Karolina Szostak opowiedziała o swojej diecie
Diety gwiazd to temat rzeka. Zwykle sławy starają się być możliwie najbardziej szczupłe. Pamiętacie, ile mówiło się na temat jadłospisów Kim Kardashian, czy Jessiki Simpson. Nasza rodzima seksbomba, Karolina Szostak, zdradziła ostatnio, że także chciałaby sporo schudnąć – w trakcie udziału w Tańcu z gwiazdami liczy ponoć na spadek wagi rzędu 13 kilogramów. Teraz wyznała, skąd wzięły się jej bujne kształty, które przyciągają przed telewizory rzesze zachwyconych mężczyzn.
Okazuje się, że dziennikarka cierpi na zaburzenia pracy tarczycy:
– Jestem taka, bo mam Hashimoto, czyli niedoczynność tarczycy, i choroba powoduje, że mój metabolizm jest słaby – zdradziła w rozmowie z Fleszem.
Diety dają przy tym różne efekty:
– Testowałam różne diety. No może oprócz tych gotowych w pudełkach, bo często wyjeżdżam. Robiłam sobie też testy na nietolerancję pokarmową. Wyeliminowałam z jadłospisu to, co mi nie służy, np. mięso, i teraz naprawdę lepiej się czuję.
Życzymy dużo zdrowia!

Teraz prawie wszystko to zło, cięzko kupić cokolwiek bez chemii i konserwantów. A mięso i wędliny to już totalna katastrofay
błagam nie odchudzaj się
[b]gość, 14-03-14, 00:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-14, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-14, 15:31 napisał(a):[/b]Gluten to zło! Ludzie nie opychajcie sie tak pieczywem, zwłaszcza białym! i te wszystkie zupki z torebek, chipsy, batoniki, drożdżówki, pączusie, fast foody… a później się dziwicie, że grubasy z was i zdrowie szwankuje! Żołądki jak śmietniki…ja nie mam zamiaru rezygnować z takich PYSZNOŚCI, i nie jestem grubasem :P[/quote]Jeżeli śmieciowe jedzenie to są pyszności dla kogoś, to współczuję tylko wyobraźni kulinarnej… lub jej braku. To są przekąski na szybko i tanio, żeby się zapchać. Prędzej czy później takie jedzenie się zemści w takiej czy innej formie różnych dolegliwości. No cóż mądry Polak po szkodzie. Każdy ma wybór.[/quote]Po takim żarciu to się syfy na twarzy robią… a ludziska to później próbują leczyć mazidłami jakimś a to ze środka wybija z jedzenia jak szambo…
piekna kobieta
Strasznego ma wytrzeszcza
Ma sztuczne oko
Polecam dietę i ćwiczenia na blogu: twoja-talia:) Świetne efekty w krótkim czasie:)
[b]gość, 13-03-14, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-14, 15:31 napisał(a):[/b]Gluten to zło! Ludzie nie opychajcie sie tak pieczywem, zwłaszcza białym! i te wszystkie zupki z torebek, chipsy, batoniki, drożdżówki, pączusie, fast foody… a później się dziwicie, że grubasy z was i zdrowie szwankuje! Żołądki jak śmietniki…ja nie mam zamiaru rezygnować z takich PYSZNOŚCI, i nie jestem grubasem :P[/quote]Jeżeli śmieciowe jedzenie to są pyszności dla kogoś, to współczuję tylko wyobraźni kulinarnej… lub jej braku. To są przekąski na szybko i tanio, żeby się zapchać. Prędzej czy później takie jedzenie się zemści w takiej czy innej formie różnych dolegliwości. No cóż mądry Polak po szkodzie. Każdy ma wybór.
jest bardzo ładna
Takie bajdurzenie o tym Hashimoto. Ja też na to choruję, biorę sporą dawkę euthyroxu, bo 100, a się zawzięłam i schudłam 19,5 kg z 75 do 56. Ciężki trening, zdrowa mądra dieta i kilogramy uciekły nawet nie wiem kiedy. I co najważniejsze nie wracają, bo wciąż żyję aktywnie i jem zdrowo. Tarczyca i tabletki antykoncepcyjne (też biorę) to tylko wymówka.
