“Last Christmas” irytowało George’a Michaela? Były manager zespołu Wham! zdradza powód
Wyobrażacie sobie święta bez „Last Christmas” wybrzmiewającego niemal z każdego głośnika? Cóż, odpowiedź na to pytanie wydaje się być oczywista. I choć prawdopodobnie większość z nas uwielbia ten utwór, znamy jedną osobę, którą irytował. O kim mowa? Być może was zaskoczymy, ale chodzi o samego wykonawcę tego świątecznego hitu!
Marcin Tyszka pokazał zdjęcie pewnej Ministry sprzed 30 lat! „Moja pierwsza okładka” – mówi fotograf
George Michael irytował się, słuchając „Last Christmas”?! Były manager artysty zdradza powód!
Piosenka „Last Christmas” jest muzycznym symbolem świąt na całym świecie. Słowa jej refrenu potrafią zanucić i mali i duzi. I mimo że można by zakładać, że o takim sukcesie marzy każdy twórca muzyki, w rzeczywistości okazuje się, że… niekoniecznie. A potwierdzać to mogą słowa byłego managera Wham!, zespołu wykonującego „Last Christmas”. Simon Napier-Bell w rozmowie z „The Telegraph” przyznał bowiem, że George Michael lubił tę piosenkę, ale irytował się, że akurat ten śpiewany przez niego utwór, stał się jednym z jego najsłynniejszych hitów.
Cameron Diaz, „Małżeństwa z oddzielnymi sypialniami czy domami powinny być normalnością”
George przede wszystkim chciał być zapamiętany jako doskonały autor piosenek. Myślę, że w głębi… to było raczej irytujące, że piosenka, którą tak świetnie napisał, była utworem świątecznym – wyjaśnił Napier-Bell.
Dodajmy, że to nie są jedyne ciekawostki o piosence “Last Christmas”, które krążą w sieci. Co jeszcze warto wiedzieć na temat tego świątecznego hitu? Interesującym wydaje się być fakt, że nagrano go… latem. Londyńskie studio przystrojono jednak w świąteczny sposób, tak by muzycy mogli poczuć atmosferę. Poza tym jest to dzieło przede wszystkim samego George’a Michaela. Wokalista napisał tekst w swojej sypialni z czasów dzieciństwa. Jego kolega z zespołu Wham!, Andrew Ridgeley, siedział w tamtym momencie w salonie i oglądał telewizję.

