Kristen Bell o porodzie: Nie muszę nic udowadniać

kristen-bell-R1 kristen-bell-R1

Rodzić długo i w bólach? Niektóre panie uwielbiają raczyć innych opowieściami o tym, jak przez wiele godzin wydawały potomstwo na świat, półprzytomne z bólu.

Kristen Bell nie ma zamiaru cierpieć na sali porodowej. W rozmowie z Ellen DeGeneres ciężarna gwiazda wyznała bez ogródek, że chce mieć poród szybki i bezbolesny.

– Nie muszę nic udowadniać – uzasadnia. – Jak przyjadę do szpitala, to chcę dostać szklankę whiskey i znieczulenie w kręgosłup. Niech mnie jeszcze walną kijem baseballowym przez głowę i obudzą, kiedy będzie po wszystkim. Widziałam wideo i to wszystko wygląda strasznie.

Bo kiedyś miało boleć i miało być strasznie. Na szczęście mamy XXI wiek.
 

&nbsp
Kristen Bell o nadchodzącym porodzie: Nie muszę nic udowadni

Kristen Bell o nadchodzącym porodzie: Nie muszę nic udowadni

 
87 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 25-01-13, 23:42 napisał(a):gość, 25-01-13, 21:22 napisał(a):gość, 25-01-13, 21:16 napisał(a):Ja pierwsze dziecko rodziłam naturalnie, sam poród wspominam dobrze,szybko i naprawdę aż tak nie bolało(akurat mnie),za to połóg był mordęgą:( przez prawie 2 lata męczyłam się z hemoroidami, dlatego przy drugim dziecku nie chce znów tego przechodzić,ale panicznie boję się cesarki szczególnie po opowieściach moich koleżanek, które miały cesarkę.Widziałam je po porodzie i nie chciała bym przeżywać tego co one. Nie mogły nawet kaszlnąć tak je bolało, chodziły zgięte w pół,mówiły,że potworny ból jest,a silnych leków nie mogły brać, bo karmiły.Widzisz może akurat koleżanki miały naprawdę pecha że tak ciężko przeszły cc,ale ja mam akurat bardzo dobre wspomnienia.Poszło gładko.Bolało tylko troszkę,rana ciągnęła ale było to tylko lekkie szczypanie.Naprawde nic strasznego.Wstałam praktycznie od razu,po 3 godzinach i już normalnie zajmowałam się córeczką,Po 4 dniach byłam już w domu i w tym samym dniu poleciałam do sklepu,także naprawde nie było źle.Nie mam śladu po cięciu,lekka niteczka.Nie ma sie czego bać cc.Moja koleżanka także miesiac temu była na cc na życzenie i mówi tak jak ja że lepszej decyzji nie mogła podjąć.Żadnej bejery nie wciskam piszę jak to było naprawde.Każda z moich koleżanek mówiła,że mogła wstac po cesarce dopiero po 12h. Jednej zabrali dziecko na całe 12h, druga dostała od razu,ale dziekowała Bogu,że urodziła rano i przez cały dzień mógł byc przy niej mąż i zajmowac się dzieckiem. Nie chce mi się wierzyć,ze to nic nie boli lub tylko troszkę przecież to normalna operacja.Poza tym jedna z nich po 14 dniach od cesarki miała trudności z podjechaniem wózkiem pod górkę, bo ją ta rana jeszcze bolała. Nie wiem od czego to zależy,ja mam niestety niski próg bólu więc na pewno koszmarnie bym znosiła cc.

gość, 25-01-13, 19:32 napisał(a):Polki sa zacofane.im dalej w glab polski tym wieksze ofiarne mamusie wyglöadajace jak poczwary,bez kasy i ambicji,mieszkam w niemczech i na spotkaniach w szpitalu najwiecej pytan pada zawsze o cc.to jest tu czest i kobiety decyduja sie swiadomie na cc.zrozumcie pokutnice,ze tego nieludzkiego bolu jak i karmienia dwulatkow zdechlym cyckiem nie jest koniecznoscia i jak ktoraz z kobiet ma inne poglady i kase nie musi znosictego upokorzenia jak i waszych madrosci

Bez przesady. Poród to nie jest jakaś tragedia. Wszystkie kobiety przez to pezechodzą i żyją więc nie ma co histeryzować.

Moje Drogie… każda z Was wypowiadając się pod tym artykułem powinna wyrazić własne zdanie, a nie negować zdanie innych. Z racji swojego zawodu – dr n.med. lek.spec. ginekolog – położnik zaznaczę niepodważalne fakty. O ile nie ma przeciwwskazań – jedyną, a zarazem właściwą formą jest poród SN. A to że Panie jako laicy opowiadają cuda wianki na temat CC jest dla mnie zenujące. Żaden lekarz nie powinien zgodzić się na operację wydobycia dziecka z łona matki chocbyscie Panie pakowały im w kieszenie nawet i 1000000000zł. Szkoda ze nie pisze żadna o powikłaniach związanych z samym znieczuleniem nie tylko u matki, ale odległe u dziecka. Kobiety rodziły przez tysiace lat SN bo taka jest nasza natura. Naturze można pomóc ale w szczególnych przypadkach. Inaczej inwazyjna ingerencja jest w tym przypadku błedem w sztuce. Udowodniono już bardzo dawno temu, ze dziecko rodzone siłami natury ma większą wieź z matką – chocby przez ból podczas porodu. Niech współczesne pseudozdobycze medycyny nie zawrócą wam w głowie Kochane.