“problemy hormonalne” to jest naprawdę świetna wymówka. będąc w szpitalu poznałam dziewczynę, która twierdziła, że ona nie jest w stanie schudnąc przez swoje dolegliwości, a bez przerwy dokarmiała się jakimiś batonikami, drożdżówkami czy obiadkami w bufecie. jak jej sugerowałam ograniczenie węglowodanów to mi odpalila, że węgle są nawet w warzywach. indeks glikemiczny, podział na proste, złożone już ją średnio interesowały… i gadaj tu z czlowiekiem. sama mam zdiagnozowaną insulinooporność i szybko “łapie mase”, ale jak trzymam odpowiednią dietę i chodze na fitness to waga idzie w dół
O pięknych mądrych dobrych oczach Karolino taniec wyrzeźbi Ci figurkę ,staniesz sie bardziej zwinna i wiotka nawet ze swoimi niebiańskimi atutami:)
Podniecaja mnie takie grubaski, a jej ogromne cycki sa cudowne.
o boze, ludzie to ze wy macie hashi i jestescie chudzi nie znaczy ze ona bedzie, tu sie licza rowniez geny, a jsli ona akurat ma tendencje do tycia i dodatkowo niedoczynnosc tarczycy z hashimoto to naprawde ciezko bedzie jej zgubic kilogramy, oczywiscie chciec to moc i mozna tego dokonac, jednak na pewno bedzie jej duzo trudniej niz zdrowej osobie, ktora nie choruje na to. wiem co mowie, bo moja mama ma hashimoto i mimo ze je jak kiedys to troche przytyla, na pewno to tez kwestia wieku, ale ta choroba tez sie do tego przyczynila. mam nadzieje, ze mnie to nie spotka, bo jak na razie jestem mloda i chuda, ale w przyszlosci kto wie..tez mam niestety hashi…;/
jasne!!!! tez to mam i nie jestem gruba, nie mam nawet nadwagi. a czemu? bo nie zre i nie tlumacze wszystkiego spowolnionym metabolizmem i tarczyca. po prostu, trzeba zaakceptowac fakt, ze sie nie ma tyle szczescia co osoby o metabolizmie rakiety i dostosowac do tego swoja diete, a takze ruszyc sie kiedys. dosc chrzanienia!!
[b]gość, 13-03-14, 15:31 napisał(a):[/b]Gluten to zło! Ludzie nie opychajcie sie tak pieczywem, zwłaszcza białym! i te wszystkie zupki z torebek, chipsy, batoniki, drożdżówki, pączusie, fast foody… a później się dziwicie, że grubasy z was i zdrowie szwankuje! Żołądki jak śmietniki…ja nie mam zamiaru rezygnować z takich PYSZNOŚCI, i nie jestem grubasem 😛
Gluten to zło! Ludzie nie opychajcie sie tak pieczywem, zwłaszcza białym! i te wszystkie zupki z torebek, chipsy, batoniki, drożdżówki, pączusie, fast foody… a później się dziwicie, że grubasy z was i zdrowie szwankuje! Żołądki jak śmietniki…
Śmieszy mnie to, że osoby z nadwagą często twierdzą, że próbowały WSZYSTKIEGO, po czym wymieniają listę jakichś śmiesznych diet, a żadna nie wymienia jednego – zwykłego RUCHU. Nie schudnie się trwale od paru tygodni na diecie kapuścianej, to tak nie działa. Trzeba na stałe zmienić nawyki żywieniowe i RUSZAĆ SIĘ, RUSZAĆ, RUSZAĆ. Rower, spacery, pływanie, fitness, ćwiczenia z YT… obojętnie, byleby nie siedzieć na grubym zadzie i nie myśleć o jedzeniu. Nawet jeżeli nie schudnie się od razu do rozmiaru 32, to przede wszystkim wzmocni się mięśnie i organizmowi łatwiej będzie dźwigać ciężar nadwagi. Ruch poprawia metabolizm, sprawia, że wydzielają się endorfiny, poprawia wentylację organizmu… Jedzenie to nie wszystko, bez ruszenia tyłka z kanapy żadne diety-cud nie pomogą…
Kiedyś miałam otyłą koleżankę, która twierdziła, ze jej problemy z nadwagą to wynik niedoczynnosci tarczycy. Wierzyłam jej, dopóki nie odwiedziłam jej w porze obiadowej i nie zobaczyłam ile ona żre….Porcja zasyciłaby potężnej postury mężczyznę pracującego fizycznie.
ja mialam poczatki hashimoto i wazylam 52 na 168 i stwierdzili ze mam celiakie i przeszlam na diete bezglutenowa i cale to hashimoto nagle minelo ale juz do wagi 52 nie dobije zawsze jest ok 49
Nie mam Hashimoto, ale mam niedoczynność tarczycy. Mam 36 lat, mam za sobą 3 ciąże i ważę 51 kg przy 170 cm wzrostu. Zawsze tyle ważyłam i choroba niczego nie zmieniła.
[b]gość, 13-03-14, 03:17 napisał(a):[/b]hmmm…smierc kliniczna, dieta! TzG sie rozpoczal, wiec wypada zrobic jakas autopromocje…ta kobieta jest zalosna…To ty jestes żałosna.Dziennikarze wypytuja o wszystko a potem wypisują.Wszyscy udzielaja wywiadów na lewo i prawo.Publika chce wiedzieć cos o celebrytach wiec zamknij się i nie bełkocz.
