Kate Rozz chce namówić Adamczyka na adopcję?
Wygląda na to, że związek Katarzyny Gwizdały (czyli Kate Rozz) i Piotra Adamczyka ma się lepiej.
Małżonkowie pojawili się razem na premierze Bitwy pod Wiedniem.
Według plotek aktor postawił żonie ultimatum – ma częściej bywać w Warszawie, bo taki związek na odległość jest niemożliwy.
Znajomi pary zdradzili magazynowi Flesz, że Gwizdała – zachęcona poprawą atmosfery – chce namówić Adamczyka na… adopcję.
Co na to 40-letni gwiazdor, który jeszcze niedawno miał trudności z ustatkowaniem się? Podejrzewamy, że wystarczyłaby mu dwójka, którą Rozz już ma, czyli jej biologiczna córka Mia oraz adoptowany Shaanti.
Czytaj więcej: Kate Rozz w czerwonej, połyskującej kreacji – ładnie?

ona jest bezpłodna!
Kacha Gwizdala. Na smiech mbie bierze wielka pani Kate Rozzzzz
Co za glupek!Jeszcze wiecej ńiech zarabia i pracuje, a za dwa lata podzieli sie z ta harpia. I na adoptowanego dzieciaka bedzie placil, nie wspomne, ile krzywdy mu zrobi.
Rozz jest jałowna
On jest chyba bezpłodny skoro dotąd nie ma własnych dzieci???
A czemu ona jest Kate a nie Kaska???
Weźcie zawijajcie się z tą Rozzz co za wsiura!!
dlaczego adopcja urodzic nie moze :// innemu rodzila a tutaj co szkoda figury :/ ona wydaje sie taka pusta
Mam już Adamczyka w lodówce!Czy w tym kraju jest tylko jeden aktor!
a urodzic nie chce?????CZEMU??????
słusznie! będzie komu pomagać przy pierogach!
afera jakby inne związki były sielanka. Adamczyk trochę późno zaczął życie małżonka to i trudno mu iśc na kompromis. moze się uda może nie ja zyczę im szczęscia