Magdalena Schejbal pije w ciąży?
Magdalena Schejbal nie zdradziła jeszcze, kim jest jej partner, ale pokazuje się z nim swobodnie. Aktorka mówi tylko, że to “skromny, zabiegany chłopak spoza showbiznesu\”.
Tygodnik Na żywo podpatrzył ostatnio Schejbal, która w towarzystwie swojego partnera odwiedziła jeden z warszawskich lokali.
Aktorka, która jest już w szóstym miesiącu ciąży, raczyła się ponoć winem. Paparazzi sfotografowali ją, kiedy sączyła trunek z kieliszka.
Nie potępiamy, bo nas tam nie było. Mamy tylko nadzieję, że w kieliszku był bezalkoholowy koktajl.
gość, 05-10-08, 12:26 napisał(a):Wracajcie do jaskiń, tylko uprzednio się wysterylizujcie, żeby nie krzywdzić innych. Tak jak ty?
Wracajcie do jaskiń, tylko uprzednio się wysterylizujcie, żeby nie krzywdzić innych.
Pijana mama to i pijany płód. Czym tak się zachwycacie, to już nie ma żadnych ograniczeń. Tak piszecie bo sami to robicie i szukacie usprawiedliwienia
NAWET JEZELI WYPILA LAMPKE CZERWONEGO WINA,TO CO SIE NIBY STALO?TO JAKAS PARANOJA!
Oczywiście robią z igły widły i sprzedają niepotwierdzone informacje. W wielu knajpach/lokalach/restauracjach podają wodę w kieliszku…
gość, 04-10-08, 19:16 napisał(a):terka, 04-10-08, 14:39 napisał(a):Oczywiscie. A do tych, co tak sie oburzaja, to nie powinnos sie tez sporzywac konserwantow, barwnikow, nic na bazie surowych jajek- adios majonez,soku malinowego- rzekomo poronienie; powinno sie oddychac swierzym powietrzem, pic nieskazona wode, warzywa i owoce tylko z upraw ekologicznych, bez chemii, praktycznie bez kosmetykow, mydel, balsamow do ciala, dezodorantow no i oczywiscie absolutnie nie wolno sie denerwowac, chodzic na dlugie spacery i sie relaksowac…. dzięki za ten komentarz!!! Drobiazg 🙂 i dzieki! Bo juz nawet dostalo mi sie po uszach za moje opinie i nawet mi naublizano…..Eh, kultura dyskusji
terka, 04-10-08, 14:39 napisał(a):Oczywiscie. A do tych, co tak sie oburzaja, to nie powinnos sie tez sporzywac konserwantow, barwnikow, nic na bazie surowych jajek- adios majonez,soku malinowego- rzekomo poronienie; powinno sie oddychac swierzym powietrzem, pic nieskazona wode, warzywa i owoce tylko z upraw ekologicznych, bez chemii, praktycznie bez kosmetykow, mydel, balsamow do ciala, dezodorantow no i oczywiscie absolutnie nie wolno sie denerwowac, chodzic na dlugie spacery i sie relaksowac…. dzięki za ten komentarz!!! Drobiazg 🙂
Buahahaha – majonez i spacerki kontra alkohol. Nie wiem, czy wy blondynki rozróżniacie znaczenie czasowników modalnych, ale jednak “nie powinno” znaczy co innego od ”nie wolno”. Majonez ani farba do włosów nie powodują ciężkiego upośledzenia dziecka, po użyciu kilku gramów. Jak widać w XXI wieku lepiej jest słuchać konowałów i stosować średniowieczne zabobony o zbawiennym wpływie alkoholu na krew i gruczoły mleczne.
Oczywiscie. A do tych, co tak sie oburzaja, to nie powinnos sie tez sporzywac konserwantow, barwnikow, nic na bazie surowych jajek- adios majonez,soku malinowego- rzekomo poronienie; powinno sie oddychac swierzym powietrzem, pic nieskazona wode, warzywa i owoce tylko z upraw ekologicznych, bez chemii, praktycznie bez kosmetykow, mydel, balsamow do ciala, dezodorantow no i oczywiscie absolutnie nie wolno sie denerwowac, chodzic na dlugie spacery i sie relaksowac…. dzięki za ten komentarz!!!
gość, 04-10-08, 00:21 napisał(a):PS 2 – wklej choć jedną wypowiedź LEKARZA o tym, że można popijać w ciąży. Albo zamknij japę i wracaj na zmywak, niedouku. Uff, juz myslalam, ze to odpowiedz na moja wypowiedz, ale doczytawszy do konca stwierdzm, ze na szczescie: nie: do ani nie jestem “niedoukiem” ani nie pracuje na zmywaku. Kamien z serca…
PS 2 – wklej choć jedną wypowiedź LEKARZA o tym, że można popijać w ciąży. Albo zamknij japę i wracaj na zmywak, niedouku.
