Wczoraj odbył się pogrzeb Pawła Królikowskiego. Znakomitego aktora, męża, ojca i przyjaciela żegnała rodzina, przyjaciele i fani. W mediach pojawiło się dużo zdjęć z uroczystości pogrzebowej. Niektóre wywołały mały skandal w komentarzach.

Żona, dzieci i najbliższa rodzina na pogrzebie Pawła Królikowskiego; ktoś przyniósł koszyk truskawek (ZDJĘCIA)

Marcin Łopucki z dresach na pogrzebie Pawła Królikowskiego

Komentujący w sieci nie zostawili suchej nitki na mężu Katarzyny Skrzyneckiej, Marcinie Łopuckim. Łopucki pojawił się na pogrzebie w dresach. Wiele osób uznało to za fatalne faux pas.

Tymczasem Kasia Skrzynecka nie widzi w ubiorze męża nic niewłaściwego. Na swoim Instagramie aktorka tłumaczy, że Łopucki przyjechał na pogrzeb z pracy. Dodaje, że Paweł Królikowski był człowiekiem, który nie zwracał uwagi na konwenanse i z tego powodu strój jej męża spokojnie można mu wybaczyć:

Nie, nie zablokuję. Blokuję tylko prymitywnie postujących hejterów. Niestety wstyd to powinno być tym, którzy bezmyślnie hejtują👎👎👎 komentować czyjś wygląd i ubranie w tak dramatycznych okolicznościach. Może dopuści Pani w miejsce potępiania bez zastanowienia, do swego powierzchownego oceniania ludzi, że być może ktoś w ogóle nie miał tam być… Musiał być w pracy, prowadząc zajęcia sportowe i rehabilitacyjne. Wyrwał się NIEOCZEKIWANIE na chwilę ze swojej pracy, by choć przez chwilę MÓC BYĆ Z NAMI WSZYSTKIMI żegnającymi Przyjaciela. I wie Pani, co powiedziałby Królik??? „Dla mnie, Stary, mógłbyś być nawet w płetwach! Fajnie, że zdążyłeś się wyrwać i wpaść choć na chwilę.” Ale Paweł był mądrym i pełnym pogody Facetem. Wysoko ponad takich hejterów – napisała Skrzynecka.

Pogrzeb Pawła Królikowskiego (ZDJĘCIA)

Sam Łopucki tak skomentował całą sprawę na swoim Instagramie:

Dzisiaj odbyła się msza święta w kościele pw. Wniebowzięcia NMP i Świętego Józefa w Warszawie , na Pożegnanie Pawła Królikowskiego .Wspaniałego aktora ,cudownego męża, ojca,człowieka,kolegi. Zawsze promieniował radością życia, pełen energii, ciepły, serdeczny, przyjacielski. Dla mnie wzór mężczyzny.
Dzisiaj byłem w biegu, zabiegany, intensywny dzień … w pełni świadom, że nie mam szansy zwolnić się z pracy, by przyjść tam, gdzie sercem pragnąłbym BYĆ… Rzuciłem jednak wszystko, spontanicznie przeprosiłem podopiecznych na rehabilitacji…
Z trudem udało mi się zdążyć na mszę. Przecież nikt nie ma czasu na nic w W-wie, nawet chorować. Ale jak mógłbym nie być! Wiedziałem, że powinienem być! Bo szacunek jaki żywiłem do Pawła, był…jest wielki. Nie wstydzę się moich łez. Paweł też się ich nie wstydził , gdy coś go głęboko poruszało.
I nie ważne jak bardzo jesteśmy zajęci, nagle podczas mszy żałobnej, dochodzi do nas , że choroba zabrała mężczyznę w kwiecie wieku. Czynnego zawodowo, życiowo.Z planami,marzeniami….
Znienacka.Choroba może każdego z nas zaskoczyć. A zawsze się wydaje, że nas to ominie.
Ubolewałem, że nie będę mógł dziś być obecny na Pożegnaniu Pawła… Musiałem zostać w pracy, prowadząc zajęcia rehabilitacyjne. Cudem udało mi się jednak wyrwać na chwilę… I nie istotne, czy „wszechwiedzący” hejterzy będą komentować jakie kto miał ubranie , nie zastanowiwszy się nawet , w jakich okolicznościach przybiegł co sił. Z serca. Paweł był mądrym i dobrym Człowiekiem. Ponad niskim hejtem. Nie potrafię dalej nic więcej napisać smutek.SMUTEK🖤🖤🖤 (pisownia oryginalna).

Głosy krytyki popłynęły też wczoraj pod adresem Michała Koterskiego. Aktor żegnał Pawła Królikowskiego w dżinsach.

Uważacie, że dresy i dżinsy to niestosowny strój na taką uroczystość? A może liczy się OBECNOŚĆ, a nie strój?

 

View this post on Instagram

Dzisiaj odbyła się msza święta w kościele pw. Wniebowzięcia NMP i Świętego Józefa w Warszawie , na Pożegnanie Pawła Królikowskiego .Wspaniałego aktora ,cudownego męża, ojca,człowieka,kolegi. Zawsze promieniował radością życia, pełen energii, ciepły, serdeczny, przyjacielski. Dla mnie wzór mężczyzny. Dzisiaj byłem w biegu, zabiegany, intensywny dzień … w pełni świadom, że nie mam szansy zwolnić się z pracy, by przyjść tam, gdzie sercem pragnąłbym BYĆ… Rzuciłem jednak wszystko, spontanicznie przeprosiłem podopiecznych na rehabilitacji… Z trudem udało mi się zdążyć na mszę. Przecież nikt nie ma czasu na nic w W-wie, nawet chorować. Ale jak mógłbym nie być! Wiedziałem, że powinienem być! Bo szacunek jaki żywiłem do Pawła, był…jest wielki. Nie wstydzę się moich łez. Paweł też się ich nie wstydził , gdy coś go głęboko poruszało. I nie ważne jak bardzo jesteśmy zajęci, nagle podczas mszy żałobnej, dochodzi do nas , że choroba zabrała mężczyznę w kwiecie wieku. Czynnego zawodowo, życiowo.Z planami,marzeniami…. Znienacka.Choroba może każdego z nas zaskoczyć. A zawsze się wydaje, że nas to ominie. Ubolewałem, że nie będę mógł dziś być obecny na Pożegnaniu Pawła… Musiałem zostać w pracy, prowadząc zajęcia rehabilitacyjne. Cudem udało mi się jednak wyrwać na chwilę… I nie istotne, czy "wszechwiedzący" hejterzy będą komentować jakie kto miał ubranie , nie zastanowiwszy się nawet , w jakich okolicznościach przybiegł co sił. Z serca. Paweł był mądrym i dobrym Człowiekiem. Ponad niskim hejtem. Nie potrafię dalej nic więcej napisać smutek.SMUTEK🖤🖤🖤 Foto Krzysztof Kuczyk/forum

A post shared by Marcin Łopucki IFBB ELITE PRO (@marcinlopucki) on

scena z: Marcin Łopucki, SK:, , fot. AKPA/AKPA

scena z: Michał Koterski, SK:, , fot. AKPA/AKPA

scena z: Michał Koterski, SK:, , fot. AKPA/AKPA

scena z: Katarzyna Skrzynecka, Marcin Łopucki, SK:, , fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

scena z: Marcela Leszczak, Michał Koterski, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA