardzo boli mnie to, że są aż tak zestresowani, bo to odbiera możliwość rozumowania – skomentowała w trakcie programu.
Magda Gessler w La Trattoria Familja
Jak w każdej “Kuchennej rewolucji”, również i tym razem nie skończyło się jedynie na rozmowach. Po analizie problemów lokalu Magda Gessler zaproponowała całkowitą zmianę koncepcji restauracji.
Menu zostało przebudowane tak, by połączyć elementy kuchni polskiej i włoskiej. W nowych propozycjach znalazły się m.in. tatar z polędwicy z dodatkami inspirowanymi włoską kuchnią czy beszamel przygotowany na bazie włoskich serów.
Zmieniła się także nazwa lokalu. Restauracja zaczęła działać pod szyldem “Oliwa Sprawiedliwa”, który miał symbolizować nowy początek dla właścicieli.
Emocje w “Kuchennych rewolucjach” nie znikają
Program Magdy Gessler od lat przyciąga widzów nie tylko kulinarnymi metamorfozami, ale także historiami ludzi stojących za restauracjami. W wielu przypadkach to właśnie emocje i napięcia między właścicielami okazują się największym wyzwaniem.
Pierwszy odcinek nowego sezonu pokazał, że formuła programu wciąż potrafi zaskakiwać. A jeśli początek serii wyglądał w ten sposób, widzowie mogą spodziewać się, że kolejne “Kuchenne rewolucje” również dostarczą wielu intensywnych momentów.




