Małaszyński: Od dziecka mam obsesję śmierci

808 808

Do tej pory wydawało się nam, że w wywiadach dla magazynów w klimacie Gali gwiazdy i celebryci mówią raczej o ogólnikach, nie pochylają się za to nad swoim bólem egzystencjalnym.

Tymczasem Paweł Małaszyński w rozmowie z magazynem dotyka takich właśnie ciężkich tematów. Wychodzi od muzyki, w której najlepiej się realizuje. Od psychodelicznych tekstów swoich piosenek przechodzi od melancholii, która zawsze mu towarzyszy:

To siedzi w mojej głowie. Zawsze idę miastem z pochyloną głową. I w kapturze – mówi aktor. A potem:

Mam slajdy, flashbacki. Często eksperymentuję z samym sobą. Ze swoją wrażliwością. Czasem czuję ogromny gniew, złość i bezradność. Te slajdy, które mam w głowie to: Artaud, Warhol, Basquiat, Rimbaud, Baudelaire, Genet. Mnie interesują rzeczy połamane i podarte. Rozerwane na kawałki. Zawsze taki byłem. Nie zrobiłem jeszcze tej swojej najważniejszej rzeczy. Nie czuję się jeszcze wewnętrznie spełniony. Pewnie gdybym był samotnym wilkiem, gdybym nie miał rodziny, ścigałbym się z życiem jeszcze bardziej – byłbym autostopowiczem dzikich pustkowi. Ale jestem szczęśliwy tu i teraz. Moja miłość do żony, do dziecka jest tak samo stara, jak miłość do muzyki. A ja jestem wierny starym miłościom. Ale czasem mam smutne oczy. To mnie zdradza. Myślę, że w mojej duszy płonie wielki ogień, którego nie mogę zgasić. Czasem tylko przemknie mi przez głowę myśl, że nikt przy nim nie siedzi, nikogo on nie ogrzewa…

Padają też słowa o śmierci. Małaszyński mówił już o tym, będąc kilka miesięcy temu gościem Kuby Wojewódzkiego:

Ja żyję w jej cieniu. Czuję jej oddech na karku. To jest najgorsze uczucie… Dlatego ścigam się z życiem, bo wiem, że ona może przyjść w każdej chwili. Od dziecka mam obsesję śmierci. Odkąd pamiętam, zawsze lubiłem rysować krzyże. Za każdym razem, gdy zasypiam, nie wiem, czy się obudzę. Dlatego mało sypiam (śmiech) – wyznaje Małaszyński.

Cały wywiad z aktorem znajdziecie tutaj.

Foto:© KAPiF

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

42 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

nieciekawie

No i ja tez tak mam ;D Ostatnimi czasy przeradza sie to w obsesje, lęki i paranoje.

no niezle niezle

nie ma to jak sie zwierzyć w brukowcu

Ostro … ; /

gość, 12-01-10, 16:00 napisał(a):JA też tak mam – od zawszeWidzę że jest nas więcej …

czy on się przeniósł z epoki romantyzmu, przypomina (nie wizualnie) trochę Kordiana i Fausta

kazik jest cool

no spoko spoko

Ciekawa osobowość.

gala to niezbyt dobre msce na takie wyznania, to nie moglo wyjsc inaczej niz kiczowato

uwielbiam Go!jest boski i bardzo przystojny!Świetny aktor!kocham cie Pawełku ! 🙂

gość, 12-01-10, 15:42 napisał(a):A kogo to obchodzi?! Mierna gwiazdka miernych komedyjek. a widziałeś( aś) go w teatrze? nie pieprz farmazonów

gość, 12-01-10, 19:44 napisał(a):cholera ja podobnie myślę ciągle słucham kultu i takich tam a baudelaire też siedzi mi w głowie, no ale dla mnie śmierć będzie raczej wybawieniem haha akurat kazik dotyka w swoich tekstach takich tematów jak ból istnienia ale się uśmiałem

oooo !!! jaki on jest seksowny !!!! a w magdzie m…… cudo… !!!! śliczny przystojniak :D:D:D:D:D:D

Takie męki egzystencjonalne przeżywają wszyscy wrażliwi artyści, tylko nie każdy ma odwagę się przyznać. Małach jest w pożadku facetem , też miałam okazję go poznać. Strasznie jest skromny, szczególnie w rozmowach ze starszymi. Taki trochę zagubiony w tym fałszywym szołbizie. Ma przesympatyczną żonę i bardzo zabawnego synka. Bardzo opiekuńczy facet.

Mam rodzine w Białymstoku i miałam okazję z nim porozmawiać w Pubie, gościu się nie wywyższa, jest taktowny, sprawia wrażenie inteligentnego. Niestey mam te same obawy co on, nigdy nie wiem czy się jeszcze obudzę.

cholera ja podobnie myślę ciągle słucham kultu i takich tam a baudelaire też siedzi mi w głowie, no ale dla mnie śmierć będzie raczej wybawieniem

uwielbiam go!! widzieliscie go w ciachu??:D:d koles miazga!!! zagral zajebiscie!

Ech. Cóż za wywiad 😉

Ten tylko co ma podbnie jest w stanie go zrozumiec.. to faktycznie bardzo trudne uczucie takiej obsesji…

on ma cos z głową

Bardzo go lubię. Sprawa wrażenie naprawdę fajnego gościa.

Wiedziałąm ze jest pierdolniety ale nie wiedziałam ze aż tak

Wow, czyli nieglupi facet.

JA też tak mam – od zawsze

A kogo to obchodzi?! Mierna gwiazdka miernych komedyjek.

super gośc!!!!

lubie Go, a co do odczuc o smierci – niestety mam podobnie

Kotek w Butkach, 12-01-10, 14:28 napisał(a):niech sie przejdzie do psychiatry a nie rozczula nad soba w gazeciemoze to akurat jest jakies wolanie np o spokoj…tak wyraza siebie i swoje uczucia, pamietajmy ze jest aktorem

niech sie przejdzie do psychiatry a nie rozczula nad soba w gazecie

wspolczuje mu wiem przez co przechodzi..

jeden z nielicznych NORMALNYCH aktorow w smierdzacej Warszawce

No cóż, aktor, artysta ma tą wrażliwość trochę bardziej na wierzchu, zresztą w przeciwnym wypadku nie byłby dobrym aktorem (a jest)

Jeśli te farmazony które chrzani są prawdą to powinien się leczyć. Takie rzeczy leczy się u psychiatry i psychologa.

gość, 12-01-10, 11:17 napisał(a):Chyba się bardzo wzruszył własną wrażliwością. Żenua też mam takie wrażenie ;/

ach, to teraz taka moda być niespełnionym i poszukiwać samego siebie. lepiej brzmi w wywiadach.

gość, 12-01-10, 09:58 napisał(a):proponuje dobrego terapeute… i pisze to bez zlosliwosciZgadzam się, na terapię i to szybko, facet masz rodzinę, ogarnij się

Chyba się bardzo wzruszył własną wrażliwością. Żenua

Jestem normalnym człowiekiem , bez potrzeby zaistnienia i odczytuje jego słowa jak własne myśli.

mam tak jak on,tyle jest teraz róznych strasznych chorób które dotykają ludzi w róznym wieku,człowiek nigdy nie wie kiedy na niego przyjdzie czas ,dlatego trzeba cieszyć się z kazdego dnia jaki mozemy przezyć na swiecie i korzystać z życia na maksa

proponuje dobrego terapeute… i pisze to bez zlosliwosci