Nie wierzę w takie opowiastki jak to po cc jest super, ani o zajmowaniu się dzieckiem po 3 godzinach. 6 godz sie leży na sali pooperacyjnej, dopóki nie zacznie sie ruszać nogami. I nikt nie pozwoli wstać pacjentce po cc wcześniej niż po 12 godzinach. Nie opowiadajcie bajek. Rodziłam przez cc bo nie było mi dane sn.

gość, 25-01-13, 21:22 napisał(a):gość, 25-01-13, 21:16 napisał(a):Ja pierwsze dziecko rodziłam naturalnie, sam poród wspominam dobrze,szybko i naprawdę aż tak nie bolało(akurat mnie),za to połóg był mordęgą:( przez prawie 2 lata męczyłam się z hemoroidami, dlatego przy drugim dziecku nie chce znów tego przechodzić,ale panicznie boję się cesarki szczególnie po opowieściach moich koleżanek, które miały cesarkę.Widziałam je po porodzie i nie chciała bym przeżywać tego co one. Nie mogły nawet kaszlnąć tak je bolało, chodziły zgięte w pół,mówiły,że potworny ból jest,a silnych leków nie mogły brać, bo karmiły.Widzisz może akurat koleżanki miały naprawdę pecha że tak ciężko przeszły cc,ale ja mam akurat bardzo dobre wspomnienia.Poszło gładko.Bolało tylko troszkę,rana ciągnęła ale było to tylko lekkie szczypanie.Naprawde nic strasznego.Wstałam praktycznie od razu,po 3 godzinach i już normalnie zajmowałam się córeczką,Po 4 dniach byłam już w domu i w tym samym dniu poleciałam do sklepu,także naprawde nie było źle.Nie mam śladu po cięciu,lekka niteczka.Nie ma sie czego bać cc.Moja koleżanka także miesiac temu była na cc na życzenie i mówi tak jak ja że lepszej decyzji nie mogła podjąć.Żadnej bejery nie wciskam piszę jak to było naprawde.Każda z moich koleżanek mówiła,że mogła wstac po cesarce dopiero po 12h. Jednej zabrali dziecko na całe 12h, druga dostała od razu,ale dziekowała Bogu,że urodziła rano i przez cały dzień mógł byc przy niej mąż i zajmowac się dzieckiem. Nie chce mi się wierzyć,ze to nic nie boli lub tylko troszkę przecież to normalna operacja.

gość, 25-01-13, 21:40 napisał(a):gość, 25-01-13, 20:57 napisał(a):gość, 25-01-13, 20:43 napisał(a):No i super. Ja też nie muszę nic nikomu udowadniać – dlatego w ogóle nie zamierzam zachodzić w ciążę. ja rowniez. czy to czyni nas zlymi kobietami?to was czyni NIE-kobietami. posiadanie narzadow nie uprawnia do korzystania z ‘tytulu’, takie Grodzkie np: ni to chop- ni to baba. i tylenie zaszczekaj ich. to ich wybor, co ci do tego

gość, 25-01-13, 21:42 napisał(a):Kompletnie nie chwytam tych waszych opowieści o sponiewieraniu i upokorzeniach podczas porodu siłami natury. Mnie nikt nie upokarzał, położna pomagała mi jak mogła, zachęcała do czynności, mających przyspieszyć poród, do wzięcia środków przeciwbólowych itd. Rodziłam w państwowej klinice położniczej, nikomu nie zapłaciłam, o 20.00 przyjęli mnie na oddział, nawet skurczy nie miałam, tylko rozwarcie, a o 2.19 było po wszystkim. Jak na pierworódkę to szybko. Że bolało? Fakt, każdy ma inny próg bólu, ale nie jest to ból, od którego traci się przytomność, nie demonizujcie. Wiele kobiet ma bardzo bolesne miesiączki i ten ból jest bardzo porównywalny. Ja rozumiem, że są ludzie, dla których koszty nie mają żadnego znaczenia i takie wytłumaczenie akceptuję: decyduję się na cc, bo mnie na to stać. Ale nie dlatego, że poród siłami natury jest obrzydliwy i upokarzający, darujcie, ale z punktu widzenia kobiety takie wytłumaczenie jest żałosne. Sprowadzacie się do poziomu zwierzęcia.Jestes wyjątkowa chyba skoro uważasz że ból porodowy jest porównywalny do miesiączki.Z którą z kobiet nie rozmawiałam mówiła że bol jest masakryczny i większość z nich na wspomnienia porodu chce o nim jak najszybciej zapomnieć. Dlatego wybrałam cesarkę.Było lekko łatwo i przyjemnie.

