Kobieta namalowała jedynie na dłoni kropkę…
Wystarczyło jedno zdjęcie z kropką na dłoni wysłane do pracownika socjalnego, by do drzwi domu kobiety widniejącej na fotografii wkrótce zapukała policja aresztując jej męża.
Okazało się, że młoda mężatka z czwórką dzieci była regularnie bita i wykorzystywana przez swojego małżonka. Dowiedziawszy się o kampanii społecznej natychmiast wezwała pomoc malując na dłoni kropkę i robiąc sobie zdjęcie.
Zdjęcie to sygnał i ukryta informacja, że w rodzinie dochodzi do przemocy. Osoba malująca ją na swojej dłoni daje wyraźny sygnał: “Cierpię i jestem ofiarą!”. To zarazem przyzwolenie, by ktoś w jej imieniu zatelefonował na policję.
Dlaczego? Wiele ofiar przemocy w rodzinie boi się zgłaszać sprawę lub nie ma ku temu możliwości. Boją się mówić o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Black Dot Campaign to dla nich szansa.

Kropkę na dłoni malują nie tylko kobiety. Mężczyźni dzięki temu też dają sygnał, że mogą być maltretowani. Nie chodzi o przewagę fizyczną, a model zachowań.

Na całym świecie aż co czwarta kobieta i co siódmy mężczyzna są ofiarami przemocy domowej. Ta kampania powstała po to, by to zmienić.

Podziel się ze znajomymi wiadomością na ten temat – ta czarna kropka może odmienić komuś życie, jeśli odpowiednia liczba osób będzie znała jej znaczenie.
[b]gość, 08-10-15, 00:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 17:43 napisał(a):[/b]najbardziej rozwalają mnie biedne dziunie, które nie mogą iść do pracy, choć chcą bo ich mężulek jest mega zazdrosny i ma tak wygodne dupsko, że się dzieckiem nie zajmie. pewnie, do płodzenia pierwszy, ale niech jego kobieta się zajmuje dzieciuchem i mu obiadki gotuje bo uspać dziecko, czy przewinąć to panowie nie nie…GŁUPIE BABSKA totalnie godzą się na upodlenie przez faceta, rezygnują z rozwoju i wyjścia do ludzi, tylko sprzątać, gotować i robić koło dziecka. bo męzulek zazdrosny. no błagam was. NIE WYOBRAZĄM SOBIE zeby facet “zamykał” mnie w domu i uwłaczał mi staromodnym podziałem ról, on- pracuje, ja jestem służącą. MAMY 21 WIEK, jak się płodzi dzieci, to oboje rodziców ma się nim zajmować a kobieta jak chce ma iść do pracy, choćby na pół etatu jeśli chce. a nie, siedzą takie pisie cicho i ojje ja taka biedna, Kazek mi nie pozwoli pracować, dziecka do żłobka dać. TCHORZE!Dokładnie! Wolałabym sobie w łeb strzelić niż robić dzieci i siedzieć do końca życia w domu i robić koło męża i koło dziecka tylko dlatego, bo facet czy to jest zazdrosny, czy skupiony na pracy karierowicz czy po prostu nie chce mu się nic w domu robić!!![/quote]A Ty dziecka nie masz, prawda?[/quote]A co to ma do rzeczy? Sugerujesz ze jak sie ma dzieciaka to kobieta z automatu siedzi z nim w domu? U mnie bedzie poizal obowiazkow 50/50 a jak nie to opiekunka. A jesli i to nie wypali to zadnych dzieci!!![/quote]Niech każdy sie zajmuje swoim życiem a nie wpierdala w cudze.
[b]gość, 07-10-15, 20:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 19:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 18:31 napisał(a):[/b]Wsxystkie madre w teorii a jak trafia na pdychopate imnanipulatora to nie wiedza nagle co robic. A jak pojawiają sie dzieci to odejscie od takiego człowieka jest jeszcze trudniejsze…. mam kolezanke tez wykształcona, po slubie najpierw kariera podroze sielanka, dopiero 5 lat po ślubie 1 dziecko teraz juz ma troje i koszmar upodlenie totalne, jest bita gwalcona poniewierana ale nie odejdzie bo nie ma dokąd. Pracy juz nie ma dzieciaki 6, 4 i 2 lata za ojcem przedaja bo on przed nimi nic nie robi dopiero jak one pojda spać. Wstyd jej przed rodxina ze jej maz okazał sie takim łajza i nie chce zabierac dzieciom ukochanego tatusia. Wiec tkwi w tym koszmarze.Chora idiotka ta twoja koleżanka.[/quote]Chora idiotka to ty mozesz byc wypisujac swoje zdanie w taki sposob o osobie gwalconej bitej i zastraszonej. Nie wierze ze jestes az tak bezuczuciowa na cudze tragedie.. zycze Ci szczescia w zyciu[/quote]Słuchaj to nie ja pisałam 2 komentarz ale w sumie taka prawda. Nie mieszkamy gdzieś w zapyziałym islamie żeby kobiety pozwalały sobą pomiatać byc gwałcone i bite przez swojego męża!!! No weź ty się lepiej może opamiętaj? Albo opamietaj swoją koleżankę! Nie po to kobiety walczyły o swoje prawa itd żeby teraz z nich nie korzystać! Jest jakiś sensowny argument poza strachem który dla mnie totalnly smieszny bo skoro żyje w taki koszmarze to co gorszego może ją spotkać?!
Mogła sobie na czole kropkę zrobić
Noi super !
To by ja do maczety wzieli
mam dziecko faceta pognalam .nie beda robic i na niego .
[b]gość, 07-10-15, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 17:43 napisał(a):[/b]najbardziej rozwalają mnie biedne dziunie, które nie mogą iść do pracy, choć chcą bo ich mężulek jest mega zazdrosny i ma tak wygodne dupsko, że się dzieckiem nie zajmie. pewnie, do płodzenia pierwszy, ale niech jego kobieta się zajmuje dzieciuchem i mu obiadki gotuje bo uspać dziecko, czy przewinąć to panowie nie nie…GŁUPIE BABSKA totalnie godzą się na upodlenie przez faceta, rezygnują z rozwoju i wyjścia do ludzi, tylko sprzątać, gotować i robić koło dziecka. bo męzulek zazdrosny. no błagam was. NIE WYOBRAZĄM SOBIE zeby facet “zamykał” mnie w domu i uwłaczał mi staromodnym podziałem ról, on- pracuje, ja jestem służącą. MAMY 21 WIEK, jak się płodzi dzieci, to oboje rodziców ma się nim zajmować a kobieta jak chce ma iść do pracy, choćby na pół etatu jeśli chce. a nie, siedzą takie pisie cicho i ojje ja taka biedna, Kazek mi nie pozwoli pracować, dziecka do żłobka dać. TCHORZE!Dokładnie! Wolałabym sobie w łeb strzelić niż robić dzieci i siedzieć do końca życia w domu i robić koło męża i koło dziecka tylko dlatego, bo facet czy to jest zazdrosny, czy skupiony na pracy karierowicz czy po prostu nie chce mu się nic w domu robić!!![/quote]A Ty dziecka nie masz, prawda?[/quote]A co to ma do rzeczy? Sugerujesz ze jak sie ma dzieciaka to kobieta z automatu siedzi z nim w domu? U mnie bedzie poizal obowiazkow 50/50 a jak nie to opiekunka. A jesli i to nie wypali to zadnych dzieci!!!
[b]gość, 07-10-15, 22:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:45 napisał(a):[/b]nie rozumiem, jaka roznica wyslac zdjecie z kropka czy email z wiadomoscia, oba wymagaja odwagi i dzialania, w czym ta kropka jest lepszaTAKA ROZNICA ZE WIADOMOSC SPRAWCA MOZE ZNALEZC, ODCZYTAC A RESZTA MOZE POTOCZYC SIE JUZ GORZEJ NIZ POBICIE.. KROPKA JEST MALO WIDOCZNA MALO WYMOWNA DLA SPRAWCY A MA WIELKIE ZNACZENIE. . WYSLANIE ZDJECIA TO SEKUNDA..[/quote]I że niby oprawcy nie wiedzą o co chodzi z tą kropką?? Obstawiam,że już w kilka sekund po opublikowaniu takiego zdjęcia panna zaś po pysku dostanie. Akcja dla kretynek,zapyziałych kur domowych co NIGDY nie powinny przestać z mamusią mieszkać
Nie miałam pojęcia, że to coś znaczy .