A to z tego zdania wynika, że tylko w Anglii są 12 mln miasta? :> Nie dość, że ortografia marna, to i jeszcze czytać nie umie. Nie koleżanko, chodziło o to, że nie interesuje mnie gdzie teraz mieszkasz – bo swój malutki, obskurancki rozumek przywiozłaś tam i tak z Polski. Masz mentalność zwykłego lumpa, skoro wbrew oczywistym naukowym badaniom wolisz i tak sobie chlapnąć kieliszek w ciąży. Mam jedną prośbę: nie rozmnażaj się już więcej i nie roznoś swojej bezdennej głupoty po innych forach. PS. O Magdzie Schejbal tutaj nikt nie mówi – nie wiemy co było w kieliszku. Toczy się ogólna dyskusja o szkodliwości alkoholu.
gość, 03-10-08, 22:51 napisał(a):gość, 03-10-08, 22:42 napisał(a):Tak, jesteś i głąbem i prostaczką – bo mając dostęp do internetu i informacji, deprecjonujesz stanowisko lekarzy, którzy apelują o abstynencję alkoholową. PS. W Polsce nie ma 12 mln miast, a nie interesuje mnie, że wyjechałaś pucować gary w Anglii. Czytaj ze zrozumieniemI nie tylko w Anglii sa 12 milionowe miasta “bo mając dostęp do internetu i informacji”…
DNO!!! Gdyby to dotyczyło jednej osoby, to pół biedy. Ale tu chodzi o dziecko, które może urodzić się chore, bo jego skretyniała matka miała zachcianki na winko. Albo chlejesz albo dbasz o płód – takie jest stanowisko lekarzy i rozsądnych ludzi. Nie interesuje mnie opinia durnych babsk ,które nie umieją sklecić zdania.
gość, 03-10-08, 22:42 napisał(a):Tak, jesteś i głąbem i prostaczką – bo mając dostęp do internetu i informacji, deprecjonujesz stanowisko lekarzy, którzy apelują o abstynencję alkoholową. PS. W Polsce nie ma 12 mln miast, a nie interesuje mnie, że wyjechałaś pucować gary w Anglii. Czytaj ze zrozumieniem
Tak, jesteś i głąbem i prostaczką – bo mając dostęp do internetu i informacji, deprecjonujesz stanowisko lekarzy, którzy apelują o abstynencję alkoholową. PS. W Polsce nie ma 12 mln miast, a nie interesuje mnie, że wyjechałaś pucować gary w Anglii.
Czytając Wasze ‘’naukowe’’komentarze aż idzie się załamać. Czy wy wiecie co było w tym kieliszku, że ją oceniacie?! Wątpię by każdy, kto krytykuje Magdę był w tej knajpie i zaglądał jej do szklanki. Wydaję mi się, że Magda nie jest osobą, która postępuje w ten sposób.