gość, 25-01-13, 20:57 napisał(a):gość, 25-01-13, 20:43 napisał(a):No i super. Ja też nie muszę nic nikomu udowadniać – dlatego w ogóle nie zamierzam zachodzić w ciążę. ja rowniez. czy to czyni nas zlymi kobietami?to was czyni NIE-kobietami. posiadanie narzadow nie uprawnia do korzystania z ‘tytulu’, takie Grodzkie np: ni to chop- ni to baba. i tyle

gość, 25-01-13, 22:05 napisał(a):gość, 25-01-13, 21:42 napisał(a):Kompletnie nie chwytam tych waszych opowieści o sponiewieraniu i upokorzeniach podczas porodu siłami natury. Mnie nikt nie upokarzał, położna pomagała mi jak mogła, zachęcała do czynności, mających przyspieszyć poród, do wzięcia środków przeciwbólowych itd. Rodziłam w państwowej klinice położniczej, nikomu nie zapłaciłam, o 20.00 przyjęli mnie na oddział, nawet skurczy nie miałam, tylko rozwarcie, a o 2.19 było po wszystkim. Jak na pierworódkę to szybko. Że bolało? Fakt, każdy ma inny próg bólu, ale nie jest to ból, od którego traci się przytomność, nie demonizujcie. Wiele kobiet ma bardzo bolesne miesiączki i ten ból jest bardzo porównywalny. Ja rozumiem, że są ludzie, dla których koszty nie mają żadnego znaczenia i takie wytłumaczenie akceptuję: decyduję się na cc, bo mnie na to stać. Ale nie dlatego, że poród siłami natury jest obrzydliwy i upokarzający, darujcie, ale z punktu widzenia kobiety takie wytłumaczenie jest żałosne. Sprowadzacie się do poziomu zwierzęcia.Jestes wyjątkowa chyba skoro uważasz że ból porodowy jest porównywalny do miesiączki.Z którą z kobiet nie rozmawiałam mówiła że bol jest masakryczny i większość z nich na wspomnienia porodu chce o nim jak najszybciej zapomnieć. Dlatego wybrałam cesarkę.Było lekko łatwo i przyjemnie.a ja jak poprzedniczka uważam ze poród sn nie jest straszny rodziłam 2 razy 3 i pol roku temu 3 h i 30 minut i drugi raz 7 tygodni temu 2 h i 18 minut oba porody znośne, do puki nie nadeszła końcowa faza porodu w tym skurcze parte, tylko one pobolewały, położna powiedziała, ze gdyby bylo wiecej takich rodzących było by lepiej. To z reszta zalezy od progu wytrzymnalosco

gość, 25-01-13, 19:32 napisał(a):Polki sa zacofane.im dalej w glab polski tym wieksze ofiarne mamusie wyglöadajace jak poczwary,bez kasy i ambicji,mieszkam w niemczech i na spotkaniach w szpitalu najwiecej pytan pada zawsze o cc.to jest tu czest i kobiety decyduja sie swiadomie na cc.zrozumcie pokutnice,ze tego nieludzkiego bolu jak i karmienia dwulatkow zdechlym cyckiem nie jest koniecznoscia i jak ktoraz z kobiet ma inne poglady i kase nie musi znosictego upokorzenia jak i waszych madrosciBardzo dobrze, że mieszkasz w Niemczech. I zostań tam jak najdłużej.

Kompletnie nie chwytam tych waszych opowieści o sponiewieraniu i upokorzeniach podczas porodu siłami natury. Mnie nikt nie upokarzał, położna pomagała mi jak mogła, zachęcała do czynności, mających przyspieszyć poród, do wzięcia środków przeciwbólowych itd. Rodziłam w państwowej klinice położniczej, nikomu nie zapłaciłam, o 20.00 przyjęli mnie na oddział, nawet skurczy nie miałam, tylko rozwarcie, a o 2.19 było po wszystkim. Jak na pierworódkę to szybko. Że bolało? Fakt, każdy ma inny próg bólu, ale nie jest to ból, od którego traci się przytomność, nie demonizujcie. Wiele kobiet ma bardzo bolesne miesiączki i ten ból jest bardzo porównywalny. Ja rozumiem, że są ludzie, dla których koszty nie mają żadnego znaczenia i takie wytłumaczenie akceptuję: decyduję się na cc, bo mnie na to stać. Ale nie dlatego, że poród siłami natury jest obrzydliwy i upokarzający, darujcie, ale z punktu widzenia kobiety takie wytłumaczenie jest żałosne. Sprowadzacie się do poziomu zwierzęcia.

