Lucyna Malec martwi się o niepełnosprawną córkę: “Zanoszę do góry żarliwe modlitwy”

Lucyna Malec jest matką niepełnosprawnej 23-letniej córeczki Zosi. Dziewczynka dzień po urodzeniu dostała drgawek i wylewu krwi do mózgu, co spowodowało porażenie mózgowe. Aktorka na dodatek tuż po narodzinach córki została bez partnera i do tej pory nie ułożyła swojego życia uczuciowego.

Lucyna Malec obawia się o życie niepełnosprawnej córki! „Najbardziej brakuje pomysłu na przyszłość”

Lucyna Malec martwi się o córkę

Lucyna Malec wiele razy opowiadała w wywiadach o życiu z niepełnosprawną córką. Ostatnio znów zaczęła martwić się o przyszłość córki. W rozmowie z “Tele Tygodniem” wyznała, że stoi przed bardzo trudnym momentem w życiu:

W tym roku córka zakończy edukację i szczerze powiedziawszy, nie wiem, co będzie z nią dalej. Zanoszę do góry żarliwe modlitwy, żeby coś się wydarzyło, ktoś mi w tym pomógł, bo szczerzę przyznaję – tu czuję się bezradna i bez sił – żali się w tygodniku Malec.

Trzymamy kciuki za aktorkę i jej córkę!

Lucyna Malec już jakiś czas temu zdradziła, że próbuje różnych możliwości, aby Zosia była jak najbardziej sprawna i teraz zajęła się medycyną niekonwencjonalną.

Lucyna Malec Fot. Kurnikowski/AKPA
Fot. AKPA
 
4 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

I do not even know how I ended up here but I thought this post was great I do not know who you are but certainly youre going to a famous blogger if you are not already Cheers

Wszyscy ktorzy maja taka sytuacje powinni sie zwolac/kompter/ i od rzadu obojetnie jakiego zadac zajac sie tym problemem.TO SA LUDZIE im sie to nalezy.Teraz jest wiecej empatii w stosunku do zwierzat niz do ludzi.Pozdrawiam.Jezeli nie bedzie reakcji rzadu na ten problem skierowac sprawe do Trybunalu w Brukseli.

I to jest przerażajace w Polsce. Nikogo ci ludzie nie obchodzą. Żadnej władzy. przez 30 lat to nie interesowało. Nikomu nie zależy,żeby mieli prace dostosowaną do możliwości. Gowniany zasiłek i niech się matka martwi.

Wspolczuje Pani, bo mam syna jeszcze bardziej niepelnosprawnego. Tez jestem samotna matka, ale nie jestem aktorka wiec nie mam tylu zasobow pomocy co Pani. Nie mieszkamy w Warszawie tylko w malym miasteczku na podkarpaciu. I nie mam takich zarobkow, wcale nie mam zarobkow bo sama zajmuje sie dzieckiem 24 na dobe, bo w naszej miescinie nie ma wcale edukacji dla mojego syna abym mogla go gdzies zawiesc na kilka godzin, a on ma dopiero 15 lat.