Maciej Borowicz z “Big Brothera” PRZYZNAJE SIĘ do pobicia partnerki! „To było moje piekło” – mówi ofiara
Skandal wokół uczestnika “Big Brothera”! Przyznał się do brutalnej napaści na byłą partnerkę, która trafiła do szpitala. Wstrząsające relacje z pobicia wywołały burzę w sieci!
Maciej Borowicz przyznaje się do pobicia i publikuje oświadczenie
Maciej Borowicz, znany z kontrowersyjnego udziału w programie „Big Brother”, znowu trafił na nagłówki – tym razem z bardzo poważnego powodu. Była partnerka oskarżyła go o pobicie, opisując dramatyczne sceny, które miały miejsce 31 stycznia. Opublikowała wstrząsający wpis, w którym szczegółowo opisała, jak DJ Matthew Clark – bo pod takim pseudonimem występuje Borowicz – znęcał się nad nią zarówno w domu znajomych, jak i w samochodzie.
Według relacji kobiety, muzyk miał ją szarpać, uderzać w twarz, wykręcać ręce, wyrywać włosy i wyzywać podczas jazdy samochodem. W efekcie napaści trafiła do szpitala, gdzie przeszła tomografię, RTG i obdukcję. „To było moje piekło” – napisała, dodając, że w aucie znajdował się także jej przerażony pies.
Co ciekawe, w swoim wpisie była partnerka Borowicza przyznała, że to ona jako pierwsza uderzyła go otwartą ręką, jednak jego reakcja była skrajnie nieadekwatna.
Po ujawnieniu sprawy w mediach społecznościowych, uczestnik „Big Brothera” opublikował oficjalne oświadczenie, w którym przyznał, że doszło do przemocy.
Z głębokim żalem i skruchą przyznaję, że doszło do obciążającej mnie sytuacji, której skutki są niezwykle bolesne – napisał, podkreślając, że przyjmuje pełną odpowiedzialność za swoje czyny i jest gotów ponieść konsekwencje.
Jednocześnie starał się usprawiedliwiać, twierdząc, że był pod wpływem silnych emocji i stresu. Przyznał również, że od jakiegoś czasu uczęszcza na terapię leczenia uzależnień oraz destrukcyjnych zachowań agresywnych.
Maciej Borowicz decyzją Big Brothera NATYCHMIASTOWO opuścił program
Opublikował także zaświadczenie od specjalisty terapii uzależnień, w którym potwierdzono, że od początku roku 2025 jest pod stałą opieką terapeutyczną. Stwierdzono u niego zaburzenia psychiczne i problemy z kontrolowaniem emocji spowodowane używaniem substancji psychoaktywnych.
Nie wiadomo jednak, czy terapia rozpoczęła się przed czy dopiero po ujawnieniu sprawy w mediach. Internauci szybko wytknęli, że jego tłumaczenia wyglądają jak klasyczna próba ratowania wizerunku.
Borowicz już wcześniej miał problemy z agresją – został wyrzucony z „Big Brothera” za grożenie innemu uczestnikowi show. Jego zachowanie wielokrotnie było poddawane krytyce, a teraz, po ujawnieniu napaści na partnerkę, trudno wyobrazić sobie jego powrót do show-biznesu.
Na fali oskarżeń pojawiły się również doniesienia o tym, że uczestnik „Big Brothera” prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Borowicz szybko zareagował, publikując kolejne oświadczenie na Instagramie, w którym zapewniał, że nigdy nie prowadził pod wpływem: „Nie prowadziłem samochodu pod wpływem alkoholu ani innych środków odurzających” – napisał wprost. Twierdzi, że cała sprawa to „nadinterpretacja” jego słów i stanowczo odcina się od tych zarzutów.
Czy sprawa zakończy się jedynie na przeprosinach i deklaracjach poprawy? Internauci nie mają wątpliwości – sprawa nie powinna zakończyć się tylko na oświadczeniach w social mediach.




Unfollow wszędzie.bez “fanow” jest nikim