Judi Dench walczy ze ślepotą
Judi Dench, 77-letnia aktorka, niezapomniana M z filmów o Jamesie Bondzie, traci wzrok.
Aktorce dokucza starcze zwyrodnienie plamki żółtej, z którym zmagała się również jej matka.
– Nie mogę już czytać scenariuszy z powodu problemów ze wzrokiem – mówi angielskiemu Daily Mirror. – Ktoś przychodzi i czyta je na głos dla mnie, jakby opowiadał opowieść. To zazwyczaj moja córka, mój agent albo przyjaciel i tak naprawdę, to lubię to, bo siedzę i wyobrażam sobie całą historię.
– Mam to, co moja mama, zwyrodnienie plamki żółtej, którego dostajesz, kiedy się starzejesz.
Aktorka przyjmuje jednak specjalne zastrzyki, które być może powstrzymają rozwój zwyrodnienia.
– Najgorzej jest wieczorami w restauracji. Nie widzę osoby, z którą jem kolację.
Dench stara się radzić sobie z problemami.
– Przyzwyczaiłam się. Mam soczewki i okulary, a jasne światło pomaga. Mogę rozwiązać krzyżówkę przy dobrym słońcu, ale gdy pojawia się chmura, w jednej minucie nic nie widzę. Tak długo, jak będzie możliwość pracy, nie przejdę na emeryturę, bo wtedy nic już nie będzie dobrze, a już teraz jest wystarczająco ciężko.
Judi pojawi się w kolejnym filmie o agencie 007, Skyfall, który wchodzi na ekrany w tym roku.
Hmmm..w tym wieku tak wygladac…superrr!!!
heh, tez mi wyrodnieje plamka zolta :((( ale ja mam 27 lat i tez nic nie widze jak sie zaczyna sciemniac :(((
doskonała aktorka, czekam juz na nowy film
Straszne 🙁 Dobrze, że jakoś daje radę… Życzę dużo siły i żeby dalej mogła robić to co kocha
Uwielbiam ją, wspaniała, wrażliwa, inteligentna kobieta i doskonała aktorka.
Straszne, mam nadzieję że się nie podda.
o nie:( moja ulubiona aktorka, mam nadzieje że nie przestanie grać.
ALE ZMYŚLAJĄ!!!