Książę von Anhalt ODWOŁUJE adopcję 27-letniego „spadkobiercy” Kevina

Książę Frédéric Prinz von Anhalt Książę Frédéric Prinz von Anhalt

Książę Frédéric Prinz von Anhalt nie chce już być adoptowanym ojcem 27-letniego Kevina Feuchta po tym, jak amerykańska stacja telewizyjna A&E odwołała swój reality show “Adults Adopting Adults” (ang. dorośli adoptują dorosłych).

Jak się nie sprawdzi adoptuje nowego syna, mówi von Anhalt

Książę von Anhalt już nie chce adoptowanego syna

78-letni biznesmen, który w 1979 roku kupił swój „książęcy” tytuł od księżniczki Marie-Auguste von Anhalt, powiedział, że chociaż już legalnie adoptował Kevina, teraz planuje odwrócić proces adopcji. Von Anhalt (ur. Hans Robert Lichtenberg) przyznał również, że zaadoptował obywatela Niemiec tylko do programu telewizyjnego, w którym obaj wystąpili.

Królewskie fiasco

W minioną środę w amerykańskich mediach pojawiła się informacja, że show “Adults Adopting Adults” zostało odwołane po wyemitowaniu zaledwie 3 odcinków. Program miał docelowo mieć 10 odcinków w sezonie, ale został odwołany z powodu niskich ocen i słabej oglądalności.

Adoptowany książę szuka matki swojego dziecka

Von Anhalt powiedział, że istnieją również inne powody, które wpłynęły na jego decyzję o anulowaniu adopcji Kevina. Powiedział, że m.in. nie zgadza się z planami Kevina, który chce polecieć do Afryki ze swoją dziewczyną, zamiast spędzać czas z nowo adoptowanym ojcem.

Von Anhalt zapewnił, że nie był przekonany o oddaniu Kevina wobec niego ani o przejęciu rodzinnego zaufania. To już koniec księcia Kevina?

Frederic von Anhalt i Kevin Feucht Fot. BACKGRID / Backgrid USA / Forum
Frederic Prinz Von Anhalt have issues with his G wagon Tire Fot. MEGA / The Mega Agency / Forum
Frederic Prinz von Anhalt Fot. BACKGRID / Backgrid USA / Forum
 
3 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Intetes życia. Dawać d.. takiemu oblechowi za fejkowy tytuł xD

Nie adoptowanym ojcem tumany, tylko ojcem adopcyjnym!

typ jest jeszcze w formie i każe młodemu facetowi być u jego boku do końca jego dni, nie pozwalając na życie prywatne. Do tego chyba potrzebna opiekunka , która jest na zawołanie i jest bardziej kompetentna w razie pomocy. Nie wiem po co te cyrki z adopcją…