Katarzyna Skrzynecka została okradziona w szpitalu

511 511

Szpital to jedno z miejsc, w którym człowiek powinien czuć się bezpiecznie. Tymczasem Katarzyna Skrzynecka nie będzie miło wspominać pobytu w nim mimo, że na świat przyszło tam jej pierwsze dziecko, córeczka Alikia.

Od czasu porodu, 26 listopada, Skrzynecka przebywa w placówce – dziecko jest wcześniakiem i potrzebuje opieki lekarskiej.

Jak donosi Fakt, wczoraj gwiazda została okradziona. Wyszła z pokoju na kilkanaście minut, a gdy wróciła, zobaczyła, że zniknął jej laptop i dokumenty.

Policja spisała już zeznania aktorki, ale wiadomo już, że odzyskanie skradzionych rzeczy może być trudne.

&nbsp
\"Katarzyna
 
38 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Powiem tak: mam już dość oglądania, czytania i słuchania o Skrzynce. Ileż mozna! Kobieto, naprawdę to drażni!

TAKI RENOMOWANY SZPITAL, WSZYSTKO 100 % PŁATNE…DZIWNE, PEWNIE KTOŚ Z PERSONELU BĘDZIE KABLOWAŁ NA BRUKU:)

gość, 07-12-11, 07:31 napisał(a):Alikia? To po kocie kaczyńskiego ?Hahahaha… dobre! 😉

Powinna pilnować tego laptopa jak oka w głowie, wcale nie musiał go ukraść zwykły “szaraczek” dla korzyści materialnych, może to na zlecenie jakiegoś paparazzi ? jakiejś redakcji ? wiadomo, że osoba popularna może mieć w laptopie interesujące info, zwłaszcza dla mediów czy gazet. Obecnie w szpitalach co druga osoba ma ze sobą laptopa, (mowa oczywiście o tych młodszych pacjentach czy w średnim wieku) i z rególy kradzieże się, aż tak czesto nie zdarzają, laptop sławnej celebrytki najwidoczniej wydał się znacznie bardziej interesujący od laptopa ”zwykłego” pacjenta.

Alikia? To po kocie kaczyńskiego ?

Slabo sie robi jak sie czyta niektore komentarze. Skrzynecka, nie Skrzynecka, ale jaka trzeba byc skonczona swinia i s-synem, zeby okrasc kogos w szpitalu. To sie nie miesci w glowie. I zeby szpital nie potrafil zapewnic pacjentom podstawowej ochrony…

Pewnie to była zemsta za nadanie dziecku takiego imienia 😛 Prawda jest taka, że idiotyzmem jest przynosić laptopa do szpitala, teraz niech cierpi. Szarzy ludzie zostają okradzeni, to i sławna osoba też może.

ale się sypła skrzynka bardzo nieładnie sie starzeje

Ona sama robi koło siebie aferę byle był news czyta komentarze ale dalej ma tą siną szminkę jak można tak się malować to jest passe i wygląda brzydko

niedługo będą pisać że pani Kasia siedzi w ubikacji ona sama robi szum byle tylko o niej pisali to jest żenujące

ale chamstwo….laptop ciekawe czy wyparowal dla zdjec i informacji czy dla kasy… Ale zeby dokumenty?? Na co komu dokumenty znanej osoby przeciez i tak ich nie uzyje…Ale patrzac na wszystko z drugiej strony informacji udzielil FAKT, a jak to z faktem jest to wszyscy wiedza…Pewnie wiedzial o kradziezy zanim jej dokonano…

masakra!niech się modli żeby jej dzieciaka nie ukradli hahahahaahahah

Kasiu wszystko jest na sprzedaż i Ty dobrze o tym wiesz, prawda?

Trudne, ale pewnie się uda.. 😉

Dzień bez info o Skrzyneckiej dniem straconym buahahaha!Chyba sama dzwoni do tych szmatławców z byle pierdołą, byle o niej pisali!!