Ja pierwsze dziecko rodziłam naturalnie, sam poród wspominam dobrze,szybko i naprawdę aż tak nie bolało(akurat mnie),za to połóg był mordęgą:( przez prawie 2 lata męczyłam się z hemoroidami, dlatego przy drugim dziecku nie chce znów tego przechodzić,ale panicznie boję się cesarki szczególnie po opowieściach moich koleżanek, które miały cesarkę.Widziałam je po porodzie i nie chciała bym przeżywać tego co one. Nie mogły nawet kaszlnąć tak je bolało, chodziły zgięte w pół,mówiły,że potworny ból jest,a silnych leków nie mogły brać, bo karmiły.

gość, 25-01-13, 21:30 napisał(a):gość, 25-01-13, 19:32 napisał(a):Polki sa zacofane.im dalej w glab polski tym wieksze ofiarne mamusie wyglöadajace jak poczwary,bez kasy i ambicji,mieszkam w niemczech i na spotkaniach w szpitalu najwiecej pytan pada zawsze o cc.to jest tu czest i kobiety decyduja sie swiadomie na cc.zrozumcie pokutnice,ze tego nieludzkiego bolu jak i karmienia dwulatkow zdechlym cyckiem nie jest koniecznoscia i jak ktoraz z kobiet ma inne poglady i kase nie musi znosictego upokorzenia jak i waszych madrosciBardzo dobrze, że mieszkasz w Niemczech. I zostań tam jak najdłużej.Zgadzam się z przedmówczynią. Co do pani z Niemiec: po pierwsze to skoro tam mieszkasz, to skąd wiesz, jak wyglądają polskie matki? A po drugie – jeśli się publicznie wypowiadasz na forum to nie popełniaj błędów ortograficznych (któraz, niemczech…). Tyle w temacie.

gość, 25-01-13, 21:16 napisał(a):Ja pierwsze dziecko rodziłam naturalnie, sam poród wspominam dobrze,szybko i naprawdę aż tak nie bolało(akurat mnie),za to połóg był mordęgą:( przez prawie 2 lata męczyłam się z hemoroidami, dlatego przy drugim dziecku nie chce znów tego przechodzić,ale panicznie boję się cesarki szczególnie po opowieściach moich koleżanek, które miały cesarkę.Widziałam je po porodzie i nie chciała bym przeżywać tego co one. Nie mogły nawet kaszlnąć tak je bolało, chodziły zgięte w pół,mówiły,że potworny ból jest,a silnych leków nie mogły brać, bo karmiły.Widzisz może akurat koleżanki miały naprawdę pecha że tak ciężko przeszły cc,ale ja mam akurat bardzo dobre wspomnienia.Poszło gładko.Bolało tylko troszkę,rana ciągnęła ale było to tylko lekkie szczypanie.Naprawde nic strasznego.Wstałam praktycznie od razu,po 3 godzinach i już normalnie zajmowałam się córeczką,Po 4 dniach byłam już w domu i w tym samym dniu poleciałam do sklepu,także naprawde nie było źle.Nie mam śladu po cięciu,lekka niteczka.Nie ma sie czego bać cc.Moja koleżanka także miesiac temu była na cc na życzenie i mówi tak jak ja że lepszej decyzji nie mogła podjąć.Żadnej bejery nie wciskam piszę jak to było naprawde.

gość, 25-01-13, 21:02 napisał(a):Ja tez takie miałam podejście ale wyszło jak wyszło i teraz jestem dumna jak chol…ze urodziłam naturalnie,czułam sie prawdziwa kobieta jak kolwiek to zabrzmi 🙂 Ale kazdy powinien mimo to miec prawo wyboru.hmm Ty czułaś się jak prawdziwa kobieta,bo rodziłas naturalnie,A skoro ja miałam cc bo bałam sie porodu,bałam sie komplikacji,że dziecko bedzie miało np niedotlenienie itp. to nie mam prawo czuć sie jak kobieta prawdziwa? Macie co niektore naprawde dziwne poglądy.Zaszłam w ciąże,donosiłam i urodziłam a że przez cc to nie ma znaczenia.Mam dziecko,zdrowe dziecko i nastepne jak Bozia da to także cc.

w jej uroszie jest cos niepowtarzalnego piekna kobieta

No i super. Ja też nie muszę nic nikomu udowadniać – dlatego w ogóle nie zamierzam zachodzić w ciążę.

gość, 25-01-13, 18:39 napisał(a):Może wywołam burzę, ale dziewczyny, powiedzcie mi szczerze, czy trudno jest odłożyć kasę na prywatną klinikę? Od razu napiszę, ile kosztował mój poród: SN 1500 zł (a CC 2000). Lekarz od razu powiedział, że decydują 3 czynniki, które są wskazaniami do CC: ułożenie dziecka, jego wielkość i nastawienie psychiczne matki. Komfort rodzenia z takim podejściem ginekologa jest super. Nie martwiłam się, CZY W OGÓLE i KIEDY dostałabym znieczulenie do SN i czy będą mnie trzymać w bólach nawet dwie doby, bo “najlepiej dla dziecka, jak urodzi się naturalnie” :/ Brak słów. Żeby nie było – nie krytykuję państwowych szpitali, ale ja nie wyobrażałam sobie porodu w państwowej placówce. I nie zarabiam kokosów. Akurat miałam taką “zarąbistą” państwową porodówkę, że włos się na głowie jeży (rodząca leży i kwiczy z bólu, a paniusie położne śmieją się z cudzego cierpienia), a kiedyś owy szpital był w czołowce jeśli chodzi o podejście do matki i dziecka.a rodziłam przez cc na życzenie w państwowym szpitalu,ale bardzo dobrym.Dałam lekarzowi 3 tyś.Wiadomo nie oficjalnie,napisał wskazanie do cc i po wszystkim zapłaciłam.Dużo ale warto.Była to najlepsza decyzja jaką podjęłam.Bez cierpienia,bólu,wstałam po 6 godzinach nie jak niektórzy straszyli-wstaniesz po 24 h,bedzie tragicznie itp.A ja czułam sie świetnie.Nawet kobieta jedna obok mnie po SN leżała jak nieżywa przez dobę,taka była wykończona.

Ja tez takie miałam podejście ale wyszło jak wyszło i teraz jestem dumna jak chol…ze urodziłam naturalnie,czułam sie prawdziwa kobieta jak kolwiek to zabrzmi 🙂 Ale kazdy powinien mimo to miec prawo wyboru.

Dziwią mnie panie które nie rodziły naturalnie i krytykują te co sa zadowolone z takiego porodu. Ja pierwszy poród miałam naturalny drugi przez cesarkę i gdybym miała rodzic trzeci raz wolała bym rodzic naturalnie. Wiec drogie panie krytykujace kazdy niech rodzi jak chce.

gość, 25-01-13, 20:43 napisał(a):No i super. Ja też nie muszę nic nikomu udowadniać – dlatego w ogóle nie zamierzam zachodzić w ciążę. ja rowniez. czy to czyni nas zlymi kobietami?

gość, 25-01-13, 10:26 napisał(a):gość, 25-01-13, 08:56 napisał(a):Najlepiej jest rodzic naturalnie, bo do tego jestesmy stworzone i nic nie zastapi tej magii kiedy klada Ci maluszka na brzuchu po raz pierwszy, bez znaczenia ile godzin wczesniej lezalas w bolach, bo ten moment jest tego wart… A cc na zamowienie sa dla mnie straszna glupota! I pokazuja jakue plytkie sa przyszle matki, ktore odrzucaja tdoswiadczen zwiazannych z macierzynstwem….o jakiej ty magii pierdzielisz, nawiedzona kretynko? z punktu widzenia fizjologicznego, poród jest obrzydliwy. trzeba być bardzo zindoktrynowanym, żeby widzieć w tym jakąś magię.Magia???? he.No szczególnie magiczne są bóle.Tak tak.Ja miałam cesarkę i jak wyciagnęli małą,fakt nie położyli mi jej od razu.Ale po zeszyciu mnie( max 10-15min) zabrali na sale pooperacyjną i od razu przywieźli ją i już zostawili.Także tylko te 20 min nie było jej przy mnie.A jaki komfort.Bez cierpienia,bólu.Jak dla mnie tylko cesarka.

urodzie*

Polki sa zacofane.im dalej w glab polski tym wieksze ofiarne mamusie wyglöadajace jak poczwary,bez kasy i ambicji,mieszkam w niemczech i na spotkaniach w szpitalu najwiecej pytan pada zawsze o cc.to jest tu czest i kobiety decyduja sie swiadomie na cc.zrozumcie pokutnice,ze tego nieludzkiego bolu jak i karmienia dwulatkow zdechlym cyckiem nie jest koniecznoscia i jak ktoraz z kobiet ma inne poglady i kase nie musi znosictego upokorzenia jak i waszych madrosci

gość, 25-01-13, 13:55 napisał(a):gość, 25-01-13, 09:23 napisał(a):Rodziłam naturalnie przez 14 godzin i zobaczenie dziecka nie wymazało z pamięci tego co przeżyłam! Ból i potępienie!!! Dziecko nie jest tego warte! Z czasem nie zapomina się o tym co się przeżyło na porodówce…. Mnie nie stać na cc i inne bajery. Ale chce żeby kobiety rodziły godnie i miały prawo do wyboru bez płacenia za wygodę!!!!Dziecko jest warte każdego wyrzeczenia, bo samo w sobie jest cudem natury. Widać dla Ciebie najważniejsza jesteś Ty sama. Nie przekonacie mnie do cc na żądanie. Cc jest jak najbardziej potrzebne, jeśli są takie wskazania medyczne. Lekarze dla kasy zawsze będą twierdzić, że znieczulenie nie jest szkodą dla dziecka. Piszecie, że mamy XXI wiek. Owszem, ale to nie znaczy wcale, że medycyna zna odpowiedź na pytania dotyczące porodów. Ja urodziłam troje dzieci “naturalnie”, bez znieczulenia, nie mam “rozklapiochy” (są na to odpowiednie ćwiczenia) i każde moje dziecko jest dla mnie ogromnym darem, bo nie każdy taki dar może posiadać (i proszę nie łączyć mojej wypowiedzi z wiarą i zacofaniem). Życzę wszystkim obecnym i przyszłym mamom radości z macierzyństwa. I nie ważne jest jak urodziłyście czy urodzicie. Najważniejsze aby wasze pociechy miały kochające mamy.dziecko nie jest warte żadnego poświęcenia, bo i tak tego nie doceni. lepiej zadbać o własny komfort niż o komfort i tak nieświadomego płodu/noworodka. poza tym, tych pseudocudów natury po ziemi łazi 7 mld. gdzie tu cud? sama proza życia. to tylko dziecko. jeżeli go nie bedzie, świat się nie zawali. to tylko bachor.

No do mnie akurat CC nie przemawiało, ale ja panicznie bałam się znieczulenia i braku możliwości poruszania się. Poród, jak już pisałam, miałam super. 2 dni w klinice z pełnym wyżywieniem, całą wyprawką dla dziecka, położnymi na każde zawołanie, tylko możliwości rodzenia w wannie jeszcze nie było. A po SN czułam się tak, jakbym nie rodziła: wstałam po godzinie, normalnie dałam radę wszystko zrobić, ale to chyba kwestia organizmu.

gość, 25-01-13, 16:36 napisał(a):Co za durne baby! A ródzcie se jak chcecie, a mi dajcie jak ja chce ! Pokutnice wielkie, myślą ze im się dzieciak bardziej różowy urodzi jak będą zdychać z bólu!haha dobrze powiedziane!!

VERONICA MARS 🙂

to nie jest sredniowiecze zeby cierpiec strasznie przy porodzie, jesli tylko jest mozliwosc skorzystania ze znieczulenia jestem jak najbardziej za, lepsze to niz cesarka na zyczenie.

Może wywołam burzę, ale dziewczyny, powiedzcie mi szczerze, czy trudno jest odłożyć kasę na prywatną klinikę? Od razu napiszę, ile kosztował mój poród: SN 1500 zł (a CC 2000). Lekarz od razu powiedział, że decydują 3 czynniki, które są wskazaniami do CC: ułożenie dziecka, jego wielkość i nastawienie psychiczne matki. Komfort rodzenia z takim podejściem ginekologa jest super. Nie martwiłam się, CZY W OGÓLE i KIEDY dostałabym znieczulenie do SN i czy będą mnie trzymać w bólach nawet dwie doby, bo “najlepiej dla dziecka, jak urodzi się naturalnie” :/ Brak słów. Żeby nie było – nie krytykuję państwowych szpitali, ale ja nie wyobrażałam sobie porodu w państwowej placówce. I nie zarabiam kokosów. Akurat miałam taką “zarąbistą” państwową porodówkę, że włos się na głowie jeży (rodząca leży i kwiczy z bólu, a paniusie położne śmieją się z cudzego cierpienia), a kiedyś owy szpital był w czołowce jeśli chodzi o podejście do matki i dziecka.

uwielbiam Kristen jest po prostu pozytywna 🙂

XXI wiek i owszem ale nie w Polsce.

Co za durne baby! A ródzcie se jak chcecie, a mi dajcie jak ja chce ! Pokutnice wielkie, myślą ze im się dzieciak bardziej różowy urodzi jak będą zdychać z bólu!

gość, 25-01-13, 02:58 napisał(a):Ja bede rodzic tez za niedlugo i jak maly pozwoli chce rodzic normalnie. Od wiekow tak ludzie rodzili i nasze mamy tez.Po pierwsze wy calkowicie mylicie znieczulenie w kregoslup i cc! Troche sie doinformujcie zanim zaczniecie dyskusje! Po drugie jakby jedna z druga rodzila 48 godz to by tak zaciekle nie byla za rodzeniem bez znieczulenia! Po 36 godz regularnych, okropnych skurczow, gdzie trzeci z kolei zastrzyk diamorfiny juz nic nie znieczula i z wycienczenia nawet nie jestes w stanie przygotowac sie na kazdy kolejny nadchodzacy skurcz to nie masz wyjscia jak znieczulenie w kregoslup. Jak ktorejs porod trwal 4 godz to pewnie ze nawet nie zdazyla zawolac po znieczulenie.

I znowu rozprawy matek Polek. Dlaczego każdy nie może pilnować własnego nosa i nie wtrącać się do życia i wyborów innych?

gość25-01-13, 13:02, Oceń ten komentarz: 0 oceń na plus oceń na minus cytujgość, 25-01-13, 12:25 napisał(a):gość, 25-01-13, 11:43 napisał(a):I po co oglądać wideo z porodu? Nie kumam tego. Sama mam prawie roczne dziecko i jakoś nie ciągnęło mnie do oglądania przeżyć z porodówki, ani wysluchiwania “życzliwych” komentarzy byłych rodzących. Wszystkim przyszłym mamom polecam to samo: jak najmniej ogłupiającego neta, dużo pozytywnego podejścia i porodu w odpowiednich warunkach. Ze znieczuleniem na zawołanie, dobrym lekarzem i normalną położną. Aha: rodziłam bez znieczulenia, z oksytocyną i poród wspominam super. Co innego ciąża – koszmar, którego nie zamierzam więcej powtarzać.Ja jestem w 6 miesiącu i gdzieś od miesiąca nie wchodzę na żadne portale dotyczące ciąży, bo z tego co tam piszą to cud,że moje dziecko jeszcze we mnie żyje po tym ile mu zafundowałam atrakcji (typu picie jednej kawy dziennie, 3 x USG, zażycie antybiotyku podczas ciężkiej grypy, podnoszenie rąk do góry;/). Gdyby chcieć słuchać się portali ciążowych, pasowałoby nad łóżkiem rozpiąć balon tlenowy i przez miesiąc się z niego nie ruszać.Ja miałam USG co miesiąc + jeszcze dodatkowe jak mnie skurcze łapały, bo miałam zagrożoną ciązę i jakoś nic dziecku nie jest. Lekarze i to nie jeden mówili mi żebym nie czytała głupot w internecie, bo tam napiszą,że nawet herbaty nie można się napić wlasnie to co oni wypisuja tego nie mozna tamtego tez nie trzeba miec zdrowe podejscie wiadomo ze palenie i alkohol odpadaja ale kawa nikomu nie zaszkodzila ja np w ciazy mialam ochote na pepsi coz organizm sie domagal i sam wie czego potrzebowal:)

