Kirsten Dunst opuściła odwyk
Wczoraj zagraniczne serwisy plotkarskie obiegła wiadomość, że aktorka Kirsten Dunst opuściła odwyk i wróciła do Nowego Jorku.
25-letnia gwiazda zgłosiła się do kliniki Cirque Lodge w stanie Utah na początku lutego. Przyjaciele bardzo martwili się o jej stan, przeczuwając zbliżające się załamanie nerwowe.
Dunst była widziana w Nowym Jorku już w środę, ale według świadków: “Nie wyglądała dobrze. Była jeszcze bledsza niż zwykle i wydawała się być niesamowicie zmęczona. W niczym nie przypominała tej Kiki, którą widujemy na czerwonym dywanie.\”
No cóż, mało która gwiazda wygląda na co dzień tak, jak na czerwonym dywanie. Mimo wszystko mamy nadzieję, że terapia przyniosła efekty.
przynajmniej nie doprowadza się do takiego stanu jak niektóre gwiazdy…
no to powodzenia w dalszym popadaniu w nałogi…
i co może jej pogratulować???na jej miejscu bym się wstydziła!
Mam nadzieję ze jej pomogła
no może będą jakieś efekty za parę dni:)!
Ciekawe, czy ta terapia jej w czymś pomogła.
lubie ja..! :)i nie chce zeby ja tak gnoili :/
i tak długo tam wytrzymałą
może na czerwonym dywanie była “pod wpływem” temu miała taki dobry nastrój
kurde a ja ją tak lubię!! wypiję se browca dzis za nią…co by odwyk jej dobrze poszedl!
Długo była w tej klinice i tak…Miejmy nadzieję,że wszystko będzie dobrze :*
I tak dość długo była na tej terapii.
gość, 29-03-08, 11:32 napisał(a): Może i sama się w nałóg “rzuciła”, ale teraz sama, z własnej woli z nim walczy, bez hec w stylu np. Amy Winehouse. Akurat za to należy jej się uznanie a nie krytyka. To ja napisałam, ale zapomniałam się zalogować:))…
Była jeszcze bledsza niż zwykle – a to możliwe .. Szkoda mi jej, lubię ją.
Może i sama się w nałóg “rzuciła”, ale teraz sama, z własnej woli z nim walczy, bez hec w stylu np. Amy Winehouse. Akurat za to należy jej się uznanie a nie krytyka.
Życzę powodzenia, jest świetną aktorką.
Zgadzam się z poniższymi komentami, najpierw trzeba się zastanowić zanim się coś zrobi, niestety w LA rzadko to robią xD
k-8guru, 29-03-08, 06:46 napisał(a):sama sie rzucila w nałóg, jej winano i co to znaczy, że już jest stracona? już ma do końca życ z nałogiem?dobrze, że chociaż próbuje się leczyc..-,-
Nie sadze, zeby sie wyleczyla
Też uważam, że to ona sama poszła w takim złym kierunku!
sama sie rzucila w nałóg, jej wina
Sama sobie na to ‘zapracowała’.
No i co z tego ??