Karpiel-Bułecka o swym kawalerskim życiu (FOTO)
W nowym numerze Gali znalazł się wywiad z Sebastianem Karpielem-Bułecką – góralem, architektem, ale przede wszystkim – muzykiem.
Bułecka mówi o wielu rzeczach – pochodzeniu, korzeniach, pracy i życiu osobistym.
Nas oczywiście najbardziej zainteresował ten ostatni temat. Muzyk, który po rozstaniu z Kayah pędzi żywot samotnika, o swym kawalerskim stanie mówi tak:
– Jak zamierzam zrobić kotlet, to kupuję kawałek mięsa, rozbijam go pięścią, bo nie mam tłuczka, i posypuję przyprawami. Zupy innej niż rosół nie umiem ugotować. Ale wszystko przede mną.
Muzyk nie ukrywa, że chciałby założyć rodzinę:
– Czasem czuję się samotny. Ale takie jest dorosłe życie. Można założyć rodzinę. Ale okazuje się, że to nie jest takie proste. Natomiast samotność może mieć też pozytywne skutki, jeśli chodzi o życie człowieka. Dzięki samotności możemy odnaleźć siebie samych. Co nie zmienia faktu, że jestem absolutnym zwolennikiem posiadania rodziny – mówi Karpiel i kończy: – Chyba już na to czas, bo mam 34 lata. Zobaczymy. Ja podchodzę do tego ze spokojem.
Cały wywiad z Sebastianem Karpiele-Bułecką znajdziecie TUTAJ.
Foto: © KAPiF
Fajny koleś i do tego sprawia wrażenie rozsądnego.
Kocham GO!!!!!!!!
facet pije na umór….Jak ma wiedzieć która go kocha???Skoro czarownica kajah go uwiodła to uwiedzie go każda….Bułecka przestań chlać i otwórz oczy !!!
jak nie ma z kim zakładać rodziny to ja się poświęcę, nawet tłuczek do mięsa wniosę w posagu
Bułeckkkkkaa nie chlej…Spoziroj normalnie….debilu ochlany………………………
Fajny, inteligentny, przystojny facet, a do tego lubi życie rodzinne. Ideał! 🙂
Toż to ideał: przystojny, inteligentny, muzyk, mało tego- jeszcze góral i męski. Ostatnio jak o Krupówkach chodziłam to się modliłam, żeby mi gdzieś z alejki wyskoczył. Już ja bym mu niejedną zupę ugotowała:)
Prawdziwy facet, Ciastecko z tego Bułecki 🙂 A Tobie, dziecinko od posta poniżej, to pewnie się Justin Bieber podoba, co?
ale kręci;/, ale wiadomo, że magazyn wtedy sprzeda się w większym nakładzie…
odrażający, nie wiem co kobiety w nim widzą…
gość, 24-08-10, 01:13 napisał(a):no rzeczywiście, trzeba mieć krzepę żeby w dechę walnąć, ubić kotleta i jednocześnie nie wylądować na ostrym dyżurzeo fuck, mazrenie…
osz kerwa, podobny do mojego ojca hahahaaaa……
mpwilam ze to wiesniak hahahahah łapą kotleciora ha hahaaha
no rzeczywiście, trzeba mieć krzepę żeby w dechę walnąć, ubić kotleta i jednocześnie nie wylądować na ostrym dyżurze
gość, 23-08-10, 22:33 napisał(a):wstyd się przyznać, ale kręci mnie to, że on kotlety pięścią rozbija xDmnie tez to kreci 🙂
spiewac tez calkiem niezle do kotletow opery wymysla ;D
bzdura jako czlonkini twojego fanclubu wiem ze kochasz sie na kazdym koncercie z kims innym i niby czujesz sie samotny to jakas brednia…
wstyd się przyznać, ale kręci mnie to, że on kotlety pięścią rozbija xD
gawlo ty glupku, farbuj sie na biało ;-D hehe
To dobrze,że sobie jakoś radzi skoro jest samotny.
jakie rozstanie?? 5 dni temu widziałam ich razem na zakupach, dzień później sobie spacerowali razem po krupowkach!
Jak zamierzam zrobić kotlet, to kupuję kawałek mięsa, rozbijam go pięścią, bo nie mam tłuczka, i posypuję przyprawami.gościu jesteś żałosny jak Bieber i pusty jak Paris
JEST DOBRY ! 🙂
ja moge byc jego zoną bardzo chętnie
On jest z kayah cały czas-w końcu nikt by nie znał ani jego ani tego zespoliku gdyby nie kayah
świetny facet ;> wykształcony i inteligentnie gada xD
Świetny wartościowy facet. Pod każdym względem.
gość, 23-08-10, 14:31 napisał(a):ja też nie umiem gotować, to naprawdę straszne i w dodatku nie mam takiej piąchy jak Bułecka i kotleta nie pobiję:) DOBRE , DOBRE 🙂
W sobotę był w Mrągowie, z zespołem dali niesamowity koncert!
no taka Bułecka to chętnie… 😀
gdyby nie ten diobeł czyli kayah to nikt o tym góralu by nie słyszał…Wylaszczyła go ona a on z wdzięczności obracał ją w tę i w tamtę…
Chyba troszkę ściemnia ten Sebastian widziałam go z Kayah w środę(18 sierpnia) w Zakopcu nie wyglądali na specjalnie nieszczęśliwych a już na pewno nie na samotnych:)
on jest z kayah.!
ja też nie umiem gotować, to naprawdę straszne i w dodatku nie mam takiej piąchy jak Bułecka i kotleta nie pobiję
Trochę przereklamowany ten Karpiel-Bułecka.Wygląda jak ptak “z twarzy”.
ja z checia zaloze z nim rodzine….
fajne ciasteczko