gość, 03-10-08, 20:58 napisał(a):gość, 03-10-08, 19:12 napisał(a):Asica, głąbie poczytaj sobie, zanim zaczniesz prawisz swoje małomiasteczkowe mądrości:Moze i glab, ale nie prostak jak niektorzydr Teresa Jadczak-Szumilo: Niestety, dla alkoholu łożysko nie stanowi żadnej bariery. Jeśli matka jest pijana, dziecko też. Matka wcale nie musi być alkoholiczką, żeby dziecko urodziło się z deficytami. Wystarczy czasami jeden drink, wino “na lepszą krew” czy piwo Karmi – ”dobre na karmienie”, jak mówią młode matki. Rzecz wydaje się niewinna, a dla dziecka jest czasem zupełnie destrukcyjna. Zakres szkód zależy od momentu rozwojowego dziecka, którego nie jesteśmy w stanie do końca określić, także od predyspozycji matki, od wielu różnych rzeczy. Kobiety często piją alkohol w pierwszych tygodniach ciąży, kiedy jeszcze nie wiedzą o swoim stanie. A wtedy właśnie dochodzi do najcięższych powikłań. Powstające neurony nie docierają do swoich punktów docelowych w mózgu, układają się chaotycznie. Przyszła do mnie niedawno matka kilkuletniej dziewczynki. Okazało się, że kiedy jeszcze nie wiedziała o ciąży, wypiła kilka drinków na weselu, a potem w podróży poślubnej w Toskanii codziennie piła kieliszek wina do kolacji. Jej córka ma bardzo ciężką postać FAS.Malomiasteczkowe poglady!!!! Ale sie usmialam!!! Moje miasto liczy prawie 12 milionow mieszkancow!!!!
jeden kieliszek wina o nic takiego … poztym nawet w ciazy kobieta ma zachcianki na piwo czy wino ….
pojebane babska…niby nie pijące a każda z was pewnie nie raz zajrzy do kieliszka będąc w ciąży
gość, 03-10-08, 19:12 napisał(a):Asica, głąbie poczytaj sobie, zanim zaczniesz prawisz swoje małomiasteczkowe mądrości:dr Teresa Jadczak-Szumilo: Niestety, dla alkoholu łożysko nie stanowi żadnej bariery. Jeśli matka jest pijana, dziecko też. Matka wcale nie musi być alkoholiczką, żeby dziecko urodziło się z deficytami. Wystarczy czasami jeden drink, wino “na lepszą krew” czy piwo Karmi – ”dobre na karmienie”, jak mówią młode matki. Rzecz wydaje się niewinna, a dla dziecka jest czasem zupełnie destrukcyjna. Zakres szkód zależy od momentu rozwojowego dziecka, którego nie jesteśmy w stanie do końca określić, także od predyspozycji matki, od wielu różnych rzeczy. Kobiety często piją alkohol w pierwszych tygodniach ciąży, kiedy jeszcze nie wiedzą o swoim stanie. A wtedy właśnie dochodzi do najcięższych powikłań. Powstające neurony nie docierają do swoich punktów docelowych w mózgu, układają się chaotycznie. Przyszła do mnie niedawno matka kilkuletniej dziewczynki. Okazało się, że kiedy jeszcze nie wiedziała o ciąży, wypiła kilka drinków na weselu, a potem w podróży poślubnej w Toskanii codziennie piła kieliszek wina do kolacji. Jej córka ma bardzo ciężką postać FAS.Malomiasteczkowe poglady!!!! Ale sie usmialam!!! Moje miasto liczy prawie 12 milionow mieszkancow!!!!
dr Teresa Jadczak-Szumilo: Niestety, dla alkoholu łożysko nie stanowi żadnej bariery. Jeśli matka jest pijana, dziecko też. Matka wcale nie musi być alkoholiczką, żeby dziecko urodziło się z deficytami. Wystarczy czasami jeden drink, wino “na lepszą krew” czy piwo Karmi – ”dobre na karmienie”, jak mówią młode matki. Rzecz wydaje się niewinna, a dla dziecka jest czasem zupełnie destrukcyjna. Zakres szkód zależy od momentu rozwojowego dziecka, którego nie jesteśmy w stanie do końca określić, także od predyspozycji matki, od wielu różnych rzeczy. Kobiety często piją alkohol w pierwszych tygodniach ciąży, kiedy jeszcze nie wiedzą o swoim stanie. A wtedy właśnie dochodzi do najcięższych powikłań. Powstające neurony nie docierają do swoich punktów docelowych w mózgu, układają się chaotycznie. Przyszła do mnie niedawno matka kilkuletniej dziewczynki. Okazało się, że kiedy jeszcze nie wiedziała o ciąży, wypiła kilka drinków na weselu, a potem w podróży poślubnej w Toskanii codziennie piła kieliszek wina do kolacji. Jej córka ma bardzo ciężką postać FAS.
