Koterski: Sukces mnie przerósł

75 75

Michał Koterski najpierw był ulubieńcem telewizji, ale szybko “awansował\” na miano błazna szklanego ekranu. W końcu aż przykro patrzeć było na to, co się z nim działo. A działo się sporo, bo mówiąc w skrócie i potocznie Miśkowi odbiła szajba.

Teraz słynne dziecko jeszcze bardziej słynnego reżysera \”spowiada\” się na łamach Faktu. Rzeczywiście, wymarzone miejsce na opowieści o odwyku.

W listopadzie Michał leczył się z uzależnienia od alkoholu, które – jak twierdzi – wynikło z nagłego sukcesu.

– Mnie po prostu przerosło to, co się działo wokół mnie. Kiedyś ojciec mi tłumaczył, że brak sukcesu jest równie trudno znieść, jak sam sukces. Wtedy nie rozumiałem, o co mu chodzi. Teraz już wiem – mówi Misiek niczym weteran show biznesu.

– Popularność spadła mi na głowę. (…) Nie byłem na coś takiego przygotowany i po prostu sobie z tym nie poradziłem – dodaje.

Reszta jego wypowiedzi brzmi podobnie. Koterski mówi o \”zataczaniu koła\”, \”docenianiu innych\”, o \”doświadczeniu\”.

A na koniec rzuca, że bardzo chce ułożyć sobie życie na nowo. Zobaczymy, jak mu wyjdzie. Oby lepiej, niż poprzednio.

 
14 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Inscenizacja powższego faktu jest iracjonana, ponieważ urąga spodziewanej specyfice oraz niedomniewywa faktu absolutu obłudy i zamierza udowodnić fakt powyższego i poniższych komentarzy jako niesprecyzowane aczkolwiek szczere i z głębi serca płynące-“nie cierpię go!”

ten koleś jest żałosny.

nie cierpie go!

“ulubieńcem” ??? posmiewiskiem raczej

błazna szklanego ekranu. W końcu aż przykro patrzeć

no aż się wzruszyłam

biedactwo….

kręci sobie ślepą jazdę ze wszystkich i ze wszystkiego … ;/

Misiek NIENAWIDZE Cie oglądać w tv tylko ludzi denerwujesz PIERDOL SIE!

Misiek, ty nie robisz sobie jaj z Frykowskiej, albo z innych Jol Rutowicz. Ty jestes niestety Jola Rutowicz.Szkoda, bo (w przeciwienstwie do pan wyzej wspomnianych) jestes inteligentnym dzieciakiem, i moglbys zrobic cos dobrego. Marnujesz moze nie dar, ale przywilej swojej sytuacji.

Misiek Koterbski to ikoną Polskiego show-biznesu, ikona, która pokazuje jakie szambo uwielbia tzw. bezkrytyczna publiczność BRAK GUSTU STAŁ SIĘ GUSTEM i to świadczy o tym jak nisko upadł tzw. show-biznes. Wystarczy zagrać pół-głupa (i potem nim być) u boku sławnego aktora i jest się idolem… To jego pożal się Boże “niby” poczucie humoru to żenada pierwszej kategorii. Dla mnie publiczne pokazywanie tego człowiek w telewizji czy kinie jest poniżej jakiejkolwiek skali…

HAHAHAHA on wogóle osiągnął jakiś sukces:))

nie przepadam za nim 🙂

Michale, ale co to byl za sukces, powiedz? Zagrales w filmie, to prawda, fajnie. Tyle, ze byl to film taty. To juz mniej fajnie. Podobno cos robiles dla telewizji, ale nie wiem, bo nie mam tego. Powiedz bracie, gdzie ten sukces, i powiedz tez, co zrobiles dobrego dla ludzi dzieki niemu?