Lily Allen dalej pije
Przez jakiś czas Lily Allen w miarę dobrze się prowadziła i nie dawała mediom pretekstu do pisania o swej słabości do alkoholu.
Teraz jednak przyznaje, że przerwa się skończyła. Lily daje koncerty, a bez odrobiny czegoś mocniejszego nie może sobie poradzić.
– Jeśli chcecie, żebym na scenie była zabawna, to musicie wiedzieć, że potrzebuję alkoholu – wyznała Lily w wywiadzie dla The Sun. – Tak, znów piję. Ostatniej nocy wypiłam pierwszego od pewnego czasu drinka. Nie mam mowy, żebym wyszła bez tego na scenę. Myślę nawet, że po kilku drinkach jestem jeszcze bardziej zabawna.
Piosenkarka zapewnia jednak, że nie ma żadnych problemów z odstawieniem alkoholu. A poza tym zrezygnowała z dawnych upodobań – już nie pija tanich trunków. Teraz wybiera
tylko dobre wina.
przynajmniej mowi o tym otwarcie
Dla fanów?? ona niech się leczy .
Żeby tylko nie wpadła w nałóg…
heh dobe dobre….
Ja lubię najbardziej Amy Winehouse i Lily Allen. Co jest ze mną nie tak? ;p
ona ma nierówno pod sufitem
Szkoda mi jej, bo widać, że już popada w nałóg. Takie gadanie nie jest normalne, mam wrażenie, że dziewczyna popada w depresję… :((
Cola, 01-02-09, 13:28 napisał(a):A niech pije, byle tylko nie wpadła w nałóg.no właśnie …..
Jak nie napije się za dużo, to będzie ok 😛
no cóż, rozumiem ją niestety
no i niech sobie pije, byle nie za dużo i nie za często. jej śpiew na tym nie cierpi. wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem – powtarzam któryś raz 😉
gość, 01-02-09, 09:53 napisał(a):No ja tez jestem zabawniejsza po wypiciu,na trzezwo niektorzy maja w sobie tyle hamulcow,ze tylko alkohol lub inne 😀 moga pomoc.Pierdlam sorry.To gazy z wczoraj.milo tak przy jedzeniu to poczytac xDa co do lily – moim zdaniem jest sklonna powiedziec wszytskiego, zeby o niej pisano.
I nie chce takiego poświęcenia ze strony Lily -_-
Kotek mnie uprzedzilas :PP No niech sobie pije, byleby muzyke miala świetna ;333
i po co sie tym chwali pewnie chce żeby tylko było o niej głośno
A niech pije, byle tylko nie wpadła w nałóg.
Co??? Jak wypije jest zabawniejsza? Wątpię w to. Żeby to nie winne popijanie drinków przed koncertami nie zamieniło się w prawdziwy nałóg.
Jak lubi, to niech pije:P Żeby się tylko nie uzależniła
No ja tez jestem zabawniejsza po wypiciu,na trzezwo niektorzy maja w sobie tyle hamulcow,ze tylko alkohol lub inne 😀 moga pomoc.Pierdlam sorry.To gazy z wczoraj.
Zreszta to sie tak mowi,ze dla odwagi,pozniej juz codziennie,a potem juz dwa razy dziennie a pozniej trzy a na koncu nawet do trumny ci wsadzaja setke