Justyna Kowalczyk o włos od tragedii
Wczorajszy dzień dla Justyny Kowalczyk mógł się zakończyć tragicznie. Jak podał sport.dziennik, sportsmenka, która trenuje w Zakopanem, była o włos od wypadku.
Zresztą nie obyło się bez otarć i potłuczeń.
A wszystko przez niefrasobliwość (żeby nie powiedzieć głupotę) turystów wypoczywających z dziećmi w stolicy Tatr.
Kowalczyk mknęła na nartorolkach po specjalnie do tego celu przygotowanej ścieżce. Pędziła z prędkością 50-60 km/h.
Nagle zobaczyła przed sobą dziecko. Mimo jej krzyków dziecko nie zeszło z trasy. Kowalczyk musiała skoczyć w krzaki, by uchronić siebie i dziecko przed zderzeniem.
My w tych swoich dziwacznych ustrojstwach żadnych hamulców nie mamy. To nie tak jak na nartach, że się zapługuje, wejdzie ślizgiem, itd. Jedynym ratunkiem jest sus w las, czasem przy prędkości 50-60 km/h. Jak ja dziś, żeby tylko z jakimś dzieciaczkiem, spacerującym i nie reagującym na głośne krzyki, się nie zderzyć. Śpieszę napomknąć, że ściółka dobrze nawilżona, mięciutka i nawet smaczna 😉 Trochę podrapana i obita z krzaków wyszłam, trochę zła, ale z ulgą. Nic się nikomu nie stało. Tym razem… A przecież są znaki zakazujące spacerów – pisze Kowalczyk na blogu.
Dobrze, że tak się skończyła ta mało przyjemna przygoda…
gość, 12-06-13, 20:23 napisał(a):w dobie niżu demograficznego, mam wrażenie,że mamuśki z dziećmi są najbardziej uprzywilejowaną grupą społeczną. Większość z nich ma przy tym roszczeniową postawę i myśli,że wszystko im wolno. Wkurzają mnie po prostu matrony spacerujące z wózkami niczym pawie – z drogi nic nie znaczące pospólstwo..Dokładnie !!!!!
Pani Justyno to jest Polska a w Polsce przepisy są po to by je łamać to nasze motto tradycja … głupota.
gość, 12-06-13, 14:21 napisał(a):gość, 12-06-13, 12:35 napisał(a):Bezmyslni rodzice powinni zaplacic Karen za brak opieki and dzieciakiem I Karen za mozliwe skutki wypadku Kowalczyk!jakiej KAREN??? czytasz przed wysłaniem swoje wypociny?Z kontekstu można wywnioskować, że chodzi o karę. Słyszałeś o autokorekcie? Nie zawsze człowiek zauważy co ona wypisuje:-)
w dobie niżu demograficznego, mam wrażenie,że mamuśki z dziećmi są najbardziej uprzywilejowaną grupą społeczną. Większość z nich ma przy tym roszczeniową postawę i myśli,że wszystko im wolno. Wkurzają mnie po prostu matrony spacerujące z wózkami niczym pawie – z drogi nic nie znaczące pospólstwo..
te nanorolki, sa tak neibezpieczne ze jak sie jedzie z gorki to nie ma szans zeby sie zatrzymac … jedynym wyjsciem jest rzucenie sie na pobocze…tutajjeszdzi sie na ulicy ale jak sa sciezki nartorolek to naprawde nei mozna spacerowac.
PuchaczBee, 12-06-13, 11:59 napisał(a):gość, 12-06-13, 11:58 napisał(a):gość, 12-06-13, 11:39 napisał(a):gość, 12-06-13, 10:57 napisał(a):racja. swoich nie mam, ale często jestem w sytuacji że to ja jadę rowerem po ścieżce rowerowej a tu jakieś dziecko mi nagle pod koła wpada, a rodzice tylko podbiegają i ‘Antoś Antoś, wszystko w porządku?’ i ‘Jak pani do cholery jeździ?!’….O, zgadzam się, w moim mieście jest dokładnie to samo. Zdarzają się krowy, które potrafią pchać wózek dziecięcy dokładnie środkiem ścieżki rowerowej. Najlepsi są jednak emeryci, którzy rzucają za Tobą hasłami w stylu: “no jeżdżą jak debile”. Ja rozumiem, że w Polsce ścieżki rowerowe to rzadkość i ludzie nie są do nich przyzwyczajeni, no ale kurde, jeżeli jest ciągła linia i znak roweru, rysowany dosłownie co 5 metrów, to chyba można jednak domyślić się, że to część chodnika nie przeznaczona dla pieszych.a ja właśnie spotykam sie z odwrotną sytuacja, czyli jeżdżeniem rowerów po normalnej ścieżce mimo,że obok jest rowerowaDokladnie tak, wiesniaki je**** mysla, ze sa jakimis wladcami ulic i chodnikow.Antoś, Boże! Anosiów i Franków trzeba rozjerzdżać.
gość, 12-06-13, 12:06 napisał(a):schowaj te zolte zebiska,co za okropny usmiech,nie cierpie tej aroganckiej dziewuchyarogancka czy nie Justyna jest KIMŚ,MISTRZYNIĄ ,a ty zerem i tak cię to ciśnie,co?
