Justin Timberlake zaśpiewa w finale Eurowizji

justin-timberlake-g-R1 justin-timberlake-g-R1

Dobra wiadomość dla fanów Justina Timberlake’a (35 l.). Wokalista pojawi się w Sztokholmie na finale Eurowizji!

Zobacz: Britney Spears zadzwoniła do Justina Timberlake’a i…

Po raz pierwszy w historii konkursu obok uczestników show zaśpiewa artysta, który nie bierze udziału w rywalizacji. Mało tego – Justin nie pochodzi nawet z kraju zrzeszonego w Europejskiej Unii Nadawców.

Wokalista zaprezentuje w stolicy Szwecji swój nowy singiel – Can’t Stop The Feeling, który zadebiutował w sieci 6 maja. Kawałek już podbija listy przebojów na świecie, jest numerem jeden serwisu iTunes w ponad 50 krajach.

Zobacz: Szwecja – publiczna sauna dla wszystkich chętnych golasów

Pojawienie się artysty spoza konkursu jest nowością, którą organizatorzy show postanowili urozmaicić tegoroczną imprezę. Dotąd w czasie przerwy w
koncercie finałowym, podczas której odbywa się głosowanie, pokazywano filmy na temat kraju organizującego koncert w danym roku.

– To fantastyczna okazja. Jesteśmy szczęśliwi i bardzo podekscytowani tym, że Justin Timberlake zaśpiewa swój utwór na naszej gali. Fakt, że
współtwórcami i współproducentami piosenki są Szwedzi, Max Martin i Shellback, którzy współpracowali z Justinem, sprawia, że jest tym bardziej wyjątkowe wydarzenie – mówi producent gali, Sven Stojanovic (cytujemy za portalem tvn24.pl).

Dodajmy, że nowy singiel Justina Timberlake’a pochodzi ze ścieżki dźwiękowej filmu Trolle (poniżej na jednym ze zdjęć wokalista na berlińskiej premierze obrazu).

Zobacz: Wow! 11-letni Justin Timberlake daje czadu na scenie (VIDEO)

YouTube Video

Justin Timberlake zaśpiewa w finale Eurowizji

Justin Timberlake zaśpiewa w finale Eurowizji

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

6 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ja oglądam Eurowizję tylko ze względu na Szpaka, ale Måns bardzo cieszy oko.

Możliwe, że wygra, bo cieszy się sławą.

Ależ on brzydki

Szkoda ze nie europejska gwiazda, ale go bardzo lubię i szanuje

Nie podoba mi się ten pomysł. Amerykanie mają swoje Grammy, MTV, People’s Choice Awards, Nikoldeon i inne. Europejczycy mają na taką skalę jedynie Eurowizję, więc amerykańska gwiazda na scenie jakoś tak odbierze cały urok tej imprezy. Będę się czuła jakbym oglądała MTV.. To już drugi błąd zaraz po dopuszczeniu Australii do konkursu.

Podobny do Selima ze Wspaniałego Stulecia na ostatnim zdjęciu.