Maha Al Musa karmi piersią swoją 6-letnią córkę! (Facebook)

karmiaca-mama-g-R1 karmiaca-mama-g-R1

Maha Al Musa ma 52 lata. Mieszka w Australii, ale mówią o niej media na całym świecie. Dlaczego? Maha stała się prawdziwą “gwiazdą” internetu za sprawą karmienia piersią, które popularyzuje wśród kobiet.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, w końcu naturalne karmienie dzieci jest ostatnio mocno promowane, gdyby nie fakt, że kobieta karmi swoim mlekiem… 6-letnią córkę!

Mało tego. Al Musa nie ma zamiaru zamykać się w domu, gdy dziewczynka ma ochotę na przytulenie się do jej piersi. Ciągle, tak jak 6 lat temu, karmi dziecko w miejscach publicznych.

I tak na przykład podczas zabawy na placu zabaw córka Mahy przybiega do niej, by się napić. Dziewczynka bardzo lubi smak mleka mamy. Mówi, że czasem jest słodkie jak cukierki, innym razem smakuje zupełnie inaczej.

Kobieta uważa, że w ten sposób wzmacnia odporność córeczki. Z drugiej strony nie szczepi dziecka – twierdzi, że naturalne metody są o wiele bardziej korzystne.

Przed Mahą jeszcze kilka lat takiej symbiozy. Mówi, że chce karmić dziecko do 10. roku życia.

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

189 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 26-05-15, 15:30 napisał(a):[/b]Zastanawiam się, czy 6-letnia dziewczynka nie odczuwa już jakiegoś dyskomfortu, kiedy matka ją karmi? Ja mając 6 lat najprawdopodobniej nie pozwoliłabym mojej mamie na karmienie mnie piersią, jak dla mnie to dziecko w tym wieku powinno już jeść większość rzeczy, rozumiem roczne dziecko, ale sześcioletnie? Przecież to jest obrzydliwe, to już zaczyna być jakieś zboczenie, może to coś związanego z pedofilią? Ja na miejscu tej kobiety poszłabym się przebadać u psychologa, bo chyba faktycznie coś z główką mocno nie tak.Coś w tym jest, chore faktycznie! Baba ma nasrane w głowie i dziecku wypacza psychikę.

mi kazdy mowil zle robisz ze niech chcesz karmić alergie niejadek itp, mala ma 6 miesiecy, jest zdrowym uśmiechniętym dzieckiem, nasza relacja jest bardzo silna, mala ma juz rozszerzona diete je wszytko, rybe, szpinak itp, gotuje jej sama, przesypia cala noc, ma uregulowane pory na posilek, no straszan krzywde jej robie! dzieci kolezanek tak zdrozo karmione cycem, alergie, katarki, kaszelki itp. mala byla chora raz jak zlapala wirusa od mouch dzieci z pracy..oczywiscie kazde dziecko jest inne ale jak nie sprobojesz to nie wiesz..

[b]gość, 26-05-15, 22:04 napisał(a):[/b]Czytam te wypowiedzi, co zaleca WHO,jaki wpływ ma długie karmienie dziecka na jego psychikę itd…A prawda jest taka,ze w dzisiejszych czasach sprawa sprowadza sie ( niestety) do kultury. Powstała kultura karmienia butelką. Są różne fajne kolorowe butelki, których wygląd na pewno jest istotny dla niemowlaka. Można dobrać odpowiedni kształt smoczka oraz materiał z jakiego jest zrobiony- maly koneser pewnie go doceni. Nie mówiąc już o rodzajach mleka! Mama ma tylko jedno-ale nuda!A tu w Rossmanie taki wybór!I jeszcze zniżki dają!Czad…Ja karmię chodzące, duże 14m-czne dziecko.Mam wywalone na ludzi w miejscach publicznych,bo to nie ich sprawa.Tak samo jak na matki karmiące mm,bo to ich sprawa,jak chowają swoje bachory. Jedyne pozytywne zainteresowanie,jakie dostajemy podczas karmienia, to pełne ciepła, nostalgii i uznania spojrzenia starszych Pań- Istot sprzed ery chłamu.Rozumiem ze u Ciebie kultura na wysokim poziomie… Dzieci innych kobier, karmione mm sa bachorami… Ale Twoje dziecko, to dziecko… Hmm.

“Ja nie wiem kto wam takie bzdury do głowy wbija..mleko modyfikowane,składem jest prawie identyczne do mleka matki.Dlatego teksty typu dziecko mi się spaslo itp są wyciągnięte z tyłka..więcej ruchu a nie tv i bajki..”Głupia, niedoświadczona, tępa dziewczynko, jakiego ruchu spodziewasz się po niemowlaku, który nawet siedzieć jeszcze nie potrafi? Niemowlęta przed tv – jesteś głupsza niż ustawa przewiduje…

Czytam te wypowiedzi, co zaleca WHO,jaki wpływ ma długie karmienie dziecka na jego psychikę itd…A prawda jest taka,ze w dzisiejszych czasach sprawa sprowadza sie ( niestety) do kultury. Powstała kultura karmienia butelką. Są różne fajne kolorowe butelki, których wygląd na pewno jest istotny dla niemowlaka. Można dobrać odpowiedni kształt smoczka oraz materiał z jakiego jest zrobiony- maly koneser pewnie go doceni. Nie mówiąc już o rodzajach mleka! Mama ma tylko jedno-ale nuda!A tu w Rossmanie taki wybór!I jeszcze zniżki dają!Czad…Ja karmię chodzące, duże 14m-czne dziecko.Mam wywalone na ludzi w miejscach publicznych,bo to nie ich sprawa.Tak samo jak na matki karmiące mm,bo to ich sprawa,jak chowają swoje bachory. Jedyne pozytywne zainteresowanie,jakie dostajemy podczas karmienia, to pełne ciepła, nostalgii i uznania spojrzenia starszych Pań- Istot sprzed ery chłamu.

