Kubicka po rozwodzie dostała prezent od byłej Barona. Dziewczyny trzymają się razem
Rozwód Sandry Kubickiej i Aleksandra Milwiw-Barona wciąż jest w toku, a każde publiczne działanie modelki natychmiast trafia pod lupę obserwatorów. Tym razem uwagę przyciągnęła relacja opublikowana na jej Instagramie, na której pokazała elegancką przesyłkę od osoby, która kilka lat temu była związana z jej (jeszcze) mężem.
Sandra Kubicka i rozwód z Baronem. Sprawa wciąż w toku
Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron przez lata uchodzili za jedną z najbardziej temperamentnych par polskiego show-biznesu. W marcu 2025 roku modelka poinformowała, że pod koniec 2024 roku złożyła pozew o rozwód. Choć sprawa trafiła do sądu, przez pewien czas oboje nadal pojawiali się razem publicznie i publikowali wspólne materiały w sieci, co tylko podsycało spekulacje.
Rozprawa zaplanowana na 29 maja 2025 roku ostatecznie się nie odbyła, a wniosek został wycofany. Jednak pod koniec listopada Kubicka ponownie złożyła pozew, tym razem mający definitywnie zakończyć jej małżeństwo z muzykiem Afromental.
Pierwszą rozprawę wyznaczono na 25 lutego. Już przed godz. 8 rano oboje stawili się w sądzie z prawnikami, a Baronowi towarzyszyła prywatna ochrona. Atmosfera od początku była napięta, według medialnych relacji modelka miała mieć pretensje do męża o to, że pojawił się “z obstawą”. Posiedzenie trwało zaledwie 15 minut i nie przyniosło żadnych rozstrzygnięć.
Jak wyjaśniała mec. Anna Grabowska, reprezentująca muzyka, w rozmowie z Pudelkiem, rozprawa miała charakter wstępny i organizacyjny, a postępowanie pozostaje w toku.
Julia Wieniawa i Baron. Krótki, medialny związek sprzed lat
Zanim Baron związał się z Sandrą Kubicką, przez kilka miesięcy był w relacji z Julią Wieniawą. Aktorka i wokalistka spotykała się z nim od lutego do sierpnia 2019 roku. Ich związek od początku był szeroko komentowany, rozpoczął się krótko po rozstaniu Wieniawy z Antkiem Królikowskim, a pierwsze wspólne zdjęcia szybko obiegły media.
Para początkowo starała się chronić prywatność, jednak z czasem zaczęła publikować wspólne kadry, m.in. z wyjazdu w Alpy. Relacja zakończyła się po około pół roku. Jako powody rozstania wskazywano intensywny tryb życia i brak wspólnego zamieszkania. Po latach Wieniawa określiła ten etap jako “krótką pomyłkę”, natomiast Baron wspominał go jako “magiczny”.
Dziś ich drogi zawodowe i prywatne biegną zupełnie osobno. Tym bardziej zaskakujące dla części obserwatorów okazało się to, co Sandra pokazała na swoim profilu.
Kubicka pokazała przesyłkę od byłej dziewczyny Barona
Na nagraniu opublikowanym przez Kubicką widać eleganckie, czerwone pudełko wyłożone materiałem. W środku znajdowała się karta z czarno-białym wizerunkiem znanej artystki oraz flakony perfum. Modelka oznaczyła nadawczynię i markę, nie dodając dłuższego komentarza, a jedynie emotikon z płaczący ze śmiechu.
W tle słychać jednak głos jej synka. Leoś miał reagować bardzo spontanicznie na zdjęcie widniejące na karcie – wołał “mama!”, myląc fotografię z wizerunkiem Sandry.
Jak się okazało, była to paczka PR z perfumami sygnowanymi nazwiskiem Julii Wieniawy. W show-biznesie takie gesty nie są niczym nadzwyczajnym, marki wysyłają swoje produkty do osób publicznych niezależnie od prywatnych powiązań. W tym przypadku kontekst sprawił jednak, że przesyłka wywołała dodatkowe zainteresowanie.
Choć trudno doszukiwać się tu drugiego dna, zestawienie nazwisk przyciągnęło uwagę. Kubicka jest dziś w trakcie rozwodu z Baronem, a Wieniawa to jedna z jego najbardziej medialnych byłych partnerek. W show-biznesie takie symboliczne momenty rzadko pozostają niezauważone.
Przypadek?






żałosny marketing