John Mayer nosi przy sobie antydepresanty

504 504

John Mayer wyznał, że zawsze ma przy sobie opakowanie leków antydepresyjnych. Tak na wypadek, gdyby nagle dopadły go czarne myśli.

Piosenkarz od jakiegoś czasu cierpi na napady lęku.

– Możesz wykreować w głowie ciemne ulice, tak samo, jak możesz wyobrazić sobie sielskie krajobrazy – opowiada w magazynie Best Life. – Dzień, w którym zdałem sobie z tego sprawę, był jednym z najgorszych dni w moim życiu.

Dlatego też artysta zawsze ma przy sobie leki antydepresyjne. Twierdzi, że nie łyka ich nałogowo, a jedynie w “szczególnych przypadkach\”, gdy \”druciki się krzyżyją i wysiada mi dysk twardy\”.

 
16 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

“Piosenkarz od jakiegoś czasu cierpi na napady lęku.” ………kretyni..najpierw sobie poczytajcie jego biografie a póżniej wypisujcie bzdury..:/ na ataki paniki to on cierpi od 17 roku życia od kiedy wylądował w szpitalu z sercowymi problemami (dokladniej arytmią)..”druciki się krzyżyją i wysiada mi dysk twardy” za to go właśnie uwielbiam..ten koleś ma poczucie humoru, które rozwala na łopatki..ale może niektórym ciężko przychodzi zrozumienie go bo jego żarty i ogólnie sposób mówienia są bardzo inteligentne..:]

no ma rację chłopak !:)

jest boski, chcę takiego:)

gość, 13-03-08, 21:50 napisał(a):Jakie druciki ??zapewne chodzi mu o nerwy

Jakie druciki ??

w tych czasach to każdy je powinien nosić przy sobie!!!

boski facet

Od współczesnych leków antydepresyjnych nie można sie uzależnic. Poza tym trzeba je brać przez dłuższy okres aby działały, a nie “od czasu do czasu”.

oj, antydepresanty chyba nie działaja od razu więc bezsesnu je nosić przy sobie “a nuż” 😛

Tylko żeby się nie uzależnił, a będzie ok.

do uzależnienia jeden krok..

z tego co wiem antydepresanty zeby dzialaly to tzreba je brac jakis czas zeby receptory zdarzyly sie w mozgu wysycic

żeby się nie uzależnił

To jego sprawa, ale zeby sie nie uzaleznil

Jak mu pomagają, żeby tylko nie zaczął ich łykać coraz częściej i częściej…

Żeby tylko te tabletki nie sprowadziły go na złą drogę…