Małgorzata Foremniak: Nie wierzę w szczęśliwych singli

k459 k459

W najnowszym numerze Gali znajdziemy rozmowę z Małgorzatą Foremniak. Aktorka, która ma na swoim koncie kilka związków, sporo miejsca poświęca miłości i życiu z drugą osobą. Na pytanie Gali czy wierzy w szczęśliwych singli, Foremniak odpowiada:

– Nie wierzę. Znam singielki, które mówią, że wreszcie nikt nie będzie im niczego narzucał, nie będą robić czegoś, czego nie chcą. Ale te odpowiedzi świadczą o niedobranych i niezrealizowanych związkach. Myślę, że bardzo ważna jest wymiana emocji i uczuć między kobietą a mężczyzną. Kiedy tego nie ma, zaczynamy tworzyć jakieś substytuty.

W rozmowie aktorka wraca wspomnieniami do czasu, gdy zostawiła Radom dla Warszawy. Z małym dzieckiem przeniosła się do stolicy. Foremniak opowiada, że bała się nowej sytuacji. Ale dziś widzi ją w innym świetle\”

– Dziś już wiem, że kiedy człowiek się boi, trzeba zgodzić się na ten strach, dopuścić go do siebie, oswoić, poprzyglądać mu się. I wtedy przestaje nas obezwładniać. Życie jest ciągłym ruchem. Zdarzenie, które wydaje nam się końcem świata, może być wspaniałym początkiem.

Zgodnie ze swą optymistyczną wizją świata Foremniak nie użala się nad swoją samotnością. Na pytanie czy czeka na nowego mężczyznę, odpowiada:

On już jest, tylko jeszcze do mnie nie dotarł (śmiech).

Cały wywiad z Małgorzatą Foremniak przeczytacie TUTAJ albo w papierowym wydaniu magazynu.

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

36 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Racja bycie Singielką jest okurtne może i tak . Ale ja ma szczenscie w miłosci mam doświadczonego chłopaka który przeżył troche okropnych związków teraz jest ze mną i jest ekstra , odwzajemniamy swoje uczucia ufamy sobie i nic nie ukrywamy nic przed sobą a przedewszystkim nie zdradzamy sie na wzajem polecam związki bo syngielstwo to nic dobrego mój kolega jest singlem już od 2 lat i niema dziewaczyny i chociarz chodzi po klubach nocnych nie może znaleźć tej odpowiedniej dla siebie jak w żarcie stwierdził sam że zostanie kawalarem to nic mu nie pozostamie jak tylko samotność w domu Tv i chipsy hehehehe

spoko spoko

nie obchodzi mnie w co ona wierzy,a w co nie jestem singielką(po rozwodzie) i czuję się bardzo szczęśliwa

NIe ma szczęśliwych Singielek nie wierze w to!!!!!!!! Mówią tak bo co mają powiedzieć.

gość, 25-10-10, 19:35 napisał(a):gość, 25-10-10, 18:29 napisał(a):ja uważam że ona ma rację, jesli jest się samemu, zawsze czymś chce się ta pustkę zapełnić2 lata temu rozstałam sie z chłopakiem i na początku był płacz, cierpienie.Potem stwierdziłam, że jest mi dobrze samej, że bycie singlem nie jest takie złe, kręciło sie koło mnie wyjątkowo wielu facetów…teraz po 2 latach panicznie boje sie tej samotnosci i chce miec kogokolwiek, byleby tylko miec swiadomosc, że nie jestem sama, ale jak na złosc nikt sie koło mnie nie kręci.Czasami mam wrazenie, ze cały wszechswiat jest przeciwko mnie.I masz racje, odczuwam ogromną pustke, życie nie ma dla mnie sensu, ciagle kombinuje, szukam nowych zajec byleby tylko tą pustke czymś zapełnić…wydaje mi sie, że nigdy sobie juz nikogo nie znajde z kim będe naprawde szczesliwa.PrzykreAle przynajmniej juz nie tesknisz za tych chlopakiem, z ktorym sie rozstalas?

ale ona jest brzydka

Foremka to rozhisteryzowana dzidzia-piernik

lubie ja za odwge!

