Katarzyna Zielińska w Twoim Stylu (FOTO)
W najnowszym Twoim Stylu cztery gwiazdy opowiadają o tym, jak dochodziły do swej obecnej, świetnej formy.
Agata Młynarska, Anna Kalata, Paulina Przybysz oraz Katarzyna Zielińska zdradzają, co je zmotywowało do pracy nad sobą i jak osiągnęły rewelacyjne efekty.
Zielińska wspomina, jak pewnego dnia usłyszała od producenta słowa: Musisz się za siebie wziąć. Zmień styl ubierania na mniej krzykliwy i zrzuć parę kilo…. To ją zmobilizowało.
(…) to był czas, kiedy schudła Kasia Figura… – wspomina Zielińska. – Ona mnie zainspirowała. Zrobiłam wywiad: z kim ćwiczy?! Zdobyłam numer do Mai, jej trenerki, zadzwoniłam: „Chcę wyglądać jak Kasia!”. Umówiłyśmy się. I tak się zaczęło – regularne ćwiczenia o szóstej rano, przez pół roku, siedem dni w tygodniu. Przez godzinę praca z Mają, potem pół godziny bieżni. Największym problemem było wstawanie. Musiałam pokonać pierwsze 10 minut oporu, potem się rozkręcałam.
Maja okazała się ostra, ale tego potrzebowałam. (…) Dla zachęty wymyśliłam system nagród – ciężki trening, ale za to kawa w ulubionej kawiarni albo zakupy. Na początku moje mięśnie nie mogły wytrzymać reżimu. Za radą trenerki kąpałam się w wodzie z dodatkiem soli – to świetnie rozluźnia i regeneruje ciało. Piłam też specjalny preparat z guaraną. I dużo zielonej oraz białej herbaty.
Aktorka opowiada też, jak wygląda jej nowa dieta:
Kiedyś jadłam dwa duże posiłki dziennie, teraz jem cztery małe. Rozstałam się z białym pieczywem i białym makaronem – zamieniłam go na razowy. Jeśli jem czekoladę – to gorzką, zamiast lodów – sorbet, gdy mam ochotę na ciasto – wybieram razową szarlotkę.
Warto się tak katować? Oceńcie sami. Zdjęcia poniżej.
Więcej przeczytacie TUTAJ, a cały artykuł o odchudzaniu gwiazd w papierowym wydaniu magazynu.
No i co Wy macie z tego zycia ?Kasa kasa a gdzie zycie rodzinne ,kochajacy maz ……….Szczecie to rodzina a takie zasuszone celebrytki to tylko na okladki sie nadaja i imprezy gdzie sie najedza i jeszcze upominek dostana ;))Czas ucieka niestety i starosc juz zaczyna puk ,puk….pukac:))
Ta pani, podobnie jak pani Bohosiewicz są antyreklamami odchudzania. Straciły cały swój urok i powab, wyblakły, zszarzały, zdecydowanie lepiej wyglądały nieco pulchniejsze, bo przecież nigdy nie były grube.
Katować? Czemu katować? Dieta może być przyjemna. Waszym zdaniem jak je razowy makaron czy szarlotkę to katuszę. Nie prawda. Sama schudłam 11 kg niedawno na diecie MNIEJ ŻREĆ a częściej bez wysiłku, bez głodówki, uprawiając sporty jakie lubię schudłam. Da się i BYŁO WARTO. Pozdrawiam 🙂
gość, 15-06-11, 10:01 napisał(a):gość, 15-06-11, 01:15 napisał(a):gość, 14-06-11, 20:30 napisał(a):ja natomiast poproszę o przepis na taki nos ;)To jest proste.Idź na operację do dr Szczyta,zapłać 13 tys. zł i będziesz mieć taki nos.Zielińska u niego robiła.Wiem ze sprawdzonych źródeł.że miałą tam operacje plastyczną.<a to jest akurat możliwe , bo Szczyt i Sankowski robią operacje naszym ‘gwiazdom” . Do Sankowskiego czeka się rok , wiem, bo sama chciałam u niego poprawić nos:-) . Jedynym ” nieudanym ” nosem , jest dla mnie nos Frytki , jakiś taki kulfoniasty . Doktor Szczyt się nie popisał:-) ”Jedynym ” nieudanym ” nosem , jest dla mnie nos Frytki , jakiś taki kulfoniasty . Doktor Szczyt się nie popisał:-)” – na czym dali na tym pracował 🙂 z konia lwicy nie będzie 🙂
A ja nie kojarzę żeby była gruba:/ Nie kumam chyba…
Śliczna! uwielbiam ja
Owszem, widać efekty, ale co z tego kiedy i tak nie wygląda idealnie. Ode mnie i tak jest grubsza, a ja nie muszę robić nic specjalnego by być taka jaką jestem dlatego nie wydaje mi się, że warto aż tak się katować.
gość, 15-06-11, 01:15 napisał(a):gość, 14-06-11, 20:30 napisał(a):ja natomiast poproszę o przepis na taki nos ;)To jest proste.Idź na operację do dr Szczyta,zapłać 13 tys. zł i będziesz mieć taki nos.Zielińska u niego robiła.Wiem ze sprawdzonych źródeł.że miałą tam operacje plastyczną.<a to jest akurat możliwe , bo Szczyt i Sankowski robią operacje naszym ‘gwiazdom” . Do Sankowskiego czeka się rok , wiem, bo sama chciałam u niego poprawić nos:-) . Jedynym ” nieudanym ” nosem , jest dla mnie nos Frytki , jakiś taki kulfoniasty . Doktor Szczyt się nie popisał:-)
Lubisz Zieline wejdz na kachaziele.bloog.pl
fajnie wygląda, spokowyczesana fryzura!
gość, 14-06-11, 23:07 napisał(a):Do tej pory nie stosowałam żadnych diet , jadłam co chciałam i kiedy chciałam . Ale po urodzeniu dziecka ( 15 mies. temu ) trudno było zrzucić mi zbędne kilogramy . Też przeszłam przez niezłą rzeźnie .. Roztyć się można w każdym ciele , bo ja mam dopiero 26 lat .Współczuję. Najwyraźniej nigdy nie byłaś naturalnie szczupła. Ja, po urodzeniu dwójki dzieci w wieku 33 lat nadal wyglądam tak jak przed ciążami. No, może odrobinę się poprawiłam, bo ważę teraz 53 kg przy 170 cm wzrostu, a przed ciążami było 50 kg;-)
WARTO!!!!!!!!!!!!!!!
gość, 14-06-11, 23:01 napisał(a):gość, 14-06-11, 20:46 napisał(a):gość, 14-06-11, 18:57 napisał(a):A ja nie mam żadnej trenerki, jem jasne pieczywo, makarony, lody i ciasta i jestem od niej szczuplejsza:-P Nie rozumiem po co wywalać kasę na dietetyków i inne głupoty, skoro wystarczy tylko nauczyć się JEŚĆ a nie ŻREĆ.Bycie szczuplejszym od Kasi (aktualnej) to raczej nie jest powód do radości. A dietetycy i trenerzy są właśnie od tego aby pomogli Nam ze zmianą diety i stylu życia. To wcale nie jest takie proste, gdyby każdą grubszą kobietę było stać na osobistego trenera , zapewne by go zatrudniły. Co za puste myślenie. Wiele zależy od przemiany materii- jedne dziewczyny jedzą słodycze, makarony, pieczywo i są bardzo szczupłe, inne się ograniczają a są pulchne. Oczywiście odpowiednia dieta i aktywność mogą wtedy dużo zdziałać.
Warto- Kasia niesamowicie wypiękniała! 🙂
gość, 14-06-11, 20:30 napisał(a):ja natomiast poproszę o przepis na taki nos ;)To jest proste.Idź na operację do dr Szczyta,zapłać 13 tys. zł i będziesz mieć taki nos.Zielińska u niego robiła.Wiem ze sprawdzonych źródeł.że miałą tam operacje plastyczną.
boska metamorfoza xD
beznadziejna z niej aktorka!
gość, 14-06-11, 23:45 napisał(a):gość, 14-06-11, 23:33 napisał(a):Lubię Kasię , według mnie ma idealną sylwetkę , a jeśli chodzi o diety to trzeba być wytrwałym . Ja po tygodniu na sucharkach , marchewkach i jabłuszkach , gdy pić mogłam tylko wodę – poddałam się . Sam sport i ruch nie wystarczy ! Ja codziennie jeżdżę do szkoły na basen , należę do drużyny siatkarskiej i co sobotę chodzę na basen , a przy wzroście 172 cm ważę 58 kg , a mam dopiero 17 lat !</spoko luz. wazysz swietnie i jesli uprawiasz sport nie masz sie czym martwic. ja mam 174cm i 63kg, mam 30 lat i waze tylko 2 kg wiecej niz 10 lat temu, a to tez przez to ze mam wiecej miesni. jesli zdrowo sie odzywiasz i lubisz ruch nie masz sie co martwic. ja czuje sie w swoim ciele siwetnie, sexy i kobieco, i tak tez uwaza moj mezczyzna oraz inni ktorzy ogladaja sie za mna na ulicy;) dbaj o siebie i ciesz sie zyciem! niska waga nie gwarantuje szczescia. uwierz mi 🙂 pozdrDokladnie. Nie katuj sie bo jako atleta masz odpowiednia wage – waga to tylko kg, a proporcja miesnia do tluszczu jest wazniejsza. I nie mecz sie takimi dietami bo to glupota. Poprostu jedz rozsadnie, kazdy posilek powinnien miec warzywa/owoce i raz na jakis czas pozwol sobie na odrobine rozkoszy podniebienia.