Było staranować szczeniaka
Bezmyslni rodzice powinni zaplacic Karen za brak opieki and dzieciakiem I Karen za mozliwe skutki wypadku Kowalczyk!
schowaj te zolte zebiska,co za okropny usmiech,nie cierpie tej aroganckiej dziewuchy
gość, 12-06-13, 12:35 napisał(a):Bezmyslni rodzice powinni zaplacic Karen za brak opieki and dzieciakiem I Karen za mozliwe skutki wypadku Kowalczyk!jakiej KAREN??? czytasz przed wysłaniem swoje wypociny?
Dobrze, że Justyna ma trochę oleju w głowie i potrafiła zapobiec większemu wypadkowi. Ale rodziców tego dzieciaka nic tylko zlać, może wtedy na drugi raz pomyślą.
gość, 12-06-13, 11:58 napisał(a):gość, 12-06-13, 11:39 napisał(a):gość, 12-06-13, 10:57 napisał(a):racja. swoich nie mam, ale często jestem w sytuacji że to ja jadę rowerem po ścieżce rowerowej a tu jakieś dziecko mi nagle pod koła wpada, a rodzice tylko podbiegają i ‘Antoś Antoś, wszystko w porządku?’ i ‘Jak pani do cholery jeździ?!’….O, zgadzam się, w moim mieście jest dokładnie to samo. Zdarzają się krowy, które potrafią pchać wózek dziecięcy dokładnie środkiem ścieżki rowerowej. Najlepsi są jednak emeryci, którzy rzucają za Tobą hasłami w stylu: “no jeżdżą jak debile”. Ja rozumiem, że w Polsce ścieżki rowerowe to rzadkość i ludzie nie są do nich przyzwyczajeni, no ale kurde, jeżeli jest ciągła linia i znak roweru, rysowany dosłownie co 5 metrów, to chyba można jednak domyślić się, że to część chodnika nie przeznaczona dla pieszych.a ja właśnie spotykam sie z odwrotną sytuacja, czyli jeżdżeniem rowerów po normalnej ścieżce mimo,że obok jest rowerowaDokladnie tak, wiesniaki je**** mysla, ze sa jakimis wladcami ulic i chodnikow.
stop bachorom i ich świrniętych mamuśkom na drogach!!!!
gość, 12-06-13, 11:39 napisał(a):gość, 12-06-13, 10:57 napisał(a):racja. swoich nie mam, ale często jestem w sytuacji że to ja jadę rowerem po ścieżce rowerowej a tu jakieś dziecko mi nagle pod koła wpada, a rodzice tylko podbiegają i ‘Antoś Antoś, wszystko w porządku?’ i ‘Jak pani do cholery jeździ?!’….O, zgadzam się, w moim mieście jest dokładnie to samo. Zdarzają się krowy, które potrafią pchać wózek dziecięcy dokładnie środkiem ścieżki rowerowej. Najlepsi są jednak emeryci, którzy rzucają za Tobą hasłami w stylu: “no jeżdżą jak debile”. Ja rozumiem, że w Polsce ścieżki rowerowe to rzadkość i ludzie nie są do nich przyzwyczajeni, no ale kurde, jeżeli jest ciągła linia i znak roweru, rysowany dosłownie co 5 metrów, to chyba można jednak domyślić się, że to część chodnika nie przeznaczona dla pieszych.a ja właśnie spotykam sie z odwrotną sytuacja, czyli jeżdżeniem rowerów po normalnej ścieżce mimo,że obok jest rowerowa
gość, 12-06-13, 10:57 napisał(a):racja. swoich nie mam, ale często jestem w sytuacji że to ja jadę rowerem po ścieżce rowerowej a tu jakieś dziecko mi nagle pod koła wpada, a rodzice tylko podbiegają i ‘Antoś Antoś, wszystko w porządku?’ i ‘Jak pani do cholery jeździ?!’….O, zgadzam się, w moim mieście jest dokładnie to samo. Zdarzają się krowy, które potrafią pchać wózek dziecięcy dokładnie środkiem ścieżki rowerowej. Najlepsi są jednak emeryci, którzy rzucają za Tobą hasłami w stylu: “no jeżdżą jak debile”. Ja rozumiem, że w Polsce ścieżki rowerowe to rzadkość i ludzie nie są do nich przyzwyczajeni, no ale kurde, jeżeli jest ciągła linia i znak roweru, rysowany dosłownie co 5 metrów, to chyba można jednak domyślić się, że to część chodnika nie przeznaczona dla pieszych.
