Lea Michele jest twarda za dnia, ale w nocy…
Utrata ukochanej osoby – po takim przeżyciu nie łatwo się podnosi.
Kiedy okazało się, że Lea Michele po śmierci Cory’ego Monteitha już wróciła do pracy, a nawet poszła na baby shower przyjaciółki, wielu fanów miało mieszane uczucia – “Nie za szybko?”- pytali.
Jej znajomi twierdzą jednak, że Michele tylko udaje twardzielkę. Wciąż ma duże problemy ze snem w nocy:
– Lea porusza się do przodu, ale to wciąż bardzo mroczny czas dla niej. Ona jest bardzo silna i przywiązana do światła. Jej wiara w Boga bardzo jej pomaga. Ona wciąż marzy o Cory’m i czuje go przy sobie. To nadal jest walka, zwłaszcza w nocy – powiedział w rozmowie z HollywoodLife przyjaciel gwiazdy.
Lea nie zdecydowała się przy tym na jeszcze ani jedną noc w samotności:
– W ciągu dnia jest łatwiej, bo jest zajęta i nie skupia się na bólu, ale w nocy, gdy zapada cisza, jest znacznie trudniej.
Na szczęście gwiazda może liczyć na duże wsparcie ze strony rodziny, przyjaciół i fanów. My też z nią jesteśmy.


gość, 09-08-13, 11:12 napisał(a):Pewnie po nocach kolejnego męża szuka :))Czytając takie komentarze, zastanawiam się czy taka jest teraz polska młodzież? Pozbawiona empatii i jakiegokolwiek współczucia?! I nie chodzi mi już tylko o tą sytuację. W każdym artykule o czyjejś tragedii można znaleźć komentarze co najmniej nie na miejscu np syn Ushera miał wypadek-“dobrze tak CZARNUCHOWI”. Taki jest teraz system wartości w Polsce? Dzień bez “zjechania” kogoś jest dniem straconym?!I uprzedzam ewentualne niewybredne komentarze typu” nie podoba się to wyjedź z tego kraju”- NIE NIE WYJADĘ! Ale niektóre nieczułe dz*wki z miłą chęcią wypi*rdoliła bym stąd w kosmos!
To musi być naprawdę ciężkie przeżycie,ja nie wyobrażam sobie gdyby mojego narzeczonego miałoby zabraknąć 🙁 tak szczerze to modlę się by na starość odejść z tego świata pierwsza,nie dałabym sobie rady psychicznie,wiem że on jest silniejszy i dałby jakoś radę 🙁 gdyby jednak tak nie było wiem że zaraz po nim odebrałabym sobie życie,bo bez niego nie ma mnie…mam wiele empatii w sobie i potrafię wyobrazić sobie jej sytuację.
gość, 10-08-13, 20:08 napisał(a):Nie rozumiem was ! Wiecie jak trudno jest dla niej przeżywać śmierć jej narzeczonego ???Za dnia pracuje i nie myśli tak bardzo o tej tragedii, a w nocy ? Nie ma w łóżku go, panuje cisza. Nie ma do kogo się przytulić, pocałować.Lea to moja idolka, nie tylko dlatego że ma świetny głos, tylko że jest silna i nie poddaje sięA tak na marginesie, chyba lepiej żeby otrząsnęła się szybko i zajęła karierą niż popadała w depresję.E tam. Ludzie właśnie woleliby depresję, łzy, wizyty u psychologa…
Nie rozumiem was ! Wiecie jak trudno jest dla niej przeżywać śmierć jej narzeczonego ???Za dnia pracuje i nie myśli tak bardzo o tej tragedii, a w nocy ? Nie ma w łóżku go, panuje cisza. Nie ma do kogo się przytulić, pocałować.Lea to moja idolka, nie tylko dlatego że ma świetny głos, tylko że jest silna i nie poddaje sięA tak na marginesie, chyba lepiej żeby otrząsnęła się szybko i zajęła karierą niż popadała w depresję.
pomioty chamstwa dorastają i wypisują swoje mądrości na kozaczku
gość, 09-08-13, 21:24 napisał(a):Tego nie da się czytać! Jeżeli macie zamiar wrzucać tłumaczenie z google translator to lepiej zostawcie jej oryginalną wypowiedź przynajmniej będzie szansa, że ktoś inteligentniejszy od was to zrozumie.Dokładnie..tych kozaczkowych tłumaczeń “słowo w słowo” nie da się czytać..
Tego nie da się czytać! Jeżeli macie zamiar wrzucać tłumaczenie z google translator to lepiej zostawcie jej oryginalną wypowiedź przynajmniej będzie szansa, że ktoś inteligentniejszy od was to zrozumie.
gość, 09-08-13, 13:13 napisał(a):gość, 09-08-13, 11:22 napisał(a):jak czytam komentarz typu “pewnie nowego meza szuka” to niedobrze mi sie robi. Wybaczcie ale to nie jest ani smieszna ani zabawne ani jakiekolwiek pozytywne. 2 lata temu przeszłam przez to samo, a mialam 26 lat i kazda godzina byla dla mnie pelna lęku strachu o to jak zyc dalej. niestety nie zrozumie tego nikt kto tego nie przeszedl osobiscie. i nikomu, najgorszemu wrogowi tego nie zycze! smierc najblizszej osoby, nagla smierc. zmienia wszystko. nagle zdajesz sobie sprawe ze to zycie ktore masz, to juz nie to samo zycie, ze nie masz do kogo wrocic, a twoj dom juz wcale nie jest twoim domem. takze, wiem ze mamy wolnosc slowa, ale odrobina taktu nikomu nie zaszkodzi… pozdrawiam TAKTOWNYCH. Asiadokladnie Asiu! ja tez to przeszlam i nikomu tego nie zycze !Dziewczyny, bardzo, bardzo Wam współczuję ale odnośnie tego co piszecie – nie trzeba wcale przejść przez podobne piekło aby wczuć się w jej sytuację! To wymaga po prostu odrobiny empatii, człowieczeństwa, niczego więcej. Każdy, kto nie jest zimnym cynikiem powinien przynajmniej zdawać sobie sprawę przez jaką gehennę musi przechodzić ta dziewczyna. Niestety, teraz bycie s*ką jest po prostu w modzie.
Pewnie po nocach kolejnego męża szuka :)) Zgadzam się z Asią takie bezczelne komentarze wskazują na to że nie każdy ma chociaż odrobiny miłości od bliskich i wyżywa się na innych wypisując takie głupoty 🙁 żal lepiej kup sobie pluszowego misia i na nim się wyżywaj.
gość, 09-08-13, 11:12 napisał(a):Pewnie po nocach kolejnego męża szuka :))Lecz się, dobrze Ci radzę idź do psychiatry bo taki skrajny brak empatii nie jest normalny ! Trzymam za nią kciuki, rozumiem że to dla niej bardzo trudny okres. Mam nadzieję że z czasem się pozbiera, choć wiem że to musi długo potrwać.
gość, 09-08-13, 14:05 napisał(a):och jakie to szczęście, że “kozaczek” też z nią jest…..Gdyby nie “kozaczek” nie wiadomo jakby to wszystko zniosła…Ma szczęście, że ma bliskie osoby są z nią w tym trudnym czasie, a twoja złośliwość jest zupełnie niepotrzebna ! Módl się by taka tragedia nie przydarzyła się tobie, a jeśli już to żebyś też maiła takie oparcie w rodzinie i przyjaciołach jak ona !
och jakie to szczęście, że “kozaczek” też z nią jest…..Gdyby nie “kozaczek” nie wiadomo jakby to wszystko zniosła…
gość, 09-08-13, 11:22 napisał(a):jak czytam komentarz typu “pewnie nowego meza szuka” to niedobrze mi sie robi. Wybaczcie ale to nie jest ani smieszna ani zabawne ani jakiekolwiek pozytywne. 2 lata temu przeszłam przez to samo, a mialam 26 lat i kazda godzina byla dla mnie pelna lęku strachu o to jak zyc dalej. niestety nie zrozumie tego nikt kto tego nie przeszedl osobiscie. i nikomu, najgorszemu wrogowi tego nie zycze! smierc najblizszej osoby, nagla smierc. zmienia wszystko. nagle zdajesz sobie sprawe ze to zycie ktore masz, to juz nie to samo zycie, ze nie masz do kogo wrocic, a twoj dom juz wcale nie jest twoim domem. takze, wiem ze mamy wolnosc slowa, ale odrobina taktu nikomu nie zaszkodzi… pozdrawiam TAKTOWNYCH. Asiadokladnie Asiu! ja tez to przeszlam i nikomu tego nie zycze !
Pewnie po nocach kolejnego męża szuka :))
Dajcie spokoj sepy walone dziewczynie
jak czytam komentarz typu “pewnie nowego meza szuka” to niedobrze mi sie robi. Wybaczcie ale to nie jest ani smieszna ani zabawne ani jakiekolwiek pozytywne. 2 lata temu przeszłam przez to samo, a mialam 26 lat i kazda godzina byla dla mnie pelna lęku strachu o to jak zyc dalej. niestety nie zrozumie tego nikt kto tego nie przeszedl osobiscie. i nikomu, najgorszemu wrogowi tego nie zycze! smierc najblizszej osoby, nagla smierc. zmienia wszystko. nagle zdajesz sobie sprawe ze to zycie ktore masz, to juz nie to samo zycie, ze nie masz do kogo wrocic, a twoj dom juz wcale nie jest twoim domem. takze, wiem ze mamy wolnosc slowa, ale odrobina taktu nikomu nie zaszkodzi… pozdrawiam TAKTOWNYCH. Asia
bardzo jej współczuje 🙁 to musi być straszne:(
?Biedna.;( 3-maj się, bądź silna!