[b]gość, 07-10-15, 19:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 18:31 napisał(a):[/b]Wsxystkie madre w teorii a jak trafia na pdychopate imnanipulatora to nie wiedza nagle co robic. A jak pojawiają sie dzieci to odejscie od takiego człowieka jest jeszcze trudniejsze…. mam kolezanke tez wykształcona, po slubie najpierw kariera podroze sielanka, dopiero 5 lat po ślubie 1 dziecko teraz juz ma troje i koszmar upodlenie totalne, jest bita gwalcona poniewierana ale nie odejdzie bo nie ma dokąd. Pracy juz nie ma dzieciaki 6, 4 i 2 lata za ojcem przedaja bo on przed nimi nic nie robi dopiero jak one pojda spać. Wstyd jej przed rodxina ze jej maz okazał sie takim łajza i nie chce zabierac dzieciom ukochanego tatusia. Wiec tkwi w tym koszmarze.Chora idiotka ta twoja koleżanka.[/quote]Chora idiotka to ty mozesz byc wypisujac swoje zdanie w taki sposob o osobie gwalconej bitej i zastraszonej. Nie wierze ze jestes az tak bezuczuciowa na cudze tragedie.. zycze Ci szczescia w zyciu
[b]gość, 07-10-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 17:43 napisał(a):[/b]najbardziej rozwalają mnie biedne dziunie, które nie mogą iść do pracy, choć chcą bo ich mężulek jest mega zazdrosny i ma tak wygodne dupsko, że się dzieckiem nie zajmie. pewnie, do płodzenia pierwszy, ale niech jego kobieta się zajmuje dzieciuchem i mu obiadki gotuje bo uspać dziecko, czy przewinąć to panowie nie nie…GŁUPIE BABSKA totalnie godzą się na upodlenie przez faceta, rezygnują z rozwoju i wyjścia do ludzi, tylko sprzątać, gotować i robić koło dziecka. bo męzulek zazdrosny. no błagam was. NIE WYOBRAZĄM SOBIE zeby facet “zamykał” mnie w domu i uwłaczał mi staromodnym podziałem ról, on- pracuje, ja jestem służącą. MAMY 21 WIEK, jak się płodzi dzieci, to oboje rodziców ma się nim zajmować a kobieta jak chce ma iść do pracy, choćby na pół etatu jeśli chce. a nie, siedzą takie pisie cicho i ojje ja taka biedna, Kazek mi nie pozwoli pracować, dziecka do żłobka dać. TCHORZE!Dokładnie! Wolałabym sobie w łeb strzelić niż robić dzieci i siedzieć do końca życia w domu i robić koło męża i koło dziecka tylko dlatego, bo facet czy to jest zazdrosny, czy skupiony na pracy karierowicz czy po prostu nie chce mu się nic w domu robić!!![/quote]Dokładnie! Dokładnie!
[b]gość, 07-10-15, 20:45 napisał(a):[/b]nie rozumiem, jaka roznica wyslac zdjecie z kropka czy email z wiadomoscia, oba wymagaja odwagi i dzialania, w czym ta kropka jest lepszaTAKA ROZNICA ZE WIADOMOSC SPRAWCA MOZE ZNALEZC, ODCZYTAC A RESZTA MOZE POTOCZYC SIE JUZ GORZEJ NIZ POBICIE.. KROPKA JEST MALO WIDOCZNA MALO WYMOWNA DLA SPRAWCY A MA WIELKIE ZNACZENIE. . WYSLANIE ZDJECIA TO SEKUNDA..
[b]gość, 07-10-15, 18:31 napisał(a):[/b]Wsxystkie madre w teorii a jak trafia na pdychopate imnanipulatora to nie wiedza nagle co robic. A jak pojawiają sie dzieci to odejscie od takiego człowieka jest jeszcze trudniejsze…. mam kolezanke tez wykształcona, po slubie najpierw kariera podroze sielanka, dopiero 5 lat po ślubie 1 dziecko teraz juz ma troje i koszmar upodlenie totalne, jest bita gwalcona poniewierana ale nie odejdzie bo nie ma dokąd. Pracy juz nie ma dzieciaki 6, 4 i 2 lata za ojcem przedaja bo on przed nimi nic nie robi dopiero jak one pojda spać. Wstyd jej przed rodxina ze jej maz okazał sie takim łajza i nie chce zabierac dzieciom ukochanego tatusia. Wiec tkwi w tym koszmarze.Nie cierpie takich historii to w ogole nie powinno sie dziac!! Prosze Cie wez sie za nia bo to nie jest wstyd ze facet sie zmienil w koszmar! On powinien sie wstydzic. Prosze Cie uratuj Ją!
Problem emocjonalnego uwiązania ofiary z jej oprawcą jest znacznie bardziej skomplikowany niż”głupia baba lubi siedzieć na dupie i dlatego nie odchodzi od swojego kata”. Ofiary wstydzą się mówić o swoim cierpieniu, właśnie dlatego, że od razu znajdzie się ktoś taki, jak komentujące tutaj “wyrażające tylko swoje zdanie” a w rzeczywistości prezentujące pewien wzór zachowania i mentalności, którym przesiąknięte jest nasze społeczeństwo: absolutny brak empatii, taktu, osadzanie i pogarda dla słabości. A przecież wstydzenie się bycia ofiarą w takiej atmosferze jest absolutnie naturalne. Co więcej; często wyznanie dotyczące doświadczania przemocy jest przeżyciem niemal równie traumatycznym, co bicie i poniżanie – trzeba bowiem za sprawą takiego wyznania przyznać przed sobą i światem, że jest sie ofiarą, bycie krzywdzonym staje się wtedy czymś znacznie bardziej rzeczywistym, niż koszmar, który przechodzimy samotnie. Jestem trochę przerażona komentarzami tutaj. Ja wiem, że od czytelników Kozaczka nie ma co oczekiwać zbyt wiele, ale poziom pogardy dla ofiar przemocy, jaki tu znajduję, tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że przemoc będzie jeszcze długo problemem w naszym kraju. I jeszcze jedno: instytucje zajmujące się w Polsce nie działają. Ofiary przemocy domowej nie mogą liczyć na pomoc finansową, psychologiczną ani nawet na schronienie. Telefony zaufania działają w śmiesznych godzinach od-do, wszelkie organizacje zajmujące się pomocą dla ofiar to organizacje non-profit – żadne państwowe, systemowe rozwiązanie tego problemu nie istnieje w zakresie wykonywania prawa, które, jako takie jest calkiem niezłe. Nie życzę więc żadnej z wypowiadających się tu znawczyń życiowej zaradności, aby musiały kiedykolwiek to sprawdzać, może chociaż jedna uwierzy mi na słowo
Niektóre osoby wypowiadające się tutaj g**no wiedzą o życiu
nie rozumiem, jaka roznica wyslac zdjecie z kropka czy email z wiadomoscia, oba wymagaja odwagi i dzialania, w czym ta kropka jest lepsza
[b]gość, 07-10-15, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 17:43 napisał(a):[/b]najbardziej rozwalają mnie biedne dziunie, które nie mogą iść do pracy, choć chcą bo ich mężulek jest mega zazdrosny i ma tak wygodne dupsko, że się dzieckiem nie zajmie. pewnie, do płodzenia pierwszy, ale niech jego kobieta się zajmuje dzieciuchem i mu obiadki gotuje bo uspać dziecko, czy przewinąć to panowie nie nie…GŁUPIE BABSKA totalnie godzą się na upodlenie przez faceta, rezygnują z rozwoju i wyjścia do ludzi, tylko sprzątać, gotować i robić koło dziecka. bo męzulek zazdrosny. no błagam was. NIE WYOBRAZĄM SOBIE zeby facet “zamykał” mnie w domu i uwłaczał mi staromodnym podziałem ról, on- pracuje, ja jestem służącą. MAMY 21 WIEK, jak się płodzi dzieci, to oboje rodziców ma się nim zajmować a kobieta jak chce ma iść do pracy, choćby na pół etatu jeśli chce. a nie, siedzą takie pisie cicho i ojje ja taka biedna, Kazek mi nie pozwoli pracować, dziecka do żłobka dać. TCHORZE!Dokładnie! Wolałabym sobie w łeb strzelić niż robić dzieci i siedzieć do końca życia w domu i robić koło męża i koło dziecka tylko dlatego, bo facet czy to jest zazdrosny, czy skupiony na pracy karierowicz czy po prostu nie chce mu się nic w domu robić!!![/quote]A Ty dziecka nie masz, prawda?[/quote]za to ja mam dziecko i bylam w takiej sytuacji. przed ślubem nic na to nie wskazywało, ale gdy dziecko przyszło na świat jemu odbiło. potrafił mi wręcz wykrzyczeć, że on sobie ‘nie życzy’ żebym ja pracowała dopóki dziecko nie pójdzie do trzeciej klasy podst.!!! mnóstwo przepłakanych nocy, cichych dni. ja kocham moją rodzinę, spędzam z dzieckiem sporo czasu, ale mam potrzebę rozwoju. studiowałam dwa kierunki, 7 lat i mam siedzieć w domu? w końcu poszliśmy na terapię. po prostu musiałam mu dać ultimatum- terapia albo nie wiem, rozejdziemy się. nie ma słów żeby opisać, ile mnie to wszystko kosztowało.