I tak jeszcze. Ludzie w średniowieczu byli bardzo eko. Tak jak mówiłaś bez oszukiwania i bycia na pokaz. Średnia życia też była imponująca. I to antybiotyki (tak niby sztuczne i niezdrowie, o i nie eko!) własnie tak wydłużyły nam życie. Super że jesz czosnek, jak będziesz miała komplikacje po operacji wyrostka albo po porodzie niech też Ci podadzą czosnek. Gwarantuje super zabawę. O i wypadki chodzą po ludziach. Nieplanowana operacja? Co tam, że się zarazisz żółtaczką bo nie byłaś szczepiona. Kolor żółty bardzo naturalny i eko.

[b]gość, 26-05-15, 13:11 napisał(a):[/b]Napisze jeszcze raz jakie mogą być konsekwencje bo niestety nie dodało za długie cytowanie. Do pani, która nie wie czego inni się boją jak ona nie szczepi dziecka. Jeżeli Ty nie zaszczepisz swojego dziecka i ona zachoruje na daną chorobę, ta choroba może się zmutować, choroby się mutują tak powstają ich nowe szczepy. I w tedy jest zagrożona reszta społeczeństwa ponieważ nie jest przygotowana na nową mutacje. Gdyby Twoje dziecko było zaszczepione choroba nie miała by gdzie się mutować. Chcesz je narażać wstaw je do klatki z jadowitymi wężami ale nie narażaj reszty społeczeństwa. A co do konsekwencji nie szczepienia. Masz córke, nie szczepisz jej. No okaz zdrowia, i ta córka zachodzi w ciąże. Niestety łapie różyczkę, wysokie prawdopodobieństwo że poroni lub płód zostanie “uszkodzony”. Brawo eko babciu unieszczęśliwiłaś swoją córkę i potencjalnego wnuka. A może go zabiłaś ?Mądra głowo, proponuję najpierw podszkolić się w temacie, potem wypowiadać. Jak to ujęłaś” choroba mutuje” właśnie na szczepionych organizmach!

Pawiam…….

Ludzie, mamy XXI wiek, jak macie ochotę przeżyć jakąś spektakularną epidemię, to oczywiście – nie szczepcie swoich dzieci. Szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym są niezbędne, wszyscy byliśmy przeciwko nim szczepieni i nie znam nikogo, kto ponosi tego przykre konsekwencje. Problem rodzi się w momencie, kiedy ludzie pozwalają sobie robić wodę z mózgu tym wszystkim firmom farmaceutycznym, które chcą na nich zarobić i tłoczą im do głów, że powinni się szczepić na wszystko, nawet na łupież. Marketing firm farmaceutycznych – to jest problem. Jak będziecie szczepić dzieci na kurzajki, to pewnie, że ich organizmy się w końcu zbuntują. Ale na choroby zakaźne szczepić wręcz należy.

Moja siostra był karmiona naturalnie. Jest drobna, niewysoka, psują się jej zęby, ma słabe kości, czasami coś złamie. Do tego choruje na niedoczynność tarczycy i często zapadała na infekcje. Ma wadę wzroku, inteligencja w normie ale szału nie ma.Ja byłam karmiona mm ponieważ mama się zaziębiła i brała leki, które przesądziły o zaprzestaniu karmienia piersią. Kilka razy na początek i tyle. Jestem wysoka, szczupła, mam bardzo mocne zęby, kości, nie choruję na nic. Nie ma reguły bo najbardziej liczą się geny. Czasami kobiety z różnych przyczyn nie karmią naturalnie więc nie wyżywajcie się na nich jak te głupie. Jak jest mocny organizm to mm nie zaszkodzi a jak słaby to i cyc nie sprawi cudów. Pewne predyspozycje mamy w sobie zakodowane i tego nie zmienimy sposobem żywienia.

Napisze jeszcze raz jakie mogą być konsekwencje bo niestety nie dodało za długie cytowanie. Do pani, która nie wie czego inni się boją jak ona nie szczepi dziecka. Jeżeli Ty nie zaszczepisz swojego dziecka i ona zachoruje na daną chorobę, ta choroba może się zmutować, choroby się mutują tak powstają ich nowe szczepy. I w tedy jest zagrożona reszta społeczeństwa ponieważ nie jest przygotowana na nową mutacje. Gdyby Twoje dziecko było zaszczepione choroba nie miała by gdzie się mutować. Chcesz je narażać wstaw je do klatki z jadowitymi wężami ale nie narażaj reszty społeczeństwa. A co do konsekwencji nie szczepienia. Masz córke, nie szczepisz jej. No okaz zdrowia, i ta córka zachodzi w ciąże. Niestety łapie różyczkę, wysokie prawdopodobieństwo że poroni lub płód zostanie “uszkodzony”. Brawo eko babciu unieszczęśliwiłaś swoją córkę i potencjalnego wnuka. A może go zabiłaś ?

