Joanna Liszowska pisze PRAWDĘ o swoim związku z Olą Serneke – już DAWNO nie są małżeństwem!
Joanna Liszowska (40 l.) w 2010 roku wyszła za mąż za Olę Serneke. Ola, szwedzki milioner, jest ojcem ich dwóch córeczek. W ubiegłym tygodniu tabloidy pisały, że Liszowska chce się rozwieść z Olą. Tymczasem dziś aktorka napisała na swoim Instagramie, że od roku nie jest już żoną Serneke!
Joanna Liszowska schudła i zmieniła fryzurę. Na najnowszych zdjęciach jest nie do poznania!
Oto naga PRAWDA: Już blisko ROK jestem PO ROZWODZIE (w Szwecji) z daleka od wścibskich oczu i uszu.Z byłym mężem pozostajemy w bardzo przyjacielskiej,życzliwej relacji pełnej szacunku i troski o nasze córeczki.
Życie dawno potoczyło się dalej. No scandal, No fight, No comments.
Prosimy o uszanowanie naszej prywatności.Dziękujemy – brzmi wpis Liszowskiej na jej Instagramie.
Joanna Liszowska mąż, dzieci
Były mąż Joanny Liszowskiej, Ola Serneke, to bardzo majętny mężczyzna. W 2008 roku jego majątek szacowano na blisko 19 milionów euro! Po ślubie Joanna Liszowska zamieszkała w Szwecji z ukochanym. Do Polski przyjeżdżała raz na jakiś czas.
Mamy NASZĄ Kim! Joanna Liszowska na ramówce Polsatu jak Kardashianka
W 2011 roku urodziła się pierwsza córka Joanny i jej męża, Emma. W 2013 na świat przyszła druga córeczka, Stella.
W 2018 roku Joanna Liszowska i Ola rozstali się. Gwiazda zapewnia, że oboje utrzymują dobre relacje i troszczą się o dzieci.
Czytajcie też:
Joanna Liszowska i Ola Serneke nie będą mieszkać razem!
Po długiej przerwie Liszowska wraca na ścianki. Schudła!
Joanna Liszowska pokazała swoje DWIE córki. Jakie one do niej podobne!









Troche racji ma ta pani
Moim zdaniem to niesamowits porazka zeby wziac slub, narobic dzieci, spedzic z kims najlepsze lata zycia ( zelaszcza kobiety poswiecajace kroery, swoj czas i mlodosc na zmienianie pieluch) a pozniej sie rozstac i znowu zostac singlem tyle tylko, ze tum razem z dzieciakami 😁 wiem, ze przeciez nikt nie wie co przyszlosc przyniesie, ale naprawde uwazam takie rzeczy za porazke. Obecnemu partnerowi wprost powiedzialam, zeby nawet sie nie oswiadczal. Chyba tylko idiota nie wie, ze milosc sie zmienia, ze jak sie o nia nie dba to w pewnym momencie ludzie sa juz tylko przyjaciolmi/lokatorami. I jak bierzess slub to chyba nalezy zdawac sobie sprawe z tego, ze uczucie sie zmienia, cos usycha, cos zanika a my musimy uksztaltowac to, co z tej milosci zostaje. Tak to jest jak ludzie pedza za stadem i zakladaja rodziny “bo juz wiek, bo juz trzeba, bo dobra partia” itd. A pozniej zdziwko bo jak psychicznie dojrzewaja to widza jakie bledy popelnili. Ludzie biora slub z przekonaniem, ze “jakby co to istnieja rozwody”. Inna sprawa ze moze ludzie ewoluuja i “zwiazki na cale zycie” juz niedlugo u nikogo nie beda istnialy bo za bardzo sie zmienilismy.