Kolczyki za 1,5 mln to tak naprawdę tania podróba z H&M? Maja Rutkowski pod ostrzałem Internautów
Maja Rutkowski coraz częściej pojawia się w polskim show-biznesie nie tylko jako żona słynnego detektywa, Krzysztofa Rutkowskiego, ale także jako influencerka. Gwiazda wzbudza zainteresowanie wypowiedziami oraz stylem. Od razu czuć od niej luksus, ale jak bardzo autentyczne jest bogactwo małżeństwa? W rozmowie z Kozaczkiem opowiedziała o zarzutach internautów na temat podrób.
Maja Rutkowski podbija show-biznes
Maja Rutkowski jeszcze do niedawna była rozpoznawalna głównie za sprawą występów u boku męża Krzysztofa Rutkowskiego. Para prowadzi wspólnie biuro detektywistyczne, a ich aktywność w mediach społecznościowych wzbudza spore zainteresowanie. Wielokrotnie budzili kontrowersje i to właśnie mocny charakter sprawił, że celebrytka zaczęła stawiać samodzielne kroki w show-biznesie.
Widzowie TVN mogą oglądać ją jako jedną z uczestniczek 3. sezonu programu “Królowa przetrwania”. Show, w którym celebrytki mierzą się z morderczymi wyzwaniami w bezlitosnej dżungli, cieszy się sporą popularnością. Tym bardziej że oprócz zadań między bohaterkami rozwijają się dodatkowe konflikty. Brak podstawowych produktów oraz komfortu z pewnością nie służy nikomu, a już szczególnie gwiazdom, które na co dzień przyzwyczajone są do luksusów.
Maja Rutkowski w mediach społecznościowych chętnie pokazuje internautom swoje wystawne życie. Zagraniczne podróże, drogie samochody czy krzykliwa biżuteria to u niej codzienność. Czy jednak majątek małżeństwa jest aż tak pokaźny? Internauci mają swoje podejrzenia, a celebrytka odpowiada.

Maja Rutkowski o zamiłowaniu do błyskotek
Maja Rutkowski podziela zamiłowanie do luksusu męża. Razem korzystają z każdej okazji, by pokazać swój dobry status co widać na medialnych eventach i ich mediach społecznościowych. Gwiazda w rozmowie z Kozaczkiem przyznała, że nie zdecydowała się na intercyzę, która jest coraz popularniejsza wśród par.
Ja nie miałam takich problemów, nie myśleliśmy o takich rzeczach. Jak braliśmy ślub to nie mieliśmy rozdzielności majątkowej – wyznała.
Co więcej, Krzysztof Rutkowski ma świadomość, ile jego żona wydaje na m.in.: biżuterię. To właśnie dodatki z brylantami i diamentami robią na niej największe wrażenie. Maja Rutkowski zapewnia jednak, że nie jest to jedynie kaprys, a dodatkowa inwestycja.
Jeśli diamenty są mniejsze to może nie straci to na wartości, ale nie jest inwestycją, ale takie kolczyki to z każdym miesiącem są coraz droższe, jeśli oczywiście nie zmieni się nic na rynku. Złoto i diamenty cały czas będą drożeć. […] Zamiast drogiej torebki wolę zainwestować w złoto i diamenty. To jest mądra inwestycja – przyznała.
Celebrytka zwróciła uwagę na kolczyki, które niedawno były tematem dyskusji internautów. Odpowiedziała na zarzuty dotyczące podrobienia luksusowej biżuterii.
Maja Rutkowski odpowiada na zarzuty internautów
Podczas spotkania prasowego do nowego sezonu “Królowej przetrwania” Maja Rutkowski prezentowała się zjawiskowo w błyszczącej kreacji ze srebrnego gorsetu oraz błękitnej spódnicy. Uwagę przykuwały także pokaźne brylantowe kolczyki, które zwisały z jej uszu. Już wtedy gwiazda wyznała nam, że traktuje biżuterię jako inwestycję, a tę parę kupiła za 1,5 miliona złotych.
Na rewelacje szybko odpowiedzieli internauci, którzy nie mogli uwierzyć w cenę ozdoby. Niektórzy nawet oskarżali influencerkę, że kreuję się na lubiącą luksusy, gdy w rzeczywistości podobne kolczyki można było znaleźć w sieciówce. Na takie zarzuty Maja Rutkowski odpowiedziała nam bez skrępowania.
Jak ktoś się zna na prawdziwych brylantach, to zróbcie zbliżenie. Jak moja biżuteria jest z H&M? Od lat kupuję Royal Gold. Możecie iść do właściciela Gracjana i się zapytać, ile u niego dałam za te kolczyki i całą biżuterię, bo cała jest od niego – skomentowała krótko.
Maja Rutkowski lubi pokazywać swój styl i często podkreśla zamiłowanie do błyskotek. Świecidełka nie mają jedynie wzbudzać emocji, ale także zapewnić gwieździe komfort.
Całą rozmowę z Mają Rutkowski zobaczysz poniżej:



