Lily Allen pije na scenie
Lily Allen jest w trasie promującą jej nową płytę It’s Not Me, It\’s You.
Piosenkarka zmieniła nieco wizerunek, niezmienne za to pozostało jej zachowanie.
Zgodnie z wyznawanymi zasadami, że odrobina alkoholu zbawiennie wpływa na jej formę podczas koncertu, występując w Los Angeles piosenkarka popijała między piosenkami białe wino – prosto z plastikowego kubeczka.
Zainteresowani naliczyli, że w ciągu 50 minut koncertu Lily “wysuszyła\” 4 takie kubki.
Lily to kolejna po Amy Winehouse Brytyjka zakochana w winie. Tyle że tamta sączyła na koncertach czerwone. I znając jej zwyczaje – nie poprzestawała na tym trunku.
O występie Allen pisał także użytkownik kotek w butkach.
4 kubki to wcale nie tak źle, nie rozumiem o co halo ;P
no to pieknie pieknie….
o jeju może to była tylko woda a oni już robią halo
kocham lily 🙂
gość, 04-04-09, 14:12 napisał(a):Ona jest beznadziejna. Nie wiem , jak mozna jej słuchac , a tym bardziej ją ogladać na koncercie. Zapijaczona alkoholiczka i nimfomanka.nimfomanka? chciala cie przeleciec ze tak mowisz? smieszny/a jestes
bo to ona jedna pije na scenie, żeby trzeba było jej liczyć kubki?
Ona jest beznadziejna. Nie wiem , jak mozna jej słuchac , a tym bardziej ją ogladać na koncercie. Zapijaczona alkoholiczka i nimfomanka.
nic nowego x D
nie podoba mi sie w tych włosacg,znow sie zaniedbuje.
Drugie zdjęcie przepięknie pokazuje jak “schudła” kaczucha
spoko;/;/;/;/;/;/;/;/
ludzie świetnie się bawią na jej koncertach i to jest najważniejsze
To już staje się nudna, ona też jest nudna. Te jej wypowiedzi, picie alkoholu na scenie – żadna nowość. Mi tam taki występ z alkoholem na scenie nie imponuje.
Cala ona. oO
xAshleyx, 04-04-09, 10:07 napisał(a):To już staje się nudna, ona też jest nudna. Te jej wypowiedzi, picie alkoholu na scenie – żadna nowość. Mi tam taki występ z alkoholem na scenie nie imponuje.zgadzam się.