Kim są prawdziwi rodzice dzieci Michaela Jacksona?

956 956

Świat poznał prawdziwych, biologicznych rodziców dzieci Michaela Jacksona… O ile wierzyć pewnej parze reporterów.

Źródła US Magazine twierdzą, że dr Arnie Klein jest ojdcem dwóch najstarszych dzieci, syna Prince’a Michaela i córki Paris. Matką jets Debbie Rowe, była żona Jacko.

– Nasienie było w pojemniku, pochodziło od obcego mężczyzny – mówi była żona króla popu. (Więcej tutaj.)

Klein to znany hollywoodzki dermatolog, który leczył Jacksona w latach 90. Debbie pracowała u niego jako pielęgniarka – to tam poznała piosenkarza.

Inny magazyn twierdzi, że przyjaciel gwiazdora jest prawdziwym ojcem najmłodszego syna Jacko, Prince\’a Michaela II. Zdaniem czasopisma Star to Al Malnik, właściciel restauracji o podejrzanych związkach z mafią. Malnik miał przyrzec Jacksonowi, że zajmie się dzieckiem w razie śmierci przybranego ojca.

– Byłem dla Michaela jak ojciec i zamierzam być takim ojcem dla syna, który w świetle prawa jest moim dzieckiem – miał powiedzieć.

 
52 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

kurna kto takie bzdury pisze i niby kto ma w to uwierzyć napewno nie jego fanie ja nie kase się zarabia sukińsyny jedne

Matko ależ to wszystko pomieszane…tylko Michael znał prawdę. Dlaczego on umarł :((

jeju to są jego dzieci koniec kropka po zatym Michael wie najlepiejI love you, Michael 4ever ;*

Ja czytałam że Michael ma tylko dwoje dzieci swoich Blanketa i jeszcze jednego który mieszka w irlandi i ma 20 pare lat

Ojciec jest tylko jeden!Już sobie nie wymyślajcie po jego śmierci Głupot.;/Pewnie nie macie o kim pisać ..Dajcie już im spokój ; /On jest ojcem Jacko ; *

ojcem jest ten który wychował

nawet jeżeli Michael Jackson [*]nie był ojcem tych dzieci to bardzo je kochał !

no ciekawe ciekawe……

Wiecie co… obejrzałam przed chwilą to jego wystąpienie, z którego pochodzi powyższe zdjęcie… Szczerze mówiąc mam wątpliwości czy to on… Pomyślałam tak, gdy zobaczyłam te zdjęcia z prób (2 dni przed jego śmiercią) i porównałam z tym filmem. Michael był nieśmiały, spokojny, miał delikatny głos gdy mówił, a na tym wystąpieniu zachowywał się jak wielki rokowy gwiazdor, poza tym dziwnie się śmiał i miał bardzo zmieniony głos, no i twarz świadcząca o tym, że w ostatnim czasie miał znów sporo operacji. Nie wiem czy mam rację, ale coś mi tu nie pasuje…

Michael chyba mówił kiedyś, że był dawcą nasienia. Ale nawet gdyby to nie były Jego biologiczne dzieci, to może w ten sposób chciał je uchronić przed bielactwem.

gość, 01-07-09, 22:10 napisał(a):gość, 01-07-09, 19:22 napisał(a):Jestem pewna, że to Jego dzieci. jak ktoś już wcześniej wspomniał jeśli chodzi o dzieci to prawo jest bezwzględne i na pewno doszukałoby się takiej sytuacji. Ale córka Jego Paris jest bardzo podobna do “matki” która, przypomniała sobie po śmierci Michaela, że ma dzieci. Natomiast dwaj chłopcy szczególnie najmłodszy są bardzo podobni.są podobni do michaela ale tego wychudzonego białego człowieka po operacjach nosa, szczęki i B. wie czego jeszcze, patrząc na to jak wyglądał michael jak był mały to te dzieci w ogóle nie są podobne! powinny chociaż ten duży nos odziedziczyć, poza tym są białePrzecież re dzieci wcale nie są białe. Mają ciemną karnację. Michael nie miał bardzo czarnej skóry tak samo zresztą jak wszyscy Jacksonowie. A matka jego dzieci ma bardzo jasną karnację, taką jak maja rudzielce. . Pieniądze zapachniały, to tych ojców i matek będzie teraz od cholery i trochę.

Rozsądni ludzie nie wierzą w te bzdury. Pazerność na kasę i tyle.