Zastanawiam się, czy 6-letnia dziewczynka nie odczuwa już jakiegoś dyskomfortu, kiedy matka ją karmi? Ja mając 6 lat najprawdopodobniej nie pozwoliłabym mojej mamie na karmienie mnie piersią, jak dla mnie to dziecko w tym wieku powinno już jeść większość rzeczy, rozumiem roczne dziecko, ale sześcioletnie? Przecież to jest obrzydliwe, to już zaczyna być jakieś zboczenie, może to coś związanego z pedofilią? Ja na miejscu tej kobiety poszłabym się przebadać u psychologa, bo chyba faktycznie coś z główką mocno nie tak.

Ludzie nie boją się nieszczepionych bachorów, wiedzą, ze w razie choroby wyzdychają i tyle.

Jak już tak strasznie chcecie karmić dziecko mlekiem z piersi przez tyle lat to je odciągnijcie, a nie róbcie dziecku obciach.

[b]gość, 26-05-15, 13:11 napisał(a):[/b]Napisze jeszcze raz jakie mogą być konsekwencje bo niestety nie dodało za długie cytowanie. Do pani, która nie wie czego inni się boją jak ona nie szczepi dziecka. Jeżeli Ty nie zaszczepisz swojego dziecka i ona zachoruje na daną chorobę, ta choroba może się zmutować, choroby się mutują tak powstają ich nowe szczepy. I w tedy jest zagrożona reszta społeczeństwa ponieważ nie jest przygotowana na nową mutacje. Gdyby Twoje dziecko było zaszczepione choroba nie miała by gdzie się mutować. Chcesz je narażać wstaw je do klatki z jadowitymi wężami ale nie narażaj reszty społeczeństwa. A co do konsekwencji nie szczepienia. Masz córke, nie szczepisz jej. No okaz zdrowia, i ta córka zachodzi w ciąże. Niestety łapie różyczkę, wysokie prawdopodobieństwo że poroni lub płód zostanie “uszkodzony”. Brawo eko babciu unieszczęśliwiłaś swoją córkę i potencjalnego wnuka. A może go zabiłaś ?Organizm sam wytwarza mechanizmy obronne. Jeżeli nie jesz świństw i dodajesz do posiłków profilaktycznie naturalne ,,antybiotyki” takie jak np. czosnek to nie chorujesz. W mojej rodzinie nikt nie był chory od kiedy pamiętam (a trochę lat już mam). Grunt to traktowanie organizmu tak, żeby sam funkcjonował tak jak go do tego stworzono a nie atakowanie go sztucznym swinstwem. Gwarantuje Ci, ze przy prawdziwym byciu eko bez oszukiwania i bez bycia tylko na pokaz będziesz super zdrowa i nic ci nie zmutuje 😉

[b]gość, 26-05-15, 14:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 13:11 napisał(a):[/b]Napisze jeszcze raz jakie mogą być konsekwencje bo niestety nie dodało za długie cytowanie. Do pani, która nie wie czego inni się boją jak ona nie szczepi dziecka. Jeżeli Ty nie zaszczepisz swojego dziecka i ona zachoruje na daną chorobę, ta choroba może się zmutować, choroby się mutują tak powstają ich nowe szczepy. I w tedy jest zagrożona reszta społeczeństwa ponieważ nie jest przygotowana na nową mutacje. Gdyby Twoje dziecko było zaszczepione choroba nie miała by gdzie się mutować. Chcesz je narażać wstaw je do klatki z jadowitymi wężami ale nie narażaj reszty społeczeństwa. A co do konsekwencji nie szczepienia. Masz córke, nie szczepisz jej. No okaz zdrowia, i ta córka zachodzi w ciąże. Niestety łapie różyczkę, wysokie prawdopodobieństwo że poroni lub płód zostanie “uszkodzony”. Brawo eko babciu unieszczęśliwiłaś swoją córkę i potencjalnego wnuka. A może go zabiłaś ?Organizm sam wytwarza mechanizmy obronne. Jeżeli nie jesz świństw i dodajesz do posiłków profilaktycznie naturalne ,,antybiotyki” takie jak np. czosnek to nie chorujesz. W mojej rodzinie nikt nie był chory od kiedy pamiętam (a trochę lat już mam). Grunt to traktowanie organizmu tak, żeby sam funkcjonował tak jak go do tego stworzono a nie atakowanie go sztucznym swinstwem. Gwarantuje Ci, ze przy prawdziwym byciu eko bez oszukiwania i bez bycia tylko na pokaz będziesz super zdrowa i nic ci nie zmutuje ;)[/quote]Szczepienie nie jest przeciwko przeziębieniu… Ratowanie się czosnkiem bardzo pomogło w czasie epidemii dżumy czy cholery. Baaaaaardzo. Żyj eko spotkaj kogoś z ebola! I w tedy też się nie lecz farmakologicznie. Nie mówię, że zdrowe odżywanie jest złe. Ale nie wierze ze Twoi rodzice nie byli szczepieni na gruźlice. Szczepionki są na poważne choroby. Dlatego teraz ich nie ma.