gość, 14-06-11, 23:12 napisał(a):Lubisz Zieline wejdz na kachaziele.bloog.pl
Dobra, dobra, podniecajcie się dalej, że sucha i że super. Dla kobiet fajnie, a faceci lubią normalne kobiety. NORMALNE! Takie w rozmiarze 36-38, a nawet 40. Oni chcą biustu, pośladków, zmysłowości.. a nie patykowatych kobiet przypominających 12-letnich chłopców.. tylko umalowanych.
dokładnie! grać to ona za cholerę nie potrafi, że też taki pustak i drewno skończył szkołe aktorską! jakim cudem?? pewnie dawała niezle łapówki. TOTALNE BEZTALENCIE!!!!!
gość, 14-06-11, 23:33 napisał(a):Lubię Kasię , według mnie ma idealną sylwetkę , a jeśli chodzi o diety to trzeba być wytrwałym . Ja po tygodniu na sucharkach , marchewkach i jabłuszkach , gdy pić mogłam tylko wodę – poddałam się . Sam sport i ruch nie wystarczy ! Ja codziennie jeżdżę do szkoły na basen , należę do drużyny siatkarskiej i co sobotę chodzę na basen , a przy wzroście 172 cm ważę 58 kg , a mam dopiero 17 lat !</spoko luz. wazysz swietnie i jesli uprawiasz sport nie masz sie czym martwic. ja mam 174cm i 63kg, mam 30 lat i waze tylko 2 kg wiecej niz 10 lat temu, a to tez przez to ze mam wiecej miesni. jesli zdrowo sie odzywiasz i lubisz ruch nie masz sie co martwic. ja czuje sie w swoim ciele siwetnie, sexy i kobieco, i tak tez uwaza moj mezczyzna oraz inni ktorzy ogladaja sie za mna na ulicy;) dbaj o siebie i ciesz sie zyciem! niska waga nie gwarantuje szczescia. uwierz mi 🙂 pozdr
Lubisz Zieline wejdz na kachaziele.bloog.pl
gość, 14-06-11, 20:58 napisał(a):gość, 14-06-11, 19:00 napisał(a):Dokładnie. Ja jestem mieso-żerna. Uwielbiam mieso, czesto smażone lub pieczone, jem pieczywo białe i ciemne (sama piekę), uwielbiam nabiał pełnotłusty i jem duzo wsiowych jajek. Jedyne co to prawie wcale nie jem słodyczy, od małego nie lubie słodkiego smaku. Za to schaby, żeberka, pieczenie, zrazy…i smalec ze skarkami. Jestem szczupła, nigdy nie byłam na diecie, mam 29 lat.Wegetarianizm nie jest jednoznaczny z byciem szczupłym, poza tym bez dobrze dobranej diety łatwo sobie zrobić krzywdę. Brak żelaza i witamin B i mozna zrujnować sobie zdrowie.Nadmiarem mięsa też można sobie zrujnować zdrowie. Jesteśmy tym, co jemy. Szkoda, że cały czas mamy tak małą świadomość konsumencką.Kazdy jest madry jak ma sie nascie czy dwadziescia pare lat – poczekajcie jak skonczycie 30-35 i zycie zweryfikuje co mozecie jest bez umiaru i w jakich porcjach. A co do miesa, zgadam sie z ostatnim komentarzem. Mieso moze i ma w sobie wartosci odzywcze, ale nic co nie mozna znalesc w produktach roslinnych i niestety mieso zawiera rowniez zle dla nas elementy – tluszcze nasycone, hormony zwierzecia zabitego, pomijajac fakt czym bylo tuczone i w jaki sposob zabite. Jestes tym co jesz.
gość, 14-06-11, 20:46 napisał(a):gość, 14-06-11, 18:57 napisał(a):A ja nie mam żadnej trenerki, jem jasne pieczywo, makarony, lody i ciasta i jestem od niej szczuplejsza:-P Nie rozumiem po co wywalać kasę na dietetyków i inne głupoty, skoro wystarczy tylko nauczyć się JEŚĆ a nie ŻREĆ.Bycie szczuplejszym od Kasi (aktualnej) to raczej nie jest powód do radości. A dietetycy i trenerzy są właśnie od tego aby pomogli Nam ze zmianą diety i stylu życia. To wcale nie jest takie proste, gdyby każdą grubszą kobietę było stać na osobistego trenera , zapewne by go zatrudniły.
