Lindsay Lohan zwiała z przyjęcia
Lindsay Lohan pojawiła się na piątkowym przyjęciu – zapłacono jej w końcu za to.
Gwiazdka ulotniła się, gdy zobaczyła, że Paris Hilton razem z jej najnowszą linią torebek są sponsorami wieczoru.
Powoli jednak – Linds nie wyszła z pustą ręką.
NY Post nosi, że udała się do domu, gdy tylko udało jej się dorwać “bardzo drogie upominki\”, jakie zazwyczaj na tego typu imprezach otrzymują VIP-y.
Podejrzewamy, że wcześniej jeszcze musiała się porządnie najeść darmowymi, bankietowymi frykasami, a w malutkiej torebeczce chrzęściły małe opakowania cukru.
W końcu trzeba mieć tą godność.
he he he ale głupia!
gość, 19-03-08, 01:53 napisał(a):tĘ godność…Otóż to.
tĘ godność…
Trzeba mieć trochę godności Lindsay… Ale tylko troszeczkę ;]…
Ona jest okropna…..nie mogę z niej..hahahah
tak, a ktoś tam był i podsłyszał, co dzieje się w torebce Lohan. bywają plotki, ale to już są bzdury. -.-
“udała się do domu, gdy tylko udało jej się dorwać ”bardzo drogie upominki”, no co chcecie podobno jest spłukana
a to dopiero sensacja
nie przesadzacie?
tĘ godnośc matoły
Hehe dobre xD Z dwoja złego wolę Lindsay.
Jeżeli już to tę godność.
no faktycznie ona tej godności nie ma!
Hahahaha, dobra jest xD
o lol, to ona wie co to godność ? (Rozpalone Krocze)
Heh dobra jest xD
A ja wolę Paris.
hyh…no cóż… xD
To juz wole Lilo jak Hilton
Boshe, nie chciała awantury.. To źle..?!! ;/
😀 .e tyam przesadzacie
heh no pewnie:) w Polsce to samo, gwiazdki przychodza na imprezy, a tam dostaja rozne gratisypo to chodzi polowa tych bywalcow, zeby dostac perfumy za darmo i inne duperele na ktore i tak je stac
hahaha 😀 no nie moge obronczynie lindsay sie znalazly!!!!zero dystansu i poczucia humorupadnijcie na kolana i zacznijcie jej bic poklony durne baby!
to sie nazywa ironia, jak nie rozumiecie to nie czytajcie bo to widocznie dla was za trudne, tylko dziwie sie co ludzie potrafia czytac, skoro nawet takie plotki okazuja sie ponad ich mozliwosci…
nie macie czego wymyślać??
żałośni jesteście, żal mi was, wasza strona podupada….
Beznadziejny przedostatni akapit. Żałosne… o_O
to przesada….
A skąd to wiecie? Może ten upominek co miała wynieść był dla niej?
Czytając domyślałam się, że to tekst autorstwa Barbie… Ostatnie zdania- czy to się przypadkiem nie nazywa pomówienie?
hahaha. czyżby mama przestała kierować karierą Lindsay?
ta i co jeszcze?? i moze jeszcze pozabierala obrusy i krzesla ?? zal.. co to za sciema…