Joanna Szczepkowska – kobieta, która zakończyła komunizm
Polska hucznie świętuje 25 lat wolności. Między innymi z tej właśnie okazji nasz kraj odwiedził nawet Barack Obama.
W każdym razie wspominając 25 lecie wyborów czerwcowych, nie można pominąć pewnej aktorki, która kojarzona jest z końcem komunizmu w Polsce. Mowa o Joannie Szczepkowskiej, która po długich namysłach zgodziła się udzielić wywiadu w Dzienniku Telewizyjnym w 1989 roku.
Joanna miała opowiadać o swojej karierze. Jednak swoje 5 minut na antenie wolała wykorzystać, by z radością i dumą w głosie ogłosić, że nastąpił koniec komunizmu w Polsce.


W Polsce nigdy nie było komunizmu. Wstyd nie znać historii swojego kraju.
ja co pisałam. ..”bylam szczęśliwym dzieckiem. ..” też 2 razy w roku jestem za granicą …w tym byłam już w Japonii i Indiach. …. nie mniej jednak, widzę jak żyją inni ludzie w Polsce i jakoś tak wzyczajnie boli mnie to. W Malezji, Mexyku …tam bylam rok temu, ludzie nie są wobec siebie wrogami, nie ma w nich tyle zawiści i zazdrości co w Polakch. Ludzie tam są uśmiechnięci i życzliwi wobec siebie. Szczerze życzliwi….
[b]gość, 05-06-14, 17:48 napisał(a):[/b]W Polsce nigdy nie było komunizmu. Wstyd nie znać historii swojego kraju.Oczywiście, bo w Polsce był socjalizm. I – co ciekawe – on wcale nie skończył się 4 czerwca. Wie o tym m.in. mój mąż, który wtedy odbywał zasadniczą służbę wojskową i po 4.06 wszyscy żołnierze nadal oglądali dziennik telewizyjny siedząc na baczność.
gość05-06-14, 08:26zgodzę się – nastąpiła polaryzacja i biedni mają gorzej, a bogaci lepiej. ale nikt ci nie broni zostać tym bogatym. ja dzięki harówce mam dobrą pracę. w socjaliźmie zasuwałabym maluchem nad polskie morze. w kapitalizmie dwa razy w roku lecę na wakacje tam, gdzie dusza zapragnie. w przerwie w pracy nie jem kanapki z cukrem, a wychodzę do ulubionej knajpy. kapitalizm to system dla pracowitych ludzi. bo nie ma “czy sie stoi, czy sie leży”. z mojego (tak, egoistycznego) punktu widzenia ten system jest świetny.
Macie się jak pączki w maśle i jeszcze narzekacie.Ja w życiu bym nie chciała aby czasy komuny się wróciły.
[b]gość, 05-06-14, 00:47 napisał(a):[/b]Tutaj wypowiadają się chyba tylko młodzi którzy nie pamiętają tamtych czasów.Macie szczęście że żyjecie w tych czasach kiedy jest wszystko w sklepach,ja pamiętam choć w tym roku skończę 40 lat kartki na jedzenie,talony na zeszyty,i dłuugie kolejki w sklepach w których spędzało się większość czasu.Godzinę policyjną,strajki na kopalniach,a mandarynki jadłam tylko na Boże Narodzenie.nie bylo niczego w sklepach, bo strajkowaly fabryki, czyli solidarnosc-do nich miej pretensje, co z tego, ze teraz sklepy sa zaopatrzone, jezeli ludzi nie stac na zakupy, wiekszosc zyje na kredyt z marnej pensyjki, miliony nie maja pracy, ci ktorzy sa jeszcze silni i mlodzi jada za granice zeby byc popychadlem i zarobic chociaz troche, ci ktorzy sa starsi, chorzy – czekaja miesiacami w kolejce do lekarza a jak juz doczekaja, to czesto nie wykupuja wszystkich lekow bo ich nie stac, mnostwo ludzi nie radzi sobie z bezrobociem, bieda popadaja w depresje, popelniaja samobojstwo, czesto bywa, ze morsdujac wczesniej rodzine – poszukaj takich przypadkow 25, 30, czy 40 lat temu – chyba nie znajdziesz
Byłam szczęśliwym dzieckiem- obydwoje rodzice pracowali i nigdy nie brakowało nam jedzenia.Bardzo lubiłam jeść chleb polany mlekiem i posypany cukrem. Był to przysmak też innych dzieci- na podwórku każde dziecko biegało z taką pajdą chleba. W szkole nie było rewii mody- uczniowie nosili niebieskie fartuszki i obowiązkowo tarczę na rękawie. Nie kupowało się co roku nowych podręczników innego autora- z jednych podręczników szkolnych korzystało wiele roczników. W każdej szkole była opieka medyczna- lekarka,dentysta higienistka. Ze świetlicy mogły korzystać wszystkie dzieci, których rodzice pracowali do godz.15. Wszystkie dzieci były dokarmiane – dostawały mleko i bułkę. Nie było podziału, że ten jest biedny a ten bogatszy, bo przekracza mu 2,35zł dochodu na rodzinę. To prawda- e nie było tyle towaru w sklepach co mamy teraz- nam to wystarczało i nigdy nie chodziliśmy głodni. W państwowych zakładach pracy bez problemu można było dostać pracę i zgodnie z kodeksem pracy- to pracownik a nie pracodawca był pod ochroną. Państwo szczególnie dbało o zaplecze socjalne i rodziny. Samotna matka czy jedyny żywiciel rodziny był chroniony i nie można było go zwolnić bez podania przyczyny, tak jak stosuje się w dzisiejszych czasach. Nikt