[b]gość, 07-10-15, 18:31 napisał(a):[/b]Wsxystkie madre w teorii a jak trafia na pdychopate imnanipulatora to nie wiedza nagle co robic. A jak pojawiają sie dzieci to odejscie od takiego człowieka jest jeszcze trudniejsze…. mam kolezanke tez wykształcona, po slubie najpierw kariera podroze sielanka, dopiero 5 lat po ślubie 1 dziecko teraz juz ma troje i koszmar upodlenie totalne, jest bita gwalcona poniewierana ale nie odejdzie bo nie ma dokąd. Pracy juz nie ma dzieciaki 6, 4 i 2 lata za ojcem przedaja bo on przed nimi nic nie robi dopiero jak one pojda spać. Wstyd jej przed rodxina ze jej maz okazał sie takim łajza i nie chce zabierac dzieciom ukochanego tatusia. Wiec tkwi w tym koszmarze.Chora idiotka ta twoja koleżanka.
Problem emocjonalnego uwiązania ofiary z jej oprawcą jest znacznie bardziej skomplikowany niż”głupia baba lubi siedzieć na dupie i dlatego nie odchodzi od swojego kata”. Ofiary wstydzą się mówić o swoim cierpieniu, właśnie dlatego, że od razu znajdzie się ktoś taki, jak komentujące tutaj “wyrażające tylko swoje zdanie” a w rzeczywistości prezentujące pewien wzór zachowania i mentalności, którym przesiąknięte jest nasze społeczeństwo: absolutny brak empatii, taktu, osadzanie i pogarda dla słabości. A przecież wstydzenie się bycia ofiarą w takiej atmosferze jest absolutnie naturalne. Co więcej; często wyznanie dotyczące doświadczania przemocy jest przeżyciem niemal równie traumatycznym, co bicie i poniżanie – trzeba bowiem za sprawą takiego wyznania przyznać przed sobą i światem, że jest sie ofiarą, bycie krzywdzonym staje się wtedy czymś znacznie bardziej rzeczywistym, niż koszmar, który przechodzimy samotnie. Jestem trochę przerażona komentarzami tutaj. Ja wiem, że od czytelników Kozaczka nie ma co oczekiwać zbyt wiele, ale poziom pogardy dla ofiar przemocy, jaki tu znajduję, tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że przemoc będzie jeszcze długo problemem w naszym kraju. I jeszcze jedno: instytucje zajmujące się w Polsce nie działają. Ofiary przemocy domowej nie mogą liczyć na pomoc finansową, psychologiczną ani nawet na schronienie. Telefony zaufania działają w śmiesznych godzinach od-do, wszelkie organizacje zajmujące się pomocą dla ofiar to organizacje non-profit – żadne państwowe, systemowe rozwiązanie tego problemu nie istnieje w zakresie wykonywania prawa, które, jako takie jest calkiem niezłe. Nie życzę więc żadnej z wypowiadających się tu znawczyń życiowej zaradności, aby musiały kiedykolwiek to sprawdzać, może chociaż jedna uwierzy mi na słowo
Wsxystkie madre w teorii a jak trafia na pdychopate imnanipulatora to nie wiedza nagle co robic. A jak pojawiają sie dzieci to odejscie od takiego człowieka jest jeszcze trudniejsze…. mam kolezanke tez wykształcona, po slubie najpierw kariera podroze sielanka, dopiero 5 lat po ślubie 1 dziecko teraz juz ma troje i koszmar upodlenie totalne, jest bita gwalcona poniewierana ale nie odejdzie bo nie ma dokąd. Pracy juz nie ma dzieciaki 6, 4 i 2 lata za ojcem przedaja bo on przed nimi nic nie robi dopiero jak one pojda spać. Wstyd jej przed rodxina ze jej maz okazał sie takim łajza i nie chce zabierac dzieciom ukochanego tatusia. Wiec tkwi w tym koszmarze.
[b]gość, 07-10-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 17:43 napisał(a):[/b]najbardziej rozwalają mnie biedne dziunie, które nie mogą iść do pracy, choć chcą bo ich mężulek jest mega zazdrosny i ma tak wygodne dupsko, że się dzieckiem nie zajmie. pewnie, do płodzenia pierwszy, ale niech jego kobieta się zajmuje dzieciuchem i mu obiadki gotuje bo uspać dziecko, czy przewinąć to panowie nie nie…GŁUPIE BABSKA totalnie godzą się na upodlenie przez faceta, rezygnują z rozwoju i wyjścia do ludzi, tylko sprzątać, gotować i robić koło dziecka. bo męzulek zazdrosny. no błagam was. NIE WYOBRAZĄM SOBIE zeby facet “zamykał” mnie w domu i uwłaczał mi staromodnym podziałem ról, on- pracuje, ja jestem służącą. MAMY 21 WIEK, jak się płodzi dzieci, to oboje rodziców ma się nim zajmować a kobieta jak chce ma iść do pracy, choćby na pół etatu jeśli chce. a nie, siedzą takie pisie cicho i ojje ja taka biedna, Kazek mi nie pozwoli pracować, dziecka do żłobka dać. TCHORZE!Dokładnie! Wolałabym sobie w łeb strzelić niż robić dzieci i siedzieć do końca życia w domu i robić koło męża i koło dziecka tylko dlatego, bo facet czy to jest zazdrosny, czy skupiony na pracy karierowicz czy po prostu nie chce mu się nic w domu robić!!![/quote]A Ty dziecka nie masz, prawda?
nie ma możliwości zadzwonić , ale wysłać zdjęcie już może? trochę to droga na około, ale ważne że babce pomogli
Oczywiste że kampania pożyteczna i potrzebna ale też tego nie potrafię zrozumieć jak można pozwolic na takie traktowanie i przemoc fizyczną. Dzieci nie są dla mnie żadnym argumentem żeby zostac przy kims takim, to jest kontrargument!!! Powiem tak, ja jestem drobną osobą mój mąż jest ookazny gosc 190 cm jeśli kiedykolwiek by mnie uderzył lub kiedykolwiek to zrobilby chociaż raz to NIGDY więcej by mnie nie zobwczyl i on o tym wie! Przecież nie będę soe bała własnego faceta to paranoja!