Lubię Kasię , według mnie ma idealną sylwetkę , a jeśli chodzi o diety to trzeba być wytrwałym . Ja po tygodniu na sucharkach , marchewkach i jabłuszkach , gdy pić mogłam tylko wodę – poddałam się . Sam sport i ruch nie wystarczy ! Ja codziennie jeżdżę do szkoły na basen , należę do drużyny siatkarskiej i co sobotę chodzę na basen , a przy wzroście 172 cm ważę 58 kg , a mam dopiero 17 lat !
gość, 14-06-11, 21:26 napisał(a):ona była piękna kiedyś, akurat nie podoba mi się w wydaniu takiej szczupłej kobiety Kiedyś mi się bardziej podobała, teraz ma ciało dziewczynki
Do tej pory nie stosowałam żadnych diet , jadłam co chciałam i kiedy chciałam . Ale po urodzeniu dziecka ( 15 mies. temu ) trudno było zrzucić mi zbędne kilogramy . Też przeszłam przez niezłą rzeźnie .. Roztyć się można w każdym ciele , bo ja mam dopiero 26 lat .
plastikowa gwiazdka!!! nie warta zainteresowania , bo pusta! Nieżle śpiewa i tyle! aktorka do chrzanu, i o czym tu mówić????
wartoooooo!!
wydawało mi się, że żeby stracic 10 kilo w pół roku wystarczy basen dwa razy w tygodniu i ograniczanie słodyczy
Jak bida z nędzą….
Aktorka jednej roli, ładna buzia, ale nic poza tym.
jakie one te aktoreczki wszystkie biedne, bo zrzuciły kilka kilogramów. Rzygać się chce , jak cos takiego się czyta.
ona była piękna kiedyś, akurat nie podoba mi się w wydaniu takiej szczupłej kobiety
niech ona lepiej zapusci wlosy
bez jaj… ja ćwiczę 3 razy w tygodniu mam aerobik dwa razy i raz siłownię i jakoś nie wyglądam jak wieloryb a nie katuje się żadnymi dietami po prostu nie jem pieczywa (raz na dwa tygodnie np. wypad do babci i jej kanapeczki heh) nie jem makaronu, pije dużo zielonej herbaty. raz na jakiś czas zjem i coś słodkiego i wypiję pepsi twist , którą uwielbiam. Uważam, że życie jest zbyt krótkie żeby tyle sobie odmawiać przyjemności. Najważniejsze to jeść zdrowo i ćwiczyć! ja w przeciągu 5 miesięcy zrzuciłam 8 kg i jakoś nie odchudzałam się tak drastycznie. Nie wiem..może zależy też od organizmu.
gość, 14-06-11, 18:57 napisał(a):A ja nie mam żadnej trenerki, jem jasne pieczywo, makarony, lody i ciasta i jestem od niej szczuplejsza:-P Nie rozumiem po co wywalać kasę na dietetyków i inne głupoty, skoro wystarczy tylko nauczyć się JEŚĆ a nie ŻREĆ.dokladnie. Te gwiazdki sa walnięte, wydaja kase, katują sie cwiczeniami i cale zycie rezygnują ze wszystkiego, a wyglądają szczuplo-tylko ze tak wyglądac mozna dzieki cwiczeniom i normalnemu sposobowi jedzenia, a nie dzieki razowej szarlotce i braku jakiejkolwiek radosci z jedzenia. Absurd
gość, 14-06-11, 17:30 napisał(a):gość, 14-06-11, 16:52 napisał(a):gość, 14-06-11, 16:42 napisał(a):Jak się żre mięso bez umiaru ,to się wygląda jak prosiak-proste.Sama jestem weganka i jestem super-zgrabna,pracuję jako modelka.Nigdy nie miałąm problemów z tuszą,bo jem tylko roślinne produkty.Może i nie masz problemów z tuszą ale z kulturą osobistą na pewno, mówi i pisze się je, żre to świnia. Nie ma potrzeby obrażać kogoś bez potrzeby, zwłaszcza taka nieziemska laska jak sama piszesz o sobie. Nigdy takich rzeczy nie robię, ale w tym wypadku nie mogę się powstrzymać: ja z kolei jem mięso, słodycze, białe pieczywo i makaron i nigdy w życiu nie miałam nadwagi. Co na to powiesz? Niestety, ale geny i przemiana materii mają dużo większy wpływ na naszą wagę niż wszelkie diety i ćwiczenia. Jeśli ktoś ma skłonność do tycia, to samo odstawienie mięsa niczego nie zmieni.Dokładnie. Ja jestem mieso-żerna. Uwielbiam mieso, czesto smażone lub pieczone, jem pieczywo białe i ciemne (sama piekę), uwielbiam nabiał pełnotłusty i jem duzo wsiowych jajek. Jedyne co to prawie wcale nie jem słodyczy, od małego nie lubie słodkiego smaku. Za to schaby, żeberka, pieczenie, zrazy…i smalec ze skarkami. Jestem szczupła, nigdy nie byłam na diecie, mam 29 lat.Wegetarianizm nie jest jednoznaczny z byciem szczupłym, poza tym bez dobrze dobranej diety łatwo sobie zrobić krzywdę. Brak żelaza i witamin B i mozna zrujnować sobie zdrowie.