ZAwistni polacy

to mogło spotkać tylko ją..aby gazety miały o czym pisać..ciągle się musi wywnętrzać na portalach…zwyczajnie już nie wierzę w te jej historie

Urbanskiego niech poprosi o “uruchomienie kontaktow”- hle, hle. zeby sie tylko w posterunkowym nie zabujala jak to ona potrafi

Ta baba sprzedała juz chyba całą swoją prywatność,dziecko urodziła,była jakis czas w centrum zainteresowania a teraz jak szum minął musiała światu przypomniec o sobie,żałosna osóbka z mega zabójczym parciem na szkło,Pani Kasiu niech się Pani lepiej zajmie dzieckiem i nowymi obowiązkami a nie wydzwanianiem do szmatławców typu Fakt z coraz to nowymi historiami z Pani życia

jej to znajda rzeczy a “zwykly” czlowiek moze sobie darowac…

swinstwo po prostu.

Musiala miec ze soba laptop, bo przeciez ktos musi te pozytywne komentarze p.t “kochamy cie kasiu, jestes sliczna mamusia, zdrowia dla dzidzi, sliczne imie” wpisywac. Agent p.oo. dla dziala, buahaha. teraz beda nam codziennie serwowac jedna tajemnice skrzyneckiej, az do wyczerpania zapasow informacji na kompie. Chyba, ze to ona sama sfingowala dla rozglosu ;-P

gość, 06-12-11, 12:46 napisał(a):to chyba nie od dzisiaj wiadomo że w polskich szpitalach cennych rzeczy NIE ZOSTAWIA SIĘ!!! bo nikt tego nie upilnujei nie tylko cennych Pani Mądra. Mi w czasie pobytu na porodowce ukradli plaszcz i buty;] W zyciu by mi przez mysl nie przeszlo zeby kogokolwiek okradac,a juz na pewno nie ciezarna. Zorientowalam sie,ze nie mam rzeczy w dzien wyjscia(wszystko mialam w szafce)a kiedy dostalam wypis padal snieg;]smutna rzeczywistosc wita

to chyba nie od dzisiaj wiadomo że w polskich szpitalach cennych rzeczy NIE ZOSTAWIA SIĘ!!! bo nikt tego nie upilnuje

W szpitalu i to na oddziale noworodków nie ma kamer!?….nasza rzeczywistość

We wszystkich szpitalach tak jest…nie zabrałam ze sobą nic cennego, po co kusić los…:)Najcenniejszym moim “Nabytkiem” było Maleństwo!

szkoda, że samej Skrzyneckiej nikt nie ukradł !!! jakośc nie ma chetnego …a taka przyslugę by zrobił wszystkim odciążając ludzkośc od namolnej i nachalnej paszteciary !!!!

A ciekawe, skąd FAKT ma takie świeże i “fascynujące” informacje. Czyżby Kasieńka poskarżyła się brukowcowi? Temat dziecka chwilowo się wyczerpał, ale przecież nie można dać o sobie zapomnieć… :/

Ja też zostałam w szpitalu okradziona.Zginął mi portfel z całą zawartością.Tam złodzieje żerują bo wiedzą,że człowiek jest albo szczęśliwy i rozkojarzony albo załamany i nieobecny

to jest polska trzeba patrzec wszystkim na rece i do tego sprawdzac w necie czy krzywdy nie zrobia oczywiscie mowie o lekarzach i pigulach w szpitalach porazka a do tego jeszcze cie okradna bo tka wpuszczaja kogo popadnie bez okazywania dokumentow standard

szkoda, że samej Skrzyneckiej nikt nie ukradł !!! jakośc nie ma chetnego …a taka przyslugę by zrobił wszystkim odciążając ludzkośc od namolnej i nachalnej paszteciary !!!!

okropnie wymalowana…czemu polki malöja sie tak blado….bee

No tak – laptop jest teraz najważniejszą rzeczą, jaką musiała mieć w szpitalu…

Ładnie się ubrała, całkiem jak nie ona.

Może dziennikarskie hieny z Faktu albo innego g*wna.

W końcu zaczęła się odchudzać od czegoś trzeba zacząć;-)

nie na masakra…wstyd

Ciekawe co było w laptopie?