[b]gość, 07-10-15, 17:43 napisał(a):[/b]najbardziej rozwalają mnie biedne dziunie, które nie mogą iść do pracy, choć chcą bo ich mężulek jest mega zazdrosny i ma tak wygodne dupsko, że się dzieckiem nie zajmie. pewnie, do płodzenia pierwszy, ale niech jego kobieta się zajmuje dzieciuchem i mu obiadki gotuje bo uspać dziecko, czy przewinąć to panowie nie nie…GŁUPIE BABSKA totalnie godzą się na upodlenie przez faceta, rezygnują z rozwoju i wyjścia do ludzi, tylko sprzątać, gotować i robić koło dziecka. bo męzulek zazdrosny. no błagam was. NIE WYOBRAZĄM SOBIE zeby facet “zamykał” mnie w domu i uwłaczał mi staromodnym podziałem ról, on- pracuje, ja jestem służącą. MAMY 21 WIEK, jak się płodzi dzieci, to oboje rodziców ma się nim zajmować a kobieta jak chce ma iść do pracy, choćby na pół etatu jeśli chce. a nie, siedzą takie pisie cicho i ojje ja taka biedna, Kazek mi nie pozwoli pracować, dziecka do żłobka dać. TCHORZE!Dokładnie! Wolałabym sobie w łeb strzelić niż robić dzieci i siedzieć do końca życia w domu i robić koło męża i koło dziecka tylko dlatego, bo facet czy to jest zazdrosny, czy skupiony na pracy karierowicz czy po prostu nie chce mu się nic w domu robić!!!
Dlaczego boją się odejść , to doskonale obrazuje ostatnie tragedia, gdy facet udusił córki i żonę , a potem się powiesił.Gdy każe się , że twój mąż jest świrem , naprawdę nie wiadomo co zrobić i pozostaje tylko niema prośba o pomoc.
[b]gość, 07-10-15, 17:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 16:42 napisał(a):[/b]No i bardzo dobrze. Ale wiem jedno – praca daje satysfakcję, a już zwłaszcza jak ma się studia to szkoda marnować lata nauki 🙂 Ale rozumiem cię. Ja mam bogatego chłopaka (był biedny jak się poznaliśmy). Przyjechałam za im do Anglii bo dostał tu lepszą pracę niż miał w PL. Ale niestety, ja musiałam zaczynać od pracy fizycznej. Darł się na mnie, że on dużo zarabia i mogę spokojnie szukać pracy normalnej dla siebie ale nie, ja poszłam do pracy w magazynie zasuwać fizycznie bo chciałam swoje pieniądze. Nie chciałam za nic być wdzięczna. On… jest managerem w firmie produkującej najdroższe samochody na świecie i odkąd tam pracuje to coś mu siadło na mózg, dyryguje mną jak popadnie, rozporządza co i kiedy robimy. Więc się wkurw*łam i zaczęłam szukać lepszej pracy. I jutro mam wstępną rozmowę kwalifikacyjną do tej samej firmy (sama sobie załatwiłam bo on nawet nie zaproponował abym tam składała CV!!!), także trzymajcie kciuki :)powodzenia na rozmowie no i super, ze nie w naszym kraju. u nas od razu by powiedzieli, ze dalas menago d..y za robote, prawda (ze byliscie para, jak pracowal gdzie indziej i byl biedny) nie mialaby znaczenia 🙂 tylko jesli on toba teraz dyryguje, to czy chcialabys, zeby kiedys byl twoim szefem w pracy?[/quote]Spokojnie, ta firma zatrudnia ok 2000 ludzi, jest niezliczona firma działów i nawet gdyby jutro mi się powiodło to oferta pracy dotyczy innego działu niż ten, w którym on pracuje 🙂 Na dobrą sprawę nawet nie byłoby szans żebyśmy pora porą lunchu się w ogóle widzieli 🙂 Ale dziękuję za słuszną uwagę bo masz rację, że w opisanym przez ciebie przypadku głupotą byłoby z mojej strony wysyłanie CV na takie stanowisko, aby być jego podwładną 🙂
najbardziej rozwalają mnie biedne dziunie, które nie mogą iść do pracy, choć chcą bo ich mężulek jest mega zazdrosny i ma tak wygodne dupsko, że się dzieckiem nie zajmie. pewnie, do płodzenia pierwszy, ale niech jego kobieta się zajmuje dzieciuchem i mu obiadki gotuje bo uspać dziecko, czy przewinąć to panowie nie nie…GŁUPIE BABSKA totalnie godzą się na upodlenie przez faceta, rezygnują z rozwoju i wyjścia do ludzi, tylko sprzątać, gotować i robić koło dziecka. bo męzulek zazdrosny. no błagam was. NIE WYOBRAZĄM SOBIE zeby facet “zamykał” mnie w domu i uwłaczał mi staromodnym podziałem ról, on- pracuje, ja jestem służącą. MAMY 21 WIEK, jak się płodzi dzieci, to oboje rodziców ma się nim zajmować a kobieta jak chce ma iść do pracy, choćby na pół etatu jeśli chce. a nie, siedzą takie pisie cicho i ojje ja taka biedna, Kazek mi nie pozwoli pracować, dziecka do żłobka dać. TCHORZE!
Szczerze to sama bym złapała nóż albo bym patelnią tak przyje*ała, że by kut*s nie wstał. A wy się zachowujecie, jakby wam ktoś ręce poobcinał. Trzeba używać mózgu – wiadomo, że jak gość szaleje i lata po domu z nożem to najlepiej go uspokoić, samemu się nie szarpać, tylko ustąpić. Poczekać na odpowiedni moment i odejść. Rozumiem, że cała wasza rodzina i wszyscy znajomi by was wydali w takiej sytuacji, jak przychodzi delikwent i pyta, czy tam jesteście? A poza tym nikt nie każe uciekać do sąsiadki mieszkającej piętro niżej i nikt wam nie każde chodzić po mieście w środku nocy, Gwarantuję, że taki beton sobie odpuści bo wątpię, że do usranej śmierci będzie was ścigał po świecie z nożem w ręce i swoje życie dedykuje ściganiu i zabiciu was. Też jesteście jakieś nienormalne sądząc, że koleś nie będzie się bał konsekwencji. A w międzyczasie zgłasza się to organom ścigania, wnosi się sprawę o zakaz zbliżania się. Mam uwierzyć, że lepiej zostać z nim w 4 ścianach? I wtedy wasze życie nie będzie zagrożone a lęk odejdzie w niepamięć? Czy jednak lepiej spierd*lić, przeczekać a w międzyczasie zgłosić to na policję i zrobić sobie obdukcję żeby mieć dowód? Ogarnijcie się. Faceci podobno tak was biją, że śladu nie ma bo s niby tacy cwani a myślicie że by was zadźgał tym nożem?
Kobiety ktore nigdy w zyciu nie zostaly uderzone przez meza nie zrozumieja maltretowanej osoby.Pomijam tu jednorazowe wybryki ale…maltretowanie to proces kilku letni. To drenaz psychiczny i cierpienie fizyczne razem wziete.To co w takich przypadkach odbywa sie w czterech scianach podobne jest do horroru…….Ta czarna kropka jest wiec jak najbardziej potrzebna! choc mam nadzieje ze polskie spoleczenstwo jest juz troche bardziej oswiecone i widzac przypadki bicia kobiety zareaguje stanowczo i zadzwoni po policje tak jak jest to w wysokiej klasy demokratycznych panstwach….. mam tez nadzieje ze policja pomoze kobiecie a nie ochroni bandyte i oprawce!
[b]gość, 07-10-15, 16:42 napisał(a):[/b]No i bardzo dobrze. Ale wiem jedno – praca daje satysfakcję, a już zwłaszcza jak ma się studia to szkoda marnować lata nauki 🙂 Ale rozumiem cię. Ja mam bogatego chłopaka (był biedny jak się poznaliśmy). Przyjechałam za im do Anglii bo dostał tu lepszą pracę niż miał w PL. Ale niestety, ja musiałam zaczynać od pracy fizycznej. Darł się na mnie, że on dużo zarabia i mogę spokojnie szukać pracy normalnej dla siebie ale nie, ja poszłam do pracy w magazynie zasuwać fizycznie bo chciałam swoje pieniądze. Nie chciałam za nic być wdzięczna. On… jest managerem w firmie produkującej najdroższe samochody na świecie i odkąd tam pracuje to coś mu siadło na mózg, dyryguje mną jak popadnie, rozporządza co i kiedy robimy. Więc się wkurw*łam i zaczęłam szukać lepszej pracy. I jutro mam wstępną rozmowę kwalifikacyjną do tej samej firmy (sama sobie załatwiłam bo on nawet nie zaproponował abym tam składała CV!!!), także trzymajcie kciuki :)powodzenia na rozmowie no i super, ze nie w naszym kraju. u nas od razu by powiedzieli, ze dalas menago d..y za robote, prawda (ze byliscie para, jak pracowal gdzie indziej i byl biedny) nie mialaby znaczenia 🙂 tylko jesli on toba teraz dyryguje, to czy chcialabys, zeby kiedys byl twoim szefem w pracy?
