Kasia Bosacka przyznała, że ratowała się lekami: “Trzeba iść do psychiatry. Nie ma innej drogi”
W sierpniu gruchnęła wiadomość, że Katarzyna Bosacka rozstała się z mężem Marcinem po 26 latach bycia razem. Para doczekała się czwórki dzieci, najmłodsze z nich ma 10 lat. Jej były partner poseł KO podobno odszedł do młodszej kobiety.
Katarzyna Bosacka u Małgorzaty Ohme mówi o rozstaniu po 26 latach małżeństwa
Katarzyna Bosacka o leczeniu się po rozstaniu z mężem
Katarzyna Bosacka do tej pory niewiele mówiła o swoim życiu prywatnym. Teraz otworzyła się w ostatniej rozmowie w programie Magdy Ohme. Zdradziła, co pomaga jej wychodzić z dołka:
Jestem teraz zagubiona jesienią w sklepach, bo wszystko jest czarne, a ja jestem kolorowa i będę kolorowa, bo nawet moja psychoterapeutka mówi, żeby w takich sytuacjach ubierać się kolorowo, czytać tylko pozytywne książki, chodzić do kina na komedie, słuchać zwariowanej tanecznej muzyki i to naprawdę pomaga. Cieszyć się różnymi rzeczami – tłumaczy.
Przyznaje, że stara się myśleć pozytywnie i wierzy, że jeszcze ułoży sobie życie: “Na pewno jeszcze czeka mnie wspaniała miłość w moim życiu i po prostu wychodzę z tego”.
Katarzyna Bosacka zdradza, jak dzieci przeżyły odejście jej męża! „Największy problem był z…”
Bosacka otwarcie mówi, że to właśnie leczenie farmakologiczne pomaga wychodzić z ciężkich sytuacji:
Jeśli się fiksujemy na tych wszystkich rzeczach i jest naprawdę źle i wyjemy czasem z bólu, to trzeba iść do psychiatry. Nie ma innej drogi, absolutnie. To jest trauma, trzeba sobie pomóc. Nowoczesna farmakoterapia jest na tyle dobra, że nie uzależnia, można prowadzić samochód, nie ma większych skutków… jakieś tam są, ale to musi lekarz powiedzieć, nie można pić alkoholu, więc też chudniemy, cudownie! – podkreśla.
Przyznaje, że sama brała leki przepisane od psychiatry: “Byłam, trzeba sobie pomagać. Niektórzy mówią “ale mnie na to nie stać”. Warto odłożyć każde pieniądze, żeby sobie pomóc. Z psychiatrą jest tak, że widzimy się raz na kilka miesięcy”.
Zdradziła też, jak bardzo różnic się teraz jej życie od poprzedniego:
Zatrzymałam się, już nie muszę. Wcześniej wszystko musiało być zorganizowane, jestem matką wielodzietną, nieustanie pracującą. My sobie często same sobie to narzucamy, mamy wewnętrzny imperatyw, że to wszystko musi być zorganizowane – mówi Bosacka.
Katarzyna Bosacka niknie w oczach! Schudła 15 kilogramów i wygląda jak inna osoba (FOTO)
Wspomina, że wcześniej za dużo brała sobie na głowę i wszystko musiało być idealnie zorganizowane:
“Zawsze miałam przed oczami domino, że jak mi ten jeden klocuszek “ebnie” to wysypie się cały dzień – nie zrobię, tego, tego i tego. Potrafiłam tu bujać jedno dziecko, tu na szafce siedzi drugie dziecko, tu gotuję 3-daniowy obiad i jeszcze odbieram telefon, patrząc, czy ona nie włoży rąk do gorącej zupy. Tak funkcjonowałam przez wiele lat, ale na własne życzenie”.




Dużo szczęścia Kasiu.
Żryj wiency