[b]gość, 26-05-15, 11:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-05-15, 23:06 napisał(a):[/b]I jak zwykle pluja jadem te co albo pokarmu nie mialy i to je boli albo te wielce “nowoczesne”, ktore wolaly nasypac pare lyzek ‘paszy’ i rozbeltac z woda. Prawda jest taka i mozecie sobie gadac co chcecie nieuki jedne, ze nic nie zastapi mleka kobiecego. Jest ono absolutnie najlepsze, najbogatsze i wciaz nie do podrobienia w skladzie przez ZADNA sztuczna mieszanke!“Inteligentna ” niewiasto, a zastanawiałaś się jak takie coś wpłynie na psychikę tego dziecka ? Nawet w świecie naczeknych takie rzeczy nie są dopuszczalne. Dlaczego ? Ponieważ w penym momencie musi być odcięta ta przedłuzona pępowina jaką jest karmienie piersią. A to nie jest normalne żeby karmić do 6 czy o zgrozo! do 10 roku życia dziecka. Troszkę psychologii i się może dowiesz czegoś więcej. Polecam takie coś jak książki a nie tylko mądrości internetowe. Aaaaa i niby mleko ma zastąpić szczepionki? Nie szczep swoich dzieci jak nie chcesz ale trzymaj je od innych zdaleka żeby jak coś to dżuma czy cholera innych nie złapa. Szczepienie uodparnia całe społeczeństwo! Też polecam ksiązki a nie internet jedynie.[/quote]Sama sobie zaprzeczasz 🙂 Szczepisz dziecko po co, żeby było odporne i nie łapało innych chorób. Więc skoro twoje dziecko jest zaszczepione, a moje nie, a jednocześnie szczepionki działają to jakim prawem twoje dziecko mogłoby się zarazić od mojego? Czego się boisz? Tego, że cudowne zastrzyki jednak nie spełniają swojej roli? 😉 Odporność można budować na wiele sposobów, nie tylko przez szczepionki. Nie zmuszajcie innych do chwalenia Waszych poglądów, których jak widać sami nie jesteście pewni (szczepione dziecko to rzekomo bezpieczne dziecko. Więc czemu boicie się niezaszczepionych, które nie powinny być dla Was żadnym zagrożeniem?)

[b]gość, 26-05-15, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 11:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 11:26 napisał(a):[/b]Do Kobiety która twierdzi, że dzieci karmione piersią są bardziej inteligentne. No cóż… Odporność tak, szybki przyrost wagi spoko ale inteligencja ? To są cechy dziedziczne, można je jedynie rozwijać. Niech poda jakieś badania dowodzące swoje tezy a nie gada jak potłuczonaJak już niżej pisałam. Badania? A są!!! A jakie? A to sobie zgoogluj. :/[/quote]Oooo taak bo internet Ci prawdę powie! A literatura przedmiotu tych badań ? Bardzo jestem ciekawe skąd czerpiesz swoje inspiracje? :)[/quote]Chyba nie zrozumialas, trudno. To matki karmiace mn nie umieja podac badan, o literaturze nie wspomne. Odsylaja do internetow.

[b]gość, 26-05-15, 11:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 11:26 napisał(a):[/b]Do Kobiety która twierdzi, że dzieci karmione piersią są bardziej inteligentne. No cóż… Odporność tak, szybki przyrost wagi spoko ale inteligencja ? To są cechy dziedziczne, można je jedynie rozwijać. Niech poda jakieś badania dowodzące swoje tezy a nie gada jak potłuczonaJak już niżej pisałam. Badania? A są!!! A jakie? A to sobie zgoogluj. :/[/quote]Oooo taak bo internet Ci prawdę powie! A literatura przedmiotu tych badań ? Bardzo jestem ciekawe skąd czerpiesz swoje inspiracje? 🙂

Blee… karmienie cyckiem w ogole jest obrzydliwe, a takiego duzego dziecka to dla mnie pedofilia. Poza tym ta kobieta chyba nie sadzi, ze jej dziecko nie zachoruje na gruzlice, Odrę itp bo ssalo pierś. Idiotka.

[b]gość, 26-05-15, 11:26 napisał(a):[/b]Do Kobiety która twierdzi, że dzieci karmione piersią są bardziej inteligentne. No cóż… Odporność tak, szybki przyrost wagi spoko ale inteligencja ? To są cechy dziedziczne, można je jedynie rozwijać. Niech poda jakieś badania dowodzące swoje tezy a nie gada jak potłuczonaJak już niżej pisałam. Badania? A są!!! A jakie? A to sobie zgoogluj. :/

Do Kobiety która twierdzi, że dzieci karmione piersią są bardziej inteligentne. No cóż… Odporność tak, szybki przyrost wagi spoko ale inteligencja ? To są cechy dziedziczne, można je jedynie rozwijać. Niech poda jakieś badania dowodzące swoje tezy a nie gada jak potłuczona