[b]gość, 07-10-15, 16:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 16:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:48 napisał(a):[/b]A to ja jestem uzależniona finansowo od męża. Zarabia dużo i ja zwyczajnie nie muszę pracować i też szczerze mówiąc to mi się nie chce. ALE! Mam se charakterek i nigdy nie pozwoliłam na to by ktoś zawładnął moim rozumem. Zawsze mam swoje zdanie. Mój mąż jest zaborczy,ale ja wcale mu nie ustępuję. Jakby doszło do rękoczynów to obydwoje byśmy się pobili,bo na pewno bym oddała. Jest jeszcze coś MOJA GODNOŚĆ! Mam ukończone studia i w każdej chwili mogę iść do pracy. Jak nie w swoim zawodzie to nawet kible myć. Byłoby ciężko,ale dałabym rady. Więc tym bardziej nie pojmuję jak kobiety mogą żyć z takimi katami? Dla nich po prostu kasa jest najważniejsza. Nie powiem,bo mi też się wygodnie opływa w luksusie,ale bez jaj! Trza zakasać rękawy,ścisnąć zeby i do roboty!!haha babka z jajami,i tak powinno byc- najlepszy komentarz ever 🙂 pozdrawiam cie serdecznie :)*[/quote]To troche łatwo obalić występowaniem tego u biednych rodzin[/quote]Ale co ty chcesz obalać? Jeśli jest bieda i facet bije kobietę to tym bardziej nie pojmuję po co ta z nim siedzi? Laska z pierwszego kom napisała wyraźnie,że oprócz charakteru,studiów czy obecnych luksusów ma swoją godność i zwyczajnie sobie nie pozwoli w kasze dmuchać[/quote]moze siedzi z nim ze wzgledu na dzieci? jak sie spakuje i ucieknie z dziecmi, to ja do wiezienia wsadza, nie jego. a sa przypadki, w ktorych maz czasem trzepnie zone, ale dzieci nigdy. i te dzieci nigdy nie sa swiadkami przemocy. i chetnie o tym opowiadaja psychologom sadowym. i co robisz z takim 4-latkiem? kazesz mu klamac? to dopiero stres dla dziecka.
[b]gość, 07-10-15, 16:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:48 napisał(a):[/b]A to ja jestem uzależniona finansowo od męża. Zarabia dużo i ja zwyczajnie nie muszę pracować i też szczerze mówiąc to mi się nie chce. ALE! Mam se charakterek i nigdy nie pozwoliłam na to by ktoś zawładnął moim rozumem. Zawsze mam swoje zdanie…No i bardzo dobrze. Ale wiem jedno – praca daje satysfakcję, a już zwłaszcza jak ma się studia to szkoda marnować lata nauki 🙂 Ale rozumiem cię. Ja mam bogatego chłopaka (był biedny jak się poznaliśmy). Przyjechałam za im do Anglii bo dostał tu lepszą pracę niż miał w PL. Ale niestety, ja musiałam zaczynać od pracy fizycznej. Darł się na mnie, że on dużo zarabia i mogę spokojnie szukać pracy normalnej dla siebie ale nie, ja poszłam do pracy w magazynie zasuwać fizycznie bo chciałam swoje pieniądze. Nie chciałam za nic być wdzięczna. On… jest managerem w firmie produkującej najdroższe samochody na świecie i odkąd tam pracuje to coś mu siadło na mózg, dyryguje mną jak popadnie, rozporządza co i kiedy robimy. Więc się wkurw*łam i zaczęłam szukać lepszej pracy. I jutro mam wstępną rozmowę kwalifikacyjną do tej samej firmy (sama sobie załatwiłam bo on nawet nie zaproponował abym tam składała CV!!!), także trzymajcie kciuki :)[/quote]I tak trzymaj!!! Nie wolno dawać sobą pomiatać!!! A tak na marginesie to mimo mojego lenistwa (to ja pisałam pierwszy koment) jestem dumna z każdej rodaczki,która odnosi sukcesy zawodowe za granicą! To pokazuje jak silne i świetne jesteśmy![/quote]Dzięki za komentarz 🙂 Też jestem leniwa ale z drugiej strony uwielbiam pracować. Ale Tobie gratuluję postawy i cieszę się, że jesteś silną babką. Trzymaj się 🙂
[b]gość, 07-10-15, 17:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 16:54 napisał(a):[/b]Jakie wy cwane jestescie bo tego nie mialyscie. A moze. Zamiast krytykowac to trzeba posluchac. I postawic sie w miejscu kobiet ktore sa ofiarami przemocy w rodzinie. Wiedzie co to jest. Strach przed facetem ktory jest nie obliczalny podnosi noz nad ciebie to ulegasz zeby nie stala ci sie krzywda. A potem dalej z nim zyjesz bo nie mozesz odejsc bo on wpadnie w szal i cholera wie co mu odbije . zaraz powiedzie ze jak gdzies wyjdzie to mozna sie wyprowadzic tak owszem . ale jak jestescie w zwiazku kilka lat to zazwyczaj zna waszych znajonych rodzine . uciekniesz i co znajdzie cie albo bedzie cie sledzil i zaatakuje. Wtedy nikt ci nie pomoze . pozdrawiam panie ktore sa tak pewne ze odeszly by od takiego frajera. Nie da sie uwierzcie miDa się,ale trzeba mieć co takiego jak ROZUM! Jeśli znajomi nie pomogą to niech spierdalają,bo są gówno warci. Jeśli nie pomogą instytucje to zacząć się SAMEJ bronić. Rączek nie macie?? Kija pod ręką?? Same nóż do ręki weźcie! Wolałabym,żeby mnie zaatakował raz,a porządnie i skończyłaby się męczarnia[/quote]Ja chyba bym się sama nadstawiła i zaryzykowała to dźgnięcie – chociaż brutal by poszedł siedzieć i wtedy byłby niezbity dowód. Ja rozumiem wszystkie katowane kobiety bo każdy człowiek wie, że odebranie komuś godności boli. Ale nie robienie niczego i jeszcze tłumaczenie się i zbijanie wszystkich argumentów… To trochę niepoważne.
