Kolejny przystojniak dołączył do obsady 50 twarzy Greya

1-71-R1 1-71-R1

O tym, kto znajdzie się w obsadzie 50 twarzy Greya było i wciąż jest głośno. Przypomnijmy, że z głównej roli niemal w ostatniej chwili zrezygnował Charlie Hunnam. Pałeczkę po nim przejął Jamie Dornan, a w rolę panny Steele wciela się Dakota Johanson. Zdjęcia już ruszyły. Cały czas do listy osób biorących udział w tej produkcji dołącza ktoś nowy. Ostatnio była to Rita Ora. Teraz przystojny Dylan Neal.

Jak donoszą zagraniczne media, Dylan ma zagrać ojczyma Anastasii, Boba. Już wcześniej mogliśmy go wielokrotnie podziwiać na szklanym ekranie, choćby w Tajemnicach Smallville, Więzach krwi, Jeziorze marzeń, czy Kryminalnych zagadkach Miami. Co jeszcze o nim wiemy? Ma obecnie 44 lata. W 1996 roku poślubił scenarzystkę i aktorkę Becky Southwell.

Czujecie się coraz bardziej zachęceni, by udać się do kin?

&nbsp
Kolejny przystojniak dołączył do obsady 50 twarzy Greya

Kolejny przystojniak dołączył do obsady 50 twarzy Greya

   
32 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

GREY nie pasuje BOMER miał byc

Ta Dakota to pokraka, Grey do bani. czytam książkę po raz drugi i mam swojego Greja ( Matt) i swoją i (Alexsis). Do kina nie pójdę bo nie zniosłabym tych gęb

Ksiązka super napisana – sado macho, a chcę się czytać :))) Aktorzy do bani!! Powinni być Alexix i Matt Bomer!!! Tyle w temacie.

gość, 28-01-14, 17:31 napisał(a):Super nie mogę się doczekać filmu:) książke uwielbiam a obsada super:) czuje, że jest chemia miedzy aktorami:)

MASAKRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TA AKTORKA TO JEDNA WIELKA MASAKRA!!!!!!!!!!!!!!!!!ON Z RESZTA TEZ!! CHCEMY ALEXIS I BOMERA!!!!!!!!!!!

obydwoje do dupy, nie idę gdzie Matt i Alexis?

anastazja to zwyczajna to niezwykła dziewczyna o zwyczajnej urodzie . każda z nas może si ę z nią uosabiać . obsada jest ok. a w tej książce nie chodzi o “dzianie się” ale oczucie ja cały czas miałam serce w gardle albo zaciskałam uda. dziewczyny jeśli tego nie czułyście to mi was żal

Super nie mogę się doczekać filmu:) książke uwielbiam a obsada super:) czuje, że jest chemia miedzy rodzicami:)

Oj serio.. taka wizja tych co robią ten film, żeby każdemy dogodzić to musieli by zrobić tyle wersji co ludzi na świecie :))

Aktor który gra Greya jest świtny naprawde pasuje ale aktorka grająca Anstazje kompletnie się nie nadaje albo ja mam za duże wymagania…

nie trafiona obsada , szczegolnie Dakota

Aktor nawet nadaje sie do tej roli ale ta Dakota to okropność. wcale nie pasuje do Any

facet wyglada super ale ta dziewczyna okropna, wcale nie pasuje do tego filmu…

Dakota wyglada bardziej na matke Greya a nie studentke. wydaje sie być starsza od niego.

Czepiajcie się dziewczyny…Wydaje mi się że jest dobrą osobą do tej roli…to dla Christiana miała być PIĘKNA.Urode ma niebanalną…

Dakota jest podobna do tatusia, jak dwie krople wody!

Ana chodziła zazwyczaj w jeansach

Mogli by z tego zrobić pojechany film erotyczny, ale zapewne pojadą w stronę ckliwej historii miłosnej z drobnym pieprzem, a z Grey’a zrobią psychopatę. A laska zupełnie bez polotu…