[b]gość, 26-05-15, 08:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 08:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-05-15, 20:20 napisał(a):[/b]Matko jakie bzdury tu niektorzy pisza – dziecko sie lepiej uczylo od rowiesnikow i to zasluga mleka z piersi ? 😀 Dzieci po mm są mniej inteligentne ? powiedzcie mi ze to prowokacja ? 😀 Mnie mama od poczatku karmila mm. Zawsze mialam swiadectwo z paskiem i najlepsze oceny wsrod uczniow z tego samego rocznika, uprawiam wiele sportow, jezdzilam za zawody z koszykowki, na palcach jednej ręki zlicze ile razy w zyciu bylam chora, ukonczylam filologie angielską, mam zdolnosci plastyczne – bralam udzialy w konkursach plastycznych przez cale liceum i wiele z nich wygrałam, nawet moje prace mialy wystawę z muzeum anszego miasta, gram na flecie poprzecznym i gitarze. Ale przeciez powinnam byc jakims tukiem o lasce bo nie dostawalam cycka tak ? :DOj wybitnaś kobieta widze ;)[/quote]Osoba z 1 komentarza jest żywym dowodem na to ze karmienie mm szkodzi. Jesteś tlukiem nie potrafiący racjonalnie myśleć. Gdzie masz tezę że dzieci karmione mm są ociezale umysłowo?.! Kto twierdzi że nie będą potrafiły tańczyć biegać czy osiągać dobrych wyników? !inteligencji nie powoduje żywienie ale ja wspiera. Udowodniono że kn zwiększa ją, potrafisz to ogarnąć czy nie? Dziecko możesz żywić tylko mięsem oddzielnym mechanicznie i unikac podawania mu warzyw ono Nie umrze ale czy będzie tak zdrowe jak dziecko zjadajace pełnowartościowe posiłki. -NIE. Teraz rozumiesz czy naprawdę dalej nie ogarniasz faktów?[/quote]A Ty chyba wylecialas z tym komentarzem nie czytająć porzpednich bo jakies laski wprost napisaly, ze ich dzieci byly najmadrzejsze w klasie i wyróżniały się na tle rówieśników wlasnie dlatego, że byly karmione naturalnie a że dzieci karmione mm są mniej inteligentne i wolniej się rozwijają. Także komentarz nr 1 jak najbardziej adekwatny do poprzednich.

[b]gość, 26-05-15, 09:16 napisał(a):[/b]Ja karmiłam dziecko do 32miesiaca jego życia wiec ponad 2. 5 roku. A dlaczego miałbym tego nie robić mając pokarm dziecko je ueielbialo tym bardziej że po podaniu mm w okolicach roku miało kolki jak cholera. Po co miałam je narażać na dyskomfort mając pokarm. Po roku dziecko piła 2 razy dziennie. Wpierw z butelki później niekapka, wiadomo że jak po roku wracasz do pracy piersią mleka nie podajesz a odciagasz, więc co to za histeria że zboczone jest karmienie naturalne, zboczona to jest ta kobieta karmiąc dziecko kilkuletnie piersią bo gdyby chodziło jej o mleko jako odżywczą substancje to by jej podawała w szklance ale to i tak absurd w tym wieku. Jak jej nie wstyd wyciągać cycki na placu zabaw i karmić taką dziewczynę. Ja nawet karmiąc niemowlaka naturalnie zakładałam chustę do karmienia która zakrywa pierś i dziecko w tym czasie, a i tak jak miałam okazję to robiłam to w innym pomieszczeniu nigdy wśród ludzi obcych, chyba że z tą chusta i to i tak na uboczu.Co innego karmic 2 letnie dziecko tym bardziej odciągając pokarm do butelki a co innego karmic 10 letnią dziewczynkę. To juz jest chore

Mam wrazenie, ze te badania pt. co jest najlepsze są tak samo opracowywane jak badania wszelkich kremow, plynow, pokarmow gdzie psize “nr 1 w Polsce ” na co drugim produkcie. Dodajmy, ze to czy mleko matki jest faktycznie takie zdrowe zalezy od matczynej diety, musi byc idealni zbilansowana i zdrowa a szczerze z obserwacji moge napisac, ze nie znam ani jednej matki ktora przez rok czy dwa karmiąc trzymała się takiej diety. Raczej na zasadzie – zjem hamburgera, zjem czekoladke, napije sie coli a jak dziecku nie wychodzi wysypka i nie ma kolki to znaczy, ze mu nie szkodzi i moge jesc tak dalej

[b]gość, 26-05-15, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-05-15, 23:06 napisał(a):[/b]I jak zwykle pluja jadem te co albo pokarmu nie mialy i to je boli albo te wielce “nowoczesne”, ktore wolaly nasypac pare lyzek ‘paszy’ i rozbeltac z woda. Prawda jest taka i mozecie sobie gadac co chcecie nieuki jedne, ze nic nie zastapi mleka kobiecego. Jest ono absolutnie najlepsze, najbogatsze i wciaz nie do podrobienia w skladzie przez ZADNA sztuczna mieszanke!“Inteligentna ” niewiasto, a zastanawiałaś się jak takie coś wpłynie na psychikę tego dziecka ? Nawet w świecie naczeknych takie rzeczy nie są dopuszczalne. Dlaczego ? Ponieważ w penym momencie musi być odcięta ta przedłuzona pępowina jaką jest karmienie piersią. A to nie jest normalne żeby karmić do 6 czy o zgrozo! do 10 roku życia dziecka. Troszkę psychologii i się może dowiesz czegoś więcej. Polecam takie coś jak książki a nie tylko mądrości internetowe. Aaaaa i niby mleko ma zastąpić szczepionki? Nie szczep swoich dzieci jak nie chcesz ale trzymaj je od innych zdaleka żeby jak coś to dżuma czy cholera innych nie złapa. Szczepienie uodparnia całe społeczeństwo! Też polecam ksiązki a nie internet jedynie.

