Kubicka w centrum afery Epsteina. Dziś wszystko z siebie wyrzuciła. Koszmar!
W ostatnich dniach afera z udziałem Jeffreya Epsteina znów nie znika z nagłówków. Wszystko za sprawą nowych aktów, które ujrzały światło dzienne. Znalazły się w nim polskie wątki, a teraz pojawiło się nazwisko Sandry Kubickiej. Modelka jest przerażona tym, co się stało.
Jeffrey Epstein: upadek multimilionera
Mroczna historia Jeffreya Epsteina zaczęła wychodzić na jaw już w 2008 roku, kiedy to sąd na Florydzie skazał go na 14 miesięcy pozbawienia wolności za stręczycielstwo i wykorzystywanie nieletnich. Wyrok ten do dziś uważa się za skandalicznie niski – był on wynikiem niezwykle łaskawej ugody z prokuraturą, która zagwarantowała Epsteinowi immunitet przed zarzutami federalnymi i pozwoliła na odbywanie kary w systemie półwolnościowym.
Sprawiedliwość upomniała się o niego ponownie dopiero w 2019 roku. Został wówczas zatrzymany pod ciężkimi zarzutami prowadzenia zorganizowanej sieci handlu ludźmi w celach seksualnych, działającej na terenie Nowego Jorku i Florydy. Finał sprawy okazał się jednak gwałtowny – w sierpniu 2019 roku, oczekując na proces w nowojorskim areszcie federalnym, Epstein odebrał sobie życie, co oficjalnie potwierdziła sekcja zwłok, choć okoliczności jego śmierci do dziś są pożywką dla licznych teorii spiskowych.
Afera z Epsteinem powraca
Temat Jeffreya Epsteina nie schodzi z czołówek światowych mediów, a to za sprawą sukcesywnego odtajniania akt przez amerykański Departament Sprawiedliwości. Na przełomie 2025 i 2026 roku światło dzienne ujrzały kolejne pakiety materiałów – od prywatnych e-maili po drastyczne zeznania świadków.
Choć archiwa liczą tysiące stron, eksperci uspokajają: obecność w nich konkretnego nazwiska nie zawsze oznacza współudział w przestępstwie. Wiele osób wspomnianych jest jedynie incydentalnie, w ramach luźnych rozmów lub obserwacji. W tym gąszczu informacji natrafiono jednak na nowy ślad prowadzący do Polski.
Sandra Kubicka zaplątana w aferę Epsteina
Nazwisko Sandry Kubickiej, znanej polskiej modelki i influencerki, padło w korespondencji Jeffreya Epsteina. W krótkiej wiadomości z 19 października 2015 roku, wysłanej do właścicielki agencji Next Model Management, Faith Kates, pojawia się jedno konkretne pytanie dotyczące Polki.
Czy Sandra Kubicka jest jedną z Twoich? Bardzo ładna, widziałem ją w Miami – czytamy w udostępnionym mailu.
Nazwisko Polki pojawia się w aktach tylko raz. Brak jakichkolwiek poszlak wskazujących na to, by Kubicka i Epstein utrzymywali dalszy kontakt lub wymieniali wiadomości. W wypowiedzi dla WP Wiadomości modelka podkreśliła, że powiązanie jej danych z tą sprawą było dla niej ogromnym zaskoczeniem.
W tamtym okresie byłam dość popularną w Stanach Zjednoczonych modelką. Świadomość, że taki człowiek zwrócił na mnie uwagę i mogłam stać się jego ofiarą, jest dla mnie po prostu przerażająca i obrzydliwa. Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam, a o jego istnieniu i odrażających czynach dowiedziałam się dopiero z doniesień medialnych i z dokumentu na Netflixie – tłumaczyła celebrytka.
Według analizy opublikowanej przez WP Wiadomości, specjaliści wskazują na nagminne stosowanie przez Epsteina techniki “name-droppingu”. Polegała ona na instrumentalnym wykorzystywaniu nazwisk znanych osób – nawet przy braku realnej zażyłości – by kreować pozory posiadania rozległych wpływów i tym samym wciągać w swoją sieć kolejne ofiary.





Żal tych dzieci i dziewczynek.
taaaa bo wszyscy inni, których poznała to święci byli… ofiary nieważne, ona biedna, co za głupia pi…
Biedna zadufana w sobie dziewczynka bijąca pianę z NICZEGO…byle coś mówili/pisali
Czy mi się wydaje czy z Nią jest coś nie ten teges?