Joanna Liszowska poszukuje opiekunki do dziecka
Dopiero niecałe dwa tygodnie temu Joanna Liszowska po raz pierwszy została mamą i zamiast cieszyć się urokami macierzyństwa, Joanna już myśli o tym, że we wrześniu wróci do pracy.
Z tego powodu wraz z mężem Olą Serneke rozpoczęli poszukiwania opiekunki dla malutkiej Emmy.
A wymagania mają niemałe – niania musi znać trzy języki: polski – język ojczysty Liszowskiej, szwedzki – język Serneke i angielski, czyli język w którym para porozumiewa się.
Czy jakaś opiekunka sprosta ich wymaganiom? Chyba raczej niełatwo będzie znaleźć niańkę poliglotkę.
Osoba znająca 3 języki w tym szwedzki, nie będzie nieńczyc czyichś dzieci, bo sama zarobi kilka ładnych tysięcy. A to, że Liszowska ma takie wymagania, to już jej sprawa. Niech sama uczy dziecka polskiego, a jej mąż szwedzkiego.
gość, 25-05-11, 20:47 napisał(a):Mam wrażenie, że czytam forum sfrustrowanych gospodyń domowych. To, że chce wrócić do pracy, to grzech? Urodziła dziecko, ale chyba jeszcze nie umarła dla świata. Niektóre kobiety mają większe ambicje niż gotowanie i pranie chłopu skarpet.nie to nie grzech, ale sama pochodze ze srodowiska, w ktorym kobiety wracaja do pracy po porodzie zaraz jak im sie krocze zrosnie i moga wzglednie prosto chodzic, opiekunki przychodza jak dziecko jeszcze spi, wychodza jak juz spi, dziecka w tygodniu nie ogladaja w ogole poza nocnym karmieniem i to nie jest normalne, kolezanki 15 miesieczna cora mowi do opiekunki mamo a do niej ania, zgroza
gość, 25-05-11, 20:19 napisał(a):4-miesieczne dziecko z nianią ? Co za matka !pracująca
gość, 25-05-11, 20:34 napisał(a):ta mała ma nie więcej niż miesiąc,więc można do niej mówić gugugaga i tak gówno co zrozumiewspółczuję Twojemu dziecku…
gość, 25-05-11, 20:19 napisał(a):4-miesieczne dziecko z nianią ? Co za matka !bo 4-miesieczne dziecko u babci czy cioci to nie dokladnie to samo? Bo tylko te co placa pomocy sa zlymi matkami?
ta mała ma nie więcej niż miesiąc,więc można do niej mówić gugugaga i tak gówno co zrozumie
Co za pierdoły piszecie, z nudów chyba…kto wymyśla te tematy? inteligencja kury…
hhah taaaa ,ta co zna 3 jezyki bedzie u niej nanka za tysiac zl
gość, 25-05-11, 16:49 napisał(a):ciekawa jestem ile płaci…znając sam szwedzki w polsce można wyciągnąć kilka tysiaków miesięcznie i nie trzeba niańczyć jakiegoś dzieciaka i spełniać zachcianek ‘gwiazdy’. opiekunka moze miec przypadkiem szwedzka pensje a to juz bedzie kilkanascie tysiakow
Mam wrażenie, że czytam forum sfrustrowanych gospodyń domowych. To, że chce wrócić do pracy, to grzech? Urodziła dziecko, ale chyba jeszcze nie umarła dla świata. Niektóre kobiety mają większe ambicje niż gotowanie i pranie chłopu skarpet.
4-miesieczne dziecko z nianią ? Co za matka !
Biedne dziecko, zamiast mówić mamo do matki będzie tak nazywało panią Maję albo inną Dorotkę.
A ja zadam proste pytanie ? Co to za ludzie , co nie potrafili isę nauczyć nawzajem swoich języków ?Są opóźnieni oboje czy jak ?
gość, 25-05-11, 14:44 napisał(a):A po co szwedzki skoro mąż mówi po angielsku? Nie lepiej niania z Polski znająca angielski? Dogada się i z mama i tatą więc, po co ten szwedzki???Bo Liszowskiej sie w tej grubej du..pie poprzewracalo.
