Kelly Osbourne przytyła ponad 8 kilogramów
…oczyszcza organizm. oczyszcza organizm jest modne – swoje organizmy oczyszczają niemal wszystkie gwiazdki i celebrytki. Oczyszczanie najczęściej polega na drastycznych dietach, o tym jednak nie wszyscy chcą mówić.
Kelly Osbourne wstydzi się, że przytyła. Plotkarskie media dowiedziały się, że przez 4 miesiące od zerwania z narzeczonym celebrytka złapała aż ponad 8 kilogramów.
Dawna, szczuplejsza figura była w dużej mierze zasługą byłego chłopaka – Matthew Mosshart stosował się do zasad kuchni wegańskiej i Kelly jedząc z nim trzymała linię. Po rozstaniu nastąpił czas rozpasania, czego efekty widać dziś na jak na dłoni.
Kelly pracuje nie tylko nad odzyskaniem szczupłej sylwetki, ale i czystego ciała. Jurorka Fashion Police usuwa wszystkie tatuaże.
Oprócz tego Kelly projektuje linię ubrań i zapowiada, że jej kolekcja będzie adresowana zarówno do szczupłych, jak i bardziej puszystych pań.



Kelly w czasach, gdy spotykała się z Matthew:

paskudna dziewucha – no tak ale urode odziedziczyla po rownie paskudnych rodzicach jej matka w mlodosci to dopiero była szantrapa
wazne aby byla zdrowa i szczesliwa;)
[b]gość, 02-04-14, 07:46 napisał(a):[/b]Nikt, kto tego nie doswiadczyl nie zrozumie jakim koszmarem sa zaburzenia odzywiania… Od jedzienia, objadania sie wrecz tez mozna sie uzaleznic- wtedy jedzenie staje sie odpowiedzia na wszystko- pocieszeniem smutku, odreagowaniem stresu, swietowaniem sukcesu… Inne nalogi latwiej jest pokonac, bo mozna sie od uzywki calkowicie odseparowac, a jesc trzeba zawsze… Wiec niech osoby, ktore pewnie zaczna ja wyzywac od grubasek, zarlokow, slabych itp zastanowia sie chwile przed osadzaniem innych… Zaburzenia odzywiania to choroba, z ktorej bardzo bardzo trudno jest wyjsc.Również popieram twój komentarz. Sama mam problem z kompulsywnym jedzeniem. Jestem szczupła, noszę rozmiar 34, a jak mam okresy, kiedy tracę kontrolę, to 36, więc i tak nie wyglądam źle, ale ludzie nie rozumieją przez co taki człowiek przechodzi. Zwierzyłam się z mojego problemu dwóm osobom i niestety, ale traktują to jako fanaberię – “co ty gadasz i tak jesteś szczupła”. Ręce opadają, bo figura to akurat najmniejsze moje zmartwienie. Może po prostu za mało się jeszcze o tym mówi? Co dopiero ma taka Kelly czy jakakolwiek inna osoba, która jest wyzywana od grubasów? Uważam, że każda osoba może schudnąć, jak i pokonać ten nałóg, ale w tym przypadku potrzeba duuuuuużo samozaparcia.bardzo mądry komentarz
Bywa i tak
spokolnie ma z 18 kg nadwagi
Ojojojoj faktycznie. Kryśka Aquilera zaraz się odpłaci hehehe
[b]gość, 02-04-14, 07:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-14, 07:09 napisał(a):[/b]Nikt, kto tego nie doswiadczyl nie zrozumie jakim koszmarem sa zaburzenia odzywiania… Od jedzienia, objadania sie wrecz tez mozna sie uzaleznic- wtedy jedzenie staje sie odpowiedzia na wszystko- pocieszeniem smutku, odreagowaniem stresu, swietowaniem sukcesu… Inne nalogi latwiej jest pokonac, bo mozna sie od uzywki calkowicie odseparowac, a jesc trzeba zawsze… Wiec niech osoby, ktore pewnie zaczna ja wyzywac od grubasek, zarlokow, slabych itp zastanowia sie chwile przed osadzaniem innych… Zaburzenia odzywiania to choroba, z ktorej bardzo bardzo trudno jest wyjsc.Kiedyś się wypowiadał jakiś amerykański lekarz nt. uzależnienia od jedzenia i właśnie też o tym mówił, że od innych uzależniających substancji można się definitywnie odciąć, tymczasem pokarm trzeba przyjmować by żyć i dlatego tak wielu ludziom uzależnionym od jedzenia ciężko jest się wydostać z tego nałogu.[/quote]zgadzam się… sama cierpiałam na zaburzenia odżywiania, najpierw schudłam 20 kg, później w jeden miesiąc przytyłam dziesięć i w kolejne dwa miesiące 15… czyli ważyłam więcej o 5 kg niż przed dietą. Nikt nie uświadamia młodych osób jak zdrowo schudnąć… w internecie jest tyle skrajnych informacji jak zrzucić wagę. Na szczęście po 2 latach od tamtego momentu udało mi się wygrać z kompulsami. Teraz jestem na zdrowej zbilansowanej diecie, dużo ćwiczę, i staram się odzyskać dawną sylwetkę. Kompulsy to ból zarówno fizyczny jak i psychiczny. może dlatego jest to tak trudne do zwyciężenia, i jak koleżanka powyżej powiedziała, od jedzenia nie da się odciąć… Pozdrawiam wszystkie osoby z kompulsami… trzymam za was kciuki.