gość, 06-12-13, 09:06 napisał(a):gość, 06-12-13, 04:02 napisał(a):ta książka to gniot. Jest po prostu nudna. Zapowiada się co prawda obiecująco ale potem przez ponad 300 stron dzieje się dokładnie to samo. Nie wiem jakim cudem ten gniot odniósł taki sukces, ja dotarłam do końca tylko dzięki nadzieji, ze w końcu cos się tam wydarzy ale nic. w kółko to samo- film zapewne będzie tak samo nudny. Obsada nie porywa choć koleś grający Christiana nawet niezły. mniej więcej tak sobie wyobrażałam go jak to czytałam. Zaś rolę panny Steele można było powierzyć komus z bardziej wyróżniającą się urodą bo ta pani jest naprawdę średnia. Tak czy siak ta książka poziomem nie odbiega od harlekinów z tym, że jest nudniejsza. Jej sukces można wytłumaczyć chyba tylko dobrym marketingiem bo niczego innego tutaj znależć się nie da. Znawcą literatury nie jestem ale nie wierzę, że w tej książce jest coś wyjątkowego (poza tym, że można po 3 stronach zanąć z nudy..)masz rację fajnie się zaczyna a później już ciągle to samo kolejne części pisane na siłęmacie rację takie flaki z olejem nie wiem czym te wszystkie kobiety się zachwycają

Aktorzy są fenomenalni. Nie wyobrażam sobie innych, Ana wcale nie wygląda na starszą a zreszta wszyscy czekajmy konca, Dakota jest dobrą aktorką, Jamie nie wiem przekonam się jak zobaczę film ale wizualnie jest dla mnie ciasteczkiem 😀

PuchaczBee, 06-12-13, 08:04 napisał(a):Szkoda tych aktorow, strzelili sobie w stopy. a ty sobie strzeliles w leb stad to uwielbienie do aguilery

ojczym lepszy od głównego bohatera

masakra!! film sprzeda się dobrze, to już wiadome. najgorsze, że w związku z tym teraz wszystkie filmy takie będą. Sztucznie piękni ludzie i seks. dużo seksu. Kiedyś ważny był przekaz. Teraz łatwostrawna papka, nasze mózgi zaczynają być niewydolne..

gość, 06-12-13, 01:20 napisał(a):Co oni na rej okladce zrobili z jej reka?Haha wygląda jakby miała rękę z gumy 😛

Prędzej brałabym się za ojczyma, niż za tego Greya..Przystojny facet, a nie takie byle co..

to on już lepszy na greya

gość, 06-12-13, 01:59 napisał(a):gość, 06-12-13, 01:20 napisał(a):Co oni na rej okladce zrobili z jej reka?Haha wygląda jakby miała rękę z gumy :Phahaha faktycznie ! 😀

gość, 06-12-13, 04:02 napisał(a):ta książka to gniot. Jest po prostu nudna. Zapowiada się co prawda obiecująco ale potem przez ponad 300 stron dzieje się dokładnie to samo. Nie wiem jakim cudem ten gniot odniósł taki sukces, ja dotarłam do końca tylko dzięki nadzieji, ze w końcu cos się tam wydarzy ale nic. w kółko to samo- film zapewne będzie tak samo nudny. Obsada nie porywa choć koleś grający Christiana nawet niezły. mniej więcej tak sobie wyobrażałam go jak to czytałam. Zaś rolę panny Steele można było powierzyć komus z bardziej wyróżniającą się urodą bo ta pani jest naprawdę średnia. Tak czy siak ta książka poziomem nie odbiega od harlekinów z tym, że jest nudniejsza. Jej sukces można wytłumaczyć chyba tylko dobrym marketingiem bo niczego innego tutaj znależć się nie da. Znawcą literatury nie jestem ale nie wierzę, że w tej książce jest coś wyjątkowego (poza tym, że można po 3 stronach zanąć z nudy..)masz rację fajnie się zaczyna a później już ciągle to samo kolejne części pisane na siłę

Szkoda tych aktorow, strzelili sobie w stopy.

ta książka to gniot. Jest po prostu nudna. Zapowiada się co prawda obiecująco ale potem przez ponad 300 stron dzieje się dokładnie to samo. Nie wiem jakim cudem ten gniot odniósł taki sukces, ja dotarłam do końca tylko dzięki nadzieji, ze w końcu cos się tam wydarzy ale nic. w kółko to samo- film zapewne będzie tak samo nudny. Obsada nie porywa choć koleś grający Christiana nawet niezły. mniej więcej tak sobie wyobrażałam go jak to czytałam. Zaś rolę panny Steele można było powierzyć komus z bardziej wyróżniającą się urodą bo ta pani jest naprawdę średnia. Tak czy siak ta książka poziomem nie odbiega od harlekinów z tym, że jest nudniejsza. Jej sukces można wytłumaczyć chyba tylko dobrym marketingiem bo niczego innego tutaj znależć się nie da. Znawcą literatury nie jestem ale nie wierzę, że w tej książce jest coś wyjątkowego (poza tym, że można po 3 stronach zanąć z nudy..)

Co oni na rej okladce zrobili z jej reka?

Never heard of.