gość, 03-10-08, 12:04 napisał(a):no bez przesady ja mam 2 dzieci i będąc w ciąży też raz na jakiś piłam lampeczkę czerwonego wina i co???i nic dzieciaczki mam wspaniałe,zdrowe i wogule nawet nie chorują.Wiadomo że nie można pić alkoholu w dużych ilościach.Ja tam jej nie potępiam.Szkoda, że zamiast w wino, nie zainwestowałaś w słownik ortograficzny. Żal czytać: nie dość, że daremne, szkodliwe głupoty, to jeszcze z błędami.
kto ją wogóle zechciał? taka szkarada
gość, 03-10-08, 19:04 napisał(a):Wystarczy w ciąży wypić Karmi, żeby dziecko urodziło się z zespołem FAS (zespół alkoholowy płodu). Idiotka, która pisze, że żłopała winko przez całą ciążę powinna skończyć ze sztachetą w w swoim głupim ryju. ale ty pierdolisz jak połamana…z zespołem FAS rodzą się dzieci matek które nałogowo lub bardzo często piły alkohol w ciąży.wez się rozejrzyj dookoła popytaj kobiet które chodziły w ciązy,praktycznie żadko która baba przez 9 mc nie miała w ustach wogule alkoholu.Przesadzacie na maksa,lampka wina to nie jest alkoholizm i dziecku napewno nie zaszkodzi
jak ten mlody chlopak z ta Szajba sie ozeni to bedzie zalowal do konca zycia.Oblesne babsko
jej morda prosi o cegłę !!!
Asica, głąbie poczytaj sobie, zanim zaczniesz prawisz swoje małomiasteczkowe mądrości:dr Teresa Jadczak-Szumilo: Niestety, dla alkoholu łożysko nie stanowi żadnej bariery. Jeśli matka jest pijana, dziecko też. Matka wcale nie musi być alkoholiczką, żeby dziecko urodziło się z deficytami. Wystarczy czasami jeden drink, wino “na lepszą krew” czy piwo Karmi – ”dobre na karmienie”, jak mówią młode matki. Rzecz wydaje się niewinna, a dla dziecka jest czasem zupełnie destrukcyjna. Zakres szkód zależy od momentu rozwojowego dziecka, którego nie jesteśmy w stanie do końca określić, także od predyspozycji matki, od wielu różnych rzeczy. Kobiety często piją alkohol w pierwszych tygodniach ciąży, kiedy jeszcze nie wiedzą o swoim stanie. A wtedy właśnie dochodzi do najcięższych powikłań. Powstające neurony nie docierają do swoich punktów docelowych w mózgu, układają się chaotycznie. Przyszła do mnie niedawno matka kilkuletniej dziewczynki. Okazało się, że kiedy jeszcze nie wiedziała o ciąży, wypiła kilka drinków na weselu, a potem w podróży poślubnej w Toskanii codziennie piła kieliszek wina do kolacji. Jej córka ma bardzo ciężką postać FAS.
asica007, 03-10-08, 17:37 napisał(a):gość, 03-10-08, 16:13 napisał(a):gość, 03-10-08, 14:53 napisał(a):gość, 03-10-08, 14:00 napisał(a):gość, 03-10-08, 12:04 napisał(a):no bez przesady ja mam 2 dzieci i będąc w ciąży też raz na jakiś piłam lampeczkę czerwonego wina i co???i nic dzieciaczki mam wspaniałe,zdrowe i wogule nawet nie chorują.Wiadomo że nie można pić alkoholu w dużych ilościach.Ja tam jej nie potępiam.nawet nie wiesz czy Twoje dzieci nie byłyby sprawniejsze intelektualnie i fizycznie gdybyś tego wina nie piła. kobieta pijąca alkohol w ciąży jest skrajnie nieodpowiedzialna i bezmyślna.Przestańcie być śmieszni 98% kobiet będących w ciąży wypiło nie raz lampkę wina tylko się do tego nie przyznają.takie są fakty.Oczywiscie. A do tych, co tak sie oburzaja, to nie powinnos sie tez sporzywac konserwantow, barwnikow, nic na bazie surowych jajek- adios majonez,soku malinowego- rzekomo poronienie; powinno sie oddychac swierzym powietrzem, pic nieskazona wode, warzywa i owoce tylko z upraw ekologicznych, bez chemii, praktycznie bez kosmetykow, mydel, balsamow do ciala, dezodorantow no i oczywiscie absolutnie nie wolno sie denerwowac, chodzic na dlugie spacery i sie relaksowac….czyli najlepiej nic nie jeść,nie pić i tylko leżeć przez całe 9 mc i odpoczywać;P trochę paranoja ale tak właśnie piszą w tych wszystkich śmiesznych poradnikach potwierdzanych naukowo..