[b]gość, 07-10-15, 17:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 16:54 napisał(a):[/b]Jakie wy cwane jestescie bo tego nie mialyscie. A moze. Zamiast krytykowac to trzeba posluchac. I postawic sie w miejscu kobiet ktore sa ofiarami przemocy w rodzinie. Wiedzie co to jest. Strach przed facetem ktory jest nie obliczalny podnosi noz nad ciebie to ulegasz zeby nie stala ci sie krzywda. A potem dalej z nim zyjesz bo nie mozesz odejsc bo on wpadnie w szal i cholera wie co mu odbije . zaraz powiedzie ze jak gdzies wyjdzie to mozna sie wyprowadzic tak owszem . ale jak jestescie w zwiazku kilka lat to zazwyczaj zna waszych znajonych rodzine . uciekniesz i co znajdzie cie albo bedzie cie sledzil i zaatakuje. Wtedy nikt ci nie pomoze . pozdrawiam panie ktore sa tak pewne ze odeszly by od takiego frajera. Nie da sie uwierzcie miDa się,ale trzeba mieć co takiego jak ROZUM! Jeśli znajomi nie pomogą to niech spierdalają,bo są gówno warci. Jeśli nie pomogą instytucje to zacząć się SAMEJ bronić. Rączek nie macie?? Kija pod ręką?? Same nóż do ręki weźcie! Wolałabym,żeby mnie zaatakował raz,a porządnie i skończyłaby się męczarnia[/quote]Dlatego moja córka na kick boxing chodzi! Żeby umiała się bronić-pomysł tatusia,z którego zadowolona nie była na początku,ale teraz idzie z ochotą:-)
[b]gość, 07-10-15, 16:54 napisał(a):[/b]Jakie wy cwane jestescie bo tego nie mialyscie. A moze. Zamiast krytykowac to trzeba posluchac. I postawic sie w miejscu kobiet ktore sa ofiarami przemocy w rodzinie. Wiedzie co to jest. Strach przed facetem ktory jest nie obliczalny podnosi noz nad ciebie to ulegasz zeby nie stala ci sie krzywda. A potem dalej z nim zyjesz bo nie mozesz odejsc bo on wpadnie w szal i cholera wie co mu odbije . zaraz powiedzie ze jak gdzies wyjdzie to mozna sie wyprowadzic tak owszem . ale jak jestescie w zwiazku kilka lat to zazwyczaj zna waszych znajonych rodzine . uciekniesz i co znajdzie cie albo bedzie cie sledzil i zaatakuje. Wtedy nikt ci nie pomoze . pozdrawiam panie ktore sa tak pewne ze odeszly by od takiego frajera. Nie da sie uwierzcie miDa się,ale trzeba mieć co takiego jak ROZUM! Jeśli znajomi nie pomogą to niech spierdalają,bo są gówno warci. Jeśli nie pomogą instytucje to zacząć się SAMEJ bronić. Rączek nie macie?? Kija pod ręką?? Same nóż do ręki weźcie! Wolałabym,żeby mnie zaatakował raz,a porządnie i skończyłaby się męczarnia
[b]gość, 07-10-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:48 napisał(a):[/b]A to ja jestem uzależniona finansowo od męża. Zarabia dużo i ja zwyczajnie nie muszę pracować i też szczerze mówiąc to mi się nie chce. ALE! Mam se charakterek i nigdy nie pozwoliłam na to by ktoś zawładnął moim rozumem. Zawsze mam swoje zdanie…No i bardzo dobrze. Ale wiem jedno – praca daje satysfakcję, a już zwłaszcza jak ma się studia to szkoda marnować lata nauki 🙂 Ale rozumiem cię. Ja mam bogatego chłopaka (był biedny jak się poznaliśmy). Przyjechałam za im do Anglii bo dostał tu lepszą pracę niż miał w PL. Ale niestety, ja musiałam zaczynać od pracy fizycznej. Darł się na mnie, że on dużo zarabia i mogę spokojnie szukać pracy normalnej dla siebie ale nie, ja poszłam do pracy w magazynie zasuwać fizycznie bo chciałam swoje pieniądze. Nie chciałam za nic być wdzięczna. On… jest managerem w firmie produkującej najdroższe samochody na świecie i odkąd tam pracuje to coś mu siadło na mózg, dyryguje mną jak popadnie, rozporządza co i kiedy robimy. Więc się wkurw*łam i zaczęłam szukać lepszej pracy. I jutro mam wstępną rozmowę kwalifikacyjną do tej samej firmy (sama sobie załatwiłam bo on nawet nie zaproponował abym tam składała CV!!!), także trzymajcie kciuki :)[/quote]I tak trzymaj!!! Nie wolno dawać sobą pomiatać!!! A tak na marginesie to mimo mojego lenistwa (to ja pisałam pierwszy koment) jestem dumna z każdej rodaczki,która odnosi sukcesy zawodowe za granicą! To pokazuje jak silne i świetne jesteśmy!
[b]gość, 07-10-15, 16:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:48 napisał(a):[/b]A to ja jestem uzależniona finansowo od męża. Zarabia dużo i ja zwyczajnie nie muszę pracować i też szczerze mówiąc to mi się nie chce. ALE! Mam se charakterek i nigdy nie pozwoliłam na to by ktoś zawładnął moim rozumem. Zawsze mam swoje zdanie. Mój mąż jest zaborczy,ale ja wcale mu nie ustępuję. Jakby doszło do rękoczynów to obydwoje byśmy się pobili,bo na pewno bym oddała. Jest jeszcze coś MOJA GODNOŚĆ! Mam ukończone studia i w każdej chwili mogę iść do pracy. Jak nie w swoim zawodzie to nawet kible myć. Byłoby ciężko,ale dałabym rady. Więc tym bardziej nie pojmuję jak kobiety mogą żyć z takimi katami? Dla nich po prostu kasa jest najważniejsza. Nie powiem,bo mi też się wygodnie opływa w luksusie,ale bez jaj! Trza zakasać rękawy,ścisnąć zeby i do roboty!!haha babka z jajami,i tak powinno byc- najlepszy komentarz ever 🙂 pozdrawiam cie serdecznie :)*[/quote]To troche łatwo obalić występowaniem tego u biednych rodzin[/quote]Ale co ty chcesz obalać? Jeśli jest bieda i facet bije kobietę to tym bardziej nie pojmuję po co ta z nim siedzi? Laska z pierwszego kom napisała wyraźnie,że oprócz charakteru,studiów czy obecnych luksusów ma swoją godność i zwyczajnie sobie nie pozwoli w kasze dmuchać
[b]gość, 07-10-15, 15:48 napisał(a):[/b]A to ja jestem uzależniona finansowo od męża. Zarabia dużo i ja zwyczajnie nie muszę pracować i też szczerze mówiąc to mi się nie chce. ALE! Mam se charakterek i nigdy nie pozwoliłam na to by ktoś zawładnął moim rozumem. Zawsze mam swoje zdanie. Mój mąż jest zaborczy,ale ja wcale mu nie ustępuję. Jakby doszło do rękoczynów to obydwoje byśmy się pobili,bo na pewno bym oddała. Jest jeszcze coś MOJA GODNOŚĆ! Mam ukończone studia i w każdej chwili mogę iść do pracy. Jak nie w swoim zawodzie to nawet kible myć. Byłoby ciężko,ale dałabym rady. Więc tym bardziej nie pojmuję jak kobiety mogą żyć z takimi katami? Dla nich po prostu kasa jest najważniejsza. Nie powiem,bo mi też się wygodnie opływa w luksusie,ale bez jaj! Trza zakasać rękawy,ścisnąć zeby i do roboty!!No i bardzo dobrze. Ale wiem jedno – praca daje satysfakcję, a już zwłaszcza jak ma się studia to szkoda marnować lata nauki 🙂 Ale rozumiem cię. Ja mam bogatego chłopaka (był biedny jak się poznaliśmy). Przyjechałam za im do Anglii bo dostał tu lepszą pracę niż miał w PL. Ale niestety, ja musiałam zaczynać od pracy fizycznej. Darł się na mnie, że on dużo zarabia i mogę spokojnie szukać pracy normalnej dla siebie ale nie, ja poszłam do pracy w magazynie zasuwać fizycznie bo chciałam swoje pieniądze. Nie chciałam za nic być wdzięczna. On… jest managerem w firmie produkującej najdroższe samochody na świecie i odkąd tam pracuje to coś mu siadło na mózg, dyryguje mną jak popadnie, rozporządza co i kiedy robimy. Więc się wkurw*łam i zaczęłam szukać lepszej pracy. I jutro mam wstępną rozmowę kwalifikacyjną do tej samej firmy (sama sobie załatwiłam bo on nawet nie zaproponował abym tam składała CV!!!), także trzymajcie kciuki 🙂
Jakie wy cwane jestescie bo tego nie mialyscie. A moze. Zamiast krytykowac to trzeba posluchac. I postawic sie w miejscu kobiet ktore sa ofiarami przemocy w rodzinie. Wiedzie co to jest. Strach przed facetem ktory jest nie obliczalny podnosi noz nad ciebie to ulegasz zeby nie stala ci sie krzywda. A potem dalej z nim zyjesz bo nie mozesz odejsc bo on wpadnie w szal i cholera wie co mu odbije . zaraz powiedzie ze jak gdzies wyjdzie to mozna sie wyprowadzic tak owszem . ale jak jestescie w zwiazku kilka lat to zazwyczaj zna waszych znajonych rodzine . uciekniesz i co znajdzie cie albo bedzie cie sledzil i zaatakuje. Wtedy nikt ci nie pomoze . pozdrawiam panie ktore sa tak pewne ze odeszly by od takiego frajera. Nie da sie uwierzcie mi
[b]gość, 07-10-15, 15:41 napisał(a):[/b]ok ty masz takie myslenie wiec gratuluje, samodzielnosci rowniez, ale nie kazda kobieta ma taka sile zaparcia jak ty. Kazdy czlowiek jest inny. Sa jednak kobiety dla ktorych zwiazek sam w sobie jest najwazniejszy na calym swiecie- potem przychodzi otrzezwienie ze tak nie powinno byc a za chwilke facet z przeprosinami pod drzwiami ze juz tego nie zrobi.A kobieta wiadomo,kalkuluje to na swoj sposob,ze “moze sie zmieni” i kolo sie zamyka -na tym wlasnie polega ludzka psychika a wiadomo,ze kazdy ma inne postrzeganie swiata-bo jak sama teraz widzisz nie kazdy bedzie sie z toba zawsze zgadzal bo ty “masz racje”co wg ciebie jest logiczne :)Ale o czym ty piszesz? Mam rozumieć, że jakby te biedne i słabe psychicznie kobiety nie były żonami czy nie żyłyby w związkach to znaczy, że całe życie mieszkałyby z rodzicami i nigdy nie poszłyby do pracy bo są na to psychicznie za słabe?Ja jestem taka, jak piszesz – związek i miłość jest dla mnie najważniejsza na świecie i też przeżyłam upokorzenia ze strony ukochanego DLATEGO WŁAŚNIE SZUKAM LEPSZEJ PRACY niż miałam do tej pory i się powoli szykuję do odejścia bo nie pozwolę komuś wchodzić mi na głowę. Swpją drogą nie wiem czy tylko ja tak mam, czy jak, ale miłość odbiera mi niezależność a przez kompromisy mam wrażenie, że tracę po drodzę gdzieś samą siebie a to dla mnie znak, że coś nie gra. Miłość miłością, też pozwalałam się upokarzać i wchodzić sobie na głowę ale kobieta, która pracuje i od czasu do czasu odniesie jakiś sukces (chociażby zawodowy i nie mówię tu o awansach na dyrektora) jest pewniejsza siebie i w siebie wierzy! Jak ktoś siedzi na tyłku, myje gary i ogląda seriale no to się nie dziwię, że jest słaby psychicznie.
