Klaudia Halejcio okradana we własnym domu. Szok jak zachowała się jedna z bliskich osób
Klaudia Halejcio chętnie dzieli się z internautami filmikami ze swojej luksusowej posiadłości w Warszawie. Wnętrza zachwycają, ale tym razem odezwała się do fanów z przykrą informacją. Influencerka padła ofiarą okrutnej kradzieży i to z rąk bardzo bliskiej osoby. Pokazała nagrania ze zdarzenia. Jest w szoku.
Klaudia Halejcio żyje w bajkowej willi
Klaudia Halejcio zyskała popularność za sprawą polskich seriali oraz działalności w mediach społecznościowych. Szerszej publiczności dała się poznać za sprawą takich tytułów jak m.in.: “Złotopolscy”, “Pierwsza miłość”, “Hotel 52” oraz “Na Wspólnej”. Z czasem skupiła się na aktywności w internecie, gdzie rozwija swój profil o tematyce lifestylowej oraz rodzinnej. To tam fani mogli zobaczyć kadry z jej bajkowej posiadłości.
Gwiazda mieszka w Warszawie, a dokładniej na obrzeża miasta w zielonej i spokojnej dzielnicy wraz z partnerem Oskarem Wojciechowskim i ich córką. Często pokazuje dużą, luksusową willę z ogrodem, basenem i prywatnym stawem. Internauci są zachwyceni wnętrzami i zmysłem jej dekoratorskim.
Tym razem nagranie, które opublikowała, wzbudziło zaskoczenie wśród fanów. Influencerka opowiedziała, że została ofiarą przestępstwa. Doszło do kradzieży i to przez zaufaną osobę.

Klaudia Halejcio okradana we własnym domu
Dom Klaudii Halejcio to miejsce doskonale znane internautom i polskim influencerom. Na profilu aktorki można zobaczyć, że często jest gospodynią większych spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Zachowanie perfekcyjnego porządku w tak dużej przestrzeni stanowi spore wyzwaniem, dlatego aktorka zwróciła się o pomoc do profesjonalnej firmy rekrutacyjnej. Chciała znaleźć osobę, która stałaby się częścią jej rodziny i dbała o ich komfort.
Chcieliśmy żeby ktoś po prostu dbał o nasze rzeczy, codziennie o porządek, żeby wszystko wyglądało w tym domu tak jak trzeba. Nie szukaliśmy żadnej pani do sprzątania żeby była jasność, tylko kogoś kto będzie częścią tego domu. Postanowiliśmy znaleźć firmę rekrutacyjną, taką, która zajmuje się w takich procesach i bierze za to spore pieniądze. Żeby było bezpiecznie i profesjonalnie. Po kilku rozmowach, etapach wybraliśmy jedną panią. Młodą, uśmiechniętą, bardzo sympatyczną i zatrudniliśmy ją legalnie na umowę o pracę – zaczęła.
Początkowo współpraca układała się prawidło, jednak Klaudia Halejcio zaczęła zauważać w domu pewne braki. Nie były ty olbrzymie rzeczy, herbaty, kapsułki do prania i tym podobne. To dało jej do myślenia, by sprawdzić domowy monitoring. Prawda okazała się szokująca. Pokazała internautom fragmenty kradzieży.
Włączyliśmy nagrania z naszych kamer. Tak, od razu mówię, dom jest monitorowany i to jest oczywiste, patrząc na nasz dom. Mieszkają tutaj influencerzy, mamy różne sprzęty, rzeczy i po prostu bezpieczeństwo to jest podstawa. Co zobaczyliśmy? Osoba, która doskonale wiedziała, że istnieją kamery, po prostu kradła.
Klaudia Halejcio pokazała nagrania z monitoringu. Szok, do czego się posunięto
Na nagraniu, które udostępniła gwiazda widać, jak kobieta wkłada do torebki drobne przedmioty codziennego użytku. Klaudia Halejcio podejrzewa jednak, że z domu mogły zniknąć także bardziej osobiste rzeczy.
Podejrzewam, że tych rzeczy było znacznie więcej niż byliśmy w stanie zauważyć. Mamy w domu masę różnych drobiazgów jak okulary, biżuteria, osobiste drobiazgi. Ciężko jest nawet doliczyć się co tak naprawdę zniknęło. Nie są też to najmniejsze rzeczy. Gdy ktoś sobie uświadamia, że ktoś chodził po jego domu i dotykał jego rzeczy i je zabierał to mi coś w środku totalnie pękło. Połamało mnie to wpół.
Aktorka nie ukrywa, że jest dotknięta całą sytuacją, tym bardziej że zaufała osobie, którą wpuściła do domu. Pokazała jedno z wielu nagrań z kradzieży, by przestrzec innych.
Człowiek, którmu dajesz zaufanie, dach nad głową, pracę, uczciwe warunki po prostu wszystko niszczy. […] Mówię Wam o tym, żeby może dla kogoś to było w jakiś sposób przestroga. Dla mnie na pewno to jest przestroga. […] Dzisiaj wciąż zadaję sobie pytanie co ja zrobiłam nie tak. Co mogła zrobić inaczej i dlaczego tak się dzieje. Jest mi tak przykro i nie umiem sobie tego wytłumaczyć – dodała.
W komentarzach internauci pośpieszyli ze słowami wsparcia. Klaudia Halejcio stanęła przed bolesnym doświadczeniem, które, jak podkreśla, zostawiło w niej sporo bólu.





Ustawka! Nie było czym się pochwalić, to chociaż pomocą domową, która kradnie rzeczy o znikomej wartości. Oj, nieładnie, Pani Klaudio. Drama drama…