[b]gość, 13-03-14, 08:32 napisał(a):[/b]Tej pani wypada macicaA ty uchowana gnido jesteś uposledzony.I żaden lekarz ci nie pomoże!A Pani Szostak jest śliczną babeczką,to,że ktoś ma więcej kilogramów nie znaczy brzydszy rozumiesz?To było pytanie retoryczne,ale i tak nie wiesz na czym ono polega!
Widzialam ją w H&M i na zywo wydaje sie szczuplejsza, kamera jednak powieksza. Ale biust ma gigantyczny!!!!
też mam hashimoto, jem racjonalnie, dużo biegam a i tak mam zawze te 5 kg nad program:/ włosy mi nie wypadaą, ale paznokcie łamią się na potęgę
[b]gość, 13-03-14, 07:19 napisał(a):[/b]Paranoja- o dziewczynach normalni wygladajacych pisze sie ze sa grube bo nie mieszcza sie w kategorie “wychudzony szkielet” ale o kobiecie ewidentnie grubej pisze sie “bujne ksztalty”… Nalezy nazywac rzeczy po imieniu- ta pani jest gruba i juz. I to nie jest podszyte negatywna ocena, po prostu stwierdzenie faktycznego stanu rzeczy. Ja tez jestem gruba . A tlumaczenie sie choroba wypada slabo, bo osoby z chorobami tarczycy tyja w dosc charakterystyczny sposob, ktorego tu nie widac- ta pani poprostu lubi jesc. Czy na prawde tego trzeba sie tak wstydzic?Ja też nie rozumiem dlaczego ludzie mają problem z oceną rzeczywistości. Jasne, że jest gruba ale każdy gruby ma zawsze problemu hormonalne. Może i ma, nie twierdzę, że nie. Ja też chuda nie jestem i choć BMI mam w normie to moja waga bardzo się waha (raz 80 kg, raz 65 kg) bo lubię jeść i ciężko mi to wszystko unormować, mam różne epizody w życiu ale pracuję nad sobą każdego dnia. Na dziś też mam plan, który spróbuję od razu wcielić w życie. Biegam, ćwiczę, zdrowo jem a czasem się nawpierdzielam czekolady na kolację – no bywa, ale staram się każdego dnia panować nad sobą. Nie zwalam winy na grube kości, tarczycę czy geny bo to głupie. Ludzie bierzcie odpowiedzialność za to co robicie. Nawet ludzie z cukrzycą powoli bo powoli ale potrafią schudnąć.
ale pieprzy głupoty przy haszimoto wypadaja wszystkie włosy
[b]gość, 13-03-14, 09:00 napisał(a):[/b]ale pieprzy głupoty przy haszimoto wypadaja wszystkie włosyPrzestan chrzanic, “nie znam sie to sie wypowiem”
Tej pani wypada macica
Zdrowia, ale czemu ona wszedzie o tym opowiada.
hmmm…smierc kliniczna, dieta! TzG sie rozpoczal, wiec wypada zrobic jakas autopromocje…ta kobieta jest zalosna…
ja tez mam hashimoto i jestem chuda!! dobra wymowka 😉
Jej popiersie jest straszne.
Pani Karolina na najlepszej drodze do schudnięcia jest! Wytrwałości życzę!
Paranoja- o dziewczynach normalni wygladajacych pisze sie ze sa grube bo nie mieszcza sie w kategorie “wychudzony szkielet” ale o kobiecie ewidentnie grubej pisze sie “bujne ksztalty”… Nalezy nazywac rzeczy po imieniu- ta pani jest gruba i juz. I to nie jest podszyte negatywna ocena, po prostu stwierdzenie faktycznego stanu rzeczy. Ja tez jestem gruba . A tlumaczenie sie choroba wypada slabo, bo osoby z chorobami tarczycy tyja w dosc charakterystyczny sposob, ktorego tu nie widac- ta pani poprostu lubi jesc. Czy na prawde tego trzeba sie tak wstydzic?
Też mam Hashi, ale ja akurat chuda jestem. Geny swoje robią. Co do nietoletancji pokarmowych to też robiłam taki test i to jest świetna sprawa. Odpowiednia dieta czyni cuda, ale dietetyka trzeba mieć dobrego. Można schudnąć – trzeba się tylko ruszać dużo, unikać słodyczy, glutenu i wysoko przetworzonej żywności. Jogurty i olej lniany budwigowy też są niesamowicie pompcne. I systematyczność – to w tym wszystkim najważniejsze…