[b]gość, 07-10-15, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:48 napisał(a):[/b]A to ja jestem uzależniona finansowo od męża. Zarabia dużo i ja zwyczajnie nie muszę pracować i też szczerze mówiąc to mi się nie chce. ALE! Mam se charakterek i nigdy nie pozwoliłam na to by ktoś zawładnął moim rozumem. Zawsze mam swoje zdanie. Mój mąż jest zaborczy,ale ja wcale mu nie ustępuję. Jakby doszło do rękoczynów to obydwoje byśmy się pobili,bo na pewno bym oddała. Jest jeszcze coś MOJA GODNOŚĆ! Mam ukończone studia i w każdej chwili mogę iść do pracy. Jak nie w swoim zawodzie to nawet kible myć. Byłoby ciężko,ale dałabym rady. Więc tym bardziej nie pojmuję jak kobiety mogą żyć z takimi katami? Dla nich po prostu kasa jest najważniejsza. Nie powiem,bo mi też się wygodnie opływa w luksusie,ale bez jaj! Trza zakasać rękawy,ścisnąć zeby i do roboty!!haha babka z jajami,i tak powinno byc- najlepszy komentarz ever 🙂 pozdrawiam cie serdecznie :)*[/quote]To troche łatwo obalić występowaniem tego u biednych rodzin
[b]gość, 07-10-15, 16:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:48 napisał(a):[/b]A to ja jestem uzależniona finansowo od męża. Zarabia dużo i ja zwyczajnie nie muszę pracować i też szczerze mówiąc to mi się nie chce. ALE! Mam se charakterek i nigdy nie pozwoliłam na to by ktoś zawładnął moim rozumem. Zawsze mam swoje zdanie. Mój mąż jest zaborczy,ale ja wcale mu nie ustępuję. Jakby doszło do rękoczynów to obydwoje byśmy się pobili,bo na pewno bym oddała. Jest jeszcze coś MOJA GODNOŚĆ! Mam ukończone studia i w każdej chwili mogę iść do pracy. Jak nie w swoim zawodzie to nawet kible myć. Byłoby ciężko,ale dałabym rady. Więc tym bardziej nie pojmuję jak kobiety mogą żyć z takimi katami? Dla nich po prostu kasa jest najważniejsza. Nie powiem,bo mi też się wygodnie opływa w luksusie,ale bez jaj! Trza zakasać rękawy,ścisnąć zeby i do roboty!!haha babka z jajami,i tak powinno byc- najlepszy komentarz ever 🙂 pozdrawiam cie serdecznie :)*[/quote]To troche łatwo obalić występowaniem tego u biednych rodzin[/quote]Ale co ty chcesz obalać? Jeśli jest bieda i facet bije kobietę to tym bardziej nie pojmuję po co ta z nim siedzi? Laska z pierwszego kom napisała wyraźnie,że oprócz charakteru,studiów czy obecnych luksusów ma swoją godność i zwyczajnie sobie nie pozwoli w kasze dmuchać
[b]gość, 07-10-15, 15:38 napisał(a):[/b]moja ciotka do dziś mi powtarza, żeby mieć swoją godność. nieważne jak niską samoocenę ma człowiek, ile mu nie nawmawiają że jest do niczego, że nie umie tego, tamtego. wyjechała do obcego kraju, bez znajomości języka gdy wpadła z austriakiem. pierwsze parę lat było im super, potem odwaliła mu szajba, dziwne zazdrości, ograniczanie aż zaczął podnosić na nią rękę. do tego narobił długów bo grał na automatach.i co? samotna matka w obcym kraju dała sobie radę, wzięła z nim rozwód. są organizacje, które pomagają takim ludziom. ja bym wolała być początkowo biedna zanim stanę na nogi, niż regularnie okładana, czy gwałcona przez męża. i co z tego, że są dzieci, skoro rodzina jest dysfunkcyjna? ODWAGIjak widac troche to trwalo zanim odeszla ale bardzo dobrze ze sie na to zdecydowala -masz super ciocie:)
[b]gość, 07-10-15, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:48 napisał(a):[/b]A to ja jestem uzależniona finansowo od męża. Zarabia dużo i ja zwyczajnie nie muszę pracować i też szczerze mówiąc to mi się nie chce. ALE! Mam se charakterek i nigdy nie pozwoliłam na to by ktoś zawładnął moim rozumem. Zawsze mam swoje zdanie. Mój mąż jest zaborczy,ale ja wcale mu nie ustępuję. Jakby doszło do rękoczynów to obydwoje byśmy się pobili,bo na pewno bym oddała. Jest jeszcze coś MOJA GODNOŚĆ! Mam ukończone studia i w każdej chwili mogę iść do pracy. Jak nie w swoim zawodzie to nawet kible myć. Byłoby ciężko,ale dałabym rady. Więc tym bardziej nie pojmuję jak kobiety mogą żyć z takimi katami? Dla nich po prostu kasa jest najważniejsza. Nie powiem,bo mi też się wygodnie opływa w luksusie,ale bez jaj! Trza zakasać rękawy,ścisnąć zeby i do roboty!!haha babka z jajami,i tak powinno byc- najlepszy komentarz ever 🙂 pozdrawiam cie serdecznie :)*[/quote]10/10!! Wśród tych bidulek co tylko narzekać potrafią zamiast mieć godność-tym bardziej matki,dla której dzieci powinny być naważniejsze,a szczęśliwe nie będą wiedząc,że ojciec matkę łota powyższy koment mówi,że każda z nas musi mieć swój charakter,a nie być podporządkowanym cielęciem. Kasa jest jutro może jej nie być
[b]gość, 07-10-15, 16:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:48 napisał(a):[/b]A to ja jestem uzależniona finansowo od męża. Zarabia dużo i ja zwyczajnie nie muszę pracować i też szczerze mówiąc to mi się nie chce. ALE! Mam se charakterek i nigdy nie pozwoliłam na to by ktoś zawładnął moim rozumem. Zawsze mam swoje zdanie. Mój mąż jest zaborczy,ale ja wcale mu nie ustępuję. Jakby doszło do rękoczynów to obydwoje byśmy się pobili,bo na pewno bym oddała. Jest jeszcze coś MOJA GODNOŚĆ! Mam ukończone studia i w każdej chwili mogę iść do pracy. Jak nie w swoim zawodzie to nawet kible myć. Byłoby ciężko,ale dałabym rady. Więc tym bardziej nie pojmuję jak kobiety mogą żyć z takimi katami? Dla nich po prostu kasa jest najważniejsza. Nie powiem,bo mi też się wygodnie opływa w luksusie,ale bez jaj! Trza zakasać rękawy,ścisnąć zeby i do roboty!!haha babka z jajami,i tak powinno byc- najlepszy komentarz ever 🙂 pozdrawiam cie serdecznie :)*[/quote]To troche łatwo obalić występowaniem tego u biednych rodzin[/quote]zgadzam sie, mozna obalic.. w kwestii pieniedzy tez bo nie sadze ze wszystkim na kasie tylko zalezy ale fajnie sie to czytalo mimo wszytko :)))
fantaastyczny pomysl. warto i u naas cos podobnego wymyslic
