Joanna Krupa umiała sobie wychować chłopaka
Joanna Krupa nie ma może zbyt wiele powodów do kłótni ze swym narzeczonym, Romainem Zago (para spotyka się raz na dwa tygodnie, obowiązki zawodowe nie pozwalają im na wspólne mieszkanie), ale i tak od czasu do czasu dochodzi między nimi do niesnasek.
Dżoana w takich sytuacjach zawsze unosi się honorem..
– Nigdy pierwsza nie wyciągam ręki, on zawsze to robi. Nawet gdy wiem, że to jest moja wina, to zawsze go ignoruję i później sam przychodzi – tłumaczy modelka.
A o kłócą się narzeczeni?
– To przeważnie chodzi o małe głupoty. Moja mama zawsze się z nas śmieje, mówiąc, że mamy takie problemy, że każdy chciałby tylko takie mieć. Niektórzy są tacy, że jak jesteś z tą osobą jakiś czas, to wiesz, jaka ta osoba jest. I ja wiem jaki jest Romain. Wystarczy, że zaczekam, to on sam przyjdzie do mnie i mnie przeprosi – podsumowuje Krupa.
Czytajcie więcej: Herbuś wycałowana przez fana.

niefair ale i tak ją lubię;P
ccieple kluchy a nie mezczyzna 🙂
w związku liczy się sztuka kompromisu a nie unoszenie się honorem ;]
Przeprosić powinna ta osoba, która zawiniła- bez względu na płeć,wiek itp.
Jaka ta lala jest pusta.
gość, 26-06-11, 12:03 napisał(a):gość, 26-06-11, 08:07 napisał(a):a mój facet nigdy nie przeprasza,bo uważa ,że jest to oznaka słabości dla … i to zawsze ja muszę wyciągać pierwsza rękę … ehhhto źle, musisz z nim porozmawiać o tym, może twój facet ma problem z wyrażaniem i akceptowaniem emocji, działaj póki możeszalbo po prostu wziął sobie dziewczynę pod nogę i w ogóle się nie stara bo wie że ona i tak go przeprosi
gość, 26-06-11, 14:07 napisał(a):gość, 26-06-11, 13:18 napisał(a):Do czasu Joasiu do czasu !dokladnie….wlasnie tez tak pomyslalam!!!właśnie… to tylko świadczy o tym że on jest bardziej nastawiony na pogodzenie się, ma bardziej “ugodowy” charakter, ale w końcu jego cierpliwość może się skończyć i przestanie tolerować kaprysy Joasi…
gość, 26-06-11, 13:18 napisał(a):Do czasu Joasiu do czasu !dokladnie….wlasnie tez tak pomyslalam!!!
U mnie jest tak samo trzeba sobie wychowac 😉
W moim związku jest tak samo, jednak gdy jest poważniejsza kłótnia (nie mała sprzeczka) z mojej winy, to ja przepraszam. Jeśli kłótnia wynika z winy Joanny i czeka aż jej facet ją przeprosi, to jest to oznaka złego wychowania. Ale w Ameryce chyba wszyscy tak mają…
ten wsiowy ryj znowu…, blehh
Do czasu Joasiu do czasu !
Bardzo egoistyczne !!!!!!!!!!!!!!
gość, 26-06-11, 08:07 napisał(a):a mój facet nigdy nie przeprasza,bo uważa ,że jest to oznaka słabości dla … i to zawsze ja muszę wyciągać pierwsza rękę … ehhhto źle, musisz z nim porozmawiać o tym, może twój facet ma problem z wyrażaniem i akceptowaniem emocji, działaj póki możesz
ja mam tak samo jak ona i tak powinno byc
rozpiepszczona idiotka ;/
u mnie jest podobnie,chociaż ja też umiem przyznać się do błędu.kompromis i zgoda najważniejsze w związku.
a mój facet nigdy nie przeprasza,bo uważa ,że jest to oznaka słabości dla … i to zawsze ja muszę wyciągać pierwsza rękę … ehhh