Maciej Damięcki na ostatnim nagraniu! 4 dni przed śmiercią grał spektakl (WIDEO)
W piątek 17 listopada w wieku 79 lat zmarł Maciej Damięcki. Pochodził ze znanej rodziny aktorskiej wywodzącej się z drobnej szlachty herbu Dąbrowa. Jego ojcem był aktor i reżyser Dobiesław Damięcki, a matką Irena Górska. Swoją przygodę z aktorstwem Maciej rozpoczął w 1966 roku, gdy zaczął występować w Teatrze Dramatycznym w Warszawie.
Na swoim koncie miał wiele filmów i seriali, w tym tytuły takie jak „I ty zostaniesz Indianinem”, „Barwy walki”, „Popioły”, Rzeczpospolita babska”, „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”, „Stawka większa niż życie”, „Na dobre i na złe”. Był znany przede wszystkim z roli Jana Grzyba w serialu TVP „Plebania” oraz z roli proboszcza w „M jak miłość”.
Jego ostatnią rolą był występ w filmie “Uwierz w Mikołaja”, jednak scenę z jego udziałem wycięto z produkcji. Dopiero po śmierci aktora nieopublikowany materiał trafił do sieci.
Mateusz Damięcki nawiązuje do śmierci ojca. To piękny gest na Instagramie
Ostatnie nagranie z Maciejem Damięckim. Wystąpił w teatrze 4 dni przed śmiercią
Maciej Damięcki był również, a może przede wszystkim, aktorem teatralnym. Uwielbiał występy na scenie i kontakt z publicznością, dlatego do samego końca nie zrezygnował ze swoich zawodowych obowiązków. Okazuje się, że cztery dni przed śmiercią jeszcze raz pojawił się na scenie w Teatrze Capitol, a jego występ został nagrodzony owacjami na stojąco.
W minioną sobotę, 11 listopada zagrał, jak się okazuje, po raz ostatni w komedii “O co biega?”, a jego występ został nagrodzony długimi owacjami Widzów. Żartował z nami za kulisami, cieszył się i uśmiechał, tak jak tylko Pan Maciej to potrafił. Dlatego dzielimy się tym ostatnim wspólnym wspomnieniem ze sceny. Panie Maćku to był ogromny zaszczyt współpracować z Panem. Jesteśmy głęboko poruszeni i przepełnieni żalem. Składamy kondolencje Żonie, Dzieciom, całej Rodzinie oraz wszystkim Przyjaciołom i Współpracownikom Pana Macieja. Anna Gornostaj i Stanisław Mączyński oraz cały Zespół warszawskiego Teatru Capitol.
Aktor wystąpił w komedii “O co biega?” mimo pogarszającego się stanu zdrowia oraz telefonu żony, która zadzwoniła do teatru z prośbą o zastępstwo:
Żona Macieja Damięckiego zadzwoniła do teatru Capitol, żeby poprosić o znalezienie za niego zastępstwa. Mówiła, że leży i jest słaby. Całą rozmowę usłyszał Maciej, który natychmiast się wtrącił. Oznajmił, że nie potrzebuje zastępstwa i ma zamiar zagrać. Przekazał, że nie trzeba niczego kombinować i sam pojawi się na scenie. Nie chciał zawieść widzów – zdradziła osoba pracująca przy spektaklu w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Nagranie z występu trafiło do sieci, możecie je obejrzeć poniżej:
widać ze ledwo chodził i był słaby,że też on wyszedł na tą scene zamiast wypoczywać w tym wieku
Boże! Jaki biedny już był taki słaby… wszyscy biegają, a pan Maciej ledwo idzie. Straszne to, ale do końca pewnie chciał być na scenie.
Jaki on byl juz slaby, widac, ze bez sol I zmarnowany RIP