Katy Perry o rozwodzie: Dziękuję za wsparcie
Katy Perry postanowiła się wypowiedzieć po raz pierwszy od czasu rozwodu.
Piosenkarka podziękowała fanom za wsparcie, nalegając jednocześnie, by nie wierzyli w żadne doniesienia, które nie pochodzą od niej samej.
Artystka rozwodzi się z komikiem Russellem Brandem – pozew został złożony w grudniu.
Jestem bardzo wdzięczna za całą miłość i wsparcie, jakie otrzymałam od ludzi z całego świata – napisała na Twitterze. – Sprawiacie, że moje serce znowu jest szczęśliwe.
Biorąc pod uwagę plotki, chcę wyjaśnić, że NIKT się nie wypowiada w moim imieniu. Żaden blog, żaden magazyn, “bliskie źródła\” czy rodzina. – dodała.
Kilka dni po ogłoszeniu rozwodu Brand przyznał, że brakuje mu jego kawalerskiego życia oraz że ma nadzieję na szczęśliwszy rok 2012. A miało być tak pięknie…
dlaczego w dzisiejszych czasach ludzie mają za nic małżeństwo?Kardaszianka ledwie 2 miesiące, Perry dobiła “aż” rok z kawałkiem, co jest już uważane za duży staż małżeński!ciekawe co w takim razie mają powiedzieć moi dziadkowie, którzy przeżyli ze sobą ponad pół wieku?! nie wspominając już o tej co łysa byla Connor chyba, jej ”małżeństwo” trwało bodajże 2 tygodnie, czyli tyle, ile ”chodzenie” chłopca z dziewczynką w 5 klasie szkoły podstawowej, a nie małżeństwo między dwojgiem dorosłych ludzi do cholery! ludzie ogarnijcie się i spoważnijcie, w każdym związku są lepsze i gorsze chwile, nie jest cały czas różowo, a jeśli naprawdę się nie układa, to uważam, że dobrym wyjściem jest separacja, terapia małżeńska, a nie od razu rozwód, bo mąż zostawił brudne skarpetki na środku pokoju, co bardzo zdenerwowało żonę i się pokłócili, osobiście znam taki przypadek, o mało nie doszło do rozwodu, a najbardziej ucierpiały dzieci, które przecież nic nie zawiniły ….. więc może pomyślicie o dzieciach, jak one się czuje w takiej sytuacji, są zagubione i przestraszone, że będą musiały decydować u którego z rodziców będą mieszkać itp….
Może myśli, że będzie żył wiecznie, zamiast się zakochać raz a porządnie i być szczęśliwy, coś mi się wydaje, że to ken i zawsze bedzie zmienial baby co 3 godz. Z katy dlugo wytrzymal, bo jest wspaniala. Tak myslę.
Szkoda, Tworzyli piekna pare.
gość, 09-01-12, 09:07 napisał(a):smutne, że ludzie mają teraz małżeństwo za nic.. jakby się szło do ołtarza bez myśli “a, najwyżej się rozwiodę” byłoby mniej bezsensownych ślubówDokładnie. Tendencja jest ogólnie,że DOROŚLI ludzie nie potrafią brać odpowiedzialności za konsekwencje swoich decyzji. Coś nie tak się układa- zaraz z płaczem się wycofują. Fujary nie ludzie. A gdzie cywilna odwaga i walka o coś, na czym kiedyś zależało?. Zdaje się,że skończyło się w czasach średniowiecznych……
I żadne z nich nie wydaje się być teraz jakoś szczególnie załamane tym faktem.. (Nie mówię, że to źle)
gość, 09-01-12, 06:58 napisał(a):gość, 09-01-12, 05:43 napisał(a):Katy myślała, że go zmieni, a niestety okazało sie, że to niemożliwe ŻADNEGO człowieka nie można zmienić, wszystkim to powtarzam… wiec dziewczyny, jak wasz chlopak ma jakas wade(zdradzanie, bicie, cechy charakteru itp), przez ktora nie jestescie szczesliwe- rzuccie go, ON NIGDY SIĘ NIE ZMIENI. a jak sie tak bedzie wam wydawalo, to niestety na krotko, po latach wszystko wyjdzie na wierzch z zdwojona sila. Powodzenia. Dokładnie. Odejście od niego później bardzo boli. Lepiej prędzej, nikt się nie zmienia. Możecie usłyszeć prośbę o 2 szansę.
“Karma is a bitch”. Katy wykorzystała i zostawiła Travisa, a teraz inny facet wykorzystał ją i zostawił. No cóż… Jednak karma istnieje.
Tępa, pusta i naiwna. Ludzie czy wy nie zdjaecie sobie sprawy że ona nie potrafi śpiewać? To nie śpiew, to “darcie mordy”.
Oboje siebie warci.Żałujecie jej? – widziały gały co brały………………
gość, 09-01-12, 09:07 napisał(a):smutne, że ludzie mają teraz małżeństwo za nic.. jakby się szło do ołtarza bez myśli “a, najwyżej się rozwiodę” byłoby mniej bezsensownych ślubówSmutne jest to,że dużo jest ludzi,którzy biorą ślub pochopnie albo biorą go mimo,że nie mieszkają ze sobą,nie znają się w ogóle,a później wychodzi szydło z wora i zaraz jest rozwód. Lub tez kiedy facet jest 100% pantoflarzem,nie ma własnego zdania tylko podporządkowuje się kochanej i zapatrzony w nią jak w święty obrazek, oczywiście na odwrót też może być-oba przypadki chore.
smutne, że ludzie mają teraz małżeństwo za nic.. jakby się szło do ołtarza bez myśli “a, najwyżej się rozwiodę” byłoby mniej bezsensownych ślubów
gość, 09-01-12, 05:43 napisał(a):Katy myślała, że go zmieni, a niestety okazało sie, że to niemożliwe ŻADNEGO człowieka nie można zmienić, wszystkim to powtarzam… wiec dziewczyny, jak wasz chlopak ma jakas wade(zdradzanie, bicie, cechy charakteru itp), przez ktora nie jestescie szczesliwe- rzuccie go, ON NIGDY SIĘ NIE ZMIENI. a jak sie tak bedzie wam wydawalo, to niestety na krotko, po latach wszystko wyjdzie na wierzch z zdwojona sila. Powodzenia.
Katy myślała, że go zmieni, a niestety okazało sie, że to niemożliwe
PEWNIE sie puszczal