Magda Gessler o seksie i jedzeniu
Od dawna wiadomo, że przez żołądek biegnie droga do serca.
Magda Gessler uważa, że do łóżka też.
W najnowszym wywiadzie dla magazynu Ekslusiv restauratorka opowiada o swoich preferencjach seksualnych kulinarnych.
Na przykład lubi sobie powysysać mózg… Albo szpik.
Ohyda? Dla niej to sam seks!
– Są takie ogromne czerwone krewetki „karabińczyki”. Głowa tej krewetki ma w sobie mnóstwo płynnego purpurowego mózgu. Pije się go z tej głowy jak z kieliszka. Wypicie takiego drinka wspólnie z osobą, na którą masz apetyt, doprowadza atmosferę do zenitu – mówi. – Żeby się odważyć na tak nieprawdopodobną ucztę, która dla jednych jest obrzydliwa, dla mnie sensualna, trzeba mieć ochotę na seks.
Koneserka smaku? Z tym jeszcze mogliśmy się zgodzić. Nigdy jednak nie myśleliśmy o Magdzie Gessler jako o koneserce… seksu.
gość, 30-12-11, 18:00 napisał(a):Przez takie podejście do życia, tracisz jedną z ogromnych przyjemności. Można zrobić z jedzenia coś większego niż tylko zapychacz brzucha, ale niestety bywalcy fastfoodów, jak ty, nie mają o tym pojęcia. Trochę fantazji!Talie, 30-12-11, 15:53 napisał(a):Ta baba potrafi zrobić z jedzenia jakąś wielką filozofię.. Rozumiem, że to jej główna pasja życiowa, ale bez przesady –jedzenie to jedzenie i tyle w temacie. Nieprawdopodobna atmosfera dzięki wypiciu mózgu krewetki..?! Jej wywody są obrzydliweDla ciebie sex to sex…..Jak jesz tak żyjesz….do jedzenia i sexu potrzeba wyobrazni ,ale tobie w jednym i drugim tobie tego brak..
Wolinski i te jego wytuszowane rzesy-zenada
bo moze jej sie podoba slowo ,,ssanie” a ze szpiku to jej to lata. bo w sumie co mozna jeszcze wyssac? malo jest takich rzeczy. zal
klasy w tym mało, to dość wulgarne
uwielbiam ją i uwielbiam jej program
współczuję jej facetowi – obleśna niesmaczna baba
Naprawdę powiedziała coś takiego? To ohydne sformułowanie. Czy to kwestia fantazji tez bym się kłóciła – są rzeczy, które mimo, że “duże i czerwone” nigdy nie będą mi się kojarzyć z seksem. Mózg krewetki jest jedną z nich.
No ja rozumiem otwarcie na nowe smaki i te sprawy, ale zachwycanie się mózgiem krewetki i szukanie w tym jakichś erotycznych powiązań, to już chyba lekka przesada.. Obrzydliwość moim zdaniem. A i co do fastfoodów: Nie mam co prawda nic do tego typu jedzenia (myślę że czasem można sb na takie pozwolić) ale pomimo tego zrezygnowałam z nich całkowicie już dosyć dawno.. 😉
Przez takie podejście do życia, tracisz jedną z ogromnych przyjemności. Można zrobić z jedzenia coś większego niż tylko zapychacz brzucha, ale niestety bywalcy fastfoodów, jak ty, nie mają o tym pojęcia. Trochę fantazji!Talie, 30-12-11, 15:53 napisał(a):Ta baba potrafi zrobić z jedzenia jakąś wielką filozofię.. Rozumiem, że to jej główna pasja życiowa, ale bez przesady –jedzenie to jedzenie i tyle w temacie. Nieprawdopodobna atmosfera dzięki wypiciu mózgu krewetki..?! Jej wywody są obrzydliwe
karierowiczka restauratorka zapracowała na wszystko ale własnym tyłkiem i trzema ślubami z Gesleslerem jeszcze się nie rozwiodła on dał jej te knajpy żeby gebę zamkneła a ona i tak mu z kucharzem czy kelnerem wtedy rogi doprawiała
Ta baba potrafi zrobić z jedzenia jakąś wielką filozofię.. Rozumiem, że to jej główna pasja życiowa, ale bez przesady –jedzenie to jedzenie i tyle w temacie. Nieprawdopodobna atmosfera dzięki wypiciu mózgu krewetki..?! Jej wywody są obrzydliwe
te krewetki sa PRZE-PYSZ-NE lacznie z mozgiem, ale nie slyszalam zeby byly az takim afrodyzjakiem, a gessler ma swietnych kucharzy. nie wiem ile w tym jej pracy, ale zarcie, ktore serwuja u niej w knajpach bardzo mi smakuje, nawet nie wspomne o deserach ze “slodkiego
ona jest żałosna. miałam ją kiedyś dodaną na fb, to usunęłam bo tak ścianę spamuje, że masakra. zero życia prywatnego, wszystko tanio sprzeda. ŻAŁOSNA.
gość, 30-12-11, 04:32 napisał(a):Ciepla I sexownauwielbiam ją
To napewno wiadome że całować to ona nie umie..
każdy lubi jedno i drugie, mamy to genach
dla mnie to oczywiste, jak sie lubi jedzenie to i seks
Ciepla I sexowna
Co za obrzydliwa,odpychajaca baba.Ale niech sie nie smuci,mozna juz sobie zamawiac panów na godziny.