Tylko u nas! Komarnicka i Terrazzino po odpadnięciu. “Nie było budowane na prawdzie”

Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek

Trzeci odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł spore zaskoczenie. Z programem pożegnali się Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino. Para udzieliła wywiadu portalowi Kozaczek.pl, w którym opowiedziała o emocjach po odpadnięciu, komentarzach wokół ich relacji oraz o tym, czy spodziewali się takiego finału swojej przygody z programem.

Zaskakujące odpadnięcie

Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino niespodziewanie opuścili program 15 marca, co wywołało spore zaskoczenie zarówno w studiu, jak i wśród widzów komentujących odcinek w mediach społecznościowych. Para zaprezentowała na parkiecie fokstrota, który spotkał się z bardzo pozytywną reakcją jurorów. Rafał Maserak zwrócił uwagę na jeden element choreografii.

Stefano, to dopiero trzeci odcinek, a wy już idziecie w freestyle – zauważył, sugerując, że w kolejnych tygodniach warto byłoby bardziej trzymać się klasycznych układów.

Ostatecznie para zdobyła aż 39 punktów od jury, jednak mimo wysokiej punktacji nie udało im się przejść dalej. Decydujące okazały się głosy widzów.

Zobacz więcej: Tylko u nas! Ewa Makówka przeprowadza się do Warszawy? Jest jasna deklaracja

Komarnicka o kulisach programu

Emilia Komarnicka w rozmowie z Kozaczek.pl przyznała, że udział w „Tańcu z Gwiazdami” okazał się znacznie bardziej wymagający, niż się spodziewała. Aktorka podkreśliła, że przygotowania do każdego odcinka pochłaniały ogromną ilość czasu i energii.

Trudno byłoby tego nie odczuć. Skala programu jest bardzo duża i to staje się kompletnym priorytetem. Niemożliwością jest nauczyć się nowego tańca w tydzień, a przecież jest jeszcze życie, dwoje dzieci, spektakle i wiele innych obowiązków – mówiła.

Zobacz więcej: Oscary 2026. Gwiazdy zachwycają na czerwonym dywanie. Olśniewające kreacje na wielkiej gali

Jak przyznała, intensywność programu była dla niej ogromnym zaskoczeniem.

To jest ogromna skala psychofizyczna. Ja naprawdę nie wyobrażałam sobie wcześniej, jak wymagające jest to doświadczenie – dodała.

Przyszli z ciężkim bagażem doświadczeń

Wokół duetu Komarnicka–Terrazzino od początku programu pojawiało się wiele komentarzy i spekulacji. Widzowie oraz media zwracali uwagę na fakt, że aktorka i tancerz znają się prywatnie jeszcze sprzed programu i współpracowali wcześniej przy innych projektach artystycznych.

To właśnie ten wątek bardzo często pojawiał się w komentarzach w sieci oraz w medialnych nagłówkach. Według Terrazzino taka narracja szybko zaczęła funkcjonować wokół ich pary, choć – jak podkreśla – nie miała wiele wspólnego z rzeczywistością.

Od początku pojawiały się komentarze, że się znamy albo że Emilia tańczy. A to nie jest prawda. Ona rusza się na scenie jak każda aktorka, która ma doświadczenie sceniczne – wyjaśniał Terrazzino.

Zobacz więcej: Oscary 2026. Polska gwiazda zadała szyku na czerwonym dywanie. Takiej kreacji Hollywood jeszcze nie widziało

Jak przyznali w rozmowie z Kozaczek.pl, takie opinie sprawiły, że już na starcie pojawiło się wokół nich pewne napięcie. Para miała poczucie, że musi mierzyć się nie tylko z presją programu, ale również z różnymi interpretacjami ich relacji.

Przyszliśmy z dosyć ciężkim bagażem. Program sam w sobie jest bardzo wymagający psychicznie i fizycznie, a kiedy dochodzą jeszcze różne komentarze, robi się jeszcze trudniej – mówiła Komarnicka.

To była da nich lekcja

Choć odpadnięcie z programu było dla nich dużym zaskoczeniem, Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino starają się patrzeć na całe doświadczenie z dystansem. Para przyznała, że udział w tak dużym telewizyjnym formacie to nie tylko rywalizacja na parkiecie, ale również konfrontacja z różnymi opiniami, komentarzami i mechanizmami, które pojawiają się wokół programu.

Tancerz podkreślił, że udział w „Tańcu z Gwiazdami” pozwolił mu jeszcze lepiej zrozumieć, jak łatwo powstają różne narracje wokół uczestników i jak szybko ludzie potrafią wyciągać wnioski na podstawie fragmentarycznych informacji. Jego zdaniem to doświadczenie było dla nich przede wszystkim ważną lekcją.

Tak to jest. To jest lekcja dla nas, że jak działają niektóre mechanizmy. Możemy się uczyć, żeby te mechanizmy nie my używać. Na przykład, żeby nie robić opinia tak łatwo na ludziach, na sytuacjach, żeby trochę głębiać sytuację, żeby nikogo nie oceniać, nie oceniać książkę przez okładkę – tłumaczył Terrazzino.

Na zakończenie rozmowy para podkreśliła, że mimo rozczarowania nie traktuje swojego udziału w programie jako porażki. Wręcz przeciwnie, uważają, że był to ważny etap i cenne doświadczenie, które na długo zostanie w ich pamięci.

Jakbyśmy sobie tak do tego podeszli, no to byśmy tylko tracili siłę i energię. Tak, byłoby wtedy strata czasu, a to nie jest strata czasu, to jest piękne doświadczenie. Bardzo duże, bardzo duże doświadczenie, niełatwe – podsumowali.

Zobacz więcej: Sylwia Szostak reaguje na walkę Akopa i Kubańczyka. Padły mocne słowa
YouTube Video
Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek
Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek
Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek
Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek
Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek
Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek
Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek
Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek
Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek
Stefano Terrazzino i Emilia Komarnicka, fot. Kozaczek
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka influencerów.

2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Szkoda, że w 3 odc. nie dostali tańca współczesnego. Byłby to dla nich trzeci styl. Z pewnością byłoby pięknie. Ich odpadnięcie to ogromna strata dla programu. W każdej edycji, w której był Stefano była jakaś wyjątkowa iskra. Niestety już tego nie będzie.

Mądry wywiad. Prowadząca dała się im wypowiedzieć. Wychodzi jakby na to, że są za dojrzali na ten program. Tzg teraz to już nie to co kiedyś choć dalej go lubię i zdarzają się perełki np. ich rumba. Liczyłam w 3 odc. na ich tango a potem paso.