Johansson: Planowałam ślub jak transakcję narkotykową
Scarlett Johansson wyznała, że planowanie ślubu z jej obecnym mężem, Ryanem Reynoldsem, było jak “przeprowadzanie transakcji narkotykowej\”. Wszystko odbywało się w ścisłej tajemnicy.
– Nigdy nie myślałam, że będę planować swój ślub w jakiejś ciemnej uliczce, ale tak to mniej więcej wyglądało. Wszystko było dość tajemnicze i czułam się, jakbym popełniała przestępstwo – wspomina.
Aktorka została żoną podczas prywatnej ceremonii na kanadyjskiej wyspie Vancouver we wrześniu 2008 roku.
Twierdzi jednak, że niczego nie żałuje, bo uniknięcie uwagi mediów pozwoliło jej się cieszyć związkiem.
– Czuję, że moje życie i praca zmierzają we właściwym kierunku – mówi. – Uwielbiam być żoną, to jak bycie częścią jakiegoś plemienia.
Dobrze k* wiedzieć…
a nich robi co chce
Nie cierpie tej kretynki.Mam nadzieje że Alanis dokopie jej.
szacunek dla niej i jej meza za to, e potrafia chronic swoja prywatnosc.nasi celebryci mogliby sie od nich uczyca co do urody scarlet – a po co pisac nie na temat, to nie jest news o jej wygladzie 🙂
babka ma zajebistego faceta!!!!!jeden z najprzystojniejszych aktorów!!
-ja-, 22-02-10, 10:25 napisał(a):w ciemych wlosach brzydko wyglada, tak jakos ,,,, przecietnie. Znika jej caly uroktez tak uwazam, mam nadzieje, ze zafarbowala je tylko i wylacznie do roli agentki i niebawem wroci do blondu 🙂
U gwiazd czasem to konieczne.
nie będę pisać, że ona moim zdaniem jest brzydka, bo zaraz ktoś się przyczepi i będzie mnie wyzywać ;/
gość, 22-02-10, 12:55 napisał(a):Vancouver nie jest WYSPĄ!!!!!to ze znasz tylko jedno Vancouver nie znaczy że masz rację… jest jeszcze wyspa Vancouver, radzę sprawdzić i się doedukować
Lepszy ślub w ukryciu niż jakiś cyrk …
ale brzydko jej w tych włosach w blond kręconych ładniej
Vancouver nie jest WYSPĄ!!!!!
w ciemych wlosach brzydko wyglada, tak jakos ,,,, przecietnie. Znika jej caly urok
pasuja do siebie ,ciekawe czy to prawda ,ze meza odbila Alanis Morisette ? Renolds był z nia zareczony