Katie Price WYSZŁA z bankructwa… ale nie do końca! Sąd darował jej długi, ale to nie koniec problemów!
Katie Price od lat zmaga się z ogromnymi długami, a jej życie to finansowy rollercoaster. Tym razem sąd umorzył jedno z jej bankructw, co oznacza, że mogłaby zacząć nowy rozdział… gdyby nie kolejne zobowiązania!
Bankrutka Katie Price będzie sprzedawać swoje ciało w internecie
Kiedyś zarabiała fortunę, dzisiaj tkwi w finansowym bagnie
Katie Price może odetchnąć… ale tylko częściowo! Sąd właśnie umorzył jedno z jej bankructw, co oznacza, że część jej finansowych problemów została rozwiązana. Jednak zanim ogłosi swój triumf, czeka ją kolejna batalia w sądzie – i to już za kilka tygodni!
Podczas gdy w sądzie zapadała ważna decyzja, celebrytka wolała unikać rozprawy i nie pojawiła się na sali. Jej prawnicy tłumaczyli, że modelka przechodzi rehabilitację po operacji i zmaga się z trudnymi chwilami.
W jaki wydaniu Wam się najbardziej podobała Katie Price?
Sędzia zdecydował się jednak zdjąć z niej restrykcje i umorzył jej pierwsze bankructwo. To nie oznacza końca jej problemów! Modelka nadal ma zaległości podatkowe w wysokości ponad 750 000 funtów, a sąd już zaplanował kolejne przesłuchanie na kwiecień!
To już drugie bankructwo w jej karierze, a długi wciąż się piętrzą. Jeszcze kilka lat temu Katie mogła chwalić się fortuną wartą 45 milionów funtów, którą zarobiła na modelingowych sesjach, książkach i programach telewizyjnych. Dziś jest na finansowym dnie.
Co doprowadziło do jej ruiny? Katie przyznała, że wydała majątek na swoich byłych partnerów, pokrywała ich ekstrawagancki styl życia, a także ponosiła koszty rozwodów i sporów prawnych. Ostatecznie zadłużyła się na ponad 3,2 miliona funtów!
Choć Katie Price wciąż działa w mediach, jej dochody nie należą już do najwyższych. Sąd nakazał, że przez najbliższe trzy lata będzie musiała oddawać 40% swoich miesięcznych zarobków na pokrycie długów! Na liście firm, które będą musiały potrącać jej dochody, znalazły się m.in. OnlyFans i agencja fotograficzna Backgrid.



Ostatnie zdjęcie to jak tranzystor z poduszką w staniku