nie wyrzucał na ulicę biednych rodzin z dziećmi za rosnący dług w opłatach- takie rodziny dostawały pomoc socjalną a przede wszystkim kierowano rodzica do pracy by mógł spłacić dług wobec państwa. Często rozmawiam z dziećmi czy wnukami i zastanawiamy się- kiedy naprawdę była ta wolność i beztroskie życie i w jakich czasach szanowało się obywatela naszego kraju bez względu na jego sytuację materialną czy poglądy i od kiedy zaczęto dzielić na tych lepszych i gorszych obywateli. Odpowiedź mogła być tylko jedna. Nam starszym obywatelom kraju powinno starczyć to co mamy- mieszkania i niskie emerytury. A co mają powiedzieć młodzi ludzie, którzy kończąc studia zatrudniają się u prywatnych pracodawców jako robotnik fizyczny na umowę śmieciową za marne grosze. Jak czeka w kraju wolnym od PRL- jego przyszłość. Czy będzie mógł kupić mieszkanie i planować założenie rodziny. Na pewno NIE. Brak pracy i środków do życia zmusza ludzi młodych do wyjazdu za granicę i tam jako osoba wykształcona w swoim kraju -pracuje na zmywaku. Czy mamy się cieszyć z takiej wolności- NIE. Nie jest to beztroskie życie jakie było kiedyś- teraz jest wieczna wędrówka za pracą po środki niezbędne do codziennej egzystencji .Jedna grupa ma łatwy dostęp do wszystkiego- są to obywatele bogaci, druga nie ma nic – jest biedna i tylko tej grupie każe się czekać po kilka lat na planowane zabiegi. Zaplecze socjalne powoli jest likwidowane i niewielka grupka ludzi może otrzymać niskie zapomogi. Dobrze pamiętam -dochód na rodzinę w 90 latach- 504zł , dochód na rodzinę w 2013r – 504 zł- tj. ponad 20 lat bez zmiany progu. Czy o taką wolność walczyliśmy ?- na pewno nie.
25 lat temu media nas oglupily, ze sie skonczyl komunizm. Komunizm tylko uzyl swoich solidarnosciowych bolków do pokazania rzekomo nowej wladzy. Teraz jest duzo gorzej, a te same ryje na stolkach, dalej tocza ten kraj jak rak. Mozemy podziekowac Zydowce co zaczela propagande oglupiania narodu, bo wiele osob w to uwierzylo. I w tym jest problem,ze dopiero po latach ludzie przejrzeli na oczy.
Oh, widze, ze jestes jednym z tych, ktory “plakal po kacie Jaruzelu”.[b]gość, 04-06-14, 21:46 napisał(a):[/b]Ta pani niczego w Polsce nie zakończyła, a już na pewno nie komunizmu. Komunizmu nigdy w Polsce NIE BYŁO, tylko socjalizm. Komunizm to był na Kubie i jest w Korei Płn.
Od razu widac, ze kozaka tworza dzieci… Po pierwsze ona tylko przypadkiem to ” oglosila” a nie zakonczyla. A po drugie w Polsce nigdy komunizmu nie bylo. Ehhh
Nie mamy wolności. Mamy niewolę biedy, nędzy, braku perspektyw. Nie mamy nic, Polski już nie ma.
Przecież ta Pani jest dalej k…..a KOMUNISTKĄ I TO PRZEZ DUŻE K, nie mogę na jej zdradziecką gębę patrzeć.
Polska nigdy nie byla krajem komunistycznym a ta pani jest zwyczajnie niedouczona, ostatnio w jakims wywiadzie nie potrafila powiedziec, ile zostaje po odjeciu 1/4, aktorka nie jest zla ale prywatnie sprawia wrazenie strasznie egzaltowanej i zdziwaczalej baby, moze to tylko wrazenie
Tutaj wypowiadają się chyba tylko młodzi którzy nie pamiętają tamtych czasów.Macie szczęście że żyjecie w tych czasach kiedy jest wszystko w sklepach,ja pamiętam choć w tym roku skończę 40 lat kartki na jedzenie,talony na zeszyty,i dłuugie kolejki w sklepach w których spędzało się większość czasu.Godzinę policyjną,strajki na kopalniach,a mandarynki jadłam tylko na Boże Narodzenie.
Dokladnie – ta wolnosc to puste slowa, Polska jest wyprzedana jak tania dziwka, w dodatku oszolomiona kolorowymi paciorkami. Kurqwa wszyscy rzadzacy sie absolutnie zaprzedali mamonie…
Ta pani to wspaniała aktorka i świetna pisarka , tak pamiętam jej role bardziej niż innych aktorek !!!!!!!!!!!!!
Jedna z ciekawszych osobowosci w swiatku aktorskim. Ale wy dostaliscie jak zwykle zlecenie na deprecjonowanie jej.
Nienawidze ja!!!
Ta pani niczego w Polsce nie zakończyła, a już na pewno nie komunizmu. Komunizmu nigdy w Polsce NIE BYŁO, tylko socjalizm. Komunizm to był na Kubie i jest w Korei Płn.
kozak ty jestes taki glupi, czy tylko udajesz? ta kobieta jest swietna aktorka teatralna i filmowa, polski film nie zaczyna sie i nie konczy na debilnych produkcjach z karolakiem adamczykiem i socha w rolach glownych
jakas taka zbyt egzaltowana jak na moj gust
stare q..iszcze
ona zakończyła komunizm?
W Polsce nie bylo komunizmu fujary
Pamietam
“Podobno właśnie z tej okazji nasz kraj odwiedził nawet Barack Obama” – podobno??
_Wyjątkowo_ kretynskie_pytanie w tytule…
TĘ Panią kozaczku! Tę Panią nie tą Panią ! wstydź się kozaczku.