Choć Justin Bieber nie ma brody, czerwonej czapki ani dużego brzucha, to jednak śmiało można powiedzieć, że jest Świętym Mikołajem z powołania.

Z okazji Świąt postanowił on bowiem przygotować podarki nie tylko najbliższej rodzinie, ale również przyjaciołom.

Najwięcej szczęścia miał Ryan Butler, najlepszy kumpel Biebsa, który z okazji Bożego Narodzenia znalazł pod choinką Mustanga. I bynajmniej nie chodzi tu o zdalnie sterowany samochodzik, ale auto z prawdziwego zdarzenia.

To się nazywa mieć gest, prawda?

 

””