[b]gość, 07-10-15, 14:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 14:23 napisał(a):[/b]wstydzila sie. to jest wytlumaczenie. tak jak male dzieci sie wstydza powiedziec, ze sa bite lub wykorzystywane. poszlaby na policje i co dalej? wszyscy w pracy by wiedzieli, maz by sie wyparl (nie kazde uderzenie zostawia slad, ktory mozna uznac za dowod) i co dalej? wyprowadzic sie dokad? kasa na wspolnym koncie (glupota? popytaj wsrod znajomych malzenstw, wiecej niz polowa ma wspolne konta, ewentualnie maja prywatne z jakimis malymi sumami, maks dwie pensje) znikla, rozwod moze sie ciagnac latami, wiec z domu sie go nie wyrzuci. mieszkac razem? a jak zabije?Zacznijmy od tego, że człowiek mający łeb na karku sobie poradzi. Są placówki dla takich kobiet, to raz. Dwa – jak się nie ma kasy to lepiej oddać dzieci rodzinie – nawet tek na koniec kraju i samemu wynająć pokój za kilkaset zł – albo wynająć po prostu kawalerkę dla siebie i dzieci i sobie tam zamieszkać. A wcześniej tego samego dnia wybrać kasę z konta albo nawet wyczyścić to konto do zera. Poza tym do tego można się finansowo wcześniej przygotować. Proste. Coś jeszcze chcesz wiedzieć?[/quote]tak, wytlumacz mi prosze, jak mozesz wyczyscic konto do zera, jak nie zarabiasz za duzo, wiec duzo nie odlozylas, a wszystkie nadwyzki meza poszly na oszczednosci, z ktorych nie mozesz wybrac kasy ot tak sobie. i jak mozesz “oddac dzieci rodzinie”, gdy to sa tez dzieci meza? po czyms takim predzej sad odda dzieci jemu, niz tobie, dodajmy, ze mowa o sytuacji, w ktorej maz na dzieci nigdy reki nie podniosl, nigdy nie byly swiadkami przemocy, bardzo kochaja meza i nie rozumieja, czemu nie moga z nim byc (co chetnie opowiedza psychologom sadowym). zostawic z nim dzieci i samemu sie wyniesc?
[b]gość, 07-10-15, 15:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:15 napisał(a):[/b]Pochodzę z biednej rodziny i zawsze wiedziałam,że muszę być niezależną,bo nikt by mi nie pomógł. Zawsze stawiałam na naukę,bo wiedziałam że to zaprocentuje,a na nic innego nie było mnie stać. Przy pierwszej lepszej okazji wyjechałam za granicę sprzątać,żeby choć trochę kasy odłożyć i co??? Dziś jestem po studiach,które skończyłam dzięki stypendium,mam własne biuro projektowe,kochanego męża i dwójkę ślicznych dzieciaczków. Męża kocham,ale nigdy nie wiadomo co komu odwali,więc jak dojdzie do rękoczynów odejdę bez zastanowienia,bo wiem że sobie poradzę! Więc nie pitolcie paniusie,że się nie da. Trzeba tylko chcieć i tu psychika nie ma nic do rzeczy w 80% przemocy domowej kobieta nie odchodzi,bo jest uzależniona finansowo!Masz racje!!![/quote]ok ty masz takie myslenie wiec gratuluje, samodzielnosci rowniez, ale nie kazda kobieta ma taka sile zaparcia jak ty. Kazdy czlowiek jest inny. Sa jednak kobiety dla ktorych zwiazek sam w sobie jest najwazniejszy na calym swiecie- potem przychodzi otrzezwienie ze tak nie powinno byc a za chwilke facet z przeprosinami pod drzwiami ze juz tego nie zrobi.A kobieta wiadomo,kalkuluje to na swoj sposob,ze “moze sie zmieni” i kolo sie zamyka -na tym wlasnie polega ludzka psychika a wiadomo,ze kazdy ma inne postrzeganie swiata-bo jak sama teraz widzisz nie kazdy bedzie sie z toba zawsze zgadzal bo ty “masz racje”co wg ciebie jest logiczne :)[/quote]zmienić to on może skarpety, jak ma dobry dzień. ale nie zachowanie[/quote]to prawda,ale wierz mi,ze kobiety potrafia duzo zniesc i miec jeszcze nadzieje na poprawe a jak juz nie daja rady to zostaje im tylko taka wlasnie czarna kropka…
[b]gość, 07-10-15, 15:48 napisał(a):[/b]A to ja jestem uzależniona finansowo od męża. Zarabia dużo i ja zwyczajnie nie muszę pracować i też szczerze mówiąc to mi się nie chce. ALE! Mam se charakterek i nigdy nie pozwoliłam na to by ktoś zawładnął moim rozumem. Zawsze mam swoje zdanie. Mój mąż jest zaborczy,ale ja wcale mu nie ustępuję. Jakby doszło do rękoczynów to obydwoje byśmy się pobili,bo na pewno bym oddała. Jest jeszcze coś MOJA GODNOŚĆ! Mam ukończone studia i w każdej chwili mogę iść do pracy. Jak nie w swoim zawodzie to nawet kible myć. Byłoby ciężko,ale dałabym rady. Więc tym bardziej nie pojmuję jak kobiety mogą żyć z takimi katami? Dla nich po prostu kasa jest najważniejsza. Nie powiem,bo mi też się wygodnie opływa w luksusie,ale bez jaj! Trza zakasać rękawy,ścisnąć zeby i do roboty!!haha babka z jajami,i tak powinno byc- najlepszy komentarz ever 🙂 pozdrawiam cie serdecznie :)*
[b]gość, 07-10-15, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 15:15 napisał(a):[/b]Pochodzę z biednej rodziny i zawsze wiedziałam,że muszę być niezależną,bo nikt by mi nie pomógł. Zawsze stawiałam na naukę,bo wiedziałam że to zaprocentuje,a na nic innego nie było mnie stać. Przy pierwszej lepszej okazji wyjechałam za granicę sprzątać,żeby choć trochę kasy odłożyć i co??? Dziś jestem po studiach,które skończyłam dzięki stypendium,mam własne biuro projektowe,kochanego męża i dwójkę ślicznych dzieciaczków. Męża kocham,ale nigdy nie wiadomo co komu odwali,więc jak dojdzie do rękoczynów odejdę bez zastanowienia,bo wiem że sobie poradzę! Więc nie pitolcie paniusie,że się nie da. Trzeba tylko chcieć i tu psychika nie ma nic do rzeczy w 80% przemocy domowej kobieta nie odchodzi,bo jest uzależniona finansowo!Masz racje!!![/quote]ok ty masz takie myslenie wiec gratuluje, samodzielnosci rowniez, ale nie kazda kobieta ma taka sile zaparcia jak ty. Kazdy czlowiek jest inny. Sa jednak kobiety dla ktorych zwiazek sam w sobie jest najwazniejszy na calym swiecie- potem przychodzi otrzezwienie ze tak nie powinno byc a za chwilke facet z przeprosinami pod drzwiami ze juz tego nie zrobi.A kobieta wiadomo,kalkuluje to na swoj sposob,ze “moze sie zmieni” i kolo sie zamyka -na tym wlasnie polega ludzka psychika a wiadomo,ze kazdy ma inne postrzeganie swiata-bo jak sama teraz widzisz nie kazdy bedzie sie z toba zawsze zgadzal bo ty “masz racje”co wg ciebie jest logiczne :)[/quote]zmienić to on może skarpety, jak ma dobry dzień. ale nie zachowanie