Co, już się pani aktorka zmęczyła? Dziecko to nie zabawka, płacze, robi w pieluchy, spać nie daje… No to szukamy niani, ale takiej wiecie, wypasionej, wielojęzycznej, żeby w warszafffce zazdrościli, a sama do spa i na zakupy, odpicowana, żeby zdjęcia ładnie wyszły :/
Przewraca się aktorzynie we łbie. Prawda jest taka – urodizć każda umie, ale wychować hohohoohTakie pindy podrzucają woje dzieci obcym babom, albo do tygodniowych złobków. Nie ma czasu ? A co ona takie robi ? Oskara i tak nie dostanie nigdy w zyciu .
A sama nie może wychować ?To po co rodziła ? Po co rodizć dziecko i pozbawiać isę najwspanialeszego okresu w jego życiu , kiedy zaczyna poznawać świat. nigdy, przenigdy nie zawierzyłabm żadnej niani, nawet polecanej, doświdczonej. Przy malutkim dziecku ma być matka, to ona ma być pośrednikiem między światem a nim.
w szwecji takich pelno
A po co ona wraca do TV?Przeciez ona nic nie umie.Ani wyglada ani spiewa ani gra…Siedz tam na utrzymaniu tego smiesznego Szweda i nie rob wiecej zenady w TV.
Nie bedzie miala zadnych problemow ze znalezieniem takiej opiekunki w Szwecji. Tam jest duzo Polek, ktore pracuja najczesciej fizycznie i po jakimjs czasie porozumiewaja sie calkiem niezle po szwedzku i angielsku. Moge sie zalozyc, ze do pracy do znanej polskiej aktorki ustawi sie dluga kolejka. W Polsce to jest od razu poliglotka z wyzszym wyksztalceniem, a za granica normalka
a ile placi za takie wymagania?
ciekawa jestem ile płaci…znając sam szwedzki w polsce można wyciągnąć kilka tysiaków miesięcznie i nie trzeba niańczyć jakiegoś dzieciaka i spełniać zachcianek ‘gwiazdy’.
gość, 25-05-11, 18:18 napisał(a):a ile placi za takie wymagania?Najnizsza krajowa bo widac ze skapa jest.
Liszowska jest duuuuuuża 🙂
sama niech się lepiej zajmie tym dzieckiem i zniknie nam na razie z ekranów telewizorów artystka od siedmiu boleści,nikt nie będzie za nią tęsknił,takich jak ona u nas na pęczki!!
gość, 25-05-11, 13:35 napisał(a):gość, 25-05-11, 13:24 napisał(a):Ja znam szwedzki i angielski, dodatkowo mówię płynnie po niemiecku – jak dobrze zapłacą, rzucę moją pracę i mogę jechać do Szwecji;-)Czyli jednak można ;)ja tez znam te jezyki,ale nie zamierzam byc nianka….a moje dziecko samo jak gabeczka nauczylo sie paru jezyków i nie musialam nianki o to prosic…(pochodzimy z mezem z innych krajów )
A po co szwedzki skoro mąż mówi po angielsku? Nie lepiej niania z Polski znająca angielski? Dogada się i z mama i tatą więc, po co ten szwedzki???
to raczej niech szukają guwernantki a nie zwykłej niani.
gość, 25-05-11, 13:24 napisał(a):Ja znam szwedzki i angielski, dodatkowo mówię płynnie po niemiecku – jak dobrze zapłacą, rzucę moją pracę i mogę jechać do Szwecji;-)Czyli jednak można 😉
gość, 25-05-11, 12:53 napisał(a):Ola i Emma. Bardzo ładnie te swoje córeczki nazwali.HAHAHAAHAHHA aż oplułam monitor ze śmiechu.
Studentka/absolwentka skandynawistyki, znalezienie chętnej chyba nie jest trudne.
Ja znam szwedzki i angielski, dodatkowo mówię płynnie po niemiecku – jak dobrze zapłacą, rzucę moją pracę i mogę jechać do Szwecji;-)
gość, 25-05-11, 13:15 napisał(a):gość, 25-05-11, 12:53 napisał(a):Ola i Emma. Bardzo ładnie te swoje córeczki nazwali.ola to chyba jej mążNiektórzy to nie mają poczucia humoru 😀
gość, 25-05-11, 12:53 napisał(a):Ola i Emma. Bardzo ładnie te swoje córeczki nazwali.ola to chyba jej mąż
Ola i Emma. Bardzo ładnie te swoje córeczki nazwali.
myślę, że osoba znająca dobrze angielski i szwedzki ma większe aspiracje niż bycie nianią, (bez obrazy dla niań, sama kiedyś pracowałam tak dorywczo, jako studentka)
Ni i znalazłam pracę dla siebie:) heheh znam szwedzki i angielski