[b]gość, 25-05-15, 23:06 napisał(a):[/b]I jak zwykle pluja jadem te co albo pokarmu nie mialy i to je boli albo te wielce “nowoczesne”, ktore wolaly nasypac pare lyzek ‘paszy’ i rozbeltac z woda. Prawda jest taka i mozecie sobie gadac co chcecie nieuki jedne, ze nic nie zastapi mleka kobiecego. Jest ono absolutnie najlepsze, najbogatsze i wciaz nie do podrobienia w skladzie przez ZADNA sztuczna mieszanke!Wybacz ale ja wlasnie najwiecej jadu widze zawsze od wszystko wiedzących matek karmiących piersią. Najchetniej to by wzieli wszystkie niemowlaki i innych matkom do cycków przystawiły. Sama karmiłam piersią 6 msc ale rozwala mnie ta chora presja otoczenia jakby sie nie potrafili wlasną dupą zająć. Jest tyle przemocy na swiecie, tyle biednych, glodujacych, potrzebuajcych dzieci a te sie bedą najbardziej przejmowac tym czy ktoras karmila cycem czy nie

A ja radze wszystkim nizej, zeby kazdy zająl się swoim zyciem bo zadna matka ( nie liczac jakichs patologii ) swojemu dziecku krzywdy nie robi, daje mu milosc, poczucie bezpieczenstwa, bliskosc i wszystko czego potrzebuje neizaleznie czy karmi piersią czy mm. Ja jestem dzieckiem wychowanym na mleku modyfikowanym i nie wyobrazam sobie, ze mialabym własną matke jakos zle oceniac tylko z tego powodu, ze karmila mnie takim a nie innym mlekiem kiedy to ogolnie byla i jest nacudowniejszą mamą na swiecie. Martwic to sie powinno o dzieci bite, malterowane, molestowane, porzucane a nie dlatego ze ktos karmi tak czy inaczej.

Ja podawalam mleko modyfikowane i moje dziecko w ogole nie choruje, zaczeło chodzic w wieku roku a w wieku 2 normalnie mowi pelnymi zdanimi. Ja tez jestem osobą, ktora nigdy nie byla karmiona piersią i tez nie pamietam kiedy ostatnio bylam chora, w dziecinstwie tez bylam zdrowym, silnym dzieckiem i szybko sie rozwijalam. Moja siostra wychowana na piersi za to do dzis ma wiecznie zapalenie pluc i cale zycie jezdzila po sanatoriach. Syn siostry mojej tesciowej dokladnie to samo – do 3 roku na piersi a jest dosłownie chory bez przerwy, ma zerową odpornosc. Ale prawda jest taka, ze mleko nie ma tu nic do rzeczy ani w jednym ani w drugim przypadku. Zbyt wiele czynnikow wplywa na rozwoj i zdrowie dziecka wiec nie mozna wszystkeigo sprowadzac jedynie do mleka. Smieszne jest tylko jek jedna czy druga strona próbuje na sile udowodnic, ze dzieci po tym czy innym mleku są jakos genetycznie zdrowsze, silniejsze, inteligentniejsze bo mozna i w jednym i drugim przypadku znalezc dzieci chorowite, slabe jak i te silne, zdrowe.

[b]gość, 26-05-15, 10:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 09:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 09:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 09:12 napisał(a):[/b]Ja corke karmilam do trzeciego roku zycia i sama przyznaje ze z wygody. I dlatego ze zal mi bylo dzieciaczka jak wolala piersi. Ale przestalam jak poszla do przedszkola i przyznam ze nie zaluje tego ze karmilam tak dlugo bo może te gadki o odporności to bajki ale moja corka ma teraz cztery lata a ja oprocz obowiazkowych szczepien jeszcze ani razu nie musiałam isc z nia do lekarza bo nigdy mi nie chorowałaTo co piszesz to skrajnie oblesne dla mnie. Dziecko wolalo pierś, OHYDA. Dziecko się od stawia od Chucka zanim ma jeszcze świadomość z czego pije.[/quote]Od cycka[/quote]moja koleżanka też karmiła syna dopóki nie poszedł do przedszkola i teraz dzieciak jest wiecznie chory. Więc z tym mlekiem matki to nie podniecałabym się tak bardzo, że uodparnia im dłużej się dziecko karmi.[/quote]Chciałabyś udowodnić że karmienie piersią nic nie daje a to nie prawda. Może niech pochwała się mamy podając mm ile razy ich dzieci chorują. Ja znam dwa przypadki gdzie dzieci do roku przyjmują kilka razy antybiotyki i chorują ciągle. , i jakoś nikt im nie wytyka zaniedbań co robią matki karmiące mm wytykajac choroby gdy karmi się naturalnie . Nikt nie twierdzi że karmienie naturalne zapewnia niechorowanie.