Ma rację! Mi też się wydawało parę lat temu, że jestem szczęśliwą singielką, ale to bzdury- przy moim ukochanym jestem przeszczęśliwa i jestem pewna, że tylko szczęśliwa miłość może dac pełnię szczęścia :))

gość, 25-10-10, 23:30 napisał(a):w końcu powiedziala cos madrego. To, że mają swoje samotne przyzwyczajenia nie znaczy, że są szczęśliwi. Czlowiek jest skonstruowany tak, by kochać i być kochanym jak partner i partnerka. Ktoś kto tego nie ma jest UBOGIA tak btw 😀 to slowo “singiel” zostalo stworzone w gestii obronnej tzn:”nie nazywajcie nas samotnymi przeciez jesteśmy tacy fanki dżezi i w ogole to jest nasz wybor i jestesmy tacy mega szczesliwi w tym super nowoczesnym swiecie gdzie sie rypie z byle kim/ nie rypie sie z nikim bo nikt mnie nie chce i w ogole…”Skarbie, współczuję ci wąskiego światopoglądu. Człowiek sam nie równa się samotny, po za facetem na świecie jest jeszcze tysiące rzeczy i tysiące ludzi, którzy często potrafią dać człowiekowi o wiele większą radość i spełnienie. Po za tym Panią Foremniak wzięła bym raczej za nimfomankę niż kobiete potrzebującą partnera/przyjaciela. Jej związek z maserakiem to było coś ultra niesmacznego i wyglądało jak układ biznesowy dobry seks dla ryczącej czterdziestki, w zamian za lanserkę dla 20 kilkuletniego tancerzyka.

nie wolno mowic, ze kobiety i mezczyzni, ktorzy maja np. 60 lat i ktorym nigdy nie udalo sie wziac slubu czy znalezc partnera na zycie sa w czymkolwiek gorsi. to straszne. nie znosze foremniak.

sfiksowalas …chlopa ci trzeba,bo bredzisz …!!!….te brednie w mam talent sluchacsienie da!

ja jestem szczesliwa singielka 🙂 amen:)

gość, 25-10-10, 22:22 napisał(a):ja jestem sama i żyje!nikt mi nie mówi co mam robić mam czas dla siebie jestem panią swojego losu facet to obowiązek i wiele wyrzeczeńmozna byc pania swego losu bedac z kims,a odpowiedni facet nie jest obowiazkiem,ale wiernym towarzyszem,przyjacielem i kochankiem:)

w końcu powiedziala cos madrego. To, że mają swoje samotne przyzwyczajenia nie znaczy, że są szczęśliwi. Czlowiek jest skonstruowany tak, by kochać i być kochanym jak partner i partnerka. Ktoś kto tego nie ma jest UBOGIA tak btw 😀 to slowo “singiel” zostalo stworzone w gestii obronnej tzn:”nie nazywajcie nas samotnymi przeciez jesteśmy tacy fanki dżezi i w ogole to jest nasz wybor i jestesmy tacy mega szczesliwi w tym super nowoczesnym swiecie gdzie sie rypie z byle kim/ nie rypie sie z nikim bo nikt mnie nie chce i w ogole…”

ja jestem sama i żyje!nikt mi nie mówi co mam robić mam czas dla siebie jestem panią swojego losu facet to obowiązek i wiele wyrzeczeń

Jest niewyżyta jak to określił specjalista, więc nie dziwota że nie wierzy że ktoś może życ w pojedynkę…

miala dobrego męża to jej odbiło jak facetowi po 40 ce ,zwarjowała dla chłopaczka,który mógłby być jej synkiem na dobrą sprawę…starzejąca się kobieta niekiedy bywa po prostu żałosna w chęci zatrzymania młodości i wmawiania sobie,że jest się super skoro gówniarz jest w moim łóżku..

najglupsza baba w polsce-co za jelopa zasuszona

gość, 25-10-10, 15:32 napisał(a):Wspaniała kobieta! Widziałem ją niedawno pod jej blokiem-cud natury! Nieprawda że jest zadumana w sobie-porozmawiała zemną chwilkę, pozdrowiła i jeszcze odjezdzając zatrzymała auto i z uśmiechem pomachała!Kocham Panią!zadumana w sobie?Dwa błędy na raz. Albo zadufana w sobie, co miałaś na myśli, albo zadumana, czyli zamyślona…

gość, 25-10-10, 18:29 napisał(a):ja uważam że ona ma rację, jesli jest się samemu, zawsze czymś chce się ta pustkę zapełnić2 lata temu rozstałam sie z chłopakiem i na początku był płacz, cierpienie.Potem stwierdziłam, że jest mi dobrze samej, że bycie singlem nie jest takie złe, kręciło sie koło mnie wyjątkowo wielu facetów…teraz po 2 latach panicznie boje sie tej samotnosci i chce miec kogokolwiek, byleby tylko miec swiadomosc, że nie jestem sama, ale jak na złosc nikt sie koło mnie nie kręci.Czasami mam wrazenie, ze cały wszechswiat jest przeciwko mnie.I masz racje, odczuwam ogromną pustke, życie nie ma dla mnie sensu, ciagle kombinuje, szukam nowych zajec byleby tylko tą pustke czymś zapełnić…wydaje mi sie, że nigdy sobie juz nikogo nie znajde z kim będe naprawde szczesliwa.Przykre

nie jest zbyt mądra, niestety, albo stety-dla mnie żaden wzór, aktorski,czy inny.

miala dobrego męża to jej odbiło jak facetowi po 40 ce ,zwarjowała dla chłopaczka,który mógłby być jej synkiem na dobrą sprawę…starzejąca się kobieta niekiedy bywa po prostu żałosna w chęci zatrzymania młodości i wmawiania sobie,że jest się super skoro gówniarz jest w moim łóżku…

gość, 25-10-10, 15:25 napisał(a):Niech nie gada głupot, ja jestem singielką i to szczęśliwą, nie potrzebuję faceta i nie mówię tego dlatego że jestem jakaś zdesperowana po wielu nieszczęśliwych związkach bo nie jestem ale mam wokół siebie wspaniałych ludzi, i mogę być szczęśliwa:)Pewnie, że tak – ale nie wmówisz nikomu, że nie byłabyś jeszcze szczęśliwsza będąc w udanym związku. To nie jest tak, że brak drugiej połówki czyni ludzi nieszczęśliwymi, bo nie zawsze tak jest. Na pewno lepiej być samemu, niż z niewłaściwą osobą. Aczkolwiek generalnie prawdą jest, że posiadanie drugiej bliskiej osoby sprawia, że jakoś inaczej patrzy się na tę rzeczywistość, problemy w pracy/głupi ludzie w okół – to wszystko jakoś mniej dotyka, gdy ma się świadomość że gdzieś tam w domu, czeka na Ciebie ten jedyny najbliższy człowiek,

ja uważam że ona ma rację, jesli jest się samemu, zawsze czymś chce się ta pustkę zapełnić

jeszcze nie dotarł ,bo pewnie obecnie jest niemowlęciem:DDim młodszy tym dla Foremniak lepiej…

Aaa pieprzy jak zwykle. Ona nie jest dla mnie żadnym wzorem do naśladowania, żadnym autorytetem a zapodaje te swoje “złote myśli” i poucza jak powinien wyglądać związek kobiety i mężczyzny i uświadamia kiedy jest nieudany. Niech wpierw spojrzy na siebie jaki żenujący wzór daje swoją postawą przez te wszystkie lata i niech nie pieprzy.Albo inne utarte banały: ”kiedy człowiek się boi, trzeba zgodzić się na ten strach, dopuścić go do siebie, oswoić, poprzyglądać mu się. I wtedy przestaje nas obezwładniać.”Każdy lęk (mówię o prawdziwym lęku, nie o jakiejś tam obawie schowanej zręcznie przed światem pod skorupą) obezwładnia. A to czy go się dopuszcza do siebie czy też nie to kompletnie bez różnicy. Jeszcze nigdy przyglądanie się lękowi nie sprawiło że on znikł. To zjawisko które żyje tak naprawdę własnym życiem. A ten kto tego nie pojmuje tzn. że nigdy się nie bał tak naprawdę.

fajna z niej babeczka xd

wiele bym dał by ją jeszcze raz zobaczyc,,,,,,,,,,,,,,,,całuje Pani Małgosiu!

to co mówi jest bardzo sensowne…

mądrze powiedziane

gość, 25-10-10, 15:25 napisał(a):Niech nie gada głupot, ja jestem singielką i to szczęśliwą, nie potrzebuję faceta i nie mówię tego dlatego że jestem jakaś zdesperowana po wielu nieszczęśliwych związkach bo nie jestem ale mam wokół siebie wspaniałych ludzi, i mogę być szczęśliwa:) A OD KIEDY JESTES TAKA SZCZESLIWA SINGIELKA?OD POL ROKU?POZA TYM ONA ODPOWIEDZIALA TYLKO NAPYTANIE ZADANE W WYWIADZIE,JEJ ODPOWIEDZ JEST SUBIEKTYWNA,NIE WSZYSCY MUSZA MYSLEC TAK SAMO PRZECIEZ..

ile masz lat ze taka mila byla dla ciebie chyba z 18

Czyli ona bez faceta żyć nie może, nimfomanka

Niech nie gada głupot, ja jestem singielką i to szczęśliwą, nie potrzebuję faceta i nie mówię tego dlatego że jestem jakaś zdesperowana po wielu nieszczęśliwych związkach bo nie jestem ale mam wokół siebie wspaniałych ludzi, i mogę być szczęśliwa:)

Wspaniała kobieta! Widziałem ją niedawno pod jej blokiem-cud natury! Nieprawda że jest zadumana w sobie-porozmawiała zemną chwilkę, pozdrowiła i jeszcze odjezdzając zatrzymała auto i z uśmiechem pomachała!Kocham Panią!