To napewno byli turysci z ze wsi warszawa!!!! oni sie nie potrafią zachować w górach,
gość, 12-06-13, 10:53 napisał(a):ja bym po niej nie płakałajak tak można o drugim człowieku powiedzieć? Chyba tylko o Hitlerze i jemu podobnych, ale o naszej medalistce? Można kogoś nie lubić, ale żeby zaraz takie hasła rzucać? ;/
mnie na sciezke rowerowej co chwile “wpada” piesek, ktorego madrzy wlasciciele puszczaja zeby sobie pobiegal, mimo ze doslownie obok jest wielka zielona łąka…. ze nie ma kogos kto by pilnowal porzadku????? gdzie cholera ta policja, straz miejska?? kupe kasy z mandatow by zarobili w okolicach sciezek rowerowych!!:D
ja bym po niej nie płakała
gość, 12-06-13, 07:08 napisał(a):gość, 12-06-13, 07:03 napisał(a):Pewnie byl na spacerze z mama w klapeczkach na obcasie, ktora chciala zgobyc Giewont po popudniu, bo do obiadu robila makeup i byla u fryzjera.hehe. dobre :-)Dokładnie 😀 głupota niektórych turystów poraża!
Ludzie to są głupi… Jakby stały znaki zakazujące wejścia co 20 metrów i tak znalazłby się mistrz, który by tam wlazł :/ Dobrze, że Justynie się nic nie stało. Ona jest sportowcem i każda kontuzja rzutuje na jej pracę.
gość, 12-06-13, 09:33 napisał(a):głupota ludzka nie ma granic, bęąc w parku Jordanowskim w Warszawie z córką wiele razy takie rzeczy się zdarzały, jest tam tor zjazdowy dla starszych dzieci, żeby mogły pojeździć na rolkach, hulajnodze itp., matki młodszych dzieci w ogóle nie kontrolowały swoich pociech i puszczały je na ten zjazd, dziecko swobodnie sobie biegało, matka jak ta krowa siedziała na ławce bez żadnej reakcji, a oczywiście obok był piękny plac zabaw dla dzieci. Pani Justyna jest osobą dorosłą i wiedziała jak się zachować, a dzieci niestety nie i o nieszczęście łatwo, ale do kogo była by pretensja, do starszego dziecka, bo powinno uważać.racja. swoich nie mam, ale często jestem w sytuacji że to ja jadę rowerem po ścieżce rowerowej a tu jakieś dziecko mi nagle pod koła wpada, a rodzice tylko podbiegają i ‘Antoś Antoś, wszystko w porządku?’ i ‘Jak pani do cholery jeździ?!’….
paskudny koński uśmiech
;P DOBRZE że to nie była Marit Bjoergen bo ona jakby przejechała to nawet by nic nie poczuła ;p
gość, 12-06-13, 09:25 napisał(a):gość, 12-06-13, 07:08 napisał(a):gość, 12-06-13, 07:03 napisał(a):Pewnie byl na spacerze z mama w klapeczkach na obcasie, ktora chciala zgobyc Giewont po popudniu, bo do obiadu robila makeup i byla u fryzjera.hehe. dobre :-)Dokładnie 😀 głupota niektórych turystów poraża!Zgadzam sie, sama bylam swiadkiem, jak wciagali taka laske w butach na koturnie pod gore ( oczywiste nie mogła zawrócic , jak to na wiekszosci szlaków, gdzie ludzie idą łancuszkiem) . Ale paniusia oczywiscie odpicowana – włoski wyprostowane, full makijaz, wyrwała sie chyba prosto z dyskoteki na Krupówkach – co trzeba miec pod sufitem?
głupota ludzka nie ma granic, bęąc w parku Jordanowskim w Warszawie z córką wiele razy takie rzeczy się zdarzały, jest tam tor zjazdowy dla starszych dzieci, żeby mogły pojeździć na rolkach, hulajnodze itp., matki młodszych dzieci w ogóle nie kontrolowały swoich pociech i puszczały je na ten zjazd, dziecko swobodnie sobie biegało, matka jak ta krowa siedziała na ławce bez żadnej reakcji, a oczywiście obok był piękny plac zabaw dla dzieci. Pani Justyna jest osobą dorosłą i wiedziała jak się zachować, a dzieci niestety nie i o nieszczęście łatwo, ale do kogo była by pretensja, do starszego dziecka, bo powinno uważać.
Pewnie byl na spacerze z mama w klapeczkach na obcasie, ktora chciala zgobyc Giewont po popudniu, bo do obiadu robila makeup i byla u fryzjera.
ojej popłaczę się
gość, 12-06-13, 02:12 napisał(a):ojej popłaczę się ale komentarz,ojojoj chyba nauczał wojewódzki komuch stary
najman to by pewnie jechał na zderzenie…
gość, 12-06-13, 07:03 napisał(a):Pewnie byl na spacerze z mama w klapeczkach na obcasie, ktora chciala zgobyc Giewont po popudniu, bo do obiadu robila makeup i byla u fryzjera.hehe. dobre 🙂
Ludzie to debile nigdy sie nie naucza
gość, 12-06-13, 02:12 napisał(a):ojej popłaczę się po kuta masz płakać? dupa boli od r…..ania?