[b]gość, 26-05-15, 10:05 napisał(a):[/b]Jesteście wstrętne porównując w 2 latka który często nosi pieluche i nie mówi do 10 latka. Karmienie 2 latka nie jest zboczeniem.Jest, dzieciak chodzi, mówi, jak to syn to i z ojcem już w piłkę może leciutko pokonać, a później zjeść obiad. Jak się po tym wszystkim pcha do mamy do cyca, to jest to oblesne.

Jesteście wstrętne porównując w 2 latka który często nosi pieluche i nie mówi do 10 latka. Karmienie 2 latka nie jest zboczeniem.

rzygać mi się chce jak to widzę

[b]gość, 26-05-15, 10:16 napisał(a):[/b]Tylko że to mleko ma specjalne właściwości tylko dla małych dzieci, poza tym to nie jest normalne, nie dość że pewnie wszyscy się z tego dziecka (i matki) śmieją to potem to dziecko będzie się dziwnie czuło, bo będzie pamiętało że ssało cycki matki. I to w miejscu publicznym. To jest wykorzystywanie dziecka, nieświadomego co się dzieje.Ale czy ktoś tu twierdzi że ta baba jest normalna. Małe dziecko to dziecko do 3r życia. Jednak wiadomo że karmić piersią można przed odciaganie mleka.

Tylko że to mleko ma specjalne właściwości tylko dla małych dzieci, poza tym to nie jest normalne, nie dość że pewnie wszyscy się z tego dziecka (i matki) śmieją to potem to dziecko będzie się dziwnie czuło, bo będzie pamiętało że ssało cycki matki. I to w miejscu publicznym. To jest wykorzystywanie dziecka, nieświadomego co się dzieje.

[b]gość, 26-05-15, 09:30 napisał(a):[/b]Jestescie chorzy,jakies zboczenia, transy i inne zaburzenia psychiczne sa dla was normalne i powolujecie sie na jakas tolerancje a kobieta karmiaca dziecko to dla was swinstwo (nie mowie tu o tej psychopatce z artykulu bynajmniej)Ty nie wiesz co piszesz. Konczita Kiełbasa jest pojezdzana, Madoksy, Szlaki, Magi też. Gejowskie małżeństwa też ciągle nieakceptowane więc o czym pleciesz?

[b]gość, 26-05-15, 09:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 09:12 napisał(a):[/b]Ja corke karmilam do trzeciego roku zycia i sama przyznaje ze z wygody. I dlatego ze zal mi bylo dzieciaczka jak wolala piersi. Ale przestalam jak poszla do przedszkola i przyznam ze nie zaluje tego ze karmilam tak dlugo bo może te gadki o odporności to bajki ale moja corka ma teraz cztery lata a ja oprocz obowiazkowych szczepien jeszcze ani razu nie musiałam isc z nia do lekarza bo nigdy mi nie chorowałaTo co piszesz to skrajnie oblesne dla mnie. Dziecko wolalo pierś, OHYDA. Dziecko się od stawia od Chucka zanim ma jeszcze świadomość z czego pije.[/quote]Od cycka

mi sie to nie podoba.rozumiem,ze odpornosc,zdrowie i wiezi,ale sa pewne granice.rozumiem karmienie piersia 2latka,ale 6-10latka to dla mnie gruba przesada….

jest w tym cos ohydnego jakby z pedofilii….rozumiem argumenty za karmieniem piersia,ale powinny byc jakies granice wiekowe,no pozniej wyglada to jakos niesmacznie.

[b]gość, 26-05-15, 09:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 09:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 09:12 napisał(a):[/b]Ja corke karmilam do trzeciego roku zycia i sama przyznaje ze z wygody. I dlatego ze zal mi bylo dzieciaczka jak wolala piersi. Ale przestalam jak poszla do przedszkola i przyznam ze nie zaluje tego ze karmilam tak dlugo bo może te gadki o odporności to bajki ale moja corka ma teraz cztery lata a ja oprocz obowiazkowych szczepien jeszcze ani razu nie musiałam isc z nia do lekarza bo nigdy mi nie chorowałaTo co piszesz to skrajnie oblesne dla mnie. Dziecko wolalo pierś, OHYDA. Dziecko się od stawia od Chucka zanim ma jeszcze świadomość z czego pije.[/quote]Od cycka[/quote]moja koleżanka też karmiła syna dopóki nie poszedł do przedszkola i teraz dzieciak jest wiecznie chory. Więc z tym mlekiem matki to nie podniecałabym się tak bardzo, że uodparnia im dłużej się dziecko karmi.

Szanowne panie, na KAŻDEJ puszcze mleka modyfikowanego znajduje się UWAGA:” najwłaściwszą forma karmienia jest karmienie piersią” oraz mm “nie może zastąpić mleka matki”. Teraz proszę się zastanowić po co to umieszczają na opakowaniach. WHO zaleca karmienie piersią do minimum 6 miesiąca życia, a najlepiej do 2 roku życia. Komentarze, że karmienie 2 latka jest obleśnie jest naprawdę żenujące w sytuacji, kiedy nawołuje się do tolerancji i widok pary gejów czy lesbijek jest promowany jako normalność, powszechnie tolerowany . Naturalne karmienie piersią jest za to “chore” i “obrzydliwe”. Dokąd zmierza ten świat…p.s. pani z artykułu, karmiąca 10-latkę to już jednak jakaś patologiczna sytuacja, myślę, że tu wszyscy się zgadzamy.

