Julia Wróblewska podejrzewa u siebie COVID-19. Nie może uwierzyć w to, co usłyszała
Julia Wróblewska otwarcie mówi o swoich uczuciach i chorobach psychicznych. Ostatnio w “Dzień dobry TVN” powiedziała, że cierpi na zaburzenia osobowości i korzysta z psychologów i psychiatrów.
Julia Wróblewska może mieć koronawirusa?
Odważna Julia Wróblewska nie boi się koronawirusa! Nie uwierzysz, CO chce robić
Julia Wróblewska wczoraj późnym wieczorem wyznała, że ma podejrzenia zakażenia koronawirusem. Napisała, że musi zrobić test, ale zwróciła uwagę na poważny problem w walce z pandemią:
Za 2h mam test na COVID-19 więc trzymajcie kciuki. Jednak jestem zniesmaczona tym jak funkcjonuje to wszystko. Miałam kontakt z osobą zarażoną (moja mami), mam symptomy, a muszę dojechać do mobilnego punktu pobrań nie mając auta. Czyli muszę skorzystać albo z ubera albo z komunikacji. Co jeśli jestem chora i zarażę kogoś po drodze? Brawo rząd, nie dziwię się że mamy tyle zakażeń. Mam kwarantannę jakby do czasu testu, ale na test już mogę wyjść – pisze Julia.
Julia Wróblewska jest w ZŁYM stanie psychicznym: „Jestem w ostrym epizodzie mojego zaburzenia”
Dodaje, że nie może iść pieszo albo pojechać hulajnogą, bo ma 11 km do punktu pobrań. Podkreśla, że nie chodzi o nią, a o mnóstwo ludzi, którzy mogą sprawiać niebezpieczeństwo w ten sposób.
Mogę sobie dojechać uberem, ale dlaczego kierowca ma nieświadomie wozić potencjalnie zarażoną osobę? O tym ktoś pomyślał? – pyta gwiazda.


Dziewczyno przykro mi, ale potrzebny Ci psychiatra PILNIE.
Odetnijcie jej internet!!!
Hejka, niedawno na onet albo wp pisali o babce, która zrzuciła przeszło 10 kilogramów w 2 miesiące trzymając się zasad z diety Anusi (najlepiej wyszukać w Google). Jadła jakieś posiłki z niskim IG, stewię, błonnik oraz coś tam jeszcze. Jeżeli ktoś z postujących tutaj ma jakieś doświadczenie z tą dietą – byłabym wdzięczna o swoje odczucia. Z góry dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.
Po co robic te testy? Jesli nie pracujesz u pracodawcy, ktory tych testow wymag, to po co one komu? Ja lracuje z domu i gdybym sie zle poczula, to po prostu bym nie wychkdzila z domu przez tydzien. Nie wiem po co latac i robic testy co miesiac. Ona juz podobno miala covid dwa razy, wiec zakladam ze miala z 10 testow do tej pory.
Co Ona bredzi??? Jak ma się podejrzenie zarażenia to albo dojeżdża się na miejsce pobrania własnym transportem albo na miejsce zamieszkania przyjeżdża tzw. „karetka wymazowa”
No to nie jedź na test. Proste. Zamów sobie wymazobus lub prywatnie zapłać firmie, która przyjedzie i pobierze wymaz.
Bawią mnie ludzie biegnący na te fałszowane testy. Trochę katarku, lekka temperatura, czy ból gardła i już covid. XDDDDD Grypy i zwykłe przeziębienia przestały istnieć.