drogi kozaczku, nigdy nie zamieszczacie moich komentarzy, mimo ze nie sa chamskie, ani pelne nienawsci, nie przeklinam, ani nie obrazam ludzi, moze ktos sie wytlumaczy

gość, 25-01-13, 13:55 napisał(a):gość, 25-01-13, 09:23 napisał(a):Rodziłam naturalnie przez 14 godzin i zobaczenie dziecka nie wymazało z pamięci tego co przeżyłam! Ból i potępienie!!! Dziecko nie jest tego warte! Z czasem nie zapomina się o tym co się przeżyło na porodówce…. Mnie nie stać na cc i inne bajery. Ale chce żeby kobiety rodziły godnie i miały prawo do wyboru bez płacenia za wygodę!!!!Dziecko jest warte każdego wyrzeczenia, bo samo w sobie jest cudem natury. Widać dla Ciebie najważniejsza jesteś Ty sama. Nie przekonacie mnie do cc na żądanie. Cc jest jak najbardziej potrzebne, jeśli są takie wskazania medyczne. Lekarze dla kasy zawsze będą twierdzić, że znieczulenie nie jest szkodą dla dziecka. Piszecie, że mamy XXI wiek. Owszem, ale to nie znaczy wcale, że medycyna zna odpowiedź na pytania dotyczące porodów. Ja urodziłam troje dzieci “naturalnie”, bez znieczulenia, nie mam “rozklapiochy” (są na to odpowiednie ćwiczenia) i każde moje dziecko jest dla mnie ogromnym darem, bo nie każdy taki dar może posiadać (i proszę nie łączyć mojej wypowiedzi z wiarą i zacofaniem). Życzę wszystkim obecnym i przyszłym mamom radości z macierzyństwa. I nie ważne jest jak urodziłyście czy urodzicie. Najważniejsze aby wasze pociechy miały kochające mamy.Tak masz rację, dziecko to cud natury ale nie wymagaj by każdy decydował jak ty. Rodzić naturalnie bo ty tego “dokonałaś”. Każdy jest inny i każda kobieta ma wybór i nie powinno cię to obchodzić. Ty urodziłaś, ciesz się ale nie potępiaj innych.

gość, 25-01-13, 16:16 napisał(a):niby mamy 21wiek ale za znieczulenie i tak trzeba płacić, za cesarkę też. Ile się naczytałam że poród to wielka trauma, ból nie do zniesienia. Dlatego teraz boje się pannicznie wręcz zajść w ciąże. Było raz u mnie podejrzenie o ciąże przepłakałam kilka dni bo wcale a w cale nie uśmiechało mi się rzygać 10 razy dziennie tylko po to żeby dziecko miało szanse się rozwinąć. Mam 26 lat i decyzje o macieżyństwie cały czas odkładam, właśnie ze względu na strach przed tym że akurat mnie dopadną te ciążowe dolegliwości których nie chce, a także boje się ze będę bardzo cierpieć podczas porodu( tak że znienawidzę własne dziecko). Na znieczulenie mnie nie stać tym bardziej na cesarkę na życzenie. ach i zapomniałam dodać że często wyobrażam sobie jak by wyglądało nasze dziecko.Chciała bym zobaczyć jak narzeczony przytula naszego synka lub córeczkę, jak obdarza miłością małą istotkę.

niby mamy 21wiek ale za znieczulenie i tak trzeba płacić, za cesarkę też. Ile się naczytałam że poród to wielka trauma, ból nie do zniesienia. Dlatego teraz boje się pannicznie wręcz zajść w ciąże. Było raz u mnie podejrzenie o ciąże przepłakałam kilka dni bo wcale a w cale nie uśmiechało mi się rzygać 10 razy dziennie tylko po to żeby dziecko miało szanse się rozwinąć. Mam 26 lat i decyzje o macieżyństwie cały czas odkładam, właśnie ze względu na strach przed tym że akurat mnie dopadną te ciążowe dolegliwości których nie chce, a także boje się ze będę bardzo cierpieć podczas porodu( tak że znienawidzę własne dziecko). Na znieczulenie mnie nie stać tym bardziej na cesarkę na życzenie.

ja mam porównanie, jedno dziecko ze znieczuleniem rodziłam, drugie bez, no ale poród był szybszy. przy pierwszym po znieczuleniu okropnie się czułam i ciężko było dojść do siebie, a przy drugim po porodzie od razu odzylam.