W kazdym wydaniu wyglada tragicznie.
Grubsza, chudsza i tak jest nieładna.
Tylko czekać na komentarz Christiny Aguilery. 😉
ona jest odpychająca i nigdy chuda nie będzie
nie rozumiem, na jakiej zasadzie ona funkcjonuje w tym show-siwatku. jest slynna z tego, ze…hmmm byla na odwykach, ze jest guba i sie odchudza, aa, no i ma znanego ojca.ALE GWIAZDZIORA PELNA/ DOSLOWNIE/ GEBA ;))
Lepiej jej z pełną buzią – jakkolwiek by to nie brzmiało. 😉
[b]gość, 02-04-14, 07:09 napisał(a):[/b]Nikt, kto tego nie doswiadczyl nie zrozumie jakim koszmarem sa zaburzenia odzywiania… Od jedzienia, objadania sie wrecz tez mozna sie uzaleznic- wtedy jedzenie staje sie odpowiedzia na wszystko- pocieszeniem smutku, odreagowaniem stresu, swietowaniem sukcesu… Inne nalogi latwiej jest pokonac, bo mozna sie od uzywki calkowicie odseparowac, a jesc trzeba zawsze… Wiec niech osoby, ktore pewnie zaczna ja wyzywac od grubasek, zarlokow, slabych itp zastanowia sie chwile przed osadzaniem innych… Zaburzenia odzywiania to choroba, z ktorej bardzo bardzo trudno jest wyjsc.Kiedyś się wypowiadał jakiś amerykański lekarz nt. uzależnienia od jedzenia i właśnie też o tym mówił, że od innych uzależniających substancji można się definitywnie odciąć, tymczasem pokarm trzeba przyjmować by żyć i dlatego tak wielu ludziom uzależnionym od jedzenia ciężko jest się wydostać z tego nałogu.
Nie lubię jej
Jak ktoś ma tendencję do tycia to zawsze będzie gruby, praktycznie każdy gruby na przemian chudnie i tyje, bo nie jest w stanie wytrwać na diecie, a organizm i tak powraca do “naturalnej” dla siebie postacie, czyli do paru nadprogramowych kg. (nie mylić z otyłością). Ludzie są zbyt głupi, żeby to zrozumieć, że waga to cecha indywidualna i wrodzona tak jak wzrost… jedni są naturalnie chudzi i nie są w stanie przytyć (nad tym najbardziej ubolewają Panowie o wadze piórkowej) inni mają naturalnie pare kg. na plus i tak już zostanie, choćby się ze*ali, to nigdy nie będa drobni i filigranowi… u wielu grubych dochodzi też zajadanie stresów i niepowodzeń życiowych, tak jak palacz sięga po papierosa, alkoholik po alkohol, a żarłok po jedzenie.
Nikt, kto tego nie doswiadczyl nie zrozumie jakim koszmarem sa zaburzenia odzywiania… Od jedzienia, objadania sie wrecz tez mozna sie uzaleznic- wtedy jedzenie staje sie odpowiedzia na wszystko- pocieszeniem smutku, odreagowaniem stresu, swietowaniem sukcesu… Inne nalogi latwiej jest pokonac, bo mozna sie od uzywki calkowicie odseparowac, a jesc trzeba zawsze… Wiec niech osoby, ktore pewnie zaczna ja wyzywac od grubasek, zarlokow, slabych itp zastanowia sie chwile przed osadzaniem innych… Zaburzenia odzywiania to choroba, z ktorej bardzo bardzo trudno jest wyjsc.bardzo mądry komentarz
Nikt, kto tego nie doswiadczyl nie zrozumie jakim koszmarem sa zaburzenia odzywiania… Od jedzienia, objadania sie wrecz tez mozna sie uzaleznic- wtedy jedzenie staje sie odpowiedzia na wszystko- pocieszeniem smutku, odreagowaniem stresu, swietowaniem sukcesu… Inne nalogi latwiej jest pokonac, bo mozna sie od uzywki calkowicie odseparowac, a jesc trzeba zawsze… Wiec niech osoby, ktore pewnie zaczna ja wyzywac od grubasek, zarlokow, slabych itp zastanowia sie chwile przed osadzaniem innych… Zaburzenia odzywiania to choroba, z ktorej bardzo bardzo trudno jest wyjsc.
No ten “outfit” z nike’ami to chyba sie nadaje do Fashion Police