Kevin Costner zamienia się w mulata
Kevin Costner jest nie tylko przystojnym mężczyzną (przynajmniej według niektórych pań) i utalentowanym aktorem, ale i wziętym rock&rollowcem.
W miniony czwartek gwiazda wraz ze swą grupą Modern West koncertowała w jednym z miast Hiszpanii. Costner zwracał uwagę nie tylko swymi muzycznymi umiejętnościami. Zainteresowanie budził także jego niecodzienny wizerunek. Aktor wyglądał, jakby przez kilka tygodni nie robił nic innego, tylko wylegiwał się w hiszpańskim słońcu.
Niedługo Costner będzie mógł z powodzeniem wcielić się w rolę jakiegoś wilka morskiego, z czerstwą twarzą, osmaganą wichrem, słońcem i morską solą.
Przesadzamy? Sami zobaczcie.
kocham go i tak!;*haha ^^^
Opalił sie chłop i tyle.
przeoraszam, o ile mi wiadomo to już raz wcielił się w rolę wilka morksiego, w pięknym filmie “List w butelce”
Mulat pisze się wielką literą Noir!ale fakt z opalenizną mocno przesadził
no i co?spaliło faceta…przynajmniej nie je*bie się w solarium jak większość …przystojny facet
Opalił się i już. Bardzo go lubię ^^
Trochę przesadził .
Hehehehe , dobrał niewłaściwy samoopalacz po prostu ; ]
Noir i co to ma byc za nius???? tylko patrzec jak bedziecie porownywac kupy w sedesach….
troche sie zjaral i tyle 😉
a co ws to obchodzi? jego skóra jego sprawa nie wasza
troche sie opalil i tyle
Trochę przesadził ; – )
opalenizna to nic…on ma tupecik!!! zalosne osz qufa
ok, spalil sie na sloncu a nie zmienil rase…ten naglowek jest zdeko…insensitive…
albo implanty włosów. na pewno to nie jego naturalne blond włoski ;/
spalił się może na solarium. robicie z igły widły.
Oj przysmażył sie z deka i tyle no 🙂