Ja rodziłam naturalnie, miałam znieczulenie, ale na mnie w ogóle nie działało, jak bolało tak bolało. Nie wiem może za późno(5cm rozwarcia) mi to znieczulenie podali, a mój poród posuwał się szybko.

gość, 25-01-13, 09:23 napisał(a):Rodziłam naturalnie przez 14 godzin i zobaczenie dziecka nie wymazało z pamięci tego co przeżyłam! Ból i potępienie!!! Dziecko nie jest tego warte! Z czasem nie zapomina się o tym co się przeżyło na porodówce…. Mnie nie stać na cc i inne bajery. Ale chce żeby kobiety rodziły godnie i miały prawo do wyboru bez płacenia za wygodę!!!!Dziecko jest warte każdego wyrzeczenia, bo samo w sobie jest cudem natury. Widać dla Ciebie najważniejsza jesteś Ty sama. Nie przekonacie mnie do cc na żądanie. Cc jest jak najbardziej potrzebne, jeśli są takie wskazania medyczne. Lekarze dla kasy zawsze będą twierdzić, że znieczulenie nie jest szkodą dla dziecka. Piszecie, że mamy XXI wiek. Owszem, ale to nie znaczy wcale, że medycyna zna odpowiedź na pytania dotyczące porodów. Ja urodziłam troje dzieci “naturalnie”, bez znieczulenia, nie mam “rozklapiochy” (są na to odpowiednie ćwiczenia) i każde moje dziecko jest dla mnie ogromnym darem, bo nie każdy taki dar może posiadać (i proszę nie łączyć mojej wypowiedzi z wiarą i zacofaniem). Życzę wszystkim obecnym i przyszłym mamom radości z macierzyństwa. I nie ważne jest jak urodziłyście czy urodzicie. Najważniejsze aby wasze pociechy miały kochające mamy.

ja pierdziele ale burza na kozaku.

a ja mialam cc i jestem z tego bardzo dumna od kiedy sie dowiedzialam o ciazy to wiedziałam ze nie bede rodzic naturalnie.

ja na szczęście miałam szybki poród i wcale tak nie bolało (ale ja może mam wysoki próg bólu) za to połóg był tragedią

gość, 25-01-13, 12:08 napisał(a):o ja ona jest z tym kolesiem z pewnego razu w rzymie???????????? czy ja dobrze widze?? to Dax Shepard???zgadza się 🙂

gość, 25-01-13, 11:43 napisał(a):I po co oglądać wideo z porodu? Nie kumam tego. Sama mam prawie roczne dziecko i jakoś nie ciągnęło mnie do oglądania przeżyć z porodówki, ani wysluchiwania “życzliwych” komentarzy byłych rodzących. Wszystkim przyszłym mamom polecam to samo: jak najmniej ogłupiającego neta, dużo pozytywnego podejścia i porodu w odpowiednich warunkach. Ze znieczuleniem na zawołanie, dobrym lekarzem i normalną położną. Aha: rodziłam bez znieczulenia, z oksytocyną i poród wspominam super. Co innego ciąża – koszmar, którego nie zamierzam więcej powtarzać.Ja jestem w 6 miesiącu i gdzieś od miesiąca nie wchodzę na żadne portale dotyczące ciąży, bo z tego co tam piszą to cud,że moje dziecko jeszcze we mnie żyje po tym ile mu zafundowałam atrakcji (typu picie jednej kawy dziennie, 3 x USG, zażycie antybiotyku podczas ciężkiej grypy, podnoszenie rąk do góry;/). Gdyby chcieć słuchać się portali ciążowych, pasowałoby nad łóżkiem rozpiąć balon tlenowy i przez miesiąc się z niego nie ruszać.

gość, 25-01-13, 12:25 napisał(a):gość, 25-01-13, 11:43 napisał(a):I po co oglądać wideo z porodu? Nie kumam tego. Sama mam prawie roczne dziecko i jakoś nie ciągnęło mnie do oglądania przeżyć z porodówki, ani wysluchiwania “życzliwych” komentarzy byłych rodzących. Wszystkim przyszłym mamom polecam to samo: jak najmniej ogłupiającego neta, dużo pozytywnego podejścia i porodu w odpowiednich warunkach. Ze znieczuleniem na zawołanie, dobrym lekarzem i normalną położną. Aha: rodziłam bez znieczulenia, z oksytocyną i poród wspominam super. Co innego ciąża – koszmar, którego nie zamierzam więcej powtarzać.Ja jestem w 6 miesiącu i gdzieś od miesiąca nie wchodzę na żadne portale dotyczące ciąży, bo z tego co tam piszą to cud,że moje dziecko jeszcze we mnie żyje po tym ile mu zafundowałam atrakcji (typu picie jednej kawy dziennie, 3 x USG, zażycie antybiotyku podczas ciężkiej grypy, podnoszenie rąk do góry;/). Gdyby chcieć słuchać się portali ciążowych, pasowałoby nad łóżkiem rozpiąć balon tlenowy i przez miesiąc się z niego nie ruszać. Ja miałam USG co miesiąc + jeszcze dodatkowe jak mnie skurcze łapały, bo miałam zagrożoną ciązę i jakoś nic dziecku nie jest. Lekarze i to nie jeden mówili mi żebym nie czytała głupot w internecie, bo tam napiszą,że nawet herbaty nie można się napić