[b]gość, 26-05-15, 09:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-15, 09:21 napisał(a):[/b]Weszłam na zdj tej kobiety i fota jak ona stoi a ta dziewczynka ssie pierś jest wstrętne, jak jakaś forma pedofilii obrzydzajace. Nie porownujcie karmienia dwu latka do tego wynaturzeniaA jaką jest różnica, skoro jedno i drugie dziecko ,może jesc juz wszystko inne?[/quote]Dwulatek jescze przez kolejny rok potrzebuje mleka w diecie co jest jasno określone w schemacie żywienia i nie mówię o mleku krowim jasne. U 5 czy 10 latka takiego zapottzebowania nie ma, a forma podania mleka juz u dzieci ponad rocznych to i tak najczęściej jest odciagniete mleko do butelki.

[b]gość, 26-05-15, 09:21 napisał(a):[/b]Weszłam na zdj tej kobiety i fota jak ona stoi a ta dziewczynka ssie pierś jest wstrętne, jak jakaś forma pedofilii obrzydzajace. Nie porownujcie karmienia dwu latka do tego wynaturzeniaA jaką jest różnica, skoro jedno i drugie dziecko ,może jesc juz wszystko inne?

Jestescie chorzy,jakies zboczenia, transy i inne zaburzenia psychiczne sa dla was normalne i powolujecie sie na jakas tolerancje a kobieta karmiaca dziecko to dla was swinstwo (nie mowie tu o tej psychopatce z artykulu bynajmniej)

[b]gość, 26-05-15, 09:03 napisał(a):[/b]Tak prawdę powiedziawszy to dziecko powinno się karmić najwyżej do 3msc,bo potem samo musi zacząć budować swoją odporność. Dostając te wartości z mlekiem matki organizm sam się nie broni,bo nie musi. Nie wiem zatem po jaką cholerę karmić dłużej?? A jeśli mamuśki czują taką potrzebę to nie można odciągnąć do butelki??Dopiero po 4 miesiacu u niemowlakow w zoladku zaczyna byc produkowany enzym,ktory bedzie trawil wiecej niz mleko. WHO i lekarze zalecaja karmiacym persia,aby dopiero w 6 miesiacu wprowadzac pokarmy, do 6 mleko dostarczy wszystkiego co najwazniejsze, o wymadrzajacy sie tluku bez rozumu.

[b]gość, 26-05-15, 09:12 napisał(a):[/b]Ja corke karmilam do trzeciego roku zycia i sama przyznaje ze z wygody. I dlatego ze zal mi bylo dzieciaczka jak wolala piersi. Ale przestalam jak poszla do przedszkola i przyznam ze nie zaluje tego ze karmilam tak dlugo bo może te gadki o odporności to bajki ale moja corka ma teraz cztery lata a ja oprocz obowiazkowych szczepien jeszcze ani razu nie musiałam isc z nia do lekarza bo nigdy mi nie chorowałaTo co piszesz to skrajnie oblesne dla mnie. Dziecko wolalo pierś, OHYDA. Dziecko się od stawia od Chucka zanim ma jeszcze świadomość z czego pije.

Ja corke karmilam do trzeciego roku zycia i sama przyznaje ze z wygody. I dlatego ze zal mi bylo dzieciaczka jak wolala piersi. Ale przestalam jak poszla do przedszkola i przyznam ze nie zaluje tego ze karmilam tak dlugo bo może te gadki o odporności to bajki ale moja corka ma teraz cztery lata a ja oprocz obowiazkowych szczepien jeszcze ani razu nie musiałam isc z nia do lekarza bo nigdy mi nie chorowała

Weszłam na zdj tej kobiety i fota jak ona stoi a ta dziewczynka ssie pierś jest wstrętne, jak jakaś forma pedofilii obrzydzajace. Nie porownujcie karmienia dwu latka do tego wynaturzenia

[b]gość, 26-05-15, 09:03 napisał(a):[/b]Tak prawdę powiedziawszy to dziecko powinno się karmić najwyżej do 3msc,bo potem samo musi zacząć budować swoją odporność. Dostając te wartości z mlekiem matki organizm sam się nie broni,bo nie musi. Nie wiem zatem po jaką cholerę karmić dłużej?? A jeśli mamuśki czują taką potrzebę to nie można odciągnąć do butelki??Dopiero po 4 miesiacu u niemowlakow w zoladku zaczyna byc produkowany enzym,ktory bedzie trawil wiecej niz mleko. WHO i lekarze zalecaja karmiacym persia,aby dopiero w 6 miesiacu wprowadzac pokarmy, do 6 mleko dostarczy wszystkiego co najwazniejsze, o wymadrzajacy sie tluku bez rozumu.

Teraz trzeba miec nadzieję,że jakiś naukowiec nie oglosi,że dla dziecka najlepszy jest mocz matki bo będziemy musieli wszędzie oglądać matki szczajace na swoje dzieci. Matka polka wie lepiej!