gość, 14-06-11, 19:00 napisał(a):gość, 14-06-11, 17:30 napisał(a):gość, 14-06-11, 16:52 napisał(a):gość, 14-06-11, 16:42 napisał(a):Jak się żre mięso bez umiaru ,to się wygląda jak prosiak-proste.Sama jestem weganka i jestem super-zgrabna,pracuję jako modelka.Nigdy nie miałąm problemów z tuszą,bo jem tylko roślinne produkty.Może i nie masz problemów z tuszą ale z kulturą osobistą na pewno, mówi i pisze się je, żre to świnia. Nie ma potrzeby obrażać kogoś bez potrzeby, zwłaszcza taka nieziemska laska jak sama piszesz o sobie. Nigdy takich rzeczy nie robię, ale w tym wypadku nie mogę się powstrzymać: ja z kolei jem mięso, słodycze, białe pieczywo i makaron i nigdy w życiu nie miałam nadwagi. Co na to powiesz? Niestety, ale geny i przemiana materii mają dużo większy wpływ na naszą wagę niż wszelkie diety i ćwiczenia. Jeśli ktoś ma skłonność do tycia, to samo odstawienie mięsa niczego nie zmieni.Dokładnie. Ja jestem mieso-żerna. Uwielbiam mieso, czesto smażone lub pieczone, jem pieczywo białe i ciemne (sama piekę), uwielbiam nabiał pełnotłusty i jem duzo wsiowych jajek. Jedyne co to prawie wcale nie jem słodyczy, od małego nie lubie słodkiego smaku. Za to schaby, żeberka, pieczenie, zrazy…i smalec ze skarkami. Jestem szczupła, nigdy nie byłam na diecie, mam 29 lat.Wegetarianizm nie jest jednoznaczny z byciem szczupłym, poza tym bez dobrze dobranej diety łatwo sobie zrobić krzywdę. Brak żelaza i witamin B i mozna zrujnować sobie zdrowie.Nadmiarem mięsa też można sobie zrujnować zdrowie. Jesteśmy tym, co jemy. Szkoda, że cały czas mamy tak małą świadomość konsumencką.
razowa szarlotka?jesli duzo cwiczy, moze jesc normalnie. Co za brednie, baba zre RAZOWĄ szarlotke, dzieki czemu wygląda jak zabidzony chlopiec. Makabra
myślałam że na okładce jest Olga Bołądź:o
na ostatnim zdjęciu kaśka ma genialne buty!
ja natomiast poproszę o przepis na taki nos 😉
razowa szarlotka, dobry pomysł
dla figury warto,ale dla dobrego samopoczucia troche mniej,jak sie lubi jesc… 🙂
A ja nie mam żadnej trenerki, jem jasne pieczywo, makarony, lody i ciasta i jestem od niej szczuplejsza:-P Nie rozumiem po co wywalać kasę na dietetyków i inne głupoty, skoro wystarczy tylko nauczyć się JEŚĆ a nie ŻREĆ.
lepiej wygladała przed dieta i mowie to szczerze:)
to wszystko zniszczyło mi życie:(
wygląda świetnie , piękna kobieta, fajna figura i styl, nie wiem czy nie lepiej byłoby jej w innej fryzurze , chociaż ta jest niezła,problem w tym że zielińska jest kiepską aktorką i piosenkarką a wszędzie się pcha i lansuje, jeszcze trochę i się całkowicie znudzi swej publiczności