Kate Winslet dobiera odcień podkładu w zależności od cyklu menstruacyjnego
45-letnia Kate Winslet ujawniła ostatnio, że używa różnych odcieni podkładu w zależności od czasu jej cyklu miesiączkowego. Bardzo długo dochodziła do tego wniosku i dzisiaj wie, jak odpowiednio dobierać pielęgnację i makijaż dla siebie. Zdradziła również, że najpierw nakłada podkład pędzlem, a następnie rozprowadza go palcami. Słyszeliśmy wiele teorii i sposobów gwiazd na dobry wygląd, ale o uzależnianiu make-upu od cyklu miesiączkowego jeszcze nie, a Wy?
„W zależności od cyklu moja skóra może być nieco bardziej zaogniona. Na początku mojego cyklu moja skóra jest o wiele bardziej równomierna. W środku mojego cyklu wszystko skóra trochę się zaognia, więc mieszam kilka tonów”, wyznała w wywiadzie dla magazynu Allure.
James Cameron wyjaśnił, dlaczego Rose nie podzieliła się drzwiami z Jackiem
W rozmowie z Allure Kate Winslet zdradziła również, że pandemia dała jej dużo do myślenia. Dała czas na przeanalizowanie rutyny pielęgnacyjnej, ale także na zwrócenie uwagi na rzeczy, które wcześniej jej w ciągłym biegu umykały.
„Naprawdę zobaczyłam swoją twarz i to, jak zmieniła się nieco bardziej w ciągu ostatniego roku. Miałam więcej czasu dla siebie, aby spojrzeć na te rzeczy”, powiedziała, dodając, “Odkryłam, że – ku mojej uldze – po prostu podchodzę do siebie łagodniej” – dodała. „Jestem w takim wieku, w którym rzeczy cały czas się zmieniają. Akceptuje je”.
Kate Winslet o tym, jak podstępem odchudzano ją do roli w Titanicu
Spróbujecie podejścia Kate Winslet do pielęgnacji?
nie mam czasu na takie rzeczy, przyznaję. i w sumie zrezygnowałam jakiś czas temu z podkładu na rzecz kremu bb od pat&rub i dobrze mi z tym 😉
Hej, ostatnio na Onet pisali o lasce, która schudła ponad 10 kg w dwa miesiące będąc na diecie Anusi (najlepiej sprawdzić w google). Wcinała jakieś produkty z niskim IG, błonnik, stewię i coś tam jeszcze. Jeśli ktokolwiek z postujących tutaj ma doświadczenie dotyczące tej diety – proszę o porady. Z góry dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.
Ona ma racje. Ja tez to u siebie zauwazylam. Najgorzej jest w srodku cyklu. Zawsze wyskocza jakies niedoskonalosci, bez wzgledu na to jak o skore nie dbam, jest bardziej zaogniona faktycznie, a potem, chwile przed okresem uspokaja sie. Czyli najgorsza cera jest w trakcie i chwile po dniach plodnych i owulacji.