Każdy mówi co innego ;/

WhoIsIt, 01-07-09, 21:53 napisał(a):gość, 01-07-09, 21:39 napisał(a):BARDZO WAŻNE na you tube pojawiła się pierwsza piosenka która Michael zostawił w spadku,wpiszcie na you tube DEMEROL i otwórzcie piąte nagranie Co ty gadasz?! To jest stara piosenka pt. “Morphine” z albumu Blood On The Dance Floor (1997) tylko wycięty jest refren ;/jest też osobna piosenka pt. demerol

gość, 01-07-09, 21:39 napisał(a):BARDZO WAŻNE na you tube pojawiła się pierwsza piosenka która Michael zostawił w spadku,wpiszcie na you tube DEMEROL i otwórzcie piąte nagranie Co ty gadasz?! To jest stara piosenka pt. “Morphine” z albumu Blood On The Dance Floor (1997) tylko wycięty jest refren ;/

BARDZO WAŻNE na you tube pojawiła się pierwsza piosenka która Michael zostawił w spadku,wpiszcie na you tube DEMEROL i otwórzcie piąte nagranie

gość, 01-07-09, 19:22 napisał(a):Jestem pewna, że to Jego dzieci. jak ktoś już wcześniej wspomniał jeśli chodzi o dzieci to prawo jest bezwzględne i na pewno doszukałoby się takiej sytuacji. Ale córka Jego Paris jest bardzo podobna do “matki” która, przypomniała sobie po śmierci Michaela, że ma dzieci. Natomiast dwaj chłopcy szczególnie najmłodszy są bardzo podobni.są podobni do michaela ale tego wychudzonego białego człowieka po operacjach nosa, szczęki i B. wie czego jeszcze, patrząc na to jak wyglądał michael jak był mały to te dzieci w ogóle nie są podobne! powinny chociaż ten duży nos odziedziczyć, poza tym są białe

po*****olone to wszystko

Z pewnością nie są to jego dzieci (biologicznie). I na bank MJ bał się, że przekaże swoją chorobę (Vitiligo) na pewno nie chciał by one przechodziły przez to co on

Kto kochał, bronił przed światem te dzieci, kto je wychowywał? Jacko, więc to jego dzieci. Z jednej strony mógłby np. adoptować po prostu dzieci, ale dokonał takiego, nie innego wyboru, trzeba to uszanować. Mam tylko nadzieję, te te dzieci nie trafią pod opiekę szurniętych rodziców Michaela

Jestem pewna, że to Jego dzieci. jak ktoś już wcześniej wspomniał jeśli chodzi o dzieci to prawo jest bezwzględne i na pewno doszukałoby się takiej sytuacji. Ale córka Jego Paris jest bardzo podobna do “matki” która, przypomniała sobie po śmierci Michaela, że ma dzieci. Natomiast dwaj chłopcy szczególnie najmłodszy są bardzo podobni.

niech zrobia badania i juz.

gość, 01-07-09, 13:12 napisał(a):gość, 01-07-09, 12:32 napisał(a):gość, 01-07-09, 11:23 napisał(a):On je wychowywał , kochał , bronił . Te dzieci są jego niewazne że było nasienie obcego faceta. tu chodzi o prawo.nie bylo oficjalnego procesu adopcyjnego, wiec w swietle prawa to troche zmienia status prawny tych dzieci.oczywiscie moze sa rozne dokumenty, ktore wszystko stabilizuja, ale na razie nikt z nas o nich nie wie, wiec snujemy podejrzenia.a niektorzy po dzis dzien opieraja sie na sflaszowanym wywiadze debbie, jak barbienka w powyzszym newsie :)A skąd wiesz, że nie było oficjalnego procesu adopcyjnego? To tylko jedna z wielu plotek, które się teraz pojawiły, moim zdaniem bardzo mało prawdopodobna. Gdyby Michael ich nie adoptował to jakim cudem przez tyle lat mógł się nimi bezkarnie opiekować? W USA prawa dziecka są jeszcze bardziej restrykcyjne niż w Polsce i takie coś raczej by nie przeszło. ‘Niemożliwe, że po prostu zapomniał, nie dopełnił czegoś, bo policja czy opiek aspołeczna od razu by do niego zapukała. A jeśli dzieci naprawdę pochodzą z zapłodnienia in vitro to już w początkowej fazie takie dokumenty musiały zostać przygotowane. Inaczej klinika nie rozpoczęłaby działań. jak juz napisalam, MOZE sa dokumenty, ktore to wszystko wyjasniaja.ale poki co, bombardowani plotkami, ktore sa co drugi dzien dementowane, wiec zostaja nam jedynie spekulacje.a teraz twoje pytania, czemu nikt sie tm nie zajal wczesniej – otoz dopiero teraz ktos powiedzial glosno, ze to nie sa dzieci michaela (w sensie biologicznym)a co do sztucznego zaplodnienia, to matka ma od razu przyznane prawa rodzicielskie, jak i dawca spermy, jesli tego chce.natomiast osoby biologicznie nie zwiazane z dziecmi musza dopiero po narodzinach dzieci rozpoczac normalny proces adopcyjny. tak sie dzieje, gdy np jedna osoba w zwiazku jest bezplodna.

jaki ten świat i ludzi są poje…. jeszcze człowieka nie pochowali!!!! wkurwi… mnie dajce mu spokuj teraz obrzydliwe gazety będą wyciągać z palca wymyslone historie tylko dla zarobku !

tak to prawda, Mały Michael bedzie podobny jesli już nie jest, nasze sliczne dzieciątko :)))

wkurza mnie to teraz po jego smierci wyciaganie brodów plotki itp a ta jego żonka dobra jest tyle lat milczała pewnie kase brała a teraz go obsmarowywuje dla gazet za kase zenada

On je wychował, więc on jest ich ojcem, molibyście dać mu spokój, chociaż po śmierci!

gość, 01-07-09, 14:35 napisał(a):rodzicami są Ci którzy wychowali dziecko,troszczyli się o nie itp.. a nic ci co dziecko spłodzili! w tym przypadku 100% Ojcem swoich dzieci jest Michael! Już taki bzdury wypisują media że aż mi nie dobrze… Biedny Michael nawet po śmierci nie dają mu spokoju! R.I.P [*]masz rację…

rodzicami są Ci którzy wychowali dziecko,troszczyli się o nie itp.. a nic ci co dziecko spłodzili! w tym przypadku 100% Ojcem swoich dzieci jest Michael! Już taki bzdury wypisują media że aż mi nie dobrze… Biedny Michael nawet po śmierci nie dają mu spokoju! R.I.P [*]

Michael jest ich ojcem, a Te dwa patafiany niech spieprzają na drzewo. Teraz sobie o dzieciakach przypomnieli jak majątek odziedziczą.

taaa jasne

a ja tam wierze ze Michael jest ich ojcem i tak juz bedzie Prince II jest bardzo podobny do MaJka…

ich ojciec jest przecież lekarz michaela!!!!!niestety!!??!!??!!??!!??!!

zgadzam sie z tobą !!!!!!!!!!!!!!On je wychowywał , kochał , bronił . Te dzieci są jego niewazne że było nasienie obcego faceta. tu chodzi o prawo. nie bylo oficjalnego procesu adopcyjnego, wiec w swietle prawa to troche zmienia status prawny tych dzieci. oczywiscie moze sa rozne dokumenty, ktore wszystko stabilizuja, ale na razie nikt z nas o nich nie wie, wiec snujemy podejrzenia. a niektorzy po dzis dzien opieraja sie na sflaszowanym wywiadze debbie, jak barbienka w powyzszym newsie 🙂 A skąd wiesz, że nie było oficjalnego procesu adopcyjnego? To tylko jedna z wielu plotek, które się teraz pojawiły, moim zdaniem bardzo mało prawdopodobna. Gdyby Michael ich nie adoptował to jakim cudem przez tyle lat mógł się nimi bezkarnie opiekować? W USA prawa dziecka są jeszcze bardziej restrykcyjne niż w Polsce i takie coś raczej by nie przeszło. ‘Niemożliwe, że po prostu zapomniał, nie dopełnił czegoś, bo policja czy opiek aspołeczna od razu by do niego zapukała. A jeśli dzieci naprawdę pochodzą z zapłodnienia in vitro to już w początkowej fazie takie dokumenty musiały zostać przygotowane. Inaczej klinika nie rozpoczęłaby działań. ……….

gość, 01-07-09, 12:32 napisał(a):gość, 01-07-09, 11:23 napisał(a):On je wychowywał , kochał , bronił . Te dzieci są jego niewazne że było nasienie obcego faceta. tu chodzi o prawo.nie bylo oficjalnego procesu adopcyjnego, wiec w swietle prawa to troche zmienia status prawny tych dzieci.oczywiscie moze sa rozne dokumenty, ktore wszystko stabilizuja, ale na razie nikt z nas o nich nie wie, wiec snujemy podejrzenia.a niektorzy po dzis dzien opieraja sie na sflaszowanym wywiadze debbie, jak barbienka w powyzszym newsie :)A skąd wiesz, że nie było oficjalnego procesu adopcyjnego? To tylko jedna z wielu plotek, które się teraz pojawiły, moim zdaniem bardzo mało prawdopodobna. Gdyby Michael ich nie adoptował to jakim cudem przez tyle lat mógł się nimi bezkarnie opiekować? W USA prawa dziecka są jeszcze bardziej restrykcyjne niż w Polsce i takie coś raczej by nie przeszło. ‘Niemożliwe, że po prostu zapomniał, nie dopełnił czegoś, bo policja czy opiek aspołeczna od razu by do niego zapukała. A jeśli dzieci naprawdę pochodzą z zapłodnienia in vitro to już w początkowej fazie takie dokumenty musiały zostać przygotowane. Inaczej klinika nie rozpoczęłaby działań.

MartaMJ, 01-07-09, 12:10 napisał(a):Nawet jeśli Michael nie był biologicznym ojcem dla tych dzieci, to nic nie zmienia, bo ich prawdziwi biologiczni rodzice nie zasługują w ogóle na miano rodziców ! Michael opiekował się nimi od urodzenia, kochał bezgranicznie, robił wszystko, by miały szczęśliwe życie.. to jest wg mnie prawdziwy ojciec.po za tym, popieram w 100% wypowiedź:`Ja czytałam inna wersję tej historii. Że dzieci urodziły się z nasienia i komórek jajowych dawców i że ani Michael ani Debbie nie są ich biologicznymi rodzicami. Debbie miała być jedynie surogatką. Teraz spekulacje będą się mnożyć i nie ma co wierzyć w żadną z nich, ale to byłoby chyba najlepsze wyjście. Dawca nasienia czy dawczyni komórki jajowej przy zapłodnieniu in vitro nie może rościć sobie praw do dziecka, bo podpisuje dokument, w którym jest klauzula, że nie ma do tego prawa. No a surogatka tym bardziej nie ma żadnych praw, bo ona jedynie “wypożyczyła” brzuch na rozwinięcie się obcego dziecka. W takim wypadku Michael byłby jedynym prawdziwym rodzicem dzieci (w sensie prawnym) i nikt oprócz jego rodziny nie mógłby się ubiegać o prawa do opieki.`z resztą teraz media będą węszyć wszędzie i wymyślą jeszcze nie jedną taką ‘nowość’ więc nic mnie już nie zdziwi. jednak dla mnie to Michael był prawdziwym ojcem dla Princa I i Paris.********************************************************Bez względu na wsztko …co jest napisane i jeszcze będzie!!! jak podle muszą się czuć te dzieci….nie wiedząc prawdy…i słysząc spekulace na ich temat!!!

agatha, 01-07-09, 10:54 napisał(a):Michael Jackson wychowywał te dzieci więc są jego i koniec.bo teraz to wszyscy chcą być ich ojcem,współczuje im.A moim zdaniem opiekować się nimi powinna matka Michaela albo ktoś z jego rodzeństwa.RACJA :((( [*]

gość, 01-07-09, 11:23 napisał(a):On je wychowywał , kochał , bronił . Te dzieci są jego niewazne że było nasienie obcego faceta. tu chodzi o prawo.nie bylo oficjalnego procesu adopcyjnego, wiec w swietle prawa to troche zmienia status prawny tych dzieci.oczywiscie moze sa rozne dokumenty, ktore wszystko stabilizuja, ale na razie nikt z nas o nich nie wie, wiec snujemy podejrzenia.a niektorzy po dzis dzien opieraja sie na sflaszowanym wywiadze debbie, jak barbienka w powyzszym newsie 🙂

“- Nasienie było w pojemniku, pochodziło od obcego mężczyzny – mówi była żona króla popu. ”barbienkop ale debbie juz pare dni temu oficjalnie odciela sie od tego wywiadu :)smiejesz sie z pereza a sami jestescie jeszcze gorsi, bo perez przynajmniej drukuje tez sprostowania?

Nie wiem co mam myśleć…..Najważniejsze,że JACKSON się nimi opiekował i je kochał!

Nawet jeśli Michael nie był biologicznym ojcem dla tych dzieci, to nic nie zmienia, bo ich prawdziwi biologiczni rodzice nie zasługują w ogóle na miano rodziców ! Michael opiekował się nimi od urodzenia, kochał bezgranicznie, robił wszystko, by miały szczęśliwe życie.. to jest wg mnie prawdziwy ojciec.po za tym, popieram w 100% wypowiedź:`Ja czytałam inna wersję tej historii. Że dzieci urodziły się z nasienia i komórek jajowych dawców i że ani Michael ani Debbie nie są ich biologicznymi rodzicami. Debbie miała być jedynie surogatką. Teraz spekulacje będą się mnożyć i nie ma co wierzyć w żadną z nich, ale to byłoby chyba najlepsze wyjście. Dawca nasienia czy dawczyni komórki jajowej przy zapłodnieniu in vitro nie może rościć sobie praw do dziecka, bo podpisuje dokument, w którym jest klauzula, że nie ma do tego prawa. No a surogatka tym bardziej nie ma żadnych praw, bo ona jedynie “wypożyczyła” brzuch na rozwinięcie się obcego dziecka. W takim wypadku Michael byłby jedynym prawdziwym rodzicem dzieci (w sensie prawnym) i nikt oprócz jego rodziny nie mógłby się ubiegać o prawa do opieki.`z resztą teraz media będą węszyć wszędzie i wymyślą jeszcze nie jedną taką ‘nowość’ więc nic mnie już nie zdziwi. jednak dla mnie to Michael był prawdziwym ojcem dla Princa I i Paris.

Moze był moze nie był zawsze od plot na jego temat grzmialo ale teraz co sie dzieje po jego smierci graniczy z obłędem ,ale dawno przekroczyło te granice !

Ja czytałam inna wersję tej historii. Że dzieci urodziły się z nasienia i komórek jajowych dawców i że ani Michael ani Debbie nie są ich biologicznymi rodzicami. Debbie miała być jedynie surogatką. Teraz spekulacje będą się mnożyć i nie ma co wierzyć w żadną z nich, ale to byłoby chyba najlepsze wyjście. Dawca nasienia czy dawczyni komórki jajowej przy zapłodnieniu in vitro nie może rościć sobie praw do dziecka, bo podpisuje dokument, w którym jest klauzula, że nie ma do tego prawa. No a surogatka tym bardziej nie ma żadnych praw, bo ona jedynie “wypożyczyła” brzuch na rozwinięcie się obcego dziecka. W takim wypadku Michael byłby jedynym prawdziwym rodzicem dzieci (w sensie prawnym) i nikt oprócz jego rodziny nie mógłby się ubiegać o prawa do opieki.

On je wychowywał , kochał , bronił . Te dzieci są jego niewazne że było nasienie obcego faceta.

Ale to Michael jest dla nich ojcem, kochał swoje dzieci i troszczył się o nie. Nie rozumiem po co wywlekać jakieś dziwne historie, Michael na pewno bardzo by cierpiał słysząc te brednie. Szkoda mi tych dzieci, na pewno tęsknią na Tatą, oby nikt ich nie skrzywdził. Michael kocham Cię!

TERAZ JEGO DZIECI BĘDĄ MIAŁY SETKI OJCÓW I SETKI MATEK CHĘTNYCH DO ZAJECIA SIE JEGO MAJĄTKIEM

A nawet jezeli on nie byl ich biologicznym ojcem to co z tego, on je wychowal, obdarzyl ojcowska miloscia i cieplem do niego mowily tato i za pewne kochaly ponad zycie bo byl dla nich najblizsza osoba

Michael Jackson wychowywał te dzieci więc są jego i koniec.bo teraz to wszyscy chcą być ich ojcem,współczuje im.A moim zdaniem opiekować się nimi powinna matka Michaela albo ktoś z jego rodzeństwa.

zalosne, po prostu te dzieci bedą teraz kasą nadziane i nagle wszyscy będą ich ojacami …

tą całą Debbie to powinni na stosie spalić. -_-gość01-07-09, 09:58 – bo jak żył, to mógł to zdementować, więc nie było sensu za bardzo się wysilać i wymyślać