Wystarczy w ciąży wypić Karmi, żeby dziecko urodziło się z zespołem FAS (zespół alkoholowy płodu). Idiotka, która pisze, że żłopała winko przez całą ciążę powinna skończyć ze sztachetą w w swoim głupim ryju.
“z zespołem FAS rodzą się dzieci matek które nałogowo lub bardzo często piły alkohol w ciąży”Poczytaj sobie wklejoną wypowiedź lekarza ignorantko. A zresztą – skoro ktoś nawet w ciąży nie może się powstrzymać od kielicha, to chyba czas zacząć się leczyć.
w takim kieliszku mogła pić zwykły sok …paparazzi jak zwykle swoją historie dopisali, i jeszcze że później prowadziła samochód…Typowe..
nie popadajmy w paranoję jeden, dwa kieliszki wina w ciązy przecież nic się nie stanie. Myślę że bardziej szkodliwe są sztuczne dodatki do jedzenia czy po prostu zanieczyszczenie środowiska. Zupełnie innym przypadkiem sa kobiety ktore rodzą maja po kilka promili we krwi
to bardzo nie dobrze!!!!
nieodpowiedzialna……
gość, 03-10-08, 16:13 napisał(a):gość, 03-10-08, 14:53 napisał(a):gość, 03-10-08, 14:00 napisał(a):gość, 03-10-08, 12:04 napisał(a):no bez przesady ja mam 2 dzieci i będąc w ciąży też raz na jakiś piłam lampeczkę czerwonego wina i co???i nic dzieciaczki mam wspaniałe,zdrowe i wogule nawet nie chorują.Wiadomo że nie można pić alkoholu w dużych ilościach.Ja tam jej nie potępiam.nawet nie wiesz czy Twoje dzieci nie byłyby sprawniejsze intelektualnie i fizycznie gdybyś tego wina nie piła. kobieta pijąca alkohol w ciąży jest skrajnie nieodpowiedzialna i bezmyślna.Przestańcie być śmieszni 98% kobiet będących w ciąży wypiło nie raz lampkę wina tylko się do tego nie przyznają.takie są fakty.Oczywiscie. A do tych, co tak sie oburzaja, to nie powinnos sie tez sporzywac konserwantow, barwnikow, nic na bazie surowych jajek- adios majonez,soku malinowego- rzekomo poronienie; powinno sie oddychac swierzym powietrzem, pic nieskazona wode, warzywa i owoce tylko z upraw ekologicznych, bez chemii, praktycznie bez kosmetykow, mydel, balsamow do ciala, dezodorantow no i oczywiscie absolutnie nie wolno sie denerwowac, chodzic na dlugie spacery i sie relaksowac….
gość, 03-10-08, 14:53 napisał(a):gość, 03-10-08, 14:00 napisał(a):gość, 03-10-08, 12:04 napisał(a):no bez przesady ja mam 2 dzieci i będąc w ciąży też raz na jakiś piłam lampeczkę czerwonego wina i co???i nic dzieciaczki mam wspaniałe,zdrowe i wogule nawet nie chorują.Wiadomo że nie można pić alkoholu w dużych ilościach.Ja tam jej nie potępiam.nawet nie wiesz czy Twoje dzieci nie byłyby sprawniejsze intelektualnie i fizycznie gdybyś tego wina nie piła. kobieta pijąca alkohol w ciąży jest skrajnie nieodpowiedzialna i bezmyślna.Przestańcie być śmieszni 98% kobiet będących w ciąży wypiło nie raz lampkę wina tylko się do tego nie przyznają.takie są fakty.
ładnie jej w tym zaokrąglonym brzuszku xD
jezeli tak,to dobrze,niech upija dziecko,bo na trzezwo nie mozna przyjsc na ten swiat i czytac te bzdety…kiedy zacznieciemierzyc kupe w kiblu,kto jaka zrobil???
pije z rozpaczy ze wpadla
gość, 03-10-08, 14:00 napisał(a):gość, 03-10-08, 12:04 napisał(a):no bez przesady ja mam 2 dzieci i będąc w ciąży też raz na jakiś piłam lampeczkę czerwonego wina i co???i nic dzieciaczki mam wspaniałe,zdrowe i wogule nawet nie chorują.Wiadomo że nie można pić alkoholu w dużych ilościach.Ja tam jej nie potępiam.nawet nie wiesz czy Twoje dzieci nie byłyby sprawniejsze intelektualnie i fizycznie gdybyś tego wina nie piła. kobieta pijąca alkohol w ciąży jest skrajnie nieodpowiedzialna i bezmyślna.
gość, 03-10-08, 13:20 napisał(a):ostatnio slyszalam dwoch ginekologow ktorzy mowili ze lampka wina czerwonego raz na jakis czas nie zaszkodzi. a tak druga sprawa to czy ktos zagladal do tego kieliszka moze jest tam sok pozeczkowy:/ Zamiast słuchać konowałów, warto zainteresować się badaniami naukowymi w tym temacie. (w każdym zawodzie znajdują się ludzie którzy absolutnie się nie nadają do danej pracy).zresztą – czy Polki to alkoholiczki? tak trudno wytrzymać bez piwa albo wina te kilka miesięcy? dietami to się katujecie i jedzenia sobie odmawiacie. ale o zdrowie własnego dziecka nie umiecie zadbać – bo alkoholu sobie nie możecie odmówić. straszne :///
gość, 03-10-08, 14:05 napisał(a):gość, 03-10-08, 13:20 napisał(a):ostatnio slyszalam dwoch ginekologow ktorzy mowili ze lampka wina czerwonego raz na jakis czas nie zaszkodzi. a tak druga sprawa to czy ktos zagladal do tego kieliszka moze jest tam sok pozeczkowy:/ Zamiast słuchać konowałów, warto zainteresować się badaniami naukowymi w tym temacie. (w każdym zawodzie znajdują się ludzie którzy absolutnie się nie nadają do danej pracy).zresztą – czy Polki to alkoholiczki? tak trudno wytrzymać bez piwa albo wina te kilka miesięcy? dietami to się katujecie i jedzenia sobie odmawiacie. ale o zdrowie własnego dziecka nie umiecie zadbać – bo alkoholu sobie nie możecie odmówić. straszne :///Bzdura
gość, 03-10-08, 13:20 napisał(a):ostatnio slyszalam dwoch ginekologow ktorzy mowili ze lampka wina czerwonego raz na jakis czas nie zaszkodzi. a tak druga sprawa to czy ktos zagladal do tego kieliszka moze jest tam sok pozeczkowy:/ dokladnie tak….Nie przesadzajmy
gość, 03-10-08, 12:04 napisał(a):no bez przesady ja mam 2 dzieci i będąc w ciąży też raz na jakiś piłam lampeczkę czerwonego wina i co???i nic dzieciaczki mam wspaniałe,zdrowe i wogule nawet nie chorują.Wiadomo że nie można pić alkoholu w dużych ilościach.Ja tam jej nie potępiam.nawet nie wiesz czy Twoje dzieci nie byłyby sprawniejsze intelektualnie i fizycznie gdybyś tego wina nie piła. kobieta pijąca alkohol w ciąży jest skrajnie nieodpowiedzialna i bezmyślna.
ostatnio slyszalam dwoch ginekologow ktorzy mowili ze lampka wina czerwonego raz na jakis czas nie zaszkodzi. a tak druga sprawa to czy ktos zagladal do tego kieliszka moze jest tam sok pozeczkowy:/
no bez przesady ja mam 2 dzieci i będąc w ciąży też raz na jakiś piłam lampeczkę czerwonego wina i co???i nic dzieciaczki mam wspaniałe,zdrowe i wogule nawet nie chorują.Wiadomo że nie można pić alkoholu w dużych ilościach.Ja tam jej nie potępiam.
Gówno im do tego.
“Bez przesady, kieliszek czerwonego wina raz na jakis czas jest wrecz zdrowy”Chyba nie jesteś na bieżąco. Według najnowszych badań każda nawet najmniejsza ilość alkoholu jest szkodliwa.
Bez przesady, kieliszek czerwonego